tygrysio_misio
02.05.05, 19:44
wczoraj wieczorem (juz praktycznie to o 1 w nocy) lezalam sobie na waskiej
kanapie w objeciach najkochanszego chlopaka
rozmawialismy....i nie jestesmy razem bo on nie chce i nie chce robic mi
nadzieji ale mowil ze jestem mu potrzebna i ze chce sie dla mnie zmienic bo
go trzymam w ryzach i ze nie jest gotowy teraz na zwiazki i ze potrzebuje
czasu zeby sie ogarnac
ale to ze po 3 latach znowu wyladowalismy w objeciach swiadczy chyba ze
jednak
duzoooooooooooooooooo nas łaczy:)