paulina1233
03.04.05, 01:56
znamy sie od roku, spotykamy od pol roku... jestem pewna, ze kochamy sie,
stajemy sie powoli coraz blizszymi przyjaciolmi, codziennie mamy do siebie
wiecej zaufania i jestesmy sobie bardzo bliscy... dzieli nas 17 lat roznicy-
on jest starszy. Temat wieku omowilismy i uznalismy, ze to nie problem dla
nas obojga. On jest typowym facetem, meskim pod kazdym wzgledem... a jednak
mamy problem z sexem ...pytalam... powiedzial, ze nie wie co sie dzieje...
pomyslalam, ze to moze problem z potencja i postanowilam dac spokoj z
pytaniami i zobaczyc jak bedzie potem... czekam, czekam i nic, on unika
seksu... spimy razem, wieczorem widze, ze lezy przerazony , owiniety
koldra...zebym tylko nie oczekiwala czulosci... pierwsze, co przyszlo mi do
glowy to, ze ma problemy z potencja ... mialam takie wrazenie gdy sie
kochalismy ... uwazalam, ze to glupie nie rozmawiac o tym i ze to nie
problem jesli nawet nie moglibysmy sie kochac... zastanowilo mnie, ze moj
dotyk sprawil mu kiedys bol i ze oddawanie moczu trwa wydaje mi sie
nienormalnie dlugo, pomyslalam, ze to problemy z prostata ale nie wiem, czy
to ma wplyw na sex??? az przyszlo mi do glowy, ze moze nie interesuja go
kobiety, tylko mezczyzni... az nie chce mi sie wierzyc, bo jest z wygladu i
charakteru typowym facetem z Marsa... ta ostatnia mysl najbardziej mnie
przerazila, bo to jedyne, co nie da sie wyleczyc... Jak to sprawdzic?