mężatka jak wulkan gorąca

21.10.05, 10:50
Co sadzicie o romansie z mężatką ?
Na razie byly tylko dwie randki, a juz mnie strasznie to wciągnęło, ją chyba
też.
Dziewczyna gorąca jak wulkan i spragniona czułości, seksu i pieszczoty.
W domu dwoje małych dzieci i zapracowany i oschły mąż. Podobno stał się taki
po roku małżeństwa.
Bez przerwy dzwonimy do siebie i piszemy smsy.
W przerwach zaczynam się bać, że się pakuję w niezłe tarapaty.

    • drak62 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 11:06
      Pakujesz się w neizłe tarapaty, w najlepszym przypadku jej mąż spuści ci łomot
      w najgorszym rozwalisz małżeństwo z dwójką dzieciaków.
      • lew.polski To najlepsze, co mozesz miec na romans. 21.10.05, 12:20
        drak62 napisał:

        > Pakujesz się w neizłe tarapaty, w najlepszym przypadku jej mąż spuści ci
        łomot w najgorszym rozwalisz małżeństwo z dwójką dzieciaków.

        A zatem drak pisze bzdury.
        Szanse na to , ze sie w Tobie zakocha i bedzie Ci smecic o malzenstwie
        (jak samotna panienka) sa niewielkie.

        Dziewczyna tez ma swoj rozum.
        Gdybys jej cos zmajstrowal, to zawsze mozesz powiedziec, ze to nie Twoja wina.
        Ty naprawiales jej w sypialni tylko kaloryfer, a ona potknela sie o rog
        tapczana :)

        Najgorzej, gdybys Ty sie w niej zakochal. To wtedy bracie, masz przepal.
      • cyku-cyku_bzyku-bzyku Re: mężatka jak wulkan gorąca, AOLA !!! 21.10.05, 12:55
        drak62 napisał:

        > Pakujesz się w neizłe tarapaty, w najlepszym przypadku jej mąż spuści ci łomot
        > w najgorszym rozwalisz małżeństwo z dwójką dzieciaków.


        A dlaczego tak kraczesz ?

        Widzisz same złe scenariusze!

        A jeśli facet jest wolny, i ma "wolne moce przerobowe" to co?

        Ma zostawić spragnioną kobietę bez pomocy?
        Tylko dlatego,że ma dzieci?

        Zwariowałeś?

        Czy tak postępuje prawdziwy mężczyzna? ;-)

        No nie strasz dziewczyn na tym forum !!

        Po urodzeniu dzieci kobiety normalne nadal pozostają atrakcyjne, piękne i mądre
        (ba nawet wiele mądrzejsze a często nawet piękniejsze - powaga!)i też mają prawo
        do szczęścia i do uczuć.
        A w końcu wygląda na to, że dziewczyna ma w domu szlaban na sex od włąsnego męża!
        Niedopuszczalne!
        Ciekawe, nota bene,z jakiego powodu, skoro dziewczyna gorąca, namiętna, i chyba
        do tego ładna (inaczej autor tego wątku chyba by nie miał takich rozterek !).

        Jeśli autor wątku jest prawdziwym mążczyzną (prezpraszam za wyrażenie) z jajami,
        to napewno nie zdyskwalifikuje kobiety tylko dlatego,że urodziła dzieci!!

        Musiłby chyba być jakąś ciotą, a nie mężczyzną!

        W dodatku mając do czynienia z dojrzałą kobietą ma więcej możliwości:

        1.jeśli nie jest pewien swoich uczuć może jasno powiedzieć, :
        proszę bardzo,tylko sex, bo nie jestem aż tak zaangażowany ,żeby rozbijać ci
        rodzinę.

        2.. jeśli czuje, że to jest coś więcej niż, hhehe bzyku-bzyku, to najlepiej,
        niech nic nie mówi.
        Bo może się okazać, że się tylko wygłupi przed swoją przyszłą żoną.
        • goldenwomen Re: mężatka jak wulkan gorąca, AOLA !!! 22.10.05, 12:10
          ech ta męska solidarnośc :) :) :)
          • cyku-cyku_bzyku-bzyku Re: mężatka jak wulkan gorąca, AOLA !!! 23.10.05, 10:57
            goldenwomen napisała:

            > ech ta męska solidarnośc :) :) :)

            Raczej to mi wygląda, na twoją babską zazdrość!
    • citri Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 12:06
      wulkam każdy kiedys ustaje....
    • landrynka8 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 12:20
      Ty też żonaty?
      • drak62 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 13:13
        Mimo wszystko licze na to że dostaniesz od męża wpie..:)
        • asiulka81 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 13:19
          ales Ty niedobry! Tak zle zyczysz!
          A pewno sam masz zone i sie przestraszyles ze Cie w rogi wali:)
    • silikoplast Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 13:17
      każdy dzień czekania jest dniem straconym, co dostaniesz nikt ci już tego nie
      zabierze, czy będzie to orgazm z nią czy twoje podbite oko przez męża. ja bym
      nie czekał. zgaś ten wulkan, a najdalej po pół roku uciekaj.
    • landrynka8 a zastanawialiscie sie 21.10.05, 14:03
      dlaczego AZ tak emocjonalnie reagujecie?

      Ja mówie do osób które odpowiedziały w tym watku, nie do autora.
      • pszczolaasia Re: a zastanawialiscie sie 24.10.05, 10:11
        myślisz, że zazdrość??:DD
    • gres81 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 14:14
      dla mnie jesteś zerem
      • skonfudowana Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 14:15
        A chcial Cie ktos kiedys na kochanke?
        Moze jestes "mniej, niz zero"?
        • asiulka81 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 14:19
          chyba na kochanka bo gres81 to facet.
        • gres81 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 14:30
          jestem facetem, i żadnemu żonatemu gosciowwi takiego numeru bym nie zrobił, jest
          to moja opinia i nie musisz się znią zgadzac
          • stokroteczka5 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 14:54
            O, dokładnie - to, ze ktos jest zonaty, czy zonata, powinno sie uszanowac,
            Jesli w ich rodzinie nie jest dobrze, to niech to zmienia, albo zdecyduja, ze
            nie sa razem, i dopiero wtedy szukaja nowych partnerow.
            • cyku-cyku_bzyku-bzyku Stokroteczko, lekcje już odrobiłaś?? 23.10.05, 10:51
              stokroteczka5 napisała:

              > O, dokładnie - to, ze ktos jest zonaty, czy zonata, powinno sie uszanowac,
              > Jesli w ich rodzinie nie jest dobrze, to niech to zmienia, albo zdecyduja, ze
              > nie sa razem, i dopiero wtedy szukaja nowych partnerow.

              O CZYM TY PISZESZ?
              Jakie dobrze w rodzinie?
              Jeśli mąż trzyma żonę na dystans w najważniejszej sprawie w małżeństwie, do tego
              stopnia, że dziewczyna skłonna jest szukać pomocy gdzie inndziej to ty nazywasz
              "dobrze w rodzinie"?

              Nikt ci nie mówił do tej pory, że to co najbardziej spaja małżeństwo - to
              wspólny sex?
              Ile ty masz lat? - 11?
              Chyba nawet mniej bo 11-letnie dziewczynki, to już coś chyba wiedzą na ten temat.
              Aż strach z tobą w takim razie dyskutować! Bo jak? "Deprawować" nieletnią?

              To może porozmawiaj najpierw ze swoimi koleżankami z klasy, do tego poczekaj
              jeszcze z 10 latek, porozglądaj się trochę, a potem dopiero zabieraj głos na
              forum "mężczyzna".

              To jest forum dla dorosłych osób
              .
              Idź lepiej odrobić lekcje, "stokroteczko", a jeśli już odrobiłać to może pobaw
              się lalkami...
    • wild_rover Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 15:29
      Miałem dwa takie romanse, pod względem scenariusza identyczne. Mężatki, ok. 30-
      35 lat. Za każdym razem słyszałem łzawe historie o nieudanych małżeństwach,
      oschłych (lub nawet brutalnych) mężach i tęsknotach za prawdziwą miłością. Ale
      tak naprawdę kobietom chodziło tylko o chwilową odmianę, odskocznię od
      codziennych kłopotów, dreszczyk próbowania zakazanego owocu i - podobno -
      lepszy seks. Po jakimś czasie wróciły grzecznie do prawowitych małżonków, obie
      urodziły im kolejne dzieci i żyją teraz jak gołąbki.
      Nie żałuję, ale - w pewnym sensie - to ja czułem się wykorzystany :)
      • heldbaum Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 18:42
        wild ty nie przesadzaj,pos.....ś te babki a teraz mówisz że cię wykorzystały?
        bo dzieci urodziły,a skąd wiesz,że te dzieci to małżonków a nie twoje?
        kobieta myślisz prawdę ci powie?
        odpowiem ci-nigdy!
        • goldenwomen Re: mężatka jak wulkan gorąca 22.10.05, 12:11
          baby sa wredne :) ale .......nie wszystkie he he he
        • wild_rover Re: mężatka jak wulkan gorąca 24.10.05, 09:29
          > wild ty nie przesadzaj,pos.....ś te babki a teraz mówisz że cię wykorzystały?

          Popatrz na emotikonkę, to był żart, którego - w całym zacietrzewieniu - nie
          zauważyłeś/-aś.

          > bo dzieci urodziły,a skąd wiesz,że te dzieci to małżonków a nie twoje?
          > kobieta myślisz prawdę ci powie?

          Kobieta - nie, ale jest coś takiego jak kalendarz. On się raczej nie myli,
          podobnie jak biologia - ciąża u ludzi nie trwa 1,5 roku - 2 lata :)
    • batman_nr1 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 19:13
      idź na całość, idź na całość... hehehe...
    • boski.facet Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 20:17
      Zastanawiam się dlaczego w takim układzie nikt tu nie potępia kobiety, która ma
      kochanka. Bo gdy facet ma kochankę, to sypią się na niego gromy jaki to z niego
      świnia, łajdak i rozpustnik,oszust, wykorzystywacz i Bóg wie jeszcze co !
      Wychodzi na to, że facet jest zawsze winny ? :)
      • asiulka81 Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 20:33
        Za to na Forum Kobieta zawsze kochanki obrywaja, a faceci sa niewinni i daja
        sie zaciagnac do łózka tym wstretnym, złym, niedobrym i przebiegłym
        manipulantkom :)
        • boski.facet Re: mężatka jak wulkan gorąca 21.10.05, 21:33
          asiulka81 napisała:

          > Za to na Forum Kobieta zawsze kochanki obrywaja, a faceci sa niewinni i daja
          > sie zaciagnac do łózka tym wstretnym, złym, niedobrym i przebiegłym
          > manipulantkom :)

          no popatrz !:) muszę sobie kiedyś poczytać co tam baby wypisują. Szkoda, że
          czasu tak mało.
          Dziś jakby mniejszy ruch był na forum; widać księgowe wzięły się wreszcie do
          pracy, bo zbliża się 25.:))

      • gres81 Re: mężatka jak wulkan gorąca 22.10.05, 06:44
        szkoda że zdradzająca kobieta(facet) nie ma odwagi powiedziec swojejmu
        małżonkowi(małzonce)o tym.
        • boski.facet Re: mężatka jak wulkan gorąca 24.10.05, 12:46
          gres81 napisał:

          > szkoda że zdradzająca kobieta(facet) nie ma odwagi powiedziec swojejmu
          > małżonkowi(małzonce)o tym.

          Nie licz na to, że twoja kobieta ci powie, nawet jeżeli ją bardzo poprosisz.
          I tak dowiesz sie ostatni :))
          • gres81 Re: mężatka jak wulkan gorąca 24.10.05, 13:10
            I to jest smutne,że ludzie nie biorą obpowiedzialności za swoje czyny.
            • boski.facet Re: mężatka jak wulkan gorąca 24.10.05, 13:12
              gres81 napisał:

              > I to jest smutne,że ludzie nie biorą obpowiedzialności za swoje czyny.

              Więc popłacz sobie troszeczkę. :)
              • gres81 Re: mężatka jak wulkan gorąca 24.10.05, 13:29
                A czemu mam płakać?
    • masjania Re: mężatka jak wulkan gorąca 22.10.05, 23:42
      Pakuj sie, pakuj!!!! takich nam potzreba - to pisze ja, mezatka oschlego meza.
      jak ci sie znudzi tamta, dam ci swoj numer, he-he
    • gargulec3 Re: mężatka jak wulkan gorąca 25.10.05, 13:33
      Dziekuję za Wasze wypowiedzi. Uzupełnię, że nie jestem żonaty i chyba odpowiada
      mi ten romans - tyle nowych emocji i namiętności oraz pewnego rodzaju wygoda.
      Ona wpada do mnie rozgoraczkowana i nie wiem kiedy mijają te krótkie godziny
      razem. I znów zaczynam na nią czekać. Wiem, że to nie ma przyszłości, że mogę
      się czuć, jak to tu ktoś powiedział, wykorzystywany. Ale dobrze, że jest.
      Nie wiem i nie chcę wiedzieć co dalej, boje się tylko, że jej mąż się domyśli,
      wyśledzi ją i że ją stracę.
      Chyba zaczynam tracić głowę dla niej.
Pełna wersja