karolllka1
29.04.05, 13:14
dlaczego nie mozna zakochac sie w tym ktory Cie adoruje, gwiazdke z nieba by
Ci zdjal, traktowal jak ksiezniczke i byl czuly oraz wierny jak pies? dlaczego
zakochuje sie w tym ktory wcale tak o mnie nie dba, czuje sie non stop
niepewna nastepnego dnia i tego co zrobi? dlaczego do cholery zycie jest takie
przekorne? mama mowi caly czas zostaw tego idiote bo tylko przez mniego
cierpisz, ten drugi to by Ci nieba przychylil a Ty idziesz do tamtego, pomysl
dziewczyno co robisz! rzeczywiscie jak pokloce sie z tym 'gorszym' to mysle,
a! koncze z tym, z drugim bedzie lepiej, nie kocham go ale bede wkoncu
nalezycie traktowana. tak bylo do wczoraj.takie mialam dylematy. wkoncu
zerwalam z chlopakiem, ale z drugim tez nie jestem. i chyba to jest najlepsze
rozwiazanie. nie wkurzaja was takie paradoksalne sytuacje?