Dodaj do ulubionych

Kiedy mężczyźni boją się bliskości

IP: *.pagi.pl 23.05.01, 18:32
Jestem z mężczyzną od paru miesięcy. Kochamy się i jest super. Mam tylko jeden
problem: on mieszka w innym mieście. Jemu związek na odległość pasuje. Mi -
mniej. No i co mam zrobić? Czekać aż się oswoi? Jak długo?
Obserwuj wątek
    • peter1 Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości 23.05.01, 19:53
      Może Cię uraże, ale moim zdaniem nadużywasz słowa kochamy się.

      peter1
    • marijka Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości 24.05.01, 08:57
      Jesli ludzie sie kochaja to raczej zmierzaja do tego, zeby byc razem. A jesli
      komus odpowiada zwiazek na odleglosc to chyba trudno tu mowic o wielkiej
      milosci.
      • Gość: Kattia Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 14:57
        O Boże, nie wiem. Może tu nie ma reguły, może są pary, które tak egzystują?
        • Gość: marijka Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości IP: 213.25.97.* 24.05.01, 15:27
          Egzystencja to nie milosc na pewno. Byc moze mozna kochac sie nie bedac razem,
          ale musza ten uklad akceptowac obie strony. Wydaje mi sie jednak (ale to moje
          prywatne zdanie), ze jesli jest milosc to nie ma mocnych, ludzie chca ze soba
          przebywac, przezywac, rozmawiac, jesc, zyc.... Na odleglosc nie da sie tego
          zrobic.
          Pozdrawiam :)
          • Gość: Kattia Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 15:46
            Wiesz, w zasadzie wyrażasz to , co ja sama myślę o miłości. I chyba właśnie
            dlatego poruszyłam tutaj ten temat. Bo wiem, że mi taki układ nie pasuje. Brakuje
            mi jego obecności, pogadania wieczorem o głupotach, przytulenia, kiedy smutno...
            Tylko jeszcze nie wiem, czy bardziej mi to nie pasuje, czy bardziej chcę z nim
            być, nawet na odległość... I zastanawiam się, czy stawiać sprawę na ostrzu noża,
            ryzykując, że stracę wszystko.


            • peter1 Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości 24.05.01, 18:25
              Gość portalu: Kattia napisał(a):

              &#62 I zastanawiam się, czy stawiać sprawę na ostrzu noża ryzykując,
              &#62 że stracę wszystko.
              Nic nie stracisz, a zyskasz jasny pogląd na sprawę.
              peter1
              • marijka Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości 25.05.01, 09:13
                Podobnie jak Peter1 ja tez jestem zwolenniczka jasnych sytuacji. Im dluzej w to
                brniesz tym trudniej bedzie pogodzic sie z faktem ze z Jego strony to
                niekoniecznie musi byc milosc. Rownie dobrze moze sie okazac, ze cos tam
                kielkuje tylko wymaga czasu, a wtedy warto to wiedziec. Powodzenia. Maria
                • Gość: rico Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości IP: 195.136.25.* 25.05.01, 09:29
                  A czy on nie jest już żonaty??? Może ma dwie dziewczyny? Sprawę musisz
                  koniecznie wyjaśnić. Może być też tak, że po prostu boi sie za bardzo
                  angażować, nie jest pewny swych uczuć i musi jeszcze trochę poczekać.
                  • Gość: Kattia Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości IP: *.pagi.pl 25.05.01, 15:12
                    Nie ma drugiej dziewczyny i już nie jest żonaty . Ale - był i żona go zostawiła
                    dla innego. To było parę lat temu.
                    • Gość: ciekawy Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości-do Katti IP: *.library.uu.nl 01.06.01, 14:03
                      czy my sie znamy?
                      • Gość: Kattia Do Ciekawego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.01, 18:36
                        Hm, znam wielu ludzi, ale czy Ciebie tez? Nie mam pojecia.
          • Gość: Sadyba Re: do marijka IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 02.06.01, 03:27
            Filozofujesz moja droga forsujac swoja wizje milosci.miosc nie tylko bierze ale
            i daje nie zawsze mozna miec wszystko dla zaspokojenia wylacznie wlasnego ego
            jak rowniez i czesto milosc funkcjonuje w bardzo trudnych warunkach i jest
            akceptowana przez obie ze stron,wiec moze to jest MILOSC
            • marijka Re: do Sadyba 04.06.01, 13:51
              Dokladnie to napisalam trzeba bylo tylko uwznie przecztac, cytuje:
              "Byc moze mozna kochac sie nie bedac razem,ale musza ten uklad akceptowac obie
              strony." oraz "Rownie dobrze moze sie okazac, ze cos tam kielkuje tylko wymaga
              czasu, a wtedy warto to wiedziec."
              Poza tym zaznaczylam, ze jest to moj prywatny poglad, co nie oznacza, ze
              filozofuje tylko tak mysle i czuje, a ty nie znasz mojej sytuacji wiec nie mozesz
              wiedziec czy jest to wizja czy rzeczywistosc...
              I absolutnie sie z Toba zgadzam, ze milosc polega na dawaniu bardziej niz na
              braniu, ale przez obie strony. W przypadku Katii (wedlug jej wlasnych slow)brak
              jest akceptacji istniejacej sytuacji przez obie strony.
              Gość portalu: Sadyba napisał(a):

              &#62 Filozofujesz moja droga forsujac swoja wizje milosci.miosc nie tylko bierze ale
              &#62
              &#62 i daje nie zawsze mozna miec wszystko dla zaspokojenia wylacznie wlasnego ego
              &#62 jak rowniez i czesto milosc funkcjonuje w bardzo trudnych warunkach i jest
              &#62 akceptowana przez obie ze stron,wiec moze to jest MILOSC

    • Gość: Zoya Re: Kiedy mężczyźni boją się bliskości IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.01, 15:52
      Gość portalu: Kattia napisał(a):

      &#62 Jestem z mężczyzną od paru miesięcy. Kochamy się i jest super. Mam tylko jeden
      &#62 problem: on mieszka w innym mieście. Jemu związek na odległość pasuje. Mi -
      &#62 mniej. No i co mam zrobić? Czekać aż się oswoi? Jak długo?

      Droga Kattou,
      Jesli chcesz sprowokować rozmowę na ten temat, zrób to w najbliższym czasie. Po
      kilkunastu miesiącach takiego związku będziesz czuła sie zfrustrowana, samotna,
      zniechęcona. Zbrzydniesz. Przestaniesz przypominać dawną Kattię z błyskiem w oku,
      a Twój ukochany poczuje się zadowolony, że był na tyle przewidujący i mądry
      życiowo, żeby poczekać, aż "ciemna strona" Twojego charakteru weźmie górę i
      odkryjesz swoją "prawdziwą" naturę.
      Doswiadczenie uczy, że mężczyźni doputy boją sie bliskości, aż nie trafią na tę
      właściwą kobietę. Często jednak, zdecydowanie częściej niż kobiety (czego dowodzą
      amatorskie badania na próbie nieistotnej statystycznie)decydują się na związki
      tymczasowe i wtedy rozmaite opowieści o strachu przed bliskościa i tym podobne
      mogą okazać sie przydatne.
      Zyczę Ci wszystkiego dobrego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka