Dodaj do ulubionych

Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy..

23.02.18, 00:56
"..niech im się żagiel bieli, chłopcom, którzy odpłynęli.." Tamta żeńska/kobieca społeczność .. ehh
Takie, to żywe forum było. Kiedyś. Moderatorem był b.pascal. Użytkownicy byli, się zmyli " z wielu powodów i dla dla smutków wielu.. to se ne wrati. Uwierzycie, że z tego wartkiego forum zawiązywały się przyjaźnie?
To było.. za górami, za lasami.., na 100% przed fejsbuniem.
Obserwuj wątek
    • obrotowy juz dawno wszytko, co mialo rece i nogi... 23.02.18, 10:00
      wyjechalo do Londynu, lub Dublina.

      a niedobitki do Warszawy

      wiej za nimi....

      - ______________________________________
      - gdy wieje wiatr Historii - trzeba wiac razem z nim...
      • mabiwy Re: juz dawno wszytko, co mialo rece i nogi... 23.02.18, 12:49
        super! Nigdzie wyjeżdżać nie muszę. Jestem we właściwym miejscu. Ciebie poniosło. Czy przywiało?
        • obrotowy Re: juz dawno wszytko, co mialo rece i nogi... 23.02.18, 13:44
          super! Nigdzie wyjeżdżać nie muszę. Jestem we właściwym miejscu.

          - ja rowniez no i ?

          Ciebie poniosło. Czy przywiało?

          - przywialo - co tez poradzilem tu innym.
          tylko, ze bylo to 30 lat temu - to dzis nie musze na nic narzekac
          - bo jeszcze wtedy nie bylo tu tloku.
          • mabiwy Re: juz dawno wszytko, co mialo rece i nogi... 23.02.18, 22:24
            Jesteś we właściwym miejscu, no i? No i gitara. Wywiało Cię, a jednak na polskie fora Cię przynosi. Czyli, w tym dla Ciebie właściwym miejscu jakby czegoś brak, mimo upływu 30 lat, braku narzekania, chociaż tam gdzie jesteś - teraz tłok, jak rozumiem, polskojęzycznych.
            • obrotowy tutejsze kobiety sa za nudne... 25.02.18, 06:43
              zeby z nimi rozmawiac, ale zapewniam, ze do czego innego nadaja sie w calej (ich) ROZCIAGLOSCI...

              ERGO: polskie kobiety maja swoj urok (do rozmowy w Internecie - ale do niczego innego)
              - moze to wyssane z tkzw" - mlekiem matki" ?
              • mabiwy Re: tutejsze kobiety sa za nudne... 25.02.18, 22:56
                No jakaż zakamuflowana autoreklama :D. No, mistrz :D
                • obrotowy sam lubiac kobiety 03.03.18, 14:45
                  oferuje kazdej to, co i one lubia - tutejszym usciski i sciski

                  a netowym polskim - pogaduszki bez sensu, czy bezsensu.

                  Tfuj Miszcz
                  obrotowy.

                  • mabiwy Re: sam lubiac kobiety 03.03.18, 22:38
                    megalomania, mistrzu?
                    jakie tam tfuu(j).
                    • obrotowy Re: sam lubiac kobiety 14.03.18, 15:19
                      to sie dzisiaj zwie "asertywnosc" i jak najbardziej jest "trendy"
                      • katinka6 Re: sam lubiac kobiety 14.03.18, 17:46
                        mylisz dwa pojęcia, "miszczu", dlatego o byciu któregoś z nich "trendy" dyskusja [z tobą] jest rzeczywiście bez sensu

                        pa:)
                        • obrotowy dyskusja ze mna? 14.03.18, 18:33
                          atinka6 napisała:
                          dyskusja [z tobą] jest rzeczywiście bez sensu


                          dyskusja ze mna ?
                          ze mna sie nie dyskutuje.
                          - lecz jedynie uprzejmie sie slucha i przyjmuje Moje przeslania do akceptujecej wiadomosci.
                          - a jak sie ma ich juz dosc, to sie wychodzi i przystepuje grzecznie do ich realizacji.
                          • katinka6 oj miszczu, miszczu...:D 14.03.18, 19:58

                            napisał:

                            och gdybyś ty jeszcze [przynajmniej] miszczem był...:D no może pod pewnym względem rzeczywiście nanoodrobinkę jesteś:) dlatego można twoich przesłań uprzejmie posłuchać, "a jak sie ma ich juz dosc, to sie wychodzi [...]" co najwyżej grzecznie:) i robi, co uważa się za stosowne:)





                            > atinka6 napisała:
                            > dyskusja [z tobą] jest rzeczywiście bez sensu
                            >
                            >
                            > dyskusja ze mna ?
                            > ze mna sie nie dyskutuje.
                            > - lecz jedynie uprzejmie sie slucha i przyjmuje Moje przeslania do akceptujecej
                            > wiadomosci.
                            > - a jak sie ma ich juz dosc, to sie wychodzi i przystepuje grzecznie do ich rea
                            > lizacji.
                            • katinka6 Re: oj miszczu, miszczu...:D 14.03.18, 20:01
                              katinka6 napisała:
                              >
                              > och gdybyś ty jeszcze [przynajmniej] miszczem był...:D no może pod pewnym wzglę
                              > dem rzeczywiście nanoodrobinkę jesteś:) dlatego można twoich przesłań uprzejmie
                              > posłuchać, "a jak sie ma ich juz dosc, to sie wychodzi [...]" co najwyżej grze
                              > cznie:) i robi, co uważa się za stosowne:)

                              [bałagan się wkradł w układ tekstu:)]
                              >
                            • obrotowy to sie zwie: - niesubordynacja. 15.03.18, 21:27
                              katinka6 napisała:
                              i robi, co uważa się za stosowne:)


                              to sie zwie: - niesubordynacja
                              i to gorsze , niz asertywnosc..

                              - i za to beda kary w Niebie.
                              • katinka6 Re: to sie zwie: - niesubordynacja. 16.03.18, 18:53
                                obrotowy napisał:

                                > katinka6 napisała:
                                > i robi, co uważa się za stosowne :)
                                >
                                >
                                > to sie zwie: - niesubordynacja
                                to się zwie subordynacja [wobec samej siebie:)] punkt widzenia zależy od punktu rozpatrywania [danej kwestii]
                                > i to gorsze , niz asertywnosc.
                                z punktu widzenia obrotowego na pewno :DDD
                                >
                                > - i za to beda kary w Niebie.
                                czyli jednak MIMO WSZYSTKO Niebo mnie czeka?:DDD hmmm a skąd wiesz, że ten kto miałby przesądzać o mojej winie, nie uzna, ze zrobiłam dobrze? no nie dość że się za miszcza uważasz, tytuły naukowe przypisujesz, to jeszcze jakaś boskość w tle się pojawia [?!] nie do udźwignięcia :DD
                                • obrotowy czeka Cie, czeka... 17.03.18, 18:22
                                  katinka6 napisała:
                                  czyli jednak MIMO WSZYSTKO Niebo mnie czeka?:

                                  - czeka, Cie Corko, czeka... wszyscy jestesmy dziecmi, nawet ci dzis niewierzacy.
                                  - dostana tez miejsce w Niebie, tylko troche dalej od Slonca...

                                  a skąd wiesz, że ten kto miałby przesądzać o mojej winie, nie uzna, ze zrobiłam dobrze?

                                  - naturalnie, ze nie wiem. moje przypuszczenia nie sa wyrokami, moge sie mylic...
                                  - to tylko przypuszczenia vel zyczliwe ostrzezenia...
                                  • katinka6 Re: czeka Cie, czeka... 17.03.18, 20:17
                                    obrotowy napisał:

                                    > katinka6 napisała:
                                    > czyli jednak MIMO WSZYSTKO Niebo mnie czeka?:
                                    >
                                    > - czeka, Cie Corko, czeka... wszyscy jestesmy dziecmi, nawet ci dzis niewierzac
                                    > y.
                                    > - dostana tez miejsce w Niebie
                                    "aktualnie z forum wychodzisz z bolem glowy ;-)


                                    spokojnie, jak na wojnie, Maladaja...
                                    sa tu nadal tacy, ktorzy jak lubili sie smiac z babskiej glupoty, tak lubia sie smiac z niej nadal".
                                    - to jest jedyna (psychiczna) cecha w kobiecie - naprawde urocza...
                                    Poza tym zapewne wspomniana cecha [psychiczna] tez pomoże bo uczynki na jej gruncie stają się łatwiej odpuszczalne, nieprawdaż?:) Prawdaż odpowiem za Ciebie:)

                                    tylko troche dalej od Slonca...
                                    Hmmm... Ale tam może być ciekawiej:)
                                    >
                                    > a skąd wiesz, że ten kto miałby przesądzać o mojej winie, nie uzna, ze zrobiłam
                                    > dobrze?
                                    >
                                    > - naturalnie, ze nie wiem. moje przypuszczenia nie sa wyrokami, moge sie mylic.
                                    > ..
                                    > - to tylko przypuszczenia vel zyczliwe ostrzezenia...
                                    Używasz nieodpowiedzialnie j. polskiego. Forma będą wskazuje na czas przyszły dokonany, a więc przeświadczenie o posiadaniu wiedzy o przyszłych zdarzeniach - no ale ta męska mądrość [psychiczna]...
                                    • obrotowy Re: czeka Cie, czeka... 18.03.18, 00:01
                                      to nie wiedza, to przenikliwosc... = madrosc + intuicja.
                                      • katinka6 Re: czeka Cie, czeka... 18.03.18, 14:20
                                        idziesz jak na sznurku w tym swoim przekonaniu o przenikliwości i głupocie

                                        :)

                                        pa
                                        • obrotowy juz dawno Cie przekonalem... 18.03.18, 18:57
                                          katinka6 napisała:
                                          > idziesz jak na sznurku w tym swoim przekonaniu o przenikliwości....i głupocie


                                          juz dawno Cie przekonalem... do obu tych wartosci...
                                          zatem teraz juz do niczego nie musze.


                      • mabiwy Re: sam lubiac kobiety 14.03.18, 22:43
                        obrotowy napisał:

                        > to sie dzisiaj zwie "asertywnosc" i jak najbardziej jest "trendy"

                        asertywność? Mówisz. Haaa... Ciekawostka. "Trendy"? Od dawna trendy nie jest trendy. Raczej narcyzm. Za autorką - to jest to, tak jak coca-cola. Mogę się mylić. Równie przystający koncept - kompleksy jak i mizoginizm. Do wyboru, do koloru - mistrzu :)

                        dyskusja ze mna ?
                        ze mna sie nie dyskutuje.
                        - lecz jedynie uprzejmie sie slucha i przyjmuje Moje przeslania do akceptujecej wiadomosci.
                        - a jak sie ma ich juz dosc, to sie wychodzi i przystepuje grzecznie do ich realizacji.


                        Nie dopuszczasz dyskusji? Nie dość, że mistrz, to jeszcze autorytarny arcymistrz, flecista z Hameln. Gra na fujarce (hem), wyda dyspozycje a reszta grzecznie przystąpi do realizacji ..
                        Grunt to dobre samopoczucie :D, mistrzu :)
    • wieczornica Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 12:20
      Ciekawe gdzie ci prawdziwi mężczyźni, którzy nie zachowują się jak "Żuraw i czapla" ...
      • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 12:50
        W bajkach?
        • wieczornica Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 14:19
          Tu się zgodzę.
          • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 22:25
            a wiesz, że to działa w obie strony?

            Masz nastrojowy nick.
            • rudka-a Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 22:40
              mabiwy napisał:

              > "..niech im się żagiel bieli, chłopcom, którzy odpłynęli.." Tamta żeńska/kobiec
              > a społeczność .. ehh
              > Takie, to żywe forum było. Kiedyś. Moderatorem był b.pascal. Użytkownicy byli,
              > się zmyli " z wielu powodów i dla dla smutków wielu.. to se ne wrati. Uwierzyc
              > ie, że z tego wartkiego forum zawiązywały się przyjaźnie?
              > To było.. za górami, za lasami.., na 100% przed fejsbuniem.

              Pascal miał mnóstwo pracy ;) machał nożyczkami zawzięcie, dzisiał byłby bezrobotny, bo forum ledwo zipie. Wielu poirytowanych rządami admina poszło na fora prywatne.
              Dobre to czasy były, mimo wszystko...dzisiaj sa wspomnieniem....
              :)
              • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 23:08
                wiesz swoje. Moja prawda nie musi być mojsza niż twojsza. Zgoda, że to forum, jak wiele innych ledwo dycha. Na pewno już nie siłą dawnego rozpędu. Nie mam doświadczeń z ciachaniem wątków/ postów. Może za moich, odległych czasów takiej potrzeby nie było. Forumowicze na ogół lubili się, albo omijali szerokim łukiem. Netykieta nie była hasłem a praktyką. Dysputy miały charakter merytoryczny, nie hejtu. Nie brakowało też kręgów, które wyraźnie się szukały, wędrowały za sobą w poszczególnych wątkach. Potem rzeczywiście przyszedł czas na fora prywatne, dla TWA (czytaj Towarzystwo Wzajemnej Adoracji). Ciekawy forumowo czas. Tak, to dobre, ciekawe czasy były. Bez mimo wszystko :). Dzisiaj.. bez komentarza .
                • rudka-a Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 23:34
                  Coś tam wiem, bo pierwsze kroki stawiałam właśnie tu...chyba 12 lat temu. Rzeczywiście, tutaj poznałam fajnych ludzi i powodem ingerencji admina była zbyt często wtrącana prywata i kontrowersyjność /nazwijmy to tak/ innych. Tak, jak napisałeś..nie zawsze dyskusja była merytoryczna, ale działo się. Wrzało na forum, gdzie nie zajrzałeś, tam życie forumowe toczyło sie wartko. Podobno wszystko ma swój czas...dlatego szczerze mówiąc...nie przewiduję, że dawne czasy odrodzą się znów :)
                  • konwalia55 Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 23:53
                    :)
                    • rudka-a Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 23:59
                      konwalia55 napisała:

                      > :)

                      Przynajmniej można powspominać "jak to onegdaj było" :)
                  • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:01
                    ha :), to ja starszak forumowy jestem :) Narodziny na tym forum, niemal 2 lata wcześniej niż Ty, przez przypadek, od wątku derducha - Zamienię żone na psa, może być wściekły. Najpierw rozbawiony czytacz, bez wiedzy jak działa forum. Potem dopadł mnie i wziął jak swojego, wręcz przesadny zachwyt tą formą komunikacji, forumowiczami. Było, minęło. Podobnie jak Ty nie spodziewam się ani nie oczekuję reaktywacji.. Było, a jednak żal :)

                    Gdzieś się mijaliśmy w tym wircie.
                    • rudka-a Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:15
                      mabiwy napisał:

                      > ha :), to ja starszak forumowy jestem :) Narodziny na tym forum, niemal 2 lata
                      > wcześniej niż Ty, przez przypadek, od wątku derducha - Zamienię żone na psa, mo
                      > że być wściekły. Najpierw rozbawiony czytacz, bez wiedzy jak działa forum. Pot
                      > em dopadł mnie i wziął jak swojego, wręcz przesadny zachwyt tą formą komunikacj
                      > i, forumowiczami. Było, minęło. Podobnie jak Ty nie spodziewam się ani nie ocze
                      > kuję reaktywacji.. Było, a jednak żal :)
                      >
                      > Gdzieś się mijaliśmy w tym wircie.

                      Twój nick znam od początku :) kiedyś bardzo aktywny. Na początku, przez chwilkę byłam czytaczem, a potem rzuciłam się w wir pisania. Trochę przesadziłam z tym rzucaniem się, bo...zanim zmajstrowałam komentarz, to już 20 innych było i wskakiwał nie zawsze tam, gdzie powinien...ale trening czyni mistrza ;) żal, bo działo się, na pewno zastoju nie było.
                      gdzie ci mężczyźni? zrezygnowali, pochłonął ich real...można dopisać ;))
                      • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:28
                        podobnie było :) akcja - reakcja a w międzyczasie dziesiątki innych postów. Taki słowny ping-pong, sama intelektualna przyjemność :). Ale były też wątki, przy których warto było się zatrzymać. Nieśpiesznie. Ot dla samej przyjemności obcowania z tematem i wypowiadaczami.
                        Real - nie ma nic ważniejszego. Tamten wirt był odskocznią, rozrywką , frajdą, miarą , satysfakcją, zadowoleniem. Czekało się na reakcję wybranych respondentów. Teraz - jest jak jest :)
                        • rudka-a Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:36
                          Przyjemnie było usiąść przed monitorem i prześledzić forum, co też działo się w czasie, gdy real wciągnął. Dużo tego było, ta karuzela kreciła się non stop. Komentarze sypały się, czasem jakiś spór z powodu odmienności zdania, ale było super :))
                          Teraz, to już na oparach fora lecą...jeszcze dyszą, ale to już nigdy nie będzie, jak kiedyś...

                          Jestem optymistką, ale nie aż taką :))
                          • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:52
                            rzadko na fora zaglądam. Nie mogę odżałować SZPILEK, chociaż mam wrażenie, że były ustawką, za to jak trafioną :) , bo i niezwykle błyskotliwa adminka - twardy cukierek, była swoistym magnesem. Bez niej, mimo atencji dla innych forumowiczów i satysfakcji z wymiany myśli forum zaschło.
                            Mam też przyjemność wspomnienia o nickach, które rozmówców ciągnęły w górę, bo tak wysoko stawiały poprzeczkę wzajemnych kontaktów. Sama przyjemność. Kirkwall - prawdziwy ośmiotysiecznik :)
                            • rudka-a Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 10:26
                              SZPILKI, jasne, że pamiętam. Rozkreciły się dzięki uporowi twardego cukierka. Bywała, pisała, dopiero później pojawili się forumowicze. To był strzał w dziesiątkę. Trzeba przyznać, że ciągneła forum na przyzwoitym poziomie. Miała w sobie jakąs charyzmę. A później pojawiała się sporadycznie, aż w koncu przestała. Mimo chęci niektórych piszących, nie było to już to, co kiedyś. W tamtym czasie chyba nikt nie zastanawiał się, czy było ustawką. Było fajnym miejscem do pogadania. Dzisiaj, z bagażem doswiadczeń forumowych patrzy się na pewne sprawy inaczej. :) z pewnością część nicków z tamtego czasu jeszcze istnieje, uśpione na dobre..jak w życiu - coś się zaczyna, coś się kończy :)
                              • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 25.02.18, 22:58
                                Masz rację - wszystko ma swój czas. Ale.. (parafrazując) można żałować róż, gdy nie płoną lasy ;)
                                • rudka-a Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 26.02.18, 15:47
                                  Niestety :) może nadszedł czas, że wszystko zostało powiedziane /napisane/, nastąpiło swoiste 'zmęczenie' materiału, wkradła się nuda z..przeforumowania, lub zapał ostygł ;)
                                  Podobno wraca się w ulubione miejsca, choćby po latach... czy dotyczy to forum?..hm.....:)
                                  nie za bardzo ma kto pchać te karuzelę :)
                                  • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 02.03.18, 22:49
                                    e tam, nie .. nie"nadszedł czas, że wszystko zostało powiedziane /napisane/, nastąpiło swoiste 'zmęczenie' materiału, wkradła się nuda z..przeforumowania, lub zapał ostygł.." , to raczej zmiana pokoleniowa, a co za tym idzie - sposobów komunikacji. Sam, kiedyś zachłysnąłem się forum, odskocznią od realu, a jednocześnie możliwością kontaktu z wyjątkowymi osobami, z którymi mogłem spiknąć się tylko w wircie.
                                    Co do powrotów. Nie odgrzewam kotletów znajomości, ale i w realu i w necie lubię wracać tam, gdzie byłem już. Taka fanaberia :)
            • wieczornica Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 23:58
              mabiwy napisał:

              > a wiesz, że to działa w obie strony?
              >

              Nie zawsze.
              To świadczy o niedojrzałości emocjonalnej i trudzie z wyborem świadomej decyzji.
              Choć ja już dokonałam wyboru.
              • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:07
                Dokonałaś? Ok. Możesz pogratulować sobie dojrzałości, umiejętności wyboru. Masz pewność, że to wybór najlepszy z najlepszych?
                • wieczornica Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:20
                  Nie wiem czy najlepszy (i raczej nigdy się tego nie dowiem), ale z pewnością racjonalny i rozsądny. Najważniejsze jest, żeby być na stabilnym gruncie.
                  • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:32
                    czyli cytujac mistrza - zmierzyłaś siły na zamiary, nie zamiar podług sił.
                    Stabilny grunt albo zamki na piasku.. co, komu potrzeba.
                    • wieczornica Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:52
                      Raczej kwestia tego, że cel wypalił się i przestał być kuszący. Dalsze wkładanie sił byłoby marnotractwem, głupotą.
                      Ważne, żeby też umieć rozstać się z tym co było (lub miało być, lecz nie doczekało dnia spełnienia) i iść dalej. Przede mną nowe cele.
                      • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:53
                        powodzenia
    • konwalia55 Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 23.02.18, 23:50
      Uwierzycie, że z tego wartkiego forum zawiązywały się przyjaźnie?
      To było.. za górami, za lasami..


      Uwierza tylko ci, ktorzy byli wtedy na tym forum, mabiwy.
      A im wiecej bedziesz teraz pisal, tym bardziej "wkreca" Cie w trollowanie i zahejtuja, moze nawet przeczytasz, ze jestes mna, a mnie napisza, ze jestem Toba :P Takie czasy nastaly... forum niby publiczne, ale mocno kontrolowane przez grupke ciagle tych samych ludzi o jedynie slusznych pogladach. Przykry sposob wypowiadania sie, nierzadko zlosliwa forma i tresci i wkladanie Ci w usta slow, ktorych nie wypowiedziales. Tak wiec, zamiast znanego nam sprzed lat relaksu i spedzania milych chwil w milym gronie - aktualnie z forum wychodzisz z bolem glowy ;-)
      • mabiwy Re: Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. 24.02.18, 00:13
        nie będę pisał zbyt wiele i za często. Teraz nie mam takiej potrzeby. Nie ma też dla mnie znaczenia co, kto sobie o mnie wymyśli. Za to wspomnienia forumowe mogę i będę sobie hołubić na swój własny sposób, z pewnością bez bólu głowy a właśnie ze słuszną, jak dla mnie, atencją i przyjemnością.
      • obrotowy spokojnie, jak na wojnie, Maladaja... 15.03.18, 20:53
        konwalia55 napisała:
        aktualnie z forum wychodzisz z bolem glowy ;-)


        spokojnie, jak na wojnie, Maladaja...
        sa tu nadal tacy, ktorzy jak lubili sie smiac z babskiej glupoty, tak lubia sie smiac z niej nadal.
        - to jest jedyna (psychiczna) cecha w kobiecie - naprawde urocza...
    • mabiwy jak dla kogo? 01.04.18, 23:46
      akunesku napisał(a):
      > Jak dla kogo urocza :)

      dla fanfantulipanów gawędziarzy na uchodźstwie. Taki styl netowych maczo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka