gomory
30.05.05, 20:37
Prowadzilem sobie dzisiaj z panem kafelkarzem powazne finansowe negocjacje.
Rozmawialismy sobie tak o pracy no i pada kwota 1000 pln. Kwote udalo mi sie
stargowac nizej, bo pan jest z szarej strefy i pracuje "po znajomosci". Tak w
ogole, to bedzie sie musial streszczac bo gdzies tam nowa robota ma na oku.
Wiec u mnie zabawi pracujac jakis tydzien. Licze sobie: w miesiacu tygodni 4
x 1000 = niezla pensja. No ale pewnie nie zawsze sie tak udaje, moze np.
wykona tylko polowe takiego planu? Ale 2.000 to jakby tez niezle :).
Po co o tym pisze? Pomyslalem, ze forum moze czytaja studenci, ktorzy nie
wiedza jaka specjalizacje wybrac ;).