Dodaj do ulubionych

jak reagować na....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 23:02
złośliwe i cyniczne teksty profesora podczas egzaminu?nie mówiąc już o tych z
podtekstami seksualnymi lub pytaniami wprost o kolor bielizny na przykład.
boje sie ze moge dac sie sprowokować,a wtedy na pewno nie zdam..
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: jak reagować na.... 23.01.05, 23:04
      złośliwe-to musiałabym je usłyszeć,ale pytanie o kolor bielizny? z pewnością bym
      odpowiedziała....ba,jak znam siebie zapytałabym jaką on nosi......
    • juliet22 Re: jak reagować na.... 24.01.05, 10:32
      Może miałaś zbyt duży dekolt i sama te docinki sprowokowałaś? ;)
    • gomory Re: jak reagować na.... 24.01.05, 11:15
      Najwygodniej dla Ciebie byloby ubierac sie skromnie, gdy wypada Ci miec z nim
      kontakt. Jesli masz wojownicza nature to zawsze mozesz tez go zakapowac do
      dziekanatu. Choc w takim wypadku pewnie bedzie wiedzial kto to zrobil. Takie
      zachowanie podpada pod stosowne paragrafy, a na pewno niegodne jest profesora.
      • Gość: katinka Re: jak reagować na.... IP: *.attu.pl 24.01.05, 11:20
        moze to tylko profesor z nazwy (nazewnictwa) ;)

        zgroza...
        • morlok.rap Re: jak reagować na.... 24.01.05, 11:28
          norma niestety - trochę pracowałem na uczelni (sześć lat) i stwierdzam, że
          większość Panów Profesorów reprezentuje poziom dna i siedmiu metrów mułu. A
          stosunek do studentów mają analny (zwykle) i najchętniej seksualno-obrzydliwy.
          • Gość: julka Re: jak reagować na.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 13:29
            do juliett22- nie sporowokowałam go jeszcze bo egzamin przede mną...(chyba bym
            sie nie pytała gdyby już było po sprawie,nie?)poza tym zamierzam ubrać sie jak
            na egzamin,a nie jak na impreze.bez przesady,potrafie dostosowac strój do
            sytuacji.
            do morlok.rap- to jest jakaś paranoja!!!mnie na szczescie póki co trafił się
            tylko jeden taki ale i tak jest mi słabo na samą myśl o egzaminie u niego.nie
            znoszę takiego zachowania!tym bardziej ze sytuacja jest wysoce stresowa i takie
            teksty zbijają dodatkowo z tropu.
            pzdr
            • morlok.rap Re: jak reagować na.... 24.01.05, 13:43
              Podpadają pod molestowanie, mobbing i co tam jeszcze w KK. Walczyć się nie da
              bo klika. Jak nawet ten nie uwali to inny (kolega) to zrobi. Rozwiązaniem
              byłaby skarga (anonimowa?), artykuł w gazecie - ale już po egzaminie. najlepiej
              magisterskim ;-(
        • Gość: Siostra Felicja Re: jak reagować na.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:58
          nagraj go na dyktafon i się zemść (zemścij ???). Możesz tasme do gazet wysłac i
          do tego rankingu przegięć na uczelniach.
          Nie przejmuj sie, u mnie na studiach gościu tłumaczył co to jest proces
          produkcyjny, najpierw opowiedział o wytwarzaniu papieru a potem drugi
          przykład: "gdy kobieto gotujesz obiad to tez jest proces produkcyjny" - widzisz
          jaki typ...no ale może po prostu był głodny???
    • Gość: laurka Re: jak reagować na.... IP: *.kghm.pl / *.lubin.dialog.net.pl 24.01.05, 13:46
      ja to dobrze rozumiem moj psor był taki samgadał tylko o seksie na wykładach z
      prawa a na egzaminie to lubił tematy na temat seksu nawet długo zadna z nas się
      nie zastanawiała ubierałyśmy dekolty nie z tej ziemi ja np. miałam 6 na
      zaliczeniach i wogole on to lubił nic strasznego da się przeżyć , nie ma rady
      • Gość: julka Re: jak reagować na.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 13:56
        no widzisz ja nie z takich.już bym prędzej habit jakis założyła niż dekolt do
        pępka i pewnie na tym nie zyskam,ale cóż-jak widać kwestia indywidualna.nie
        interesują mnie oceny za wygląd,mimo wszystko.

        • morlok.rap Re: jak reagować na.... 24.01.05, 13:58
          i b. dobrze. Bo niestety ale koleś może mieć odwrotny ogląd, tzn. im kobieta
          ładniejsza i bardziej rozneglizowana tym gorzej dla niej. Uczyć się ,umieć
          napisać a teksty luzować (na razie).
        • Gość: katinka Re: jak reagować na.... IP: *.attu.pl 24.01.05, 16:28
          Julka, sluchaj! zalozenie habitu to nie jest zly pomysl. zaloz i na egzaminie
          wyznaj skromnym glosikiem, ze wlasnie wstapilas do zakonu, a egzaminy zdajesz
          na przepustkach :)

          na tych pozal sie profesorkow to slow nie mam! :(

    • Gość: hmm Re: jak reagować na.... IP: 5.6.1D* / 62.225.112.* 24.01.05, 16:18
      mnie takie odzywki zawsze smiesza, bo normalny koles tak sie nie zachowuje
      tylko taki, ktoremu brak wiary w siebie i ma mase kompleksow, mimo ze jest
      wielkim profesorem, a moze staje sie wielki dlatego, by miec okazje ublizac
      bezkarnie innym - olew,

      nieznosne jest za to, gdy np. kobiety wyraznie dostaja gorsze oceny lub sa
      niedoceniane w pracy, takiego to bym wytargala za...
    • iwosia nie reagować!! 24.01.05, 22:20
      Udawaj, że nie słyszysz!! Ignoruj, puszczaj mimo uszu, olewaj!! Bo jakakolwiek
      reakcja może być prowokująca. Albo do tego, że Cię obleje, bo go wkurzy Twoja
      odzywka, albo do tego, że będzie przygadywał jeszcze bardziej, gdy to co
      będziesz mówić zacznie go kręcić. Daj spokój; pogada, pogada i mu się znudzi,
      własnie wtedy gdy nie będzie widział żadnej reakcji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka