chi 22.11.04, 19:29 w piątek znów poczułem magię, całym sobą. A ona jest taka cudowna, jej zapach, uśmiech ten błysk w oczach ... niestety jestem żonaty ... nie wiem co będzie dalej ale nie potrafię o niej przestać myśleć Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jumar1 Re: magia 22.11.04, 19:33 Nie badz frajer!Przysiegałes cos przed ołtarzem czy nie? Więc jesli jestes facetem musisz być konsekwentny w działaniu.No chyba,że zona Ci sie roztyła i Twój ulubiony serwis obiadowy zamieniła na komplet przepieknych plastikowych misek:)) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
chi Re: magia 22.11.04, 19:36 super mnie rozbawiłeś tym serwisem ... ale jeżeli wszystko się psuje oddalamy się od siebie to mam tak trwać ? Dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
jumar1 Re: magia 22.11.04, 19:40 Nie masz tak trwać...masz z tym coś ZROBIĆ!!! Jak piszesz dawniej łaczyło Was więcej.Dlaczego piszesz w czasie przeszłym?Nie czerpiesz już radości z bycia z nia?Przestały Cie intrygowac "małe" sprawy które defacto sa motorem napedowym każdego zwiazku.A może Ty zwyczajnie chcesz skoczyć w bok? Odpowiedz Link Zgłoś
chi Re: magia 22.11.04, 19:51 no właśnie, cały problem w tych małych sprawach, kłócimy się o pierdoły. Poza tym gdzieś nawet nie wiem gdzie i kiedy znikła namiętność, pasja i już nie iskrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: magia 22.11.04, 20:52 czasem zastanawiamsię czy po kilku latch tak to właśnie jest...macie dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: magia 23.11.04, 09:24 a między Wami ( Zona i Ty) jak jest ? popsuło się bardzo i dlatego magia Cię wciągnęła, czy wciągnęła bo tak się po prostu stało ? Odpowiedz Link Zgłoś
chi Re: magia 23.11.04, 10:15 właśnie magia między nami znika, wszystko się psuje, kłócimy się o byle co. Jest to dla mnie nowość (w małżeństwie) wiem, że po winienem coś z tym zrobić ale ... właśnie pojawiła się Ona i wszystko się skomplikowało Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: magia 23.11.04, 10:31 czyli najpierw pojawił sie problem w związku Twoim, a potem pojawiła się ONA czy jak to było ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 19:47 bez urazy proszę Pana :))) och TY 'Konusie' jeden, ja Ci dam zapach i błysk w oku, skoki w bok, za to bym 'kopła' w 4litery moralniakiem.....i obys dalej myslał nad postepkiem, obojetnie jak w małżeństwie :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
jumar1 Re: magia 22.11.04, 19:51 ..i pomyslec że ja chciałem mu to delikatnie uzmysłowić,a taki czerwony kapturek jak mu sypnął z podajnika....:)) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 19:55 czerwony - tak ma byc, i 'marsz do żony' wyjasniać oddalenia :))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Hehe kapturku IP: *.mad.east.verizon.net 22.11.04, 20:28 daj mu w morde:-) Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: magia 22.11.04, 20:34 czasem trzeba ulec magii...ja bym chciał, żeby jeden taki uległ :) Odpowiedz Link Zgłoś
chi Re: magia 23.11.04, 08:41 no właśnie i to jest najgorsze, że gdy się pojawia wszystko inne staje się bez znaczenia i trudno się oprzeć Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: magia 23.11.04, 09:23 tak już jest z tą magią...wciąga i dopóki jej nie zasmakujesz to będzie Cię to męczyć...wiem coś na ten temat, bo sama jej uległam na jakis czas, jakis czas temu i czasami wraca( tym bardziej, że magiczny obiekt jest w zasięgu, niestety nie mam i nie chcę miec wpływu na jego decyzje co do tej magii) Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: magia 23.11.04, 08:50 Umow sie z zona, moze Ona takze czuje do kogos magie? Byloby 1:1, bylibyscie uszczesliwieni i nie musielibyscie sie zamartwiac pokatnie :). Odpowiedz Link Zgłoś
laurka-1 Re: magia 23.11.04, 10:42 to wszystko o czym gadacie jest beznadziejne i obrzydliwe. Drogi kolego czy zapomniałes już o magi jaką oczarowała cię twoja żonka ?? co?? faceci sa obleśni i tak szybko zapominają kochaj żonke i nie zdradzaj jej a tę magię to ja bym w dupę kopnęła a tak na marginesie to ja sama też to przeszłam i straciłam drogą mi osobe ale czasu nie da się cofnąć i to wszystko przez tę zasraną magię Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: magia 23.11.04, 10:48 tak sobie myślę, a może w taki właśnie sposób kończy się manipulacja i nakłanianie faceta do ślubu...powiedz CHI, jak Ty to czujesz ? sam chciałeś czy zostałeś nakłoniony ? Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: magia 23.11.04, 12:33 A ostatecznie co to za roznica? Ludziom ktorzy za zadne skarby nie chcieliby wymieniac partnera na inny model, takze zdarzaja sie skoki w bok. Tak kobietom jak i mezczyznom. Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: magia 23.11.04, 12:40 no tak, tylko wiesz, skok w bok to jedno, a z tego co pisze CHI to wyglada na coś więcej niż tylko chęć bzyknięcia i to jest to drugie... w sytuacji gdy facet nie do końca był przekonany do swojej obecnej połowicy i został do tego "przymuszony" różnymi babskimi sztuczkami, może być tak, ze dopiero teraz spotkał kobietę, która go kręci po całości :) Odpowiedz Link Zgłoś
chi Re: magia 23.11.04, 12:51 nie, tak nie było. Byłem przekonany w 110% że chcę się z nią ożenić ale przecież nie jest to recepta na wieloletni i udany związek. I wtedy gdy między mną a żoną była magia to nawet Letitia Casta nie miała by u mnie szans ale gdy między nami zaczęło się psuć sprawy wyglądają inaczej. Szukam wyjścia z tej matni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:46 nie pojmuje, jak mozna czuć miete, magie co tam jeszcze wymyslita, "kochac się" majac nascie lat, biegac potem do ołtarza rzekomo z miłosci, a potem po paru latach codziennosci, zaczyna sie "ona mi sie nie podoba", "on sie rozstył i gapi sie w tv", ludzie co z Wami, i to namawianie na "skoki w bok", "palma Wam odbija"......jak sie w zwiazku psuje to sie próbuje to naprawic, człwoeik to nie model szafy czy innego mebla, kazdy ma uczucia...a nie sie ranić, a "on mnie zdradził", a "ona mnie zdradziła" małow wam ekscesów w zyciu, to sie nie chajtac, tylko włązic do wyra każdemu/kazdej i po kłopocie, nie pakpowac sie w instytucje "małżeństwo" i po kłopocie...tacy zdrajcy i kusiiele to chyba ze świadomoscia nie podejmuja decyzji o slubie, wszyscy powinni sie leczyc do 'jasnej ciasnej'. Ogry jedne, zapachy kurka wodna, zima idzie a im zapach kobiet w głowie...siebie nawzajem rania, gdzie jest miłość???? juz nie mata szacunku do niczego....mózgi se wymienta a nie modele kurka wodna marzyciele za grosz co godności nie maja :((( Odpowiedz Link Zgłoś
chi Re: magia 23.11.04, 12:46 nigdy nie robiłem niczego wbrew sobie i nikt by mnie do małżeństwa nie zmusił. Ale w życiu jest różnie i wiem, że jak jest źle to należy starać się to naprawić pytanie tylko brzmi jak długo ? A twierdzenie, że skoro przyrzekałeś to musisz trwać jest bez sensu. I co jak będę miał 70 lat to będę dumny, że byłem wierny kobiecie do której nic nie czułem przez ostatnie 40 lat (zakładam hipotetycznie na potrzeby przykładu) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:50 a myslisz ze bedziesz miec satysfakcje jak sobie powiesz kiedyś , oki miałem jedna zonę i 30 skoków w bok, bedziesz sie lepiej czuł jako "Ogier", najłatwiej powiedzieć ze "ile naprawiać" i pytac sie innych, tylko tchórze sie poddaja i wybieraja skoki w bok, ale to tylko moje babskie zdanie, kropla w morzu, bo wy faceci to wiadomo ....na złość seks z inna i wtedy oki . Odpowiedz Link Zgłoś
chi Re: magia 23.11.04, 13:11 skok w bok mnie nie interesuje i nigdy tego nie zrobiłem i tak naprawdę to nie chodzi o sex bo w tym, moja żona jest bardzo dobra ale to nie wszystko. Z dziewczyną, którą poznałem tylko rozmawialiśmy długo i tyle. I nawet nie o nią tu chodzi, poznanie jej było tylko katalizatorem, który wyzwolił pytanie czy może już czas aby coś zmienić w drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:17 no też własnie o to chodzi, by wprowadzać magie do codzienności, w małżeńśtwie, jak koleżanka Lady proponuje, moze właśnie np kolacyjka, poza domem w jakieś przytulnej knajpce, lub inne pomysły to co oboje lubicie, to juz jest zaczątek zmiany w druga strone, byle sie udało. zycze spełnienia magii z zoną, powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: magia IP: 212.87.13.* 23.11.04, 12:53 najpierw spróbuj jeszcze raz naprawić to co się dzieje między Tobą a żoną. Jeżeli rzeczywiście NIC nie da się zrobić pomimo starań z obydwu stron, lepiej odejdź niż zdradzaj! bądź uczciwy i miej odwagę! ja skłaniałabym się do starań, umów się na randkę z żoną, taką z kwiatami, kolacją, świecami itd. Czasami przyziemne sprawy tak nas przytłaczają, że zapominamy jak pięknie może być. Może kiedy zobaczysz ją w eleganckiej restauracji a nie przy garach w kuchni znowu poczujesz tę magię???????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
chi Re: magia 23.11.04, 13:12 dzięki za konkretną propozycję aż dziwię sie, że sam na to nie wpadłem. Odpowiedz Link Zgłoś