Dodaj do ulubionych

Kochanki...kochankowie

26.06.05, 00:59
Pytam glownie facetow... ale wszytkie opinie mile widziane. Czy w romans
wpada sie tylko wtedy kiedy w zwiazku jest cos nie tak? Czy facet ktory
naprawde kocha swoja dziewczyne, zone, kobiete bedzie sie spotykla z inna...
Nie chce tu nikgo krytykowac ani oceniac Po prostu jestem ciekawa jak to
wyglada z waszej perspektywy. Hipotetyczna sytucja spotykacie urocza kobiete
ktora jest w dodatku bardzo wami zainteresowana. I to raczej w znaczeniu
lekkiej niezobowiazujacej znajomosci (ona tez jest zajeta). Bardziej byscie
zalowali, ze poszliscie z nia do lozka? Czy tego ze sie oparliscie pokusie...?
Obserwuj wątek
    • krecilapka Re: Kochanki...kochankowie 26.06.05, 08:39
      W romans sie wpada raczej jak sie ma na to ochote. Zanim sie zacznie to w
      glowie juz powstala ewentualna zgoda na taka sytuacje. Hipotetycznie - gdybym
      byl zakochany w jakiejs wspanialej dziewczynie, to nie myslalbym za bardzo o
      innych. Ale ze stan zakochania wszystkim dosc predko mija, to sama
      rozumiesz ;). Na tym etapie ze cos sie psuje, alb jest zwyczajnie nudno, to
      jakby ladna dziewczyna chciala sie pobzykac to bylbym idiota gdybym nie
      skorzystal. Kobiecie trudno raczej utrzymac stala i goraca atmosfere, do tego
      musialaby miec pomyslowosc swojego faceta ;)
    • ciekawostka2 Re: Kochanki...kochankowie 27.06.05, 10:16
      zdrada nie powinna być lekiem na nudę czy nieporozumienia w związku.
      Nie zdradzam partnerki gdy jestem w stałym układze.
    • tony82 Re: Kochanki...kochankowie 27.06.05, 11:03
      Romansik dla zdradzającego powinien się skończyć tak jak w świecie arabskim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka