chelseaa
22.09.05, 20:02
"Najprostszym powodem niechęci do zawarcia małżeństwa może być świadoma lub
nieświadoma wątpliwość dotycząca partnera. Ideologia „nie potrzeba nam
papierka” służy ukryciu faktu, że nie jest się pewnym swojej decyzji o
związku na tyle, by potwierdzać to ślubem. Jednak zadziwiająco wielu
przeciwników małżeństwa zmienia zdanie, gdy pojawia się nowy, ekscytujący
obiekt uczuć. Rozmawiałam z czterdziestoletnim mężczyzną opuszczonym przez
młodszą o kilka lat partnerkę, z którą był bardzo długo. Kobieta ta zawsze
głosiła niechęć do ślubu, twierdząc, że słowa „mąż” i „żona” zabijają
erotyzm, że ani ksiądz, ani urzędnik nic nie mają do jej miłości. Gdy jednak
poznała kogoś nowego, szybko zdecydowała się na tradycyjną, religijną
ceremonię zaślubin. Mój pacjent czuł się oszukany. Okazało się, że źródłem
oporu tej kobiety nie była niechęć do konwencji – ona po prostu nieświadomie
czekała na innego mężczyznę."
więcej:
kiosk.onet.pl/charaktery/1248141,1250,artykul.html
Na to wychodzi , że niechęć do zalegalizowania związku , to tak naprawdę
kamuflaż i brak przekonania do partnera/rki