feczka
11.10.05, 18:46
bylo juz troche watkow,sama sie na nich udzielalam,ale moze macie jakies inne
przekonania?doswiadczenia?mam 25lat i ciagle nia jestem.nie chodzi o
religie,dewocje,lecz o niechec do powszechnej formy zwiazkow,byle z kim,byle
jak...nie jest to generalizacja na pewno sa chwalebne wyjatki,ale namnie nikt
jeszcze nie wywarl piorunujacego wrazenie bym zechciala calkowicie sie
zespolic