Dodaj do ulubionych

Panowie, co robicie, gdy Wam zależy

14.08.05, 10:42
na żonie. Celowo piszę o żonie, bo zdaję sobie sprawę że to już inny etap,niż
zabiegi wokół dziewczyny, szczególnie po wielu latach, gdy już są dzieci. No
więc jak? Skąd ona ma według Was wiedieć, że jest dla Was ważna, gdy praca,
komputer, sen i tak w kółko, czasem jakiś mecz w TV.
Nie wypominam, naprawdę chcę poznać Wasz punkt widzenia.
Obserwuj wątek
    • dona.a Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 14.08.05, 12:14
      trudny temat,ale gdy w tej upierdliwej, męczacej codzienności uda się mojemu
      mężowi czyms mnie zaskoczyć, jakąś miłą niespodzianką świadczącą o tym,ze
      myślał o mnie mnie, stwierdzam, że nie jest źle :)
      • agent006 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 14.08.05, 16:24
        A kiedy byłoby dobrze??
    • martyna14 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 15.08.05, 05:28

      A czemu Ty sie godzisz na takie traktowanie? Ja juz mialam cos podobnego
      dosyc i podziekowalam facetowi. Kogos takiego jak on zawsze znajde ale ma razie
      mam deoch lepszych adoratorow i w cale nie jestem jakas pieknoscia.
    • krecilapka Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 15.08.05, 08:56
      Mi sie wydaje, ze jesli minelo wiele lat, a facet nadal przylazi na obiad, to
      juz samo w sobie znaczy ze mu zalezy na tym DOMU. Celowo nie pisze o zonie ;).
      Tak to wykombinowalem czytajac watek o ojcostwie. Ponoc narodziny dziecka
      zmieniaja mezczyzne, i nabiera szerszego spojrzenia :D.
      Ale czekam, na wypowiedzi mezow w tym watku. Jak Oni sypia zanete juz zlowionej
      rybce ;).
      • e07 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 16.08.05, 11:10
        Ze przychodzi na obiad, to akurat świadczy, że głodny, tudzież, że żona nieźle
        gotuje (nie chwaląc się), albo jeszcze, że taniej, i wygodniej! Jako żona tak
        przynajmniej to odbieram. Ale żeby to swiadczyło, że mu zależy?! No panowie, ja
        to faktycznie nie rozumiem facetów!!!
        • krecilapka Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 17.08.05, 00:03
          Chyba odkrylas odwieczna tajemnice natury. Spytaj sie czy oddalby Tobie swoja
          nerke, gdyby zaszla taka koniecznosc. Ja naprzyklad chetnie moglbym zjesc
          przygotowany przez Ciebie obiad, jeszcze chetniej przespalbym sie z Toba (dotad
          wiec checi mam niby jak maz). Ale swojej nerki Tobie bym nie dal. Jak Twoj
          dalby - to jak nic kocha o wieeele bardziej. Wiec sie go o to spytaj :D.
          • martyna14 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 17.08.05, 18:48
            krecilapka napisał:

            > Chyba odkrylas odwieczna tajemnice natury. Spytaj sie czy oddalby Tobie swoja
            > nerke, gdyby zaszla taka koniecznosc. Ja naprzyklad chetnie moglbym zjesc
            > przygotowany przez Ciebie obiad, jeszcze chetniej przespalbym sie z Toba
            (dotad
            >
            > wiec checi mam niby jak maz). Ale swojej nerki Tobie bym nie dal. Jak Twoj
            > dalby - to jak nic kocha o wieeele bardziej. Wiec sie go o to spytaj :D.


            Ale sa tez ludzie, dawcy, ktorzy by oddali taka nerke tylko z dobrego serca i
            checi pomocy wiec nie wiem czy ten test jest wystarczajacy.
            • krecilapka Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 07:45
              Ci, ktorzy by uwazac sie za dobrego czlowieka musza oddac nere, juz dawno jej
              nie maja. Wiec nie mogliby brac udzialu w tescie ;).
          • e07 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 16:05
            krecilapka napisał:

            > Ja naprzyklad chetnie moglbym zjesc
            > przygotowany przez Ciebie obiad, jeszcze chetniej przespalbym sie z Toba
            No dobra obiad rozmiem, ale z tym spaniem to chyba przesadziłeś. Nawet nie
            wiesz jak wyglądam!!! Przypomina mi sie taki wierszyk, chyba z jakiegoś
            kawału "potwór nie potwór, byle miał otwór". Czy Wam naprawdę jest wszystko
            jedno, czy tylko niechcący tak Ci się Kręcilapka, napisało.
      • nessuno Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 17.08.05, 21:47
        Jak oni sypią zanętę tej złowionej rybce?Bardzo fajnie to ujęłaś.W moim
        przypadku(a jesteśmy ze sobą 26 lat,łącznie z tzw."chodzeniem")wszystko
        potoczyło się jakoś tak normalnie.Owszem,bywały też trudniejsze chwile i ciche
        dni,ale podobno to wszystko trzeba przejść.Mimo,że nie przynoszę do domu jakichś
        szczególnie wielkich pieniędzy-raczej niewielkie,moja połowica nigdy nie
        okazywała z tego powodu jakiegoś niezadowolenia,a i dorobić też potrafię.To,co
        mnie bardzo odpowiada,mimo że do leniwych raczej nie należę,to:obiadek zawsze na
        czas,tudzież zawsze też ciepła herbatka lub zimne piwko,lub też inne
        łakocie(jestem łasuchem).Zawsze oczywiście wyprasowana koszula itp.itd.A przede
        wszystkim brak jakiegokolwiek zrzędzenia,gdy np.siedzę do nocy przy
        komputerze,czy też wybieram się akurat na ryby-wtedy oczywiście moja połowa
        aktywnie uczestniczy we wszelkich przygotowaniach typu kawusia w termosie i
        kanapki,żeby mężuś głodny nie był.Teraz z drugiej strony,jako że miło
        dostawać,więc należy też dawać,a więc:ponieważ często wracam z pracy
        wcześniej,niż połowica,to zawsze w domu własnoręcznie sprzątam(bo nie ma to jak
        męska ręka)czasami i w kuchni coś upitraszę-moja specjalność spaghetti,a i
        zrobienie zakupów na bazarku też obce mi nie jest.No i oczywiście czasem,ale bez
        zbędnej przesady-jakiś kwiatek lub upominek tak bez specjalnej okazji.Aktualnie
        moja połówka wygrzewa się na piaskach Italii,to taka nagroda ode mnie za
        całoroczny trud i anielską do mnie cierpliwość.Mam dwóch synów 16 i 18
        lat,właśnie żarłoków nakarmiłem,naczynka pozmywałem,ale w sumie to nic
        wielkiego.Ot,cała recepta :-) Pozdrawiam.
        • dor.moss Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 21:03
          no,no, to chyba jakaś bajka
          • nessuno Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 20.08.05, 18:36
            Dlaczego bajka?Ja tak nie uważam.Zmywanie po obiedzie,robienie zakupów czy
            sprzątanie,to nie jest coś,za czym szczególnie przepadam.Mam jednak
            swiadomość,że kobieta też ma prawo wrócić z pracy zmęczona,a facet ma jednak
            więcej siły.Mnie to żadnej ujmy nie przynosi,natomiast profity-bardzo
            cieszą.No,chyba,że ktoś stwierdzi,że jestem staroświecki,albo co gorsza
            pantoflarz.O NIE!
        • toop.toop Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 20.08.05, 15:05
          masz sliczną sygnaturkę
        • lawskar Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 24.08.05, 10:09
          Moj maz wraca do domu przed 15, ja po 16. W tym czasie zdarzy posprzatac, i
          zrobic obiad. Robi to codziennie. I codziennie wypomina mi, ze to robi - bo
          dlaczego on to robi, a nie ja? Bo ja sie lenie i nic nie robie w domu... Nie
          zauwaza jednak oczywistego faktu, ze jest w domu prawie 2 godziny wczesniej.
          Moja propozycja aby zostawil to wszytko i poczekal na mnie, a ja sie tym zajme
          jak wroce, wywoluje w nim zdziwienie i agresje. Zaczynam podejrzewac, ze on po
          prostu lubi miec do mnie pretensje. A ja niestety, nie panuje nad
          czasoprzestrzenia.
          Jestesmy 5 lat po slubie. Nastepnych 5 nie wytrzymam. Bo moj malzonek nie robi
          NIC, aby mnie zatrzymac przy sobie. Kocham mojego meza, a zaczynam tesknic za
          kims kto nie mialby do mnie wiecznie pretensji, z kim moglabym porozmawiac, kto
          by dla mnie nie gotowal, ale czasem sie do mnie usmiechnal i powiedzial, ze
          jestem fajna kobieta i on sie cieszy, ze jest ze mna.
          • anna.maria39 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 25.08.05, 00:28
            lawskar napisała:
            Moj maz wraca do domu przed 15, ja po 16. W tym czasie zdarzy posprzatac, i
            > zrobic obiad. Robi to codziennie. I codziennie wypomina mi, ze to robi - bo
            > dlaczego on to robi, a nie ja?

            Pewnie facet uległ stereotypowi macho, który wymusza na mężczyznach bycie
            brutalem. Takiemu macho nie wypada pomagać w domu, a już na pewno kochać żony,
            bo co kumple by powiedzieli?
            Najgorzej, że my - kobiety- niby spragnione czułości i uczuć - same kreujemy
            taki wizerunek "prawdziwego mężczyzny"...
            No i kólko się zamyka..:((
    • martyna14 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 17.08.05, 18:51
      e07 napisała:

      > na żonie. Celowo piszę o żonie, bo zdaję sobie sprawę że to już inny etap,niż
      > zabiegi wokół dziewczyny, szczególnie po wielu latach, gdy już są dzieci. No
      > więc jak? Skąd ona ma według Was wiedieć, że jest dla Was ważna, gdy praca,
      > komputer, sen i tak w kółko, czasem jakiś mecz w TV.
      > Nie wypominam, naprawdę chcę poznać Wasz punkt widzenia.
      Jak facetowi zalzezy to Cie szanuje, zawsze Cie wyslucha jest kochany ,
      jesli z nim rozmawiasz to stara sie rozwiazac problem i zalezy mu na Tobie.
      Jeslisobie wszystko olewa to nie poswieca Ci czasu nie zabiera na "malzenskie
      randki" i wyjscia , nie obchodzi go dom ani dzieci. Tutaj nie ma za duzo do
      rozumienia to proste.
    • artur_pm Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 17.08.05, 20:36
      Własna żona jest po to, żeby oprała, nakarmiła i dom prowadziła, a szeroko
      rozumiane potrzeby facet realizuje gdzie indziej.
      • martyna14 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 17.08.05, 20:40
        artur_pm napisał:

        > Własna żona jest po to, żeby oprała, nakarmiła i dom prowadziła, a szeroko
        > rozumiane potrzeby facet realizuje gdzie indziej.

        Bla bla bla faceci tak mowia a pozniej zenia sie z taka dla ktorej "dobre
        gotowanie" oznacza wyslanie meza po pizze albo p chinskie jedzenie do sklepu.
        • nessuno Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 17.08.05, 21:52
          Dobre.Mam takich znajomych,u których szczytem możliwości Pani domu jest
          ugotowanie mrożonych pierożków. :-)
      • ar.marika Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 09:11

        a gdzie w takim razie żona ma realizować swoje potrzeby???
      • julita28 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 13:22
        artur_pm napisał:

        > Własna żona jest po to, żeby oprała, nakarmiła i dom prowadziła, a szeroko
        > rozumiane potrzeby facet realizuje gdzie indziej.

        Czyli w burdelu?
        A nie lepiej to wziąć służącą?
      • patrycja1629 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 24.08.05, 13:21
        artur_pm napisał:

        > Własna żona jest po to, żeby oprała, nakarmiła i dom prowadziła, a szeroko
        > rozumiane potrzeby facet realizuje gdzie
        indziej.
        ________________________________________________________________________________
        A ja uważam,że tak nie powinno być!Kobiety też zasługują na szacunek.
    • c.kapturek Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 17.08.05, 21:59
      hmmmm uogólniając praktycznie sama sobie odp. myslę, że innej rozsądnej odp nie
      uzyzkasz ;-))))))))
    • artur_pm Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 00:32
      Jak by dobrze nie gotowała, to bym wywalił z domu na zbity pysk. A przede
      wszystkim bym się z taką nie związał - jedną z podstawowych funkcji własnej
      samicy jest dogadzanie żołądkowi faceta.
      • martyna14 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 00:33
        artur_pm napisał:

        > Jak by dobrze nie gotowała, to bym wywalił z domu na zbity pysk. lol nie
        rozsmiszaj mnie
        A przede
        > wszystkim bym się z taką nie związał - jedną z podstawowych funkcji własnej
        > samicy jest dogadzanie żołądkowi faceta. a jak bys sobie zjadl obiad z
        restauracji to takie jedzonko nie dogodziloby Twemu zoladkowi/
        J anie mam nic przeiwko gotowaniu nawet je lubie -ale Twoje podejscie to
        zenada.
        • artur_pm Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 12:16
          martyna14 napisała:
          > artur_pm napisał:
          > > Jak by dobrze nie gotowała, to bym wywalił z domu na zbity pysk. lol nie
          > rozsmiszaj mnie
          > A przede
          > > wszystkim bym się z taką nie związał - jedną z podstawowych funkcji własn
          > ej
          > > samicy jest dogadzanie żołądkowi faceta. a jak bys sobie zjadl obiad z
          > restauracji to takie jedzonko nie dogodziloby Twemu zoladkowi/
          > J anie mam nic przeiwko gotowaniu nawet je lubie -ale Twoje podejscie to
          > zenada.

          Nie mówię, że nie lubię chodzić po knajpach, ale jak bym miał (prawie)
          codziennie stołować się poza domem, to po cholerę mi baba w domu?
          • toksol oj Artur, Artur 18.08.05, 18:15
            Jeżeli to co napisałeś w kilku wypowiedziach jest rzeczywiście twoim pogladem,
            a nie podpuchą, to marny twój los i każdej kobiety która sie do ciebie zbliży.
          • anutk_a Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 20.08.05, 19:42
            A więc po to jest żona :) proszę proszę. Bozia na nieszczęscie PANU I WŁADCY
            dwie lewe łapki dała.Wygoda nade wszystko !!! i za darmo !! bo się należy. A
            może by tak żonie coś ugotować?? Pranie zrobić? siaty przytachać .. jakieś
            prasowanko? Ciekawe po co ona ma ciebie ... bo że To Dopust Boży to pewne.
            Wyrazy współczucia dla małżonki ...
      • tucholka Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 10:26
        Facet,Ty jak zdarta płyta o tym żarciu,jak Ty musisz wyglądać?Wyobraż sobie,że
        są faceci,którzy widzą w swojej kobiecie nie tylko gary,prania,nudny seks.Są
        kobiety,które nie pozwolą z szacunku dla siebie dać się tak zaklasyfikować.Tobie
        chyba to nie dane.Idz,zjedz drugie śniadanko...
        • artur_pm Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 12:20
          tucholka napisała:

          > Facet,Ty jak zdarta płyta o tym żarciu,jak Ty musisz wyglądać?Wyobraż sobie,że
          > są faceci,którzy widzą w swojej kobiecie nie tylko gary,prania,nudny seks.Są
          > kobiety,które nie pozwolą z szacunku dla siebie dać się tak zaklasyfikować.

          Tak, tylko że po pewnym czasie kobieta zaczyna stopniowo tracić na
          atrakcyjności, a wtedy niejako na pierwszy plan schodzą takie sprawy jak
          gotowanie, pranie, ogólnie prowadzenie domu - to stanowi wtedy główny atut
          posiadania własnej kobiety. A szeroko pojętego szczęścia facet i tak szukał
          będzie poza domem...
          • nielubiebrukselki Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 16:47
            > A szeroko pojętego szczęścia facet i tak szukał
            > będzie poza domem...

            Panie Boże, co za debil!?
            Nie jestem feministą czy coś, ale idiotów nie sieją, jak mawiał mój dziadek!
            • xtrania Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 20:32
              To proste...Ten "człowiek" nie miał wzorców osobowych w domu, pewnie matka
              wiecznie po pachy w garach, ojciec lał ja pasem a synek widziałw niej
              służącą...Na pewno też ów "pan" ma IQ poniżej 50....:( Ech.. i dziwić sie tu
              feministkom.
          • dor.moss Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 21:08
            przy takim facecie jakim jawisz się ty,to szkoda nawet ...pisać o tym
            ble...
          • slodyczslow Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 08:18
            Tak, tylko że po pewnym czasie kobieta zaczyna stopniowo tracić na
            atrakcyjności, a wtedy niejako na pierwszy plan schodzą takie sprawy jak
            gotowanie, pranie, ogólnie prowadzenie domu - to stanowi wtedy główny atut
            posiadania własnej kobiety. A szeroko pojętego szczęścia facet i tak szukał
            będzie poza domem...

            Do tego dochodzi też problem zmniejszenia atrakcyjności męża. Ja się staram -
            wyglądam na codzień bardzo dobrze, w sypialni atrakcyjnie ale kiedy mąz pcha mi
            się do łóżka w rozciągniętej piżamce (której nie wyrzuciłam bo on ją bardzo
            lubi a miał sam się jej pozbyć) to zastanawiam się jakie podniety czekają mnie
            poza domem.
            Ale są chwile kiedy czuję wyraźnie jego miłość - kiedy siedzimy sami przy
            lampce wina wieczorem lub leżymy dyskutując o filmach, muzyce, książkach. W
            jego delikatności z jaką się ze mną obchodzi i trosce jaką wykazuje.
          • czarny-jedwab Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 22.08.05, 12:40
            Taaa... "Mocne" teksty, jako przedłużenie fiutka, jak rozumiem?
            Marne.
          • hermiona1b Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 24.08.05, 12:08
            Czytajac wasze wypowiedzi zaczynam sie bac... Kobieta przestaje byc atrakcyjna,
            a facet co..piekny przez cale zycie? Widze ze malzenstwo to nic innego jak
            spelnianie wygorowanych zachcianek meza- to ja podziekuje za takie zycie. Z
            gory przepraszam tych mezczyzn ktorzy wiedza co znaczy partnerstwo i szacunek,
            ale reszcie radze uwazac, bo kobiety zaczynaja powoli doceniac siebie i
            era "dinozaurow"- robotnikow domowych nieublagalnie sie konczy.
          • gosiuunia Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 24.08.05, 13:01
            artur gdzie ty sie wyhchowales kto ci takich bzdur nagadal. alboi kto ciebei
            tak skrzywdzil. po co miec znoe jesli chcesz szczescia szukac poza domem? nie
            elpeiej byc samameu i szuakc do woli?
      • e07 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 16:11
        artur_pm napisał:

        > Jak by dobrze nie gotowała, to bym wywalił z domu na zbity pysk. A przede
        > wszystkim bym się z taką nie związał - jedną z podstawowych funkcji własnej
        > samicy jest dogadzanie żołądkowi faceta.

        Ale skoro dobrze gotuje, to w jaki sposób Ty okazujesz, ze Ci na niej zależy? A
        może uważasz, że wystarczy burknąć dziękuję, jak wstajesz od stołu?
      • madzialena35 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 18:52
        coż kotku.zawsze istnieje mozliwośc..ze to ona cię wywali...:))..a sądząc po
        poziomie twoich wypowiedzy - zorientujesz sie dopiero wtedy, gdy będziesz stal
        pod drzwiami w samych gatkach w srodku nocy i zorientujesz sie, że nie masz
        kluczy :).....pozdrawiam serdecznie:P
      • panthy Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 10:13
        Tacy faceci co tak na forum krzyczą (chodzi mi o atur_pm) później w domku
        dzielnie zakładaja fartuszek i nakrywaja do stolu, zmywają naczynka i boja się
        żeby czasem żonka noga nie tupnęła.
        A jak by żonkę z domu wyrzucił to by sobie bidak sam nie poradził.
      • peeska Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 14:07
        Juz widac, ze zonke masz nie do pozazdroszczenia. Kuchare sobie wziales a nie
        laske i tyle. Wiec teraz glowa i nietylko lata Ci dookola. Czyzby Cie inna nie
        chciała? ;-)
    • jasnie_pani Martyna 18.08.05, 08:27
      pytanie bylo do Twojego męza, nie do Ciebie. Skąd możesz wiedziec, co myśli
      Twój mąż?
      • gosiuunia Re: Martyna 24.08.05, 13:02
        ja wiem kto ja wiem. urzednik:>
    • pitzeg Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 09:12
      bo jej do tej pory nie przegnałem
      hi hi hi, żartuje
      wydaje mi się , że warto ze swoim partnerem (czyt. żoną) coś wspólnie zrobić
      choćby wariackiego - zapisać się na kurs kroju i szycia
      • marycia1 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 11:51
        np. nurkowania :)
    • arelis Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 11:00
      Przeczytajcie proszę moje wpisy na arelis.blox.pl
      Tytuły wpisów:
      - Pralka z dnia 24.06.2005
      - Łazienka z dnia 01.07.2005
    • zoomka Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 17:58
      Jak pokazac? Mam wrazenie, ze z tym pokazywaniem jest podobnie jak z definicja
      milosci - nie ma na to jednej, ogolnej recepty. O tym, ze druga strona kocha po
      prostu sie wie i nie nalezy szukac dziury w calym ( co czesto my, zony,
      robimy).
      Moj maz nie zasypuje mnie juz kwiatami, nie dzwoni w ciagu dnia do pracy, tylko
      po to, zeby sie zapytac jak mi mija dzien, nie planuje romantycznych wypadow do
      restauracji. To co kiedys zapieralo mi dech w piersiach dzisiaj juz nie jest
      wazne, bo jest Ktos, kto zawsze powie, ze wszystko bedzie dobrze wtedy jak mam
      wszystkiego dosc, bo jest Ktos, kto smieje sie z tych samych zartow, bo jest
      ktos z kim lubie rozmawiac, bo jest Ktos, z kim milczenie jest przyjemne, itd -
      mozna by wymieniac bez konca. Po latach obydwoje juz wiemy, ze nie nalezy
      szukac w sobie wad, a dopelniac sie wzajemnie tym co dobre.
      Moj mezczyzna juz wie jak pokazac milosc, bez ciaglego powtarzania "kocham", a
      ja wiem, ze nie nalezy szukac dziury w calym - bo zycie to nie serial w tv... i
      dzieki Bogu!
      • agmes1 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 17:02
        gratulacje, jestes szczesliwa, wlasnie tak nalezy przejsc przez zycie, napisz
        czy wychowalas meza czy po prostu taki jest z natury bo ja mam zupelnie
        odwrotnego i mam wyrzuty sze zaniedbalam cos ze nie tlumaczylam
    • czarnyjanek Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 20:31
      Najlepszym i jedynym rozwiązaniem tego problemu jest bycie Męzczyzną przez duże
      EM.
      Niestety facet jest Męzczyzna tylko na tyle na ile pozwala mu na to kobieta.
      • e07 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 22.08.05, 11:07
        czarnyjanek napisał:

        > Niestety facet jest Męzczyzna tylko na tyle na ile pozwala mu na to kobieta.

        Na świecie są sami Super faceci, a Ci po których w żadnym razie sie tego nie
        domyślisz, to tylko przez te kobiety, co to się im, bidulkom, nie pozwalają
        wykazać!!!
        No super, naprawde nie wiedziałam!!
    • xerbavit Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 21:40
      mi się nie zawsze udaje, ale moja żona potrzebuje przede wszystkim tego żebym
      słuchał co do mnie mówi, jak nie słucham to się wścieka, ale jak słucham i
      próbuję zrozumieć i odpowiadam z sensem, to wszystko idzie w niepamięć, nawet
      to, że nie kupiłem kwiatów na rocznicę ślubu, bo zapomniałem, albo, że nie
      pozmywałem a miałem pozmywać
      • claudio1 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 18.08.05, 22:11
        moja stara wysylam z dziecmi na urlop, tylko wtedy mam rozrywke,latem do
        grecji , zima w alpy ,ja zostaje w domu , kobieta jest stworzenim z
        natury,pokorna, poszluszna, kochana.ale co jest 20 -lat po slubie , nic
        dziwnego taka zone ,jak ma xerbavit wyslalbym w kosmos bez biletu
        powrotnego,wiec JELENI nie brakuje, baranie otworz oczy ido dziela
    • rechott Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 00:59
      hehe ciekawe pytanie:)
      W sumie to chyba polega na małych gestach (pocałunek, kwiatek od czasu do czasu,
      itd), liczy się także chyba całokształt (chociaż kto zrozumie kobiety:))
      Ale odwróce trochę, co robicie Wy kobiety, aby pokazac, że Wam na nas zależy?
      • iddalia Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 09:30
        zwykły pocałunek w policzek bez najmniejszej okazji i bez żadnego powodu w
        środku dnia potrafi zdziałać wiele, wierz mi....
    • nasturcjailew Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 09:37
      dzień dobry,
      myślę,że poszukuje Pani odpowiedzi na to pytanie nie bez powodu. Myślę równiez,
      że Pani najlepiej bedzie umiała sobie na nie odpowiedzieć.
      Proszę przez chwilę się zastanowić, co dla Pani jest istotne, jakie Pani ma
      potrzeby skąd np. w czasach narzeczenskich - pomijając własne zauroczenie:-)-
      wiedziała Pani, że jest ważna? I dlaczego teraz pojawiła sie u Pani potrzeba
      uzyskania odpowiedzi od innych mężów, jak oni okazują swoim żonom, że są dla
      nich ważne?
      W odpowiedzi na to pytanie pojawiło sie kilka - moim zdaniem - cennych
      podpowiedzi: miły gest, pomoc w prozaicznych czynnosciach, pocałunek, kwiatek.
      refleksja, ze nie tylko brać, ale i dawać, etc. Od siebie dorzucę : uśmiech z
      rana, rozmowa, czasem kompromis. Każdy ma swój sposób okazywania uczuć i -
      zbudowane na swoim sposobie i czasem na funkcjonujących stereotypach-
      oczekiwania wobec partnera w tej kwestii. Dobrze wiedzieć, jak to widzi druga
      strona i zawsze jest dobra pora, aby o tym po prostu porozmawiać.

      Pozdrawiam

    • emka_cafe Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 10:15
      Moj Bozeee.... dobre pytanie...
      Moze staraja sie nie bekac po obiedzie....
      • dziewczyna_romana Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 19.08.05, 14:03
        Mój mąż , gdy chce pokazać ze mu na mnie zależy
        Kupuje mi czerwone róże upruszone złotem :-)
        Albo bierze do sklepu i wydajemy ostatnie grosze na to co mam chęć . Głaszcze
        mnie po pleckach codziennie . I ciągle jednakowo reaguje na mnie seksualnie ,
        nie wiem co to oziębły mężczyzna . A czasami potrafi się na mnie tak w c u
        r ... no wiecie i też znaczy że kocha . Bo przecież to świadczy o tym jak
        bardzo mu zależy . Czy złościcie się na kogoś kto Wam wisi kalafiorem ?
        Mój mąż ....
        To rycerz , któremu niestety nie dorównuję w okazywaniu uczuć .
        Nigdy na mnie nie nażeka , sama nie wiem czemu mnie kocha potrafię tak zaleźć
        za skórę :-) .
        • charade Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 20.08.05, 08:49
          Ciekawe podejścia maja niektórzy ludzie. Wypowiedź Arturka trudno traktować
          poważnie, nie wierzę, żeby jakakolwiek dotknęła takiego troglodytę grabiami na
          długim kiju. Niemniej jednak mam jedno do powiedzenia - kobiecie zaniedbywanej
          przez męża (nie chodzi oczywiście tylko o seks) przychodza różne głupie rzeczy
          do głowy. Mówiąc wprost, kobiety zaniedbywane zdradzają aż furczy. I to
          zdzradzają mądrze, czyli tak, że mąż się na pewno nie dowie.
    • mr.black.magic.himself <<<<<<<<<>>>>> 19.08.05, 13:42
      Co jakiś czas trzeba jej wyrwać glebę spod stópek.
      Rozumiesz?
      • anutk_a Re: <<<<<<<<< 20.08.05, 19:52
        zrobiłeś błąd w zdaniu: jemu nie jej. ale wątpię czy zrozumiesz.
    • paulajal Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 20.08.05, 20:54
      JA lubię niespodzianki! Nieplanowany (tzn tajmnie przez męża planowany) wypad
      za miasto chocby na kilka godzin, mini kwiatki, rurki z kremem od Grycana,
      śniadanie do łóżka,prezenty pod poduszką (choćby skarpetki czy sliczne mydełko,
      jakis znak, że kupił cos tylko dla mnie i stracił na to te swoje jakże cenne 5
      minut czasu), w ogóle lubię byc rozpieszczana i wykompelemntowana:-)
    • onioni Re: A co one robią dla nas - te bolące głowy itd. 23.08.05, 17:10
      człowiekowi się chce dbac o cos co czasem dba o nas :)


      Pozdro
      zobacz.xx.pl
    • gosiuunia Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 24.08.05, 12:58
      jestem 11 m-cy po slubie. nie wiem czy jemu zalezy. widze z ekocha ale nie robi
      nic wielkiego nie zaskakuje nie podnieca. ale wiem ze inne maja gorzej
    • patrycja1629 Re: Panowie, co robicie, gdy Wam zależy 24.08.05, 13:11
      hehe...Jestem kobietą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka