Problem z dziewczyna

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 16:10
Jestem z moja dziewczyna juz 3 lata ( oboje mamy po 22 lata ) i od roku
mieszkamy razem.Mamy podobne zainteresowania i takie tam.Problem polega na
tym, że nie uklada nam sie w lozku.Nie zebym byl jakis trendowaty czy cos,
jej sie poprostu nie chce, a ja mam o wiele wieksze potrzeby niz Ona.Od razu
zaznaczam ze ja studiuje dziennie a ona pracuje.Probowalem juz wszystkiego ,
ale powoli trace nadzieje, ze nic z tego nie wyjdzie.Ostatnio czuje z jej
strony ze Ona oczekuje ode mnie jakiejs powazniejszej deklaracji.Ona wie ze
ja nie bede chcial wchodzic z nia w jeszcze bardziej powazny zwiazek gdy nie
poprawi sie nasza sytuacja w lozku, niestety pomimo jej zapewnien ze sie
postara ja nie widze zadnej poprawy(mowi tak juz od pol roku).Co wiecej
wogole nie widze zeby Ona sie tym bardziej przejela i robila cos w tym
kierunku zeby to zmienic.Coraz czesciej mysle nad zostawieniem jej.Nie zebym
myslal tylko f...em ale ja juz mam dosyc 3-4 razy w miesiacu i poczucia ze z
tych 3-4 razy 2-3 to byly tylko dlatego zebym dal jej spokoj.Poza tym czuje
sie coraz bardziej nieszczesliwy.Uwazam ze seks i wazna czescia zwiazku ( nie
mowie ze najwazniejsza).Zastanawiam sie tez nad tym czy ja przypadkiem nie
jestem poprostu do niej przyzwyczajony i z wzajemnoscia.To jest moja pierwsza
partnerka i ja dla niej tez jestem pierwszy.

Prosze napiszcie mi co o tym sadzicie??
Meczy mnie ciagle dawanie sobie nadzieji, ze moze jak np. Ona dostanie prace
to sie polepszy, jak przestanie ja cos bolec....itd. (bo daje sobie tak
nadzieje juz od prawie 1.5 roku)
    • sagis Re: Problem z dziewczyna 07.12.04, 16:25
      I dlatego starsi faceci wolą dużo młodsze od siebie kobiety. U mężczyzn
      później potrzeby sexualne maleją. Młodsze dziewczyny potrzebują więcej ciepła,
      bliskości, a nie sexu.
      Młodzi faceci najbardziej nagrzani są. A, kobieta później budzi się.
      Bardzo młodzi jesteście oboje i macie jeszcze czas na poważniejsze sprawy.
      Może przyszedł moment, kiedy trzeba zastanowić się nad Waszymi prawdziwymi
      potrzebami. Gdzieś ok. 21 lat przechodzi się kolejny etap dojrzewania. A, każdy
      etap mniej więcej co ok. 7 lat. Wtedy właśnie zaczynają zmieniać się nasze
      potrzeby.
      Dla Was jest to właśnie czas, aby każde zajęło się sobą i dobrze bawiło się.
      Trzeba najpierw zadbać o siebie, aby później móc komuś coś dać.
      • Gość: Less Re: Problem z dziewczyna IP: 200.212.114.* 07.12.04, 17:30
        I dlatego starsi faceci wolą dużo młodsze od siebie kobiety.

        Lubia mlodsze bo sa ladniejsze:-) O czym ty bredzisz????
        • sagis Re: Problem z dziewczyna 07.12.04, 17:42
          Gość portalu: Less napisał(a):

          Lubia mlodsze bo sa ladniejsze:-) O czym ty bredzisz????
          -------------
          To też. Dowartościowują się w ten sposób:-)
          A, Ty ile masz lat?:-)))
          • Gość: Less Re: Problem z dziewczyna IP: 200.212.114.* 07.12.04, 21:47
            Jak ty sobie to ladnie tlumaczysz. Prawda jest jednak taka ze jak jestes stara
            i pomarszczona, piersi ci wisza do kolan, to nie o moje dowartosciowanie chodzi
            kiedy wole sie przespac z 20 latka, tylko o to ze na dwudziesto latke milej
            jest sie popatrzec i jest ona zdecydowanie bardziej podniecajaca niz stara
            baba. A o podniecanie chyba chodzi kiedy mowimy o seksie! Nie obrazaj sie
            tytlko bo to dziala w druga stone tak samo.

            Wybij to sobie tez z glowy ze starsze kobiety dorownuja w popedzie seksualnym
            mezczyzna. Sa oczywiscie wyjatki ale z reguly wyglada to tak ze mlody facet
            potrafi sie sam dwa razy na dzien zaspokoic i jesli mu sie uda to i 3 kobiety
            by w jeden dzien na dodatek przelecial, kiedy kobieta w tym wieku zaledwie seks
            toleruje. Potem gdzies tak kolo 40tki ona lubi seks, raz na tydzien, moze na
            miesiac, ale jemu jest nadal za malo i sie do konca zycia onanizuje.

            Jesli on ma zimna rybe ktora ma 22 lata to albo sie zupelnie nie dobrali i nie
            ma na co czekac albo niech czeka i moze ona sie z nim bedzie kochac raz na dwa
            tygodnie za dwadziescia lat:-(


            • wadera3 Re: Problem z dziewczyna 07.12.04, 23:08
              aleś wymyślił-nic kompletnie nie wiesz o tych sprawach.....zero bezwzględne ;)
    • Gość: Less UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! IP: 200.212.114.* 07.12.04, 17:23
      Nie polepszy sie. To tak zwana zimna ryba, tylko w tym przypadku lodowata. 22
      lata i kochacie sie tylko 3 razy w miesiacu? Uciekaj czlowieku bo z czasem, i
      juz chyba do tego dochodzisz, bedziesz odczuwal laske z jej strony. Jesli
      popelnisz blad i sie z nia ozenisz to seks zupelnie zniknie poniewaz ona juz
      nie bedzie musiala ci "ustepowac". To nie jej wina, z niej to po prostu zimna
      ryba, moze ty nie jestes TEN, ale to sie nie zmieni i czym dluzej bedziecie
      razem tym zrobi sie gorzej. Seks to nie wszystko ale seks jest bardzo wazny i
      ja w twoim wieku, w takiej sytulacji dalbym sobie z nia spokuj!

      • Gość: Lukas Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 17:50
        No wlasnie dochodze powoli do takiego samego wniosku.Tylko to tak trudno
        skonczyc.Wkoncu bylismy ze soba 3 lata do tego dochodzi takze to
        przyzwyczajenie.
        Hmm... latwo mi to nie przyjdzie :/
        • wadera3 Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! 07.12.04, 17:58
          ciekawe czy jesteś dla niej taki czuły i słodki jak ona tego oczekuje? może nie
          potrafisz jej zaspokoić więc unika seksu,bo nie mam nic gorszego jak zadowolony
          z siebie partner i niezaspokojona partnerka...
          to nie katar,że można się z tego/oziębłości/ wyleczyć.....
          Wasza rozmowa nie ma polegać na tym,że Ty pytasz kiedy ona się "postara" tylko
          czemu nie ma ochoty na sex....a jeśli się rozstaniecie-jaką masz gwarancję,że
          kolejna /hipotetyczna/partnerka nie będzie taka sama?
          najpierw odpowiedz sobie,czy jesteś taki jak powinieneś? ;)))
        • sagis Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! 07.12.04, 17:59
          Fajnie jest, co?:-)
          Pierze Ci skarpetki i przynajmniej te 3-4 razy w miesiącu dobre są:-)))
          Może zdarzyć się, że bez niej nawet dłużej nie będziesz miał kobiety. Będziesz
          musiał sam zadowalać się. A, następna może nie być taka dobra i nawet nie
          bądzie Ci tak łatwo o te kilka razy w miesiącu:-))))
          • Gość: Less Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! IP: 200.212.114.* 07.12.04, 18:12
            Nie sluchaj tych kobiet. To taka babska solidarnosc.
            Na drugi dzien znajdziesz inna.

            Zimna ryba na zawsze jest zimna ryba. Zreszta zapytaj sie jej dlaczego jest tak
            jak jest, czemu nie? Ale jesli nie bedzie odpowiedzi ktora moze skierowac was
            do rozwiazania problemu to zwiewaj!! Jak ci powie ze po prostu nie ma ochoty
            lub jakies taki pierdolki to juz bedziesz wiedzial ze nic z tego. Zycie jest
            tak blyskawiczne ze nie warto czekac 20 lat na to ze moze ona z wiekiem sie
            zmieni. Zyj czlowieku bo jestes za mlody zeby sie tak meczyc!
            • sagis Nie ma jak męski egoizm:-) 07.12.04, 22:03
              "Ostatnio czuje z jej
              strony ze Ona oczekuje ode mnie jakiejs powazniejszej deklaracji.Ona wie ze
              ja nie bede chcial wchodzic z nia w jeszcze bardziej powazny zwiazek gdy nie
              poprawi sie nasza sytuacja w lozku, niestety pomimo jej zapewnien ze sie
              postara ja nie widze zadnej poprawy(mowi tak juz od pol roku)"
              -------------

              To jest jak szantaż. Jak ona nie poprawi się w łóżku, to nici z dalszego
              związku z nią. On nie stara się sam dowiedzieć, czy ona czegoś nie potrzebuje
              więcej. Jak kobieta nie czuje się bezpiecznie przy swoim mężczyźnie, to nie ma
              ochoty na sex z nim.
              A, tutaj widać, że on przestraszył się tego, że ona chce poważniejszych
              deklaracji. Jeśli facet nie chce bardziej wiązać się z kobietą, małżeństwa, to
              najlepszą wymówką jest łóżko:-)
              • Gość: Leszek Re: Nie ma jak męski egoizm:-) IP: 208.37.26.* 07.12.04, 22:24
                Wcale mu sie nie dziwie ze nie mysli o niej powaznie jeli seks jest do dupy. Do
                malzenstwa trzeba sie dobrac, w seksie tez, zamiast sie potem przez cale zycie
                meczyc. Szanatz, szmatntaz. Madry chlopak i tyle! poltora roku tak jest?
                Zapomnij kolego!

                I nie ma tu zadnej mowy o winie! Nie wyszlo im i tyle. Serce nie sluga.
                • sagis Re: Nie ma jak męski egoizm:-) 07.12.04, 22:34
                  Czyli on jest o'kij, a ona be:-)))))
                  Tu nie chodzi o sex, tylko, że on nie chce bardziej wiązać się. to jest jedynie
                  wymówka. Fajnie mieć sprzątaczkę i kochankę w jednym. A, może jeszcze matkę:-)
                  Jeśli on tak podchodzi do związku, że to ona ma tylko starać się, to lepiej dla
                  niej niech on ją zostawi. Nie nadaje się on do związku. Związek jest dwojga
                  ludzi, a nie tylko jednej. Nie dorósł on jeszcze do czegoś poważnego.
                  • Gość: Leszek O czym ty kobieto gawedzisz? IP: 208.37.26.* 07.12.04, 22:41
                    Kto powiedzial ze ktos jest beee! Powiedzialem ze nie ma tu zadnej winy.
                    I przestan sie zachowywac jakby seks byl zaplata za obiecany slub. To juz jakas
                    forma prostytucji chyba??? Facet powinien sie naprawde zastanowic, nie tylko
                    dla jego dobra ale i z mysla o niej, poniewaz po slubie, moze po urodzeniu sie
                    dzieci uzmyslowienie sobie ze to jednak nie on lub ona jest bardziej bolesne.
                    • sagis Re: wytknąć facetowi coś, a on już udaje, że 07.12.04, 22:59
                      nie wie o co chodzi:-)))
                      Czytaj to, co ja piszę, a nie tłumacz tego, jak sam chcesz.
                      Trudno mężczyznom przyznać się do jakiegoś zaniedbania. Lepiej jemu zmienić
                      kobietę. To jest ogólne zjawisko u mężczyzn, znane psychologii:-)
                      Ciekawe, dlaczego podjął on decyzję o odejściu, jak ona zaczęła chcieć czegoś
                      więcej? Gdyby nie to, to pewnie dalej tkwiłby w tym:-)

                      A, sam naucz się kultury, bo ja nie bredzę, tylko piszę coś, co nie podoba się
                      Ci.
                      • Gość: Leszek Re: wytknąć facetowi coś, a on już udaje, że IP: 200.212.114.* 08.12.04, 00:03
                        Czytaj to, co ja piszę, a nie tłumacz tego, jak sam chcesz.
                        Trudno mężczyznom przyznać się do jakiegoś zaniedbania.
                        ......................
                        I jakim zaniedbaniu Piszesz? Przeczytalas cos w jego wypowiedzi ze bylo jakies
                        z jego strony zaniedbanie?
                        ............................
                        Lepiej jemu zmienić
                        kobietę. To jest ogólne zjawisko u mężczyzn, znane psychologii:-)
                        .................................
                        Jesli facet od poltora roku czeka na normalny seks to naprawde lepiej mu
                        zmienic kobiete.

                        Ile lat ma czekac? 100?

                        ........................
                        Ciekawe, dlaczego podjął on decyzję o odejściu, jak ona zaczęła chcieć czegoś
                        więcej?
                        ....................
                        Podejmuje decyzje po osiemnastu miesiacach. Ty i ja nawet nie wiemy czy ona
                        nawet chce cos wiecej. Ona mu tego nie powiedziala.

                        ...............................

                        Gdyby nie to, to pewnie dalej tkwiłby w tym:-)
                        ......................
                        Osiemnascie miesiecy!!! Juz dawno powinien ja zucic.

                        .............................
                        A, sam naucz się kultury, bo ja nie bredzę, tylko piszę coś, co nie podoba się
                        Ci.
                        .............
                        A ty sie naucz czytac zamiast dodawac sobie brednie ktorych on tu nie napisal.

                        • sagis Re:Ja tutaj z dziećmi piszę. 08.12.04, 08:38
                          Wcześniej przez 1,5 było o'k. A, co stało się, że tak zmieniło się? Czy w ogóle
                          zastanawiacie się nad tym?:-)Ona pracuje, sprząta, gotuje, pieści, niańczy i
                          jeszcze ma kochać się z nim więcej. A, on wybyczony, wypoczęty studencik.
                          To Ty Leszku naucz się najpierw znajdować winę też u siebie w związku, o ile w
                          ogóle jesteś w takowym i rozmawiaj z partnerką o tym, co dzieje się źle i czego
                          jej brak. Nie ma pożaru bez ognia.
                          I nie wypisuj tutaj bzdetów na forum. Normalnie pewnie nikt nie chce Cię
                          słuchać, bo gadasz same głupoty.
                          Widzisz ja wiem, co piszę, bo w psychologii wiadomo, że młody mężczyzna bierze
                          od kobiety, a młoda kobieta daje więcej. Później te role powinny zmienić się i
                          mężczyzna powinien więcej dawać, tylko, że mężczyźni przeważnie egoistami są i
                          też wygodnie im, jak kobieta im tylko daje:-)Oni łaskę robią i mówią, przecież
                          tyle zrobiłem i taki jestem wspaniały:-)))))

                          Z Twoich słów widzę i z innych wypowiedzi mężczyzn na forum, że kobiety muszą
                          być mądrzejsze i jak facet nie sprawdzi się, to zmienić na lepszy model.
                          Jak nie zaspokaja mężczyzna jej potrzeb, to nie ma po co męczyć się.
                          Jak kobiety będą w tym solidarne, to mężczyźni w końcu nauczą się lepiej dbać o
                          nie i później o rodzinę.
                          Wina za to leży jedynie w nas, kobietach.

                          Tak samo Leszku, ty uważasz o kobietach i tak tutaj proponujesz:-)
                          A, faktycznie jest to jedyna metoda, aby mężczyzna nauczył się. Nie stara się i
                          nie dba o kobietę, to trzeba jego zmienić. Następny będzie lepszy.
      • nom73 Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! 07.12.04, 18:27
        Gość portalu: Less napisał(a):

        > Nie polepszy sie. To tak zwana zimna ryba, tylko w tym przypadku lodowata.

        Nie ma oziębłych kobiet są tylko nieodpowiednio pobudzone. :-)
        Z kobietą jest jak z gitarą, żeby dobrze zagrala trzeba ją najpierw nastroić.
        Młody chłopak chce wszystko od razu, a młoda dziewczyna potrzebuje gry
        wstepnej, czułości, przytulania, zapewnienia poczucia bezpieczeństwa,
        opiekuńczości. Jak jej to zapewnisz to sama będzie prosiła się o seks. :-)
        • Gość: c.kapturek Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 20:21
          gitara powiadasz :>, dobre, dobre <lol> ;-))))))))))))))))))))
          • nom73 Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! 09.12.04, 11:41
            Gość portalu: c.kapturek napisał(a):

            > gitara powiadasz :>, dobre, dobre <lol> ;-))))))))))))))))))))

            To akurat usłyszałem od mojej koleżanki. :-)
            • Gość: c.kapturek Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 12:32
              acha, w każdym razie bardzo fajne porównanie ;-)))))))))))))
        • Gość: michele Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:27
          > młoda dziewczyna potrzebuje gry
          > wstepnej, czułości, przytulania, zapewnienia poczucia bezpieczeństwa,
          > opiekuńczości
          Tak, i czasem to jej wystarcza i nie pragnie od mężczyzny już niczego więcej.
          Czy to naprawdę tak wiele? Ale jak facet dawszy jej grę wstepną, czułość,
          przytulanie, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i opiekuńczość chciałby
          jeszcze seksu, to jest obrzydliwym samcem.
        • Gość: him Re: UCIEKAJ ZANIM SIE ZROBI ZA POZNO!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 16:31
          Większej bzdury dawno nie słyszałem ale bajać sobie można...
    • misza_paszol_won lukjas myslenie faqiem? A moze idz na jekies 07.12.04, 18:17
      doksztalty?
    • lenka.1 Re: Problem z dziewczyna 07.12.04, 19:26
      1.Wg mnie rację mają Ci, którzy piszą o tym, że młodą kobietę trzeba rozbudzić.
      Nie każdy to potrafi. Nie każdy ma "w ręku" klucz do tego, zwłaszcza, że młoda
      dziewczyna nie jest jeszcze sama świadoma swoich potrzeb ani nie zna jeszcze
      swojego ciała. Choć oczywiście różnie to bywa. 22 lata to już nie tak malutko.

      2. Kobiety podchodzą najczęściej tak - najpierw uczucia a potem ich wyrażenie
      za pomocą czułości, bliskości fizycznej - seks. Możliwe, że Twoja dziewczyna
      czułaby się lepiej, gdyby wiedziała, że trakujesz ją poważnie, chcesz się z nią
      ożenić. Może to by coś dało.

      3.Jednak, wnioskuję z Twoich przemyśleń, że ta sprawa jest dla Ciebie zbyt
      ważna, a to prawda, że dopasowanie seksualne, fizyczna atrakcyjność jest jednym
      z trzech nieodzownych elementów udanego związku. Czy tak chłodno było między
      Wami od poczatku?? Trudno uwierzyć. Bo jeśli tak - to niestety szkoda czasu na
      bajki, że się poprawi po ślubie! Jeśli jednak zepsuło się w jakimś momencie,
      może uda się znaleźć przyczynę.
    • Gość: nikt Re: Problem z dziewczyna IP: *.crowley.pl 07.12.04, 20:40
      lukas wspolczuje
      moja rada
      sprawdz czy czasem ona przed wspolzyciem nie szoruje sobie do przesady
      potem wiadomo za duze tarcie i zamiast przyjemnosci tylko bol:(

      pzdr.
    • Gość: Leszek Nie pytaj sie jej dlaczego!! IP: 208.37.26.* 07.12.04, 22:12
      Jak sie jej spytasz i ona sobie uzmyslowi ze dla ciebie to jest powazny problem
      to bedzie sie prawdopodobnie starala ale co ci z tego? Do konca zycia bedziesz
      myslal ze ona tylko udaje i robi to tylko dla ciebie. Ona powinna cos z tym
      zrobic poniewaz ona a nie tym ma jakis problem. Moze to jest nawet problem z
      toba, z tym co robisz lub nie robisz, ale tylko ona wie co to jest. Ja to
      przezylem i po jakims czase kochanie sie z moja zona mialo dla mnie takie same
      znaczenie jak zalatwianie sie w ubikacji. My juz mielismy dzieci i dla ich
      dobra nie odeszlem. Kocham je i uwazam ze mam obowiazek byc dla nich dobrym
      ojcem, dla zony dobrym mezem, utrzymujacym i opiekujacym sie rodzina i taki
      nadal jestem ale od siedmiu lat zdradzam moja zone i nie mam zadnych wyrzutow
      sumienia. Jesli ona tego nie chce to nie moze tez nazwac tego zdrada. Nie mam
      zamiaru blagac a jak cie ktos odepchnie pareset razy to i o milosci nie ma co
      gadac. Trudno, tak sie stalo, serce nie sluga. Zmuszanie lub blaganie kogos o
      milosc jest bezsensowne. Milosc jest albo jej nie ma.


      Ty nie masz dzieci a wiec radze ci znalezc kogos kto nie moze bez ciebie zyc
      zamiast zyc z kims kto cie toleruje. Wygodne zycie jest bardzo nudne:-(
      • sagis Re: Nie pytaj sie jej dlaczego!! 08.12.04, 08:59
        Gość portalu: Leszek napisał(a):

        Jeśli masz problem, to nie znaczy, że ktoś ma taki sam. Piszesz pod wpływem
        Twoich doświadczeń.
        To są młodzi ludzie i nie można im pisać i uczyć ich, że jeśli coś im nie
        podoba się, to mają od razu to niszczyć, nie licząc się z uczuciami drugiej
        osoby.
        Fajnie swoje dzieci wychowujesz. Zastanów się co im wygadujesz. One tego uczą
        się i później będą tak postępować w swim życiu. To nie musi być dobre dla nich
        i innych. Później będziesz odpowiedzialny za ich błędy i niepowodzenia.
      • Gość: yyyyyyyyyyyyyyyyyy Re: Nie pytaj sie jej dlaczego!! IP: 5.6.1D* / 62.225.112.* 08.12.04, 11:12
        ale jestes oblesny przez takich jak ty kobiety boja sie potem zwiazkow - sex
        jak zalatwianie sie w ubikacji - ty larwo!
    • Gość: Lukas Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:20
      Do sagis

      Mowisz ze problem jest w tym ze nie rozmawiamy??

      Otoz jestem typem faceta ktory bez skropulow potrafi sie zapytac dziewczyny
      czego Ona chce, takze w lozku, nie ma dla mnie tematow tabu.O wiele bardziej
      wole dawac niz brac.Gra wstepna??Wiem ze jest bardzo wazna, w szczegolnosci gdy
      kobieta jest mloda, niedoswiadczona - nie zapominam o tym i jezeli chodzi o
      czas to nie streszczam tej czesci przedstawienia. Gra wstepna na dlugo przed
      seksem - czyli jakies mile slowka rano ,lub nawet dzien wczesniej badz tego
      typu podobne rzeczy - probowalem:( Moj wyglad, zachowanie, higiena?? Zaczalem
      cwiczyc juz na dlugo przed poznaniem mojej dziewczyny, szantaz?? no w pewnym
      momencie jak juz widzisz ze nic nie pomaga to moze zdazyc sie i szantaz (
      szczerze mowiac ta sytuacja sprawila ze ja naprawde nie mam juz ochoty sie
      starac o cos albo dla kogos), higiena - zawsze bylem czyscioszkiem i raczej
      nadal to podtrzymuje.Doswiadczenie w lozku -czyli czy jestem dobry w te
      klocki?? Uwazam ze jezeli o to chodzi to bez cwiczen nie osiagnie sie
      mistrzostwa.Jest rozwiazanie - skoro Ona nie chce to moge ja zdradzac, ale czy
      to o to chodzi?? Niesadze. Nie uwierzysz ale posunalem sie nawet do takich
      rzeczy jak np. YOGA zeby tylko bylo lepiej.Zapewnienie jej ze mi zalezy?? Ona
      bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawe ze gdyby mi nie zalezalo , gdyby jej
      nie kochal to juz dawno bysmy sie rozstali.Mamy tam jakies swoje plany o
      ktorych czasami dyskutujemy.Sprawa odpowiedzialnosci??No mysle ze problem jest
      lepiej rozwiazac teraz niz pozniej przezywac takie katusze jak poprzednik ktory
      napisal post wyzej.
      Czasami jedynym rozwiazaniem jest rozstanie sie.

      Nie mowie ze jestem idealny, no ale do cholery zwiazek ma byc czyms dobrym dla
      obojga osob.

      Ktos kiedys tez powiedzial:
      Jest seks bez milosci ale nie ma milosci bez seksu.


      Wlasnie sobie cos przypomnialem.
      Ostatnio moja dziewczyna sama stwierdzila ze nie ma ochoty na seks i ze nie wie
      dlaczego.Stwierdzila ze powinnismy sie wybrac razem do seksuologa i moze
      poszukac jakiegos rozwiazanie u specjalisty.
      Odpowiedzialem jej ze jestem jak najbardziej za i na wszystko sie pisze.

      Niestety to bylo jakies 2-3 miesiace temu i niestety bez jakiegokolwiek
      oddzwieku, dzialania.Czasami odnosze wrazenie ze jej jest poprostu ze mna
      wygodnie: ma sie do kogo przytulic, ma ja kto pocalowac w czolko, ma z kim
      porozmawiac, z kim wyjsc do kina, kogos kto wyreczy od czasu do czasu ja w
      jakis obowiazkach.
      Czuje sie jak taki duzy wielki pluszowy mis na baterie:/
      • lenka.1 No kurczę... 08.12.04, 00:05
        Widzę, że mądrze jednak podchodzisz...

        Związek powinien się opierać jednocześnie na trzech, równie ważnych filarach:
        -intelektualne porozumienie;
        -wspolnota duchowa, uczuciowa;
        -dopasowanie fizyczne.

        U Was po prostu 1/3 zwiazku nie ma... i to już przed ślubem!
        Co byłoby dalej??

        To trudna sprawa, ale bardzo dobrze, że zastanowiłeś się nad tym w porę.
        Trzymaj się



        • zdzichu-nr1 Re: 08.12.04, 00:28
          Sytuacja jest i tak dobra, ze ona się nie maskuje i jest szczera w swoich
          odruchach.

          Znam multum przypadków, kiedy Panie (zazwyczaj w okolicy 30stki) udawały przed
          swymi partnerami gejzery seksu, a po ślubie (a zwłaszcza po dziecku wzgl.
          drugim dziecku!) KOMPLETNA KUPA. Całkowity brak zainteresowania seksem. To jest
          dopiero qrestwo wobec faceta!

          Autorowi wątku radzę spróbowac lekarskiej porady, o ile ona wreszcie z nim tam
          pójdzie, a jeśli nie... Wiem, że to strasznie ciężko, ale niestety trzeba
          będzie się rozstać. Życie jest jedno i na dodatek krótkie jak cholera
          • Gość: yyyyyyyyyyyyyyyyyy Re: IP: 5.6.1D* / 62.225.112.* 08.12.04, 11:14
            udawaly a teraz klapa - a moze cos sie po prostu zmienilo nie tak latwo
            przepchac dziecko przez taki maly otworek:(((
            • Gość: michele Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 11:02
              nie wmówisz mi, że kobiety przestają chciec seksu pod wpływem przeżyć z porodu.
              I nie mówię tu o kwestii fizycznej, tj., że kobiecie musi się tam wszystko
              zagoić. To oczywiste, inaczej bęzie ją bolało. Ale wątpię, żeby wpomnienie bólu
              z okresu porodu blokowało pragnienie seksu. W każym razie to się kwalifikuje do
              leczenia.
      • Gość: Leszek Re: Problem z dziewczyna IP: 208.37.26.* 08.12.04, 00:27
        Lukasie, seks to nie jakis tam kran z woda ktory ona moze nagle otworzyc i
        wszystko sie zmieni. Masz powazny problem ale przynajmniej z tego co napisales,
        pomimo ze starales sie o tym z nia porozmawiac, ona nie jest w stanie lub nie
        chce zrobic nic zeby to zmienic. Ja osobiscie nie wierze ze z uplywem czsu cos
        sie zmieni na korzysc. Wierze ze bedzie wrecz odwrotnie. Po slubie, po
        urodzeniu sie dzieci jest jeszcze gorzej. Jeszcze nie slyszalem zeby po slubie
        bylo wiecej seksu a wiec twoje szanse sa mizerne. Ja osobiscie nie wierze tez w
        slub z ta pierwsza, szczegolnie jesli ta pierwsza nie jest w stanie cie
        zaspokoic. Bedziesz do konca zyca sie rozgladal, zastanawiajac sie jakby to
        bylo z inna albo bedziesz ja zdradzac. Dla waszego dobra, jesli ty juz masz
        watpliwosci to radze nie zrobic nastepnego kroku bo potem bedzie znacznie
        trudniej.

        Powodzenia

        • nom73 Re: Problem z dziewczyna 09.12.04, 14:36
          Gość portalu: Leszek napisał(a):

          > Lukasie, seks to nie jakis tam kran z woda ktory ona moze nagle otworzyc i
          > wszystko sie zmieni. Masz powazny problem ale przynajmniej z tego co
          napisales,
          >
          > pomimo ze starales sie o tym z nia porozmawiac, ona nie jest w stanie lub nie
          > chce zrobic nic zeby to zmienic. Ja osobiscie nie wierze ze z uplywem czsu
          cos
          > sie zmieni na korzysc.

          Z tego co wiem z doswiadczenia i z ksiazka "Sztuka kochania" M. Wisłockiej to
          kobiety osiągają maksymalne mozliwości seksualne (najwieksze libido) dopiero po
          30-ce, a więc Lukas jak "troche" poczekasz to moze Twoja dziewczyna przeistoczy
          sie w demona seksu. :-)
          No ale z kolei u mezczyzn z wiekiem maleje libido i moze za kilka lat sytuacja
          sie odwrocic i to ona bedzie prosic Cie o seks. :D
        • Gość: michele Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 11:12
          >Lukasie, seks to nie jakis tam kran z woda ktory ona moze nagle otworzyc

          Raczej zamknąć. Po ślubie naprawdę byłem zadowolony z seksu z moją żoną. I z
          częstości i z jakości. Ale potem częstość zaczęła spadać. Bywało, że przez
          miesiąc czy dwa nie było nic... I z jakością było nie najlepiej. Jak się
          współżyje 3-4 razy w tygodniu, to nieudane zbliżenia moga się zdarzyć, ale
          raczej giną w masie tych udanych. Kiedy to jest raz w miesiącu, to takie
          przykre zdazrzenie jest widoczne jak plama krwi na prześcieradle po nocy
          poślubnej z dziewicą. W końcu żona powiedziała, że więcej nie będziemy spać w
          jednym łóżku. I nie spaliśmy. To już nawet było lepsze, bo rzynajmniej
          wiedziałem, że seksu nie będzie i już. Łatwiej się przystosować do takiej
          sytacji niż ciągle mieć nadzieję, że może jednak coś się zmieni.
      • sagis Re:Do Lukasa 08.12.04, 08:51
        Gość portalu: Lukas napisał(a):

        > Do sagis

        Może ona stosuje hormonalną antykoncepcję. Od niektórych może spaść jej libido
        i może nie mieć ochoty na sex. Sprawdźcie to.

        A, jeśli faktycznie tyle rozmawiałeś i próbowałeś u siebie coś zrobić, a ona po
        prostu ma dużo mniejsze potrzeby niż Ty, to nic na siłę. Jesteście jeszcze
        młodzi i też jesteście pewnie swoimi pierwszymi partnerami. A, przynajmniej
        jest to Wasz pierwszy związek. I tak macie długi staż:-)
        Nie jedna starsza osoba może czegoś od Was nauczyć się w utrzymaniu tak długo
        związku.

        Dużo szczęścia Wam życzę.
      • Gość: michele Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:58
        pluszowy mis na baterie? Świetne, przykro Ci, że kobieta nie chce sie z Tobą
        kochać, a ona Ci na to odpowiada "no bo ja to potrzebuję, żeby mnie ktoś tylko
        przytulił, pogłaskał, pocałował, a Ty zaraz myślicz o seksie". Czyli Twoje
        pragnienia i emocje nie liczą, ważne, żeby ona miała to czego chce.
    • derduch Re: Problem z dziewczyna 08.12.04, 09:01
      Zacznij chodzić na dziwki a ją ignoruj całkowicie w sprawach sexu. Ale to
      całkowicie. Zero pocałunków i innych czułości. Albo się nauczy albo niech spier...
      • coolaga1 Re: Problem z dziewczyna 09.12.04, 16:01
        A mi sie wydaje, ze nie dajesz jej satysfakcji w lozku, czyli poprostu nie
        przezywa z Toba orgazmu. Jest jeszcze bardzo mloda, nie miala zadnych
        partnerow. Podejrzewam, ze to moze byc przyczyna. Moze zastanow sie nad tym
        aspektem, a jak przezyje porzadny orgazm, to Ci juz nie popusci.
        • wadera3 Re: Problem z dziewczyna 09.12.04, 16:44
          coolaga1 napisała:

          > A mi sie wydaje, ze nie dajesz jej satysfakcji w lozku, czyli poprostu nie
          > przezywa z Toba orgazmu. Jest jeszcze bardzo mloda, nie miala zadnych
          > partnerow. Podejrzewam, ze to moze byc przyczyna. Moze zastanow sie nad tym
          > aspektem, a jak przezyje porzadny orgazm, to Ci juz nie popusci.


          Święta prawda....
          • Gość: Lukas Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:41
            Nie wiem moze i macie racje.Chociaz czasami te krzyki i wbijanie pazorkow w
            plecy jest dla mnie dosyc wiarygodne.Moze sie myle

            Z drugiej strony tak jak juz wczesniej napisalem jak mam sie rozwijac bardziej
            w sztuce kochania skoro nie moge tego robic bo mojej dziewczynie sie poprostu
            nie chce??
            Heh moze to smiesznie zabrzmi ale seks mnie pasjonuje i staram sie pamietac o
            kazdym jego aspekcie.

            Co do jednego napewno macie racje.Nasz seks na bank stracil na jakosci i
            napewno tez z mojej strony.Poprostu widzac jak jest ja wcale nie mam juz zadnej
            ochoty chociaz troszeczke bardziej sie starac bo poprostu uslysze nie kochanie
            nie dzisiaj bo np.:boli mnie glowa, boli mnie noga, bo mam pranie do
            zrobienia , bo musze poprasowac....i tak wkolko.
            Frustracja poprostu mnie blokuje, a i Ona juz tez nie jest taka swietna jak
            kiedys.
            Ja naprawde o niczym innym nie marze jak dac jej pozadna satysfakcje w lozku
            ale nie chce sie posowac do zdrady zeby nabyc jeszcze wiecej doswiadczenia,
            techniki, wigoru tak zeby ona pozniej byla zadowolona.
            W lozku, ze tak powiem nie ograniczam sie do cyckow i wiadomo gdzie, raczej
            staram sie zajac nia cala a ponoc wedlug niej mam zabojczo-delikatny
            dotyk,ktory (przynajmniej kiedys) przyprawia ja o dreszcze.
    • Gość: Lukas Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:51
      Np.wczoraj

      Calujemy sie dosyc namietnie i nagle wpadl mi pomysl do glowy , chodzmy do
      lazienki kochac sie na wirujacej pralce (ponoc rozne dziwne miejsca sa
      najbardziej podniecajace , lozko powoli mnie juz nozy) i nagle text:
      -Kochanie ale ja sie boje bo pralka nie jest uziemiona a poza tym wlasnie
      chcialam sobie pograc w gierke na komputerze

      No i cala, jak sie wydawalo na poczatku, spontaniczna sytuacja rozsypuje sie
      jak domek z kart.

      No i jak tu sie nie wq...wiac??
      Az krew czlowieka zalewa.

      Zaznaczam odrazu, byla wyspana, nie miala za duzo obowiazkow w pracy i wrocila
      odrazu do domu i od rana miala dobry humor, na nic nie narzekala od paru dni ze
      ja boli( az trudno uwierzyc:) ), w domu bylo posprzatane.
      No poprostu idealna sytuacja.

      Żygać mi sie chce jak mam kolejny raz żebrać o seks:(
      • Gość: Madzia Re: Problem z dziewczyna IP: *.aster.pl 09.12.04, 19:27
        Czytam te twoja historie i strasznie mnie martwi Twoja sytuacja.
        Znam osobe, kobiete, ktora sex ze swoim mezczyzna traktuje jak przykry
        obowiazek, a chce ponoc wyjsc za niego zamaz.
        On jej poprostu nie pociaga fizycznie i juz. Za to pociagaja ja inni faceci.
        wiec napewno nie jest calkiem oziebla.

        Moze Ty jej nie pociagasz?

        p.s. gdy bylam mlodsza - udawalam orgazm, by faceta dowartosciowac, potem juz
        zaczelam wymyslac powody, dla ktorych nie moglam i nie chcialam seksu, a
        teraz...chce cholernie, ale moj obecny facet jakos nie spieszy sie, musze go
        prosic i planowac kiedy!

        To jest dopiero przerazajace.

      • Gość: michele Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 11:31
        Otak, moja zona, żeby mogła odczuwać skłonność do seksu, musiała być:
        wypoczęta, ale nie za bardzo, bo wtedy miała tyiąc innych rzeczy o zrobienia,
        najedzona, napita, wysiusiana, wys..na. Nie mogło być za zimno, ani za gorąco.
        Nocna lampka nie mogła świecić w oczy, trzeba ją było zgasić, albo zmienić
        pozycję. Wszystkie ważne telefony do siostry, matki i koleżanek musiały być
        wcześniej wykonane, filmy objerzane. Itd., itp. Słowem: tak jakby potrzeba
        seksualna była na amym końcu wszystkich potrzeb.
        Trochę mi się zdaje, że kobiety seksualnie rozleniwiaja się, bo wiedzą, że
        jakby co, jakby naszła je ochota, to mają na podorędziu wiecznie napalonego
        samca, który zawsze jest gotowy. Więc po co zabiegać, po co o tym mysleć, skoro
        tak łatwo miec ten seks, gdy się go już zachce. Ta łatwość, z jaką koiety nas
        do tego zachęcają potem się obraca przeciw wszystkim: coś co dostajesz bez
        wysiłku i na każde żądanie przestaje byc czymś szczególnym, potem przestaje
        dawać tyle radości co niegdyś, potem powszednieje, wrzeszcie przestaje
        interesować. I wtedy kobieta "chce chcieć", ale nie może...
        • Gość: Lukas Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 13:24
          haha skad ja to znam
          Zawsze cos jest wazniejsze niz seks.Wlasnie wczoraj klucilismy sie -
          dyskutowalismy na nasz temat i bylo wniej poruszone wlasnie to o czym napisal
          michele.
          Pytanie do kobiet.Czy was tez tak drazni, odpycha od seksu jak jest np.:
          powieszona na oparciu krzesla bluza w ktorej nie chodze, zlozone drugie spodnie
          na fotelu, w kuchni nie pozmywane dwa talerze na krzyz, dwie zapisane kartki
          przy komputerze??
          Wlasnie tego typu rzeczy wczoraj mi zarzucila moja dziewczyna jako jej niechec
          do seksu.No jeszcze bylo pare apropo mnie typu: nie chodze na uczelnie ( racja
          olewam niektore bezwartosciowe wyklady), ze jestem tak zalezny od rodzicow (
          ucze sie dziennie wiec chcac nie chcac musze brac kase od rodzicow, a plan
          zajec nie pozwala mi na prace.Poza tym od 8 lat mieszkam poza domem tak wiec
          nie mam za czesto stycznosci z moimi rodzicami), ze siedze duzo przy kompie ( z
          jedenj strony ma racje - troche przesadzam jednak z drugiej strony ksztalce sie
          na informatyka wiec komputer byl , jest i bedzie moim narzedziem pracy.Nie
          wyobrazam sobie w takim razie tego co bedzie jak skoncze studia.Bedzie mi miala
          za zle ze pracuje??Informatyk musi sie uczyc caly czas zeby byc na bierzaco,
          nawet poza praca).
          Ja wiele rzeczy wyeliminowalem z moich nawykow, zeby pojsc na jakis kompromis
          no ale przeciez chyba kazda dziewczyna wie ze facet potrzebuje swojego konta,
          gdzie bedzie mogl oddac sie swojemu hobby, poleniuchowac, wrzucic sobie na looz.
          Nie mam nic przeciwko pozadkowi, ale w porownaniu do mieszkan moich innych
          znajomych studentow to u mnie i mojej dziewczyny jest prawie ze wrecz sterylnie.

          Nasz konwersacja skonczyla sie na tym, ze ja sprobuje sie zmienic i Ona tez
          bedzie bardziej przychylnie patrzec na nasze sprawy lozkowe.
          Jednak cos mi sie wydaje ze nic z tego nie wyjdzie.Przerabialismy juz to nie
          raz i nie dalo to dlugotrwalego efektu:/
          • Gość: michele Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 14:44
            He, he przy kompie? Moja żona nie pracowała, studiowała na studiach dziennych,
            ale też opuszczała mniej ciekawe zajęcia (a tych była większość). Od rana
            sidziała przy kompie na gadulcu. Wracałem z pracy, siedizała na gadulcu,
            szedłem spać, siedziała na gadulcu. Niemożliwością było ją w tych
            okolicznościch zaciągnąć do łóżka. Ale to ona skarżyła się, że kiedy ma do mnie
            ważne rzeczy to siedzę przy komputerze. Kiedy ja mówiełem, że uważam, iż za
            dużo casu przy nim spędza, opowiadała, że ja też, bo przecież siedzę przy
            kompie w pracy. Po prostu paranoja!
          • miang Re: Problem z dziewczyna 10.12.04, 15:06
            > Pytanie do kobiet.Czy was tez tak drazni, odpycha od seksu jak jest np.:
            > powieszona na oparciu krzesla bluza w ktorej nie chodze, zlozone drugie spodnie
            >
            > na fotelu, w kuchni nie pozmywane dwa talerze na krzyz, dwie zapisane kartki
            > przy komputerze??


            tylko tyle? straszny pedant z Ciebie , to rzeczywiście musi odstraszać ;)
            • wadera3 Re: Problem z dziewczyna 10.12.04, 15:08
              no chyba przesadzasz?
              • Gość: Lukas Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:16
                No chyba pedantka jest z mojej dziewczyny a nie ze mnie!!!!!!
                • Gość: Max Re: Problem z dziewczyna IP: *.mad.east.verizon.net 10.12.04, 15:22
                  Lukas, ty chyba nie wierzysz ze dziewczyna nie chce sie z toba kochac poniewaz
                  nie poskladales spodni? Ona nie wie dlaczego lub nie chce ci powiedziec
                  dlaczego jesli ci mowi ze o spodnie jej chodzi. Moze naprawde nie dobraliscie
                  sie i ja po prostu nie pociagasz.
                  A tak na marginesie ile lat jestes gotowy czekac na zmiane?
                  • Gość: Lukas Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:26
                    Tak naprawde powoli mam tego wszystkiego po dziurki w nosie i zostawil bym to w
                    cholere.Doszedl do siebie, znow zaczal zyc jak normalny czlowiek i znalazl
                    sobie dziewczyne ktora bedzie mi odpowiadala i co wazne ktorej ja bede
                    odpowiadal.
                    • Gość: Max Re: Problem z dziewczyna IP: *.mad.east.verizon.net 10.12.04, 15:40
                      Zaraz dostane od kobiet na tym forum ale ci powiem ze ja watpie ze cos sie
                      zmieni a dla mnie jestescie za mlodzi zeby tkwic w zwiazku w ktorym nie
                      jestescie szczesliwi. I niech ci nikt tu nie sugeruje ze uciekasz od problemow
                      zamiast je rozwiazywac poniewaz z tego co napislaes starales sie to zmienic a
                      od niektorych problemo lepiej jednak uciekac.
                      • miang Re: Problem z dziewczyna 10.12.04, 15:50
                        > Zaraz dostane od kobiet na tym forum ale ci powiem ze ja watpie ze cos sie

                        ode mnie dostaniesz co najwyzej buziaka, bo masz racje ;)
                        • Gość: Max Re: Problem z dziewczyna IP: *.mad.east.verizon.net 10.12.04, 15:54
                          hehe. Mam tylko nadzieje ze Miang to nik zenski???
                          • miang Re: Problem z dziewczyna 10.12.04, 16:01
                            stuprocentowo
                            • Gość: Max uffff! Az mi ulzylo:-) Tylko zonie nic nie mow.(nt IP: *.mad.east.verizon.net 10.12.04, 16:07
              • miang Re: Problem z dziewczyna 10.12.04, 15:17
                dla mnie te zarzuty są po prostu absurdalne, skoro ja zazwyczaj robię większy
                bałagan
      • Gość: pinia38 Re: Problem z dziewczyna IP: 213.76.130.* 10.12.04, 13:52
        a czy każdą taką sytuację jak namiętne przytulanie czy calowanie od razu
        kierujesz na łóżko?? To dosyć denerwujace, bo czasami po prostu kobieta sie
        chce tylko przytulić lub tylko pocalować..a Ty od razu "na wirującą pralkę"..
        To po pierwsze.
        Następne: jestem kobietą 38 letnią...uważam , że seksu nie chce albo bardzo
        mloda dziewczyna nie umiejaca jeszcze korzystać z tego słodyczy albo kobieta
        nie rozbudzona. Innymi slowy jeżeli ona unika kontaktu z Tobą to w skrócie
        mówiąc nie umiesz jej zaspokoić,rozbudzić innymi slowy Ona prawdopodobnie nic
        nie czuje..Rozmowy w tym przypadku są ważne bo ulatwią rozwiazanie problemu, a
        więc spokojnie bez pretensji zasugerujżeby może powiedziała co lubi ,jak masz
        ją pieścić itp..gra wstępna to 99% sukcesu:)
        • Gość: Lukas Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 14:25
          Prawie, że za kazdym razem sugeruje jej zeby mi powiedziala jak mam ja
          piescic , dotykac i Ona bardzo dobrze o tym wie, ze w kazdej chwili moze mi
          powiedziec na co ma ochote i ja sie nie obraze - wrecz uciesze.
          Mysle ze tu raczej chodzi o to, ze Ona dosyc duzo przeszla w zyciu i musiala
          szybko dorosnac, ja natomiast chcialbym nadal korzystac z urokow mlodosci,
          studenckiego zycia( juz nie pamietam gdzie ostatnio sie bawilem:( ).To powoduje
          roznice miedzy nami.Ona chce zebym dorosl, ja uwazam ze mam na to jeszcze
          troche czasu.Niektorzy moga poprostu uwazac ze nie jestem zbyt odpowiedzialny,
          ale ja nie potrafie tak nagle odciac moich potrzeb.Spotkania sie ze znajomymi,
          wypadu na piwo, na dyskoteke , na pilke.I tak juz ograniczylem to do totalnego
          minimum.Sprawa wyglada tak ze ja jestem bardzo tolerancyjny , lubie poznawac
          nowych ludzi, rozmawiac, patrzec optymistycznie na swiat-jest mi z tym
          dobrze.Natomiast moja dziewczyna jest realistka az do przesady ("Swiat jest
          zly, nie ufaj nikomu i takie tam), nie przepada za poznawaniem ludzi, moich
          znajomych traktuje z dystansem, chociaz niektorych zna 3-4 lata,przez co nie
          mamy zabardzo z kim wychodzic na miasto, a Ona nie chce sama ze mna bo to bez
          sensu.Hehe moi rodzice mowia ze sie zachowujemy gorzej niz 40-to letnie
          malzenstwo:) i maja racje.Oni czesciej gdzies wychodza niz my, czesciej sie
          spotykaja ze znajomymi.Coz ubolewam z tego powodu, ale nic nie poradze.Za
          kazdym razem jak probuje ja gdzies wyciagnac to slysze jakies ale i najczesciej
          konczy sie na tym ze zostajemy w domu.
          • Gość: Max Re: Problem z dziewczyna IP: *.mad.east.verizon.net 10.12.04, 15:05
            >>Ona chce zebym dorosl, ja uwazam ze mam na to jeszcze
            >>troche czasu.Niektorzy moga poprostu uwazac ze nie jestem zbyt
            >>odpowiedzialny,
            >>ale ja nie potrafie tak nagle odciac moich potrzeb.Spotkania sie ze
            >>znajomymi,
            >>wypadu na piwo, na dyskoteke , na pilke.I tak juz ograniczylem to do
            >>totalnego
            >>minimum

            Nie daj sie! Nigdy nie musisz odcinac swoich potrzeb jesli te potrzeby to
            wyjscie z kumplem na piwo czy zagranie w pilke. Ja nigdy z tego nie wyroslem a
            jestem od ciebie 20 lat starszy. Do dzisiaj uprawiam sport, ma kolegow z
            ktorymi poluje, chodze na ryby, gram w karty i zlopie piwo jak na to mam
            ochote, mam jeszcze pare innych zainteresowan ale to nie znaczy ze nie mam
            kochajacej mnie i kochanej rodziny ktora sie opiekuje. Sztuka tkwi w
            znalezieniu partnerki ktora nie jest zazdrosna o to ze ty masz swoje
            zainteresowania. Bez tego sie udusisz!
          • Gość: michele Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:16
            Chce, żebyś dorósł? Pie..nie w bambus. Moja żona też mi mówiła, że chciałaby
            bym był bardziej dorosły. I dodała "żebym ja nie musiała".
        • Gość: michele Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 14:55
          > a czy każdą taką sytuację jak namiętne przytulanie czy calowanie od razu
          > kierujesz na łóżko?? To dosyć denerwujace, bo czasami po prostu kobieta sie
          > chce tylko przytulić lub tylko pocalować..a Ty od razu "na wirującą pralkę"..

          Otóż to. Zazwyczaj mężczyzna zaczyna uwodzenie kobiety od przytulania,
          całowania, głaskania, etc. Ona na to pozwala, podoba jej się to, więc on
          nabiera poniecenia, zaczyna być nieco śmielszy, a wtedy stop! Pnna daje do
          zrozumienia, że ona tylko chciała odrobiny czułości, a nie seksu. Dziękuję,
          jesteś wolny. Ona jest zadowolona, bo dostała od niego to co chciała, a on?
          Każdy scenariusz, w tej sytuacji, przy którym on dostałby od niej to co chce,
          byłby swego rodzaju gwałtem. Świnią nie jest, więc tego nie robi. Skutek: ona
          jest zadowolona, on czuje się nieusatsfakcjonowany i w dodatku wykorzystany.
          • Gość: Madzia Re: Problem z dziewczyna IP: *.aster.pl 10.12.04, 19:13
            A ja wczoraj znowu prosilam.
            Skonczylo sie na tym, ze musialam budzic i dopraszac sie o swoje:)))

            A rano uslyszalam, zebym go wiecej nie budzila, bo on do 2-ej nie mogl zasnac!

            ja na to, a sex? On: bylo milo, ale sie nie wyspalem....

            i gdzie tu takiego Lukasa znalezc:))))))))))))
            • Gość: michele Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 19:51
              Ej, spiknijcie się! Prosze nie wynagradzać mnie za ten pomysł, bo nie chcę
              odpowiadać za kuplerstwo.
              • Gość: ana Re: Problem z dziewczyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 21:17
                moim skromnym zdaniem powinieneś nie nalegać,nie prosić.Ona w końcu zacznie
                zastanawiać się dlaczego jesteś dla niej obojętny.Jeżeli to nie pomoze to
                myślę,że należy odejść.Ja odeszłam...
                • Gość: Lukas Re: Problem z dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 00:06
                  Nawet nie wiecie jak mi wszyscy pomogliscie:)

                  Odrazu jakos razniej mi sie patrzy na swiat i coraz bardziej zaczynam widziec
                  to co dotychczas bylo dla mnie niewidoczne.Do tej pory chyba paralizowal mnie
                  strach przed tym ze sobie juz nie znajde fajnej dziewczyny, ale teraz juz sie
                  tak nie boje.

                  Oczywiscie nie bede sie tylko sugerowal waszymi uwagami gdy bede robil rachunek
                  sumienia mojego zwiazku, ale uwazam ze duzo mi pomogliscie.

                  do michele: chyba jestem troche za mlody dla Madzi, no chyba ze ma mniej niz 25
                  lat :)

                  do Madzi: dzieki ale ja tez mam swoje za paznokciami i nie jestem aniolkiem:) w
                  kazdym badz razie to bylo mile.
                  • Gość: Madzia Re: Problem z dziewczyna IP: *.aster.pl 11.12.04, 15:49
                    Lucasku:) jesten w takim wieku, ze nie musze Cie nianczyc. Dla mnie nie jestes
                    "zbyt" mlody.
                    mlodsi mezczyzni maja duzo wigoru, a tego mi teraz brakuje:(
                    To nie sa zadne sugestie, nie czuj sie zawstydzony, poprostu mowie, ze gdy
                    kobieta jest mloda, to seks jest dla niej zaspokajaniem potrzeb mezczyzny, z
                    wiekiem natomiast docenia jego walory.
                    Gdy sie nie zmienia partnera od dluzszego czasu , to seks powszednieje i nie
                    jest dla nas czyms, co nas nakreca. Nie twierdze wcale, ze nie mozna przezywac
                    rozkoszy ze stalym partnerem, z autopsji natomiast wiem, ze zycie codzienne
                    potrafi spaskudzic najbardziej wzniosle i cudowne uczucia.

                    Twoja dziewczyna nie potrafi sie rozluznic, a wiem, ze czasami relaksujaco
                    dziala odrobina alkoholu, wiec moze tak sprobowac? tylko nie zrob z niej
                    alkoholiczki, jak sie zorientujsz,ze dobrze Ci idzie:)
                • Gość: Max hehe! IP: *.dyn.optonline.net 11.12.04, 00:10
                  swietna rada, niech jeszcze z 10 lat poczeka, moze sie kiedys uda:-(
    • Gość: Normalny Re: Problem z dziewczyna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 16:33
      Jak sie już jakiś czas zastanawiasz to napewno coś sam wymyśliłeś. Ludzie nie
      zmieniają sie z dnia na dzień. Jeśli taka już jest to możesz na 80 proc
      stwierdzić że taka sama będzie później a może zmienić się na gorsze. Póki
      jesteś młody to szukaj, jeśli ci coś nie odpowiada zmieniaj. O związki będziesz
      walczył jak osiągniesz wiek 30 lub 40 lat a póki co to powinines czerpać z
      życia ile sie da. Dziewczyna znajdzie sobie takiego co bedzie chciał raz na rok
      i tez bedzie szczęśliwa
Pełna wersja