szkaradnik
17.05.05, 21:11
Dziwne to jest wszystko.Lata mijają, obecnie mam 35 rok i nic. Jak byłem
młodszy, po studiach kręciłymnie kobiety, nawet walczyłem o nie,próbowałem
zdoywać, ale niemiałem szczęścia.Co się wymęczyłem przez nie to moje. W wieku
29 lat postanowiłem odpuścic sobie kobiety. Trudno , może lepiej się zyje bez
nich> Zająłem sie pracą, sportem literaturą. Moja sylwetka zrobiła się
atletyczna, język nabrał ogłady z czasem, wzrosła pewność siebie mocno.
Zaczęły mnie panny zaczepiać.Ale we mnie ciągle tkwi taki dziwny lęk. Przed
kolejną porażką. Wydaje mi się, że ciągle próbuję skutecznie tłamsic w sobie
wszelakie uczucia wzgledem niewiast. W międzyczasie polubiłem samotne
mieszkanie w wielkim mieście na skraju metropolii. Z roku na rok coraz
trudniej jest przełamać skorupę, która wokół mnie się tworzy.
Swoim znajomym mówię,że jestem w tym wszystkim szczęśliwy. Ale czy to do
końca jest prawda. Ale jako człowiek sukcesu muszę robić dobrą mine do złej
gry. Poniwaz w towarzystwiezachowuję się spontanicznie, jestem osobą mającą
dużo werwy, coraz więcej osób uważa mnie za osobę szczęśliwą. Niektórzy inni
starzy kawalerowie przedtawiają mnie jako przykład szczęśliwego starego
kawalera.
Teraz kilka wniosków na podstawie rezomów z innymi starymi kawalerami:
1.Z reguły są to osoby zaompleksione i nieśmiałe( dla zmylenia często udają
chojraków w towarzystwie)
2.Często starzy kawealerowie jako męskich znajomych mają innych starych
kawalerów
3. Z czasem starzy kawalerowie starają się mieć posród znajomych głównie
innych starych kawalerów( nie będą zadawać pytań kiedy o ożenku)
4. Im brzydszy i bardziej zdziwaczały jest stary kawaler, tym wieksze ma
wymagania względem swej połowicy( co najmniej młodziutka modelka)
5. Dla kobiet sugestia: nie należy być natarczywą, ale krok po kroku
urabiac cierpliwie taki materiał, d od czasu do czasu sprytnie aranżując
jakieś spotkania
6. W zapewnienia, że starokawalerstwo, to jest świadomy wybór nie należy
wierzyć( za wyjątkiem gejów lub aseksualnych)
7. Stary kawaler kłamie, jesli mówi, że jest szczęśliwy z powodu samotności,
Jesli takiego delikwenta weźnie się do knajpy, to napiwszy się, wypłacze swą
samotność)
A najgorsze jest to ,że starzy kawalerowie z czasem zaczynają wierzyc w
wypowiadane przez siebie brednie( jak To Goebels odkrył człowiek uwierzy w
dowolną durnote powtarzaną odpowiednio często)
Nie wiem, czy mi sie uda z tego stanu wyjśc,ale przestrzegam przed
nim.Pozdrawiam
s