Dodaj do ulubionych

ja ją kocham a ona chce usunąć!!

IP: *.crowley.pl 05.11.04, 10:56
j.w. Test wyszedł pozytywny, ona chce kasę na zabieg, ja powiedziałem że się
z nią ożenię a ona to ignoruje, to co to za kobieta? Niewielu jest teraz
takich facetów co zgadzają się na taką zmianę życia, ja zrobiłbym dla niej
wszystko. To co skoro ona tak się zachowuje uważam że powinna sama zapłacić
za tę swoją skrobankę jak tak stawia sprawę (mówi że nie ma kasy i to możliwe
bo jeszcze studiuje i nie jest z bogatej rodziny) a ona się oburzyła i mnie
zwyzywała... postanowiłem powiedzieć jej rodzicom może oni ją od tego
odciągną? ja nie będę płacił za zabijanie mojego dziecka... a może skoro ona
go nie chce (to była wpadka) to mnie nie kocha? już nie wiem co mam zrobić,
jak ją przekonać?! Kobiety jak to z Wami jest?
Obserwuj wątek
    • Gość: P Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 11:48
      Nie pomyślałeś o tym, że ona nie chce z Toba ślubu bo jej nieodpowiadasz jako
      kandydat na męża? Co Ty sobie myślałeś, że jeśli nie ma wielu "takich facetów
      co zgadzają się na taką zmianę życia" (co za bzdura, jej ich mnóstwo) to z
      wdzięczności, że się z nią ożenisz będzie klaskała uszami? Moim zdaniem kobieta
      nie chce ślubu bo nie uważa Cię za odpowiedniego kandydata na męża, po prostu
      wg niej sie nie nadajesz. Ale głupota jest to,że chce usunąć ciążę.Zupełnie
      nierozsądna ale cóż, jej decyzja.
      • Gość: redbull Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.crowley.pl 05.11.04, 13:01
        ona mówi że chce być ze mną ale nie może i nie chce sobie 'pozwolić ' teraz na
        dziecko... ale ja już nie wiem, to kiedy?? ja mam już 30... ona 23
      • Gość: brzęczyszczykiewic Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: 80.53.160.* 05.11.04, 20:00
        Ty głupia flondro!!!!!!!!! Myślisz że w przyszłości dziecko nie będzie chciało
        poznać biologicznego ojca pezecież nie jest alkoholikiem ani rozwodnikiem ale
        nie pomyślała żeby z nim nie iśc do łózka!!!!!!!!! Nie wzięła pod uwagę
        konsekwencji takiego czynu Nie bierzesz pod uwagę jak tan facet się czuje w
        końcu on też ma coś do powiedzenia może chce go złapać na alimenty Należaloby
        się wpierw zastanowić nad takimi wypowiedziami a dopiero póżniej chlapać na
        forum i mysleć tylko jajnikami
      • password01 Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 06.11.04, 20:55
        Ewentualnie dziecko nie jest jej na rekę teraz. Autor napisal ze pannan studiuje.
    • szeki Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 05.11.04, 11:54
      To ma fajnie.Ja znam taka historie :Ona go kocha ,bardzo chciala dziecka,sa
      malzenstwem.Kiedy zaszla w ciaze to on jej kazal usunac bo nagle okazalo sie ze
      jest za stary na dzieci.....
      • laurka-1 Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 05.11.04, 13:08
        kurcze trudna sprawa , z dziewczynami jest rózniee ja urodziłam moją Sarkę w
        wieku 22 lat i jest dla mnie wszystkim tez skończyłam szkole miałam iśc do
        pracy i to takiej super no a tu test pozytywny z początku mała załamka
        następnie otrzezwienie i trzeba było sobie radzić a dzisiaj kiedy chce dalej
        sie uczyć mam super prace i mała w domku to chyba też bym się nie zdecydowała
        na dzidzie sama nie wiem .
    • Gość: ... Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 05.11.04, 13:07
      to z kim ty sypiasz
      • Gość: redbull Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.crowley.pl 05.11.04, 13:11
        z Najwspanialszą Kobietą jaką spotkałem!!!
        • lenka.1 Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 05.11.04, 14:26
          Wiadomość o ciąży to może byc dla niej szok...
          Poza tym, wtedy rzeczywiście się ma hustawkę nastrojów i zmiany hormonalne w
          organizmie. Trzeba ją wesprzeć. Zapewnić ją o opiece itp.itd. Pomóc jej
          zaplanować to i owo, szkołę, opiekę nad dzieckiem... Popróbuj. Niech się czuje
          bezpiecznie.
          Manewr z rodzicami jest słuszny wg mnie, chociaż ona na pewno nie będzie
          zachwycona....

          Inna sprawa, że byc może w roli męża widziałaby jednak kogoś innego... Może ma
          w głowie wizję jakiegoś królewicza z bajki. ;) Tego niestety to ja nie wiem.
          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: darek Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.home.cgocable.net 10.11.04, 05:23
            a czy komus nie przyszlo do glowy, ze ta WPADKA to nie tylko jej wpadka i ze ona
            sama nie zrobila sobie dziecka??? do tego tanga trzeba dwojga.
            gdyby to facet nie chcial, no to byloby w porzadku, poszedlby sobie w sina dal i
            OK. Ale on chce, i jeszcze podkresla, jak to malo takich "uczciwych" jest, jaki
            to on dobry... no i w koncu kiedy ma miec potomstwo, jak juz ma 30 lat?!
            No i swietnie, zaproponuj dziewczynie, ze zajmiesz sie calym tym balaganem,
            ktorego razem sie dorobiliscie, bedziesz pomagal we wszystkim, umozliwisz jej
            skonczenie studiow itd itp. Moze wtedy sie zgodzi na slub, jak z twojej strony
            padna konkrety, a nie - a wyskrob sie sama, skoros taka!
    • kraksa2 Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 05.11.04, 14:29
      > ja nie będę płacił za zabijanie mojego dziecka...

      No to masz odpowiedz... Dla mnie to jedyny i niepodwazalny argument.
      A probowaliscie na spokojnie ze soba pogadac? Nie wiem nic wiecej oprocz tych
      paru lakonicznych zdan, ktore napisales, wiec nie podejmuje sie doradzania.
      Pzdr
      • Gość: redbull Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.crowley.pl 05.11.04, 15:11
        jest tak, że ona nie chce dzieci i już, boi się, mieszka z rodzicami i w ogóle
        chciała znależć pracę żeby się wyprowadzić bo nie można z nimi wytrzymać /tzw.
        patologiczna rodzina/ i wiadomo że nie będą jej utrzymywać, a tu nagle wpadka -
        liczyłą że po prostu pozbiera kasę albo ja jej pomogę i na 100% usunie... tak
        twierdzi. Jest jej żal że sama nie może się pozbierać a tu jeszcze dzieciak...
        wścieka się gdy mówię że jakoś damy radę... sam się boję ale ona jest dla mnie
        wszystkim, wszystkim...
        • Gość: x pomoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 20:39
          A może warto redbullu, by ona pogadała z jakimś mądrym terapeutą? Pewnie jest
          ona teraz ostro zagubiona i być może rozmowa z kimś spoza układu
          (facet,rodzice) pomoże jej dostrzec co dla niej jest ważne i podjąć decyzję,
          która nie będzie impusywna.
          Ty też możesz z kimś takim pogadać.
          Trzymaj się!
        • Gość: sol_bianca Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 22:59
          Gość portalu: redbull napisał(a):

          > jest tak, że ona nie chce dzieci i już, boi się, mieszka z rodzicami i w ogóle
          > chciała znależć pracę żeby się wyprowadzić bo nie można z nimi wytrzymać /tzw.
          > patologiczna rodzina

          To może być wytłumaczenie. Jeśli ma problemy z rodzicami, może obawiać się
          założenia własnej rodziny. A może to rodzice namawiają ją na aborcję? Albo boi
          się, że dziecko utrudni jej usamodzielnienie się. Czy jesteś w stanie utrzymać
          was i dziecko, czy macie (albo raczej: ty masz, bo ona studiuje) dość pieniędzy,
          by wyprowadziła się od rodziców? Wychowywanie dziecka, jeśli trzeba być na
          garnuszku u rodziców, a rodzina jest, jak mówisz, patologiczna, to faktycznie
          kiepski pomysł.
        • Gość: itut re> IP: *.lodz-zubardz.sdi.tpnet.pl 09.11.04, 23:57
          kurcze, mialaby w Tobie oparcie, jestes starszy
          moze po prostu wykarz sie ty cierpliwoscia, doswiadczeniem, dorosloscia jakas
          taka pewna..
          pwtarzaj ze kochasz, ze chcesz, i ja i dziecko..
    • kvin_n Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 05.11.04, 15:30
      jeśli ją naprawdę kochasz to uszanuj jej wybór! jak myślisz to że nie dasz jej
      na to pieniędzy ją zatrzyma?? chcesz siłowych rozwiązań? w najlepszym razie
      właśnie za to Cię zostawi!! pomyśl o JEJ potrzebach... miłość nie polega na
      zaspokajaniu tylko własnych potreb! łatwo mówić jeśli to nie dzieje się w
      Tobie, a ona nie ma już wpływu na własne ciało!
      • Gość: a Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.umsl.edu 09.11.04, 21:53
        Bzdura! Czy wg Ciebie miłość to zabijanie dziecka!
        • kvin_n Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 10.11.04, 01:41
          a co.../czyżby/ jakiś klerykałku? obrońco nienarodzonych... wstydziłbyś się
          wciskać kit sam nie mając pojęcia, bo tak naprawdę nigdy nie będąc w temacie...
          na dysputy z tobą szkoda klawiatury
    • janek.usa Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 05.11.04, 16:05
      madra ona glupi ty, trafil jej sie ciec. Wspolczuje.
    • p-iotr Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 05.11.04, 16:14
      Chyba nie bede sie tu wypowiadal, bo brzydkie slowa cisna mi sie na usta. I to
      bynajmniej nie tylko pod adresem Twojej dziewczyny, panie Redbull.

      :/
    • Gość: Alis Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.media4.pl 05.11.04, 17:52
      Wg. mnie to jest tak: Dziewczyna zaszła w ciążę i po prostu jest
      wystraszona...w końcu zmieni się jej całe życie! Boi się....może rodziców, ich
      reakcji...? Jak pisałeś nie jest za bogata i boi się czy da radę skończyć
      szkołę a co dopiero wychowywać dziecko. To, że nie chce ślubu to też
      strach....nie napiszę, że Cię nie kocha, bo tak nie jest, skoro byliście razem.
      Może boi się, że ona jest o tyle młodsza od Ciebie? W sumie to nie powinno
      przeszkadzać-mój tato jest o 11lat starszy od mojej mamy :) Jak ktoś napisał
      wcześniej- musisz zapewnić ją, że będziesz się nimi opiekował, musi czuć, że
      jest bezpieczna, kochana i może na Ciebie liczyć. Porozmawiaj z nią....jeśli
      nie będzie chciałą słuchać, to chyba dobry pomysł powiedzieć rodzicom.
      Powodzenia
      • Gość: mia Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 20:46
        podziwiam cie bo niewielu dzis takich jak ty. sprobuj przekonac ja ze razem
        pokonaie problemy.to rowniez twoje dziecko i ty tez masz cos do powiedzenia.
        ona nie ma prawa zabijac twego dziecka, walcz o nia i o dziecko...
        • Gość: brzeczyszczykiewic Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: 80.53.160.* 06.11.04, 20:54
          Calkowicie Panią popieram! Oby opatrznośc boska nie ukarała ją za to co robi
          powinna dziękowac za to że mo u boku faceta na którego w przyszłości może
          liczyć będzie miała ojca dla dziecka a nie tkwić w glupocie
          • Gość: c.kapturek Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:00
            popieram, j/w spróbuj kolejny raz porozmawiać z dziewczyną, dla dobra dziecka.
            powodzenia.
      • Gość: marta45 Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.amwaw.edu.pl 10.11.04, 10:05
        z tymi rodzicami to bym nie przesadzała.... jest pełnoletnia i dlaczego rodzice
        mają za nią decydować..... zwłaszcza w rodzinie patologocznej.. nie ma nic
        gorszego niż macierzyństwo nie w porę... dla niej, dla związku i dla dziecka
        też.....
    • password01 dej jej kasę 06.11.04, 20:52
      Bo sie jeszcze rozmyśli
      • Gość: brzeczyszczykiewic Re: dej jej kasę IP: 80.53.160.* 06.11.04, 20:57
        Password0111111 !!!!!!!!!!!
        Szkoda ze z toba nie poszli na skrobankę bo byś takich bzdur nie pisal!!!!!!!!
        • password01 Re: dej jej kasę 06.11.04, 21:03
          Moim zadniem jak chce usunąć i skończyc szkołe to jej prawo. Autor pisze że ma
          30 lat a ona 23. Może dziewczyna chce coś w życiu osiągnąc zanim zacznie sie
          rozmnażać . dzisiaj trudno o prace , a tym bardziej dla matki z malym dzieckiem.
          • Gość: c.kapturek Re: dej jej kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:06
            zalezy na jakiego trafi lekarza, bo moze potem mieć problemy z ponowna ciążą :((
            • password01 Re: dej jej kasę 06.11.04, 21:08
              teraz to nawet RU486 by pomogło
              • Gość: c.kapturek Re: dej jej kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:12
                www.wandea.org.pl/aborcja/ru486.htm
                aborcja nie jest wyjściem, jeśli kogoś nie stac na utrzymanie dziecka, to niech
                odda do adopcji. nawet nie wiesz co mówisz.........
                • password01 Re: dej jej kasę 06.11.04, 21:20
                  ja nie pisze że aborcja jest dobra tylko że rodzice mają do niej prawo.
                  Powinni podjąc decyzje czy chcą tego dziecka czy nie To ich sprawa Ale
                  gadanie w stylu nie dam kasy na zabicie mojedo dziecka to mnie wku.. . Gość
                  nie liczy sie ze zdaniem panny , on chce tego dziecka a co ona o tym mysli to go
                  g... obchodzi
                  • Gość: c.kapturek Re: dej jej kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 23:21
                    "guzik z petelką", a nie mają prawo do aborcji.
                    mogłabym używać wulgaryzmów, piszac ten post, ale po co, jak i tak to nic nie
                    da, bo to jak sie potoczy sprawa nie bedzie zależne od pisanych tutaj postów.
                    w tej sprawie, nie ma czegoś takiego jak "zdanie panny" czy "zdanie chłopaka",
                    jest sprawa życia i śmierci, a w tych sprawach ludzie nie decydują. dziecko to
                    nie choroba, guz, który można ot tak usunac z organizmu, i zyc dalej.
                    dziecko ma prawo do ochrony zycia. co z tego, że dziewczyna studjuje, może
                    donosic ciąże, i kontynuowac studia, nie ona pierwsza i ostatnia, a jesli nie
                    ma warunków, chyba godniejszym czynem bedzie oddać dziecko komuś kto nie może
                    miec dzieci. jeśli ona studjuje, to jest na tyle inteligentna osobą, że chyba
                    wie o takich wyjściach.
                    zresztą, są przecież metody zapobiegania ciaży, jesli już, wiec nie byłoby
                    dramatu, gdyby od poczatku ich użyto. (mnie przynajmniej wku... jak ktoś sie
                    pierd....., a potem lament z ciążą)
                    mam nadzieję, że dziewczyna posłucha chłopaka, i zapomni o aborcji.
                    jeśli nie, to niech sama walczy potem z własnym sumieniem, bo nie wiem jak
                    spojrzy sobie w oczy.
                    • Gość: joe Re: dej jej kasę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.11.04, 11:00
                      Kapturek masz swieta racje!!!
                      Nie rozumiem glupoty mlodych ludzi. Czy was nikt nie uswiadamia??? Przeciez to
                      nie problem kupic prezerwatywe czy zazywac tabletki, teraz naprawde jest duzo
                      srodkow antykoncepcyjnych. Wszyscy szukaja latwego wyjscia, a przeciez oddajac
                      dziecko do adopcji to dwa szczescia na raz. Wydanie dziecka na swiat i
                      obdarowanie rodziny, ktora o tym marzy.
                  • Gość: a Re: dej jej kasę IP: *.umsl.edu 09.11.04, 21:58
                    Rodzice powinni podjąć decyzję wcześniej i robić tak, by w ciążę nie zajść.
                    Teraz to już jest tylko zabijanie człowieka i nikt nie ma do tego prawa. To już
                    nie jajeczko, ale człowiek.
                    • password01 Re: dej jej kasę 09.11.04, 22:46
                      100% środki antykoncepcyjne ? Chyba nie ma takich. Jak wpadli to co mają zrobić
                      ? Niech sami podejmą decyzje ale niech ten koleś nie naskakuje tak na tę
                      dziewczyne, tylko dlatego ze ona nie chce tego dziecka
    • Gość: mia Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 21:29
      rodzice nie maja prawa do odbierania zycia dziecku. lepiej niech urodzi i odda
      do adopcji bo pozniej nie pozbiera sie z wyrzutami sumienia do konca zycia.
      mowicie o uzuciach kobiety, ale jest jeszcze ojciec, ktory nie chce by dziecko
      ktore jset juz na swiecie ( choc w brzuchu) pozbawiono zycia. i to jest
      piekne , ze mezczyzna poczuwa sie do odpowiedzialnosci w przeciwienstwie do tej
      kobiety. piec minut przyjemnosci za ktore to dziecko placi najwyzsza cene-
      ZYCIE.
      • yvona73pol Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 06.11.04, 23:25
        skad wiesz, ze tylko piec minut? ;)))
        a powaznie - musicie przegadac kupe czasu, bez klotni, przedstawcie swoje
        argumenty, ciezko bedzie...
        na przyklad - ona dopnie wwego - ty juz bedziesz miec to w pamieci i moze ci
        sie w ogole odechciec kontaktow, ew. bedziesz ja nieswiadomie "karal" za to;
        ty wygrasz - ona moze miec do ciebie wielki zal, zwiazek sie sypnie, dziecko
        zacznie miec "patologiczna" rodzine i historia sie powtarza...
        tak, ze nie wiem, co doradzic....
    • Gość: ksz50 Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:30
      redbull gratuluję postawy broń swojego dziecka
    • Gość: samotnik Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!!MOJA USUNEŁA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 17:08
      Przeżyłem to samo.To było juz prawie trzy lata temu, byismy jeszcze dokładnie rok i odeszła. współczuje ci bo ja sie z tym nie moge pogodzić i od tamtego czasu już nic nie jest takie jak kiedyś, nie ma kolorów, wszystko jest czarno-białe. Czasem za Nia tesknie, czasm mi sie sni. Totalna załamka, nawet studia zawaliłem przed samą obroną, wpadłem w niezły ciąg alkocholowy, na szczęście już z tego wyszedłem. Pozostały tlko wspomnienia i jej obraz powracajace codzień, i pieprzone pytanie "Dlaczego??" Chyba już tak będzie wciąż. No i nie ma już wiary w prawdziwą miłość o której mnie wtedy zapewniała, chodząc pokryjomu z mamą po znajomych lekażach.. Nie umiem wyrazić tego co po tym czuje, pewnie miała prawo do takiej decyzji, cóz to ona miała w sobie to dziecko... teraz mam 326 lat i nie wierzew miłośc. Więc walcz o nią do końca, albo zostawto jak najprędzej i zapomnij, choć to jest cholernie ciężkie... Powodzenia Stary.
      • Gość: samotnik Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!!MOJA USUNEŁA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 17:11
        jakbyś chciał pogadać napisz killas@poczta.onet.pl
      • Gość: Trutka Niezle sie trzymasz jak na 326 lat! IP: 195.217.253.* 10.11.04, 11:19
    • Gość: Adam Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: 208.31.45.* 09.11.04, 17:12
      Chlopie, proste rozwiazanie. Wez ja do adwokata, niech sie zrzeknie praw
      rodzicielskich do dziecka przed porodem, a jak ono sie urodzi to go wychowasz
      sam. W koncu poznasz kogos wartosciowszego i ulozysz sobie zycie. Nie dawaj sie!
    • Gość: pochwała_graya daj jej tą kasę IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.11.04, 17:18
      Weź pod uwagę to, że to ona będzie musiała przez 9 m-cy nosić ciążę, nie mówiąc
      już o tym co po tym. Może po prostu nie czuje się gotowa. Jeżeli nie chce tego
      dziecka, a je urodzi bo np. nie będzie miała kasy na zabieg, będzie miała urazę
      do niego do końca życia. Dziecko to rewolucyjna zmiana, żeby mieć dziecko
      trzeba być przekonaną/przekonanym na 100%.

      Poza tym nie zabijanie, tylko aborcja; nie dziecko, tylko płód.
      Uszanuj jej prawo, jej autonomię i daj jej tą kasę. W przeciwnym wypadko możesz
      jej spieprzyć życie.
      • Gość: anika Re: daj jej tą kasę IP: *.crowley.pl 09.11.04, 17:32
        nie zgadzam sie; wcale nie trzeba byc przekonanym na 100% Zdarza sie ze czlowiek nie jest, a jednak po urodzeniu mu sie diametralnie odmienia. Tu nie ma zadnej reguly.
        A co do praw nas - kobiet:
        jesli my kobiety chcemy, aby mezczyzna pozniej angazowal sie w wychowanie dziecka, pomagal, karmil, przewijal, kapal itp itd, to chba wypada uznac od poczatku ze to tez jest jego dziecko? Nie moze byc tak: jak aborcja, to decyduje tylko kobieta, a jak obowizki wychowawcze to juz oboje maja je podejmowac. Jesli dziecko to tylko sprawa nasza, kobiet, to konsekwentnie zostawmy mezczyzn w spokoju i nie angazujmy ich pozniej przy dzieciach...
      • Gość: krzys Re: daj jej tą kasę IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.pl 09.11.04, 17:36
        tak na marginesie - płód to taki wczesny etap rozwoju .... no czego ???
        uczą o tym na biologii w szkole.
        • Gość: formerA27 Nie dawaj kasy IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 17:51
          Jak chce usunac to niech sama placi. W imie czego masz jej te "skrobanke"
          sponosorowac - skoro tej decyzji nie akceptujesz. Jesli usunie, to gwarantuje,
          ze Wasz zwiazek nie przetrwa i ze przestanie byc najwspanialsza dla Ciebie
          kobieta. Znam dwie takie pary, gdzie partnerzy mieli inne opcje na temat
          ciazy. W obu przypadkach wygrala opcja aborcyjna i tych zwiazkow juz nie ma.

          A swoja droga to ona ma za dobrze w zyciu,ze ma takiego faceta, ktory chce byc
          wsparciem, slub oferuje itd, a ona ma to w dupie i chce sie wyskrobac. Wiele
          kobiet ma odwrotny problem, gdy faceci nalegaja na aborcje i te kobiety czuja
          sie wtedy takie wyalienowane.
          • Gość: Trutka Jasne, udupic kobite! IP: 195.217.253.* 10.11.04, 11:41
            Jasne, zaszczuc babe i niech sobie nie mysli ze ma jakiekolwiek prawo decydowac
            o wlasnym zyciu. Do garów i dzieci rodzic. Studiów jej sie zachcialo, phi.
            Ale ty jestes ciemny, niestety jak spora czesc naszego spoleczenstwa..
      • iwa11 Re: daj jej tą kasę 09.11.04, 17:49
        Właśnie dziecko,a nie płód, pochwała, nie widzisz, że dla ojca jest dzieckiem?
        Spróbuj to uszanować na równi z uszanowaniem prawa kobiety do 'aborcji'. To się
        nazywa 'prawa rodziców'. Ciekawi mnie, czy masz dzieci ?
    • magda9911 Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 09.11.04, 17:49
      niech urodzi i odda Tobie dziecko.daje 99 prcent ze nie bedzie go chciala potem
      oddac i bedzie to jej najwiekkszy skarb.pogadaj z jej rodzicami.moze sie ich
      boi? ale musisz to zrobic!!!!!!!! ja ostatnio tez mialam taka sytuacje.(na
      szczescie nie jestem w ciazy)jestes zlotem bo moj facet pewnie chcialby dziecka
      ale nie chcialby slubu,bo jest sraszna sknera,nie umie sie zaangazowac jest
      nieczuly....ehh i ze ja go kocham.......
    • Gość: agnes Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 18:14
      a ja oddalabym wszystko, zeby byc w ciazy...
      • Gość: ewka nie trzeba byc przekonanym na 100% IP: *.iscnet.pl 09.11.04, 18:42
        mi i mojemu pratnerowi przydarzyla sie wpadka po 10 latach mimo ze ginekolodzy
        twierdzili ze dzieci bede mogla miec po dlugotrwalej terapii hormonalnej. mimo
        ze de facto nie bylismy juz razem - rozstalismy sie wlasnie dlatego ze on nie
        chcial sie na ta terapie zdecydowac - nie chcial miec dzieci po prostu. kiedy
        okazalo sie ze jestem w ciazy pozstanowilismy jednak byc razem. ciaza wlasnie
        sie konczy i ciagle jestesmy. a on - wielki przeciwnik dzieci glaska mnie po
        brzuchu, puka do malej i kupuje sam z siebie jakies spioszki, materacyki itp.
        nigdy bym sie tego nie spodziewala. i moze niepotrzebnie tyle lat czekalismy na
        tę jego decyzje bo chyba byl gotowy juz dawno tylko sobie tego nie uswiadamial.
    • Gość: ina Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 18:58
      Z moim obecnym mężem 11 lat temu byliśmy w podobnej sytuacji...oboje na studiach, do głowy przychodziły mi podobne pomysły...pokończyliśmy nauki tj. ja, bo mąż zaczął pracę na nasze utrzymanie i poświęcił się. W domu z dzieckiem siedziałam 10 lat, początkowo było trudno, bo "z domu" nie jesteśmy bogaci. Moi rodzice nie akceptowali męża jako zięcia... Czas pokazał, że nasza decyzja była słuszna. Syn to już piątoklasista, super facet. Właśnie zaczęłam pracę. Początki wspólnego bycia i życia były naprawdę trudne, studia i dziecko u piersi to zawsze coś kosztem czegoś (u mnie to dziecko kosztem studiów)...Ale sie udało i Tobie tego życzę.
      • Gość: 23 letni Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.chello.pl 09.11.04, 23:53
        To chyba ty sie poswiecilas kochanie a nie maz.
    • Gość: ja Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.lodz.gazeta.pl 09.11.04, 19:07
      Nie mam jeszcze dzieci, ale tak sobie myślę: może skontaktuj ją z jakąś inna
      kobitką, która była w podobnej sytuacji, urodziła dziecko, i teraz nie żałuje?
      Taka osooba może z czystym sumieniem powiedzieć: ”wiem, jak to jest”.
      Też jestem przeciw przerywaniu ciąży.. Ale przekonanie, że kobieta zawsze i za
      wszelka cenę chce mieć dziecko i zachwyci się facetem, który też chce, to mit.
      Tak jest często, ale nie zawsze. Mężczyźni często chcą bardziej niż kobiety,
      sama znam takich paru. I mówienie dziewczynie „mało jest takich jak ja”, chyba
      w tym momencie nie poskutkuje.
      Badź cierpliwy, myślę, że to dla niej trudna sytuacja. A może chce Cię
      wypróbować? (to nie byłoby zbyt ładnie z jej strony, ale sie zdarza). Życzę Wam
      jak najlepiej, mam nadzieję, że sie ułoży.
    • Gość: spragnonia dziecki Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.net.vodafone.it 09.11.04, 19:12
      Powiedz jej zeby nie usowala, niech sie ze mna skontaktuje. email:
      suorina@hotmail.com
      ona napewno nie zasluguje na Twoja milosc, prosze powiedz zeby do mnie napisala
    • Gość: m Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 19:30
      Nie wiem cyz ja kochasz czy tylko chcesz zatrzymać przy sobie, związac
      dzieckiem i uzaleznic o twojej obecność. Wiele mówi kuriozalny pomysl by
      powiedziec o ciazy jej rodzicom, z ktorymi jak pisze ma zle układy.Rozumiem ze
      chcesz dołaczyc do jej( przynajmniej w jej przekonaniu ) wrogów, i wspolnymi
      siłami ją pokonac.
      zastanów sie jakie są Twoje prawdziwe motywacje.
      • Gość: Dzieciata Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.net / *.nowadeba.net 09.11.04, 21:20
        Dokładnie ! Pomysł,żeby za jej plecami dogadywać się z rodzicami
        patologicznymi, z ktorymi ona nie moze wytrzymać to zdrada i ostatnie
        swinstwo.Rozumiem dlaczego nie chce cie za meza .Szantazujesz ja swoimi
        uczuciami i dyskutujesz o kasie.Jakbys nie byl tym kim jestes tylko honorowym
        mezczyzna , tobys dal jej kase , ale probowal ja przekonac.Dobrym pomyslem jest
        tez,zebys wzial to dziecko i sam wychowywal, skoro tak je kochasz DDD
    • Gość: trask Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 19:48
      Dziecko należy do dwojga ludzi. Jeżeli choc jedno z nich chce poczętego
      dziecka, zbrodnią jest jego usunięcie.
      I nie chodzi tu o pieniądze na skrobankę, to mało znacząca kwota w stosunku do
      wagi problemu.
      Tak się składa, że mężczyźni nie rodzą dzieci i muszą w tej sprawie polegać na
      kobietach, a te dzisiejsze kobiety się do tego nie nadają.
      Tak się składa, że moja żona tez wyskrobała moje dziecko. Do dzisiaj płaczę po
      tym dziecku. Jestem z nią, bo mamy inne dzieci i właściwie ją też kocham, ale
      żalu o moją dziecinę nie zatrze nic.
      • Gość: formerA27 Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! Trask IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 20:23
        Trask, nie generalizuj, ze wspolczesne kobiety nie nadaja sie do posiadania
        dzieci.
        Ja tylko jednego nie roumiem - jak mozna wymagac od faceta, ktory jest
        przeciwny aborcji wymagac by za nia zaplacil. Moze ja mam podejscie zbyt
        merkantylistyczne, ale nigdy dobrowolnie finansowo nie wspieram inicjatyw,
        ktorym jestem przeciwna.
        • Gość: nocny ptaszek Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! Trask IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 01:05
          To ja wobec tego postuluję, żeby faceci, którzy deklarują, że są przeciwni
          aborcji, uprawiali seks wyłącznie wtedy, kiedy życzą sobie mieć dziecko, i żeby
          wczesniej uzgodnili to z partnerką. I o ileż świat będzie piękniejszy.
          • kvin_n Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! Trask 10.11.04, 01:14
            rispekt! popieram!!! dlaczego nikt na to wcześniej nie wpadł...? a może jak
            facet chce dzieciaka to niech go sobie sam chowa... właśnie..?
    • mymcia Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! 09.11.04, 21:06
      Tak...
      jak łatwo oceniac i ferować wyroki prawda?
      łatwiej aniżeli ogranczyć sie do tego o co prosi Redbull - wsparcia, rady...
      Myśle ze znalazliście sie oboje w bardzo trudnej sytuacji, a ostateczna decyzja
      zadecyduje o tym jak potoczy sie Wasza wspolna lub nie przyszłość.
      Rozumiem Ciebie jako ojca, wiem co mozesz czuc - sama jestem od 14 miesięcy
      mamą i mój mąż bardzo pragnął tego dziecka. Tez było troche nieoczekiwane -
      chciałam dokończyć dyplom, obronić sie, znaleźć pracę, usamodzielnić sie a nie
      korzystać tylko z męzowskich zarobków. Stało sie inaczej - 4 miesiące po ślubie
      pojawiła sie nasza corcia. Byłam przestraszona, rozczarowana ze moje plany
      runęły w gruzach. Potrzebowałam trochę czasu zeby sie z tym oswoic i
      zreorganizować swoje zycie. Mimo ze ciąże znosiłam fatalnie a drugą jej połowę
      spędziłam leżąc plackiem, to pokazałam sama sobie i innym ze nie musze
      rezygnować ze swoich planow tylko jej troszkę zmienić. W efekcie - zdążyłąm
      napisać pracę dyplomową , w 5. m-cu obroniłam sie. Teraz śmiejemy sie z mężem
      że córcia to równiez mały magisterek inżynierek...A do pracy na pewno jeszcze
      pójdę.
      Po co to piszę? żeby pokazać że ciąża id ziecko niczego nie przekreśla, tylko
      wymaga pewnej korekty zyciowych planów. Na pewno wymaga wielu wyrzeczeń, tak
      jak i samo wychowywanie dziecka, ale czy nie warto?
      Miałam wątpliwości jak sobie poradzę - teraz wiem ze czasem jest nawet trudniej
      niz się spodziewałam,a le można. Tym bardziej jeśli parnter uczestniczy we
      wszystkim, pomaga, wspiera. Takiego można sobie wymarzyć. U nas jest różnie,
      ale co tam, może dlatego że nikt nam nie pomaga- jesteśmy sami w troje.
      Wiem że pragniesz tego dziecka, ale spróbuj tez zrozumieć sowją partnerkę- jak
      ona czuje sie teraz z tym wszystkim. Moze tym bardziej jeżeli w jej rodzinie
      sie nie układa tym silniejsze w niej pragnienie wyrwania sie z tego wszystkiego
      i usamodzielnienia? A jest teraz przerażona ze dziecko to wszystko przekreśla...
      Myśle ze za wszelką cenę powinieneś starać sie przeprowadzić spokojna wyważoną
      rozmowę i wziąc pod uwagę jej aktualne rozstrojenie hormonalne i co
      prawdopodobne - fatalne samopoczucie. Nie jest chyba najlepszym rozwiazaniem -
      od razu drastyczne mówienie sobie: daj mi na aborcję, czy nie dam Ci na to.
      To tylko rodzi agresję i te najbardziej negatywne uczucia względem siebie.
      Faktem jest że jest to Wasze wspolne dziecko, choć od niej teraz
      neiporównywanie wiećej wymaga, prawda? Zastanówcie sie może co do siebie
      czujecie- przecież wzajemny szantaż nie jest rozwiązaniem. Boli to że nie ma
      żadnej możliwości obrony to maleństwo - to rodzice decydują czy odbiorą mu
      prawo do życia.
      Pokaż jej może ze jesteś gotowy ją wspierać, pomagać w czym tuylko mozesz i w
      wszyskim ucczesniczyć. Oppiekuj się nią jak tylko możesz najlepiej.Pamietaj, że
      to ona musi najwięcej dac i poświecić - to naprawdę bardzo wiele. Ale nie aż
      tak wiele zeby od razu sie poddać. Teraz sama wiem że nie ma piekniejszego
      widoku jak uśmiechnieta buzia i "mama, mama" kiedy rano wchodzę do jej pokoju i
      te małe wyciągnięte do mnei łapki.
      Pozdrawiam Was ciepło, życząc sukcesu, wiele cierpliwości wzajemnego
      zrozumienea i szacunku do siebie
      mymcia
    • Gość: agnieszka Re: ja ją kocham a ona chce usunąć!! IP: *.norcomisp.pl / 80.50.13.* 09.11.04, 21:10
      posłuchaj no kolego. nie namawiam do usunięcia dziecka. uważasz że jesteś tajki
      wspaniałomyślny? czubek jesteś. jeśli ona by chciała to jest to twoim psim
      obowiązskiem a nie łaskawym przyzwoleniem zajęcie się nimi. po tym liście nie
      dziwię się wcale że ona nie chce z Tobą być. może byś tak jej podziękował za
      jej uczciwość. powiedziała ci że nie chce Tobą być. mało Ci? powinna Ci to
      wbić młotkiem do tego tępego łba? ona za ciebie nie wyjdzie. a jeśli wyjdźie to
      za jakiś czas jak juz stanie finansowo na nogi to pójdzie sobie precz od Ciebie
      razem z dziekiem. a ty biedaku będziesz przez kolejnych 20 lat bulił alimenty.
      wtedy będzie Ci trudno znaleźć dziewczyne bo bedziesz obciążony!!! tak więc
      biegnij do niej i dziękuj za uczciwość jaka się wykazała. rób co chce i
      szybciutko ciekaj. życzę powodzenia. Agnieszka
    • Gość: PS cokolwiek zrobisz będziesz żałował! IP: *.aster.pl 09.11.04, 22:05
      Jeśli namówisz ją do małżeństwa, to będziecie mieli dziecko, ale po takich
      aferach może Wam się nie ułożyć (choć znam zgodne małżeństwa po gorszych
      przejściach). Po prostu wygląda, że macie zupełnie inne spojrzenie na życie, a
      to spore utrudnienie w małżeństwie.
      Jeśli pozwolisz jej zabić maleństwo, to będziesz je widział jeszcze długo w
      każdym przebiegającym berbeciu. A jeśli nie powiedzie Ci się i kilka lat
      zostaniesz kawalerem, to może nieźle odbić się to na Twojej psychice.
      Jeśli urodzi i będziecie oddzielnie, to może być różnie (zwłaszcza jak
      zepsujesz układy rozmową z "teściami") Ale sądząc z jej niechęci do dziecka
      (która może się po urodzeniu oczywiście zmienić) to będziesz miał je na głowie.
      Czy dasz radę?
      Z drugiej strony każda z opcji może się skończyć dobrze. Więc nie słuchaj rad
      tylko zachowuj się jak mężczyzna!!!
      • Gość: ksz50 Re: cokolwiek zrobisz będziesz żałował! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 23:28
        Jeśli pozwolisz jej zabić maleństwo, to będziesz je widział jeszcze długo w
        > każdym przebiegającym berbeciu
        na100%
        Jeśli urodzi i będziecie oddzielnie, to może być różnie
        no właśnie zawsze jest szansa że będziesz miał fantastycznego dzieciaka zamiast
        wyrzutu dlaczego pozwoliłeś jej zabić twoje dziecko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka