mroovka84
12.09.05, 15:22
nie obiecywal złotych gor...ja go o to nie prosilam...BYlo(jest)
pieknie.Kocham Go a on mnie..jestem tego pewna.Jest jedynym facetem na widok
ktorego uginaja mi sie nogi.Niestety jest zonaty.Niedawno oznajmil ze
odchodzi od zony.Chce ulozyc sobie zycie ze mna.Ja tez tego bardzo
chce...tylko..strasznie sie boje.Macie podobne doswiadczenia?i nie probujcie
mnie moralizowac...wiem ze to co robimy jest nie etyczne...Nie wieszajcie
psow poprostu chce wiedziec co na ten temat myslicie...pozdrawiam