Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!!

12.09.05, 15:22
nie obiecywal złotych gor...ja go o to nie prosilam...BYlo(jest)
pieknie.Kocham Go a on mnie..jestem tego pewna.Jest jedynym facetem na widok
ktorego uginaja mi sie nogi.Niestety jest zonaty.Niedawno oznajmil ze
odchodzi od zony.Chce ulozyc sobie zycie ze mna.Ja tez tego bardzo
chce...tylko..strasznie sie boje.Macie podobne doswiadczenia?i nie probujcie
mnie moralizowac...wiem ze to co robimy jest nie etyczne...Nie wieszajcie
psow poprostu chce wiedziec co na ten temat myslicie...pozdrawiam
    • introligator_snu Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 15:31
      Mysle, ze jezeli zona mu sie znudzila... to ty tez mu sie kiedys znudzisz...


      -------------
      Life is brutal & full of puapkas and zasadzkas...
      • mroovka84 Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 15:37
        introligator_snu napisał:

        > Mysle, ze jezeli zona mu sie znudzila... to ty tez mu sie kiedys znudzisz...
        >
        a gdzie napisałam ze mu sie zona znudzila???????????????
    • tingel-tangel Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 15:40
      A on złożył pozew o rozwód czy tylko tak obiecuje, niczym politykw w kampanii
      wyborczej?
      • mroovka84 Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 15:44
        złożył...Pierwsza rozprawa za 3 tygodnie.Boje sie :(
        • tingel-tangel Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 15:53
          Najgorzej jeśli jego żona będzie cię obwiniała za rozbicie związku. Ale jeśli
          nie, to będzie dobrze. Pozdraviam.
    • kominek Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 15:50
      mroovka84 napisała:

      > wiem ze to co robimy jest nie etyczne...

      A niby co w tym nieetycznego?
      Ktos ci jakis bzdur nagadal?
      • asiulka81 Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 15:54
        moj tato rozwiodl sie ze swoja zona i ozenil z moja mama, sa razem ze soba juz
        26 lat;
        moja siostra rozwiodla sie ze swoim pierwszym mezem i terz ma nastepnego-bardzo
        dobrze sie im układa;
        taki jest zycie, czasami aby znalezc prawdziwe uczucie trzeba popopelniac
        bledy....
      • mroovka84 Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 15:54
        jestem jednym z powodow rozbicia jego małzestwa...to dla mnie wystarczy...
        • kominek Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 20:09
          mroovka84 napisała:

          > jestem jednym z powodow rozbicia jego małzestwa...to dla mnie wystarczy...

          Nawet nie udawaj, ze jest ci z tego powodu przykro, bo i tak zalatujesz hipokryzja.

          Jedynym powodem rozbicia malzenstwa jest on. Nie ma w tym twojej winy.
          Malo tego - nie wiem, co widzisz zlego w tym, ze gorszy zwiazek zamienia na lepszy.
          Kazdy czlowiek ma prawo wybierac te partnerke, do ktorej w danej chwili zywi
          najwieksze i najszczersze uczucie.
    • krecilapka A czego sie boisz? 12.09.05, 16:15
      Masz facia ktorego kochasz, i on z Toba niby taki szczesliwy to w czym rzecz? Przeciez to fajnie, ze odchodzi od zony ktora byla mu kamieniem u nogi, a wiaze sie z lala do ktorej czuje bicie serca.
      • mroovka84 Re: A czego sie boisz? 12.09.05, 16:28
        boje sie tylko ludzi w moim miescie...no i szczerze jego zony:( ale nie mam nic
        do niej.
      • goldenwomen Re: A czego sie boisz? 12.09.05, 19:48
        krecilapka napisał:

        > Masz facia ktorego kochasz, i on z Toba niby taki szczesliwy to w czym rzecz?
        P
        > rzeciez to fajnie, ze odchodzi od zony ktora byla mu kamieniem u nogi, a
        wiaze
        > sie z lala do ktorej czuje bicie serca.


        ŁApka a nie zapomnij dodać panience że historia lubi sie powtarzać :-)))))
    • bergamot_ag Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 12.09.05, 20:03
      ja bym się nie przejmował. Jesli chce odejśc, a z tego co piszesz to faktycznie
      chce, to takie rzeczy mają miejsce w zyciu. Nawet seriale które w jakis sposób
      próbują "wskazywac społeczeństwu światełko w tunelu" lub fundować "instrukcję
      na życie" pokazuja rozwody i związki w których osobniki (obojga płci) maja
      kolejne żony/mężów/partnerki/partnerów.
      To tylko dobrze o Tobieswiadczy, że masz jakieś rozmyślenia/rozterki czy
      wyrzuty ale naprawdę nie ma czego się bać. A jak będzie - to juz zalezy tylko
      od Was dwojga - możę historia ...
      POWODZENIA. WYTRWAŁOŚCI i ODWAGI
    • sulpmerg Re: Faceci!!! pomożcie!!!!!!!!! 13.09.05, 18:14
      Na moralizowanie to juz za pozno, sprawy poszly za daleko. Stalo sie, nie da sie
      cofnac przeszlosci. Nie sadze zeby zona wybaczyla mu to co zrobil, wiec i z
      naprawieniem tez bylyby problemy. Wiec jezeli on sie rozwodzi a ty go chcesz i
      on cie chce no to powodzenia.
      Nie wiem czemu boisz sie jego zony, przeciez to normalne ze ona Ciebie bedzie
      oskarzac o rozpad jej malzenstwa, powinnas to przewidziec i nie bac sie tylko
      stanoc z tym problemem twarza w twarz. Tymbardziej ze decydujac sie na zwiazek z
      zajetym facetem, wykazalas sie juz odwaga...... albo glupota.
      Nie wiem czy ten gosc ma dzieci, jezeli ma to bardziej dzieci bym sie bal, bo to
      one najbardziej na rozpadzie rodziny ucierpia, ale mysle ze jestes tego swiadoma
      i z tym tez sobie poradzisz.
      Niektorzy tez tu wspominali ze "historia lubi sie powtarzac" - no to co?? Skoro
      jego zona wytrzyma odrzucenie przez niego, mysle ze ty tez sobie z tym
      poradzisz, przeciez "zycie to nie bajka i nie drapie nas po jajkach".
      Jesli zas chodzi ludzi w twoim miescie to ludzie zawsze beda gadac, buzi im nie
      pozamykasz, a dopuki czlowiek zyje to zawsze beda o nim gadac.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja