Dodaj do ulubionych

Wątek zainspirowany...

26.10.05, 22:43
Re: Chciałbym poznac posłusznego mezczyzne...
anetta101 26.10.05, 22:36 + odpowiedz

to nie na moje nerwy, lubie facetów zdecydowanych i umiejących podejmować
decyzje, szlak mnie trafia jak pytają co chce robić albo gdzie chce iść i
czekają aż ja wszystko zaplanuje

...nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego
jak faceci nie cierpią takich niezdecydowanych kobiet.
Bez przerwy tylko musimy za nie decydować
zero własnej inwencjii...nie zaproponuje taka co robić wieczorem,
gdzie pojechać,jak spedzić czas...
tylko czeka jak ta hrabianka i pachnie

Nie żeby się którykolwiek z nas żalił,
ale "wolne" by nam się przydało...ruszać głowami
i kombinować jak zatrzymać przy sobie faceta...
lepiej?

pzdr.
Jumar
Obserwuj wątek
    • azazela Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 22:50
      poczulam sie urazona:PP
      ale chybasie dogadalismy, nikt plec jest bez znaczenia, nie lubi ciaptakow:P
      • widokzmarsa Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 22:55
        wielokrotnie to wynika z faktu że faceci to buraki chamy, kobieta po pewnym
        czasie boi się podejmowac decyzje ponieważ praktyka pokazała że cokolwiek nie
        wymyśli to i tak macho znajdzie lepsze rozwiązanie. Dlatego później odpowiada
        zazwyczaj: a co ty byś misiu wolał?
        • azazela Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:02
          ok a jak usprawiedliwisz ciapowatych facetow?
          • widokzmarsa Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:11
            ja nie usprawiedliwiam kobiet bo tu nie ma co usprawiedliwiać. Wskazuję tylko
            ze one są w pewnym sensie zastraszone lub zmanipulowane emocjonalnie.
            Dlaczego facet może być ciapą? Może z chorej miłości wynikającej ze własnej
            złej samooceny? Może był kiedys sukisynem a teraz odwdzięcza się drugiej? Albo
            jest po prostu ciapą, której tak wygodniej i lubi by ktos za niego podejmował
            decyzje.
            • jumar1 Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:27
              Zastraszone lub zmanipulowane emocjonalnie?

              no proszszszszę Cie;)

              pzdr.
              Jumar
              Ps.jeśli kobiecie cos nie odpowiada to rozwiązuje to...czasem jedynym
              rozwiązaniem jest odejście..inne przypadki i brutalne kompromisy...świadcza
              o "ciapowatości" własnie.
              • widokzmarsa Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:32
                młody chyba jeszcze jesteś. Albo nigdy nie dostałes po d..
                • jumar1 Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:33
                  wnioskujesz tak po...?

                  pzdr.
                  • widokzmarsa Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:39
                    po tym co napisałeś, ale to nie zarzut)
                    • jumar1 Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:55
                      Widze że mi jasno nie rozwiniesz więc oprę sie na przypuszczeniach...
                      jak juz napisałem smieszy mnie argumentacja że kobieta jest ciapowata z powodu
                      zastraszenia lub zmanipulowania emocjonalnego.
                      Jesli jest tak jak Ty twierdzisz...to juz wykracza poza ogólnie przyjete
                      pojęcie kompromisu...bo zaczyna tu wkraczac wyrzekanie sie siebie.
                      ...a jak wiadomo od wyrzekania sie już wtylko krok od "dostania po tyłku"

                      Pozdrawiam
                      Jumar
                      • widokzmarsa Re: Wątek zainspirowany... 27.10.05, 00:00
                        wyrzekanie się siebie- na tym polega życie wielu kobiet. Ale na szczęście nie
                        wszystkich)
                        • jumar1 Re: Wątek zainspirowany... 27.10.05, 00:05
                          ..i tym optymistycznym akcentem zakończmy na dzisiaj.
                          dzięki za pogawedke.

                          Dobranoc
                          Pzdr.
    • anetta101 Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:25
      jumar1 napisał:

      >
      > Nie żeby się którykolwiek z nas żalił,
      > ale "wolne" by nam się przydało...ruszać głowami
      > i kombinować jak zatrzymać przy sobie faceta...
      > lepiej?


      ja doskonale wiem jak zatrzymać przy sobie faceta:)))
      jeśli już z kimś jestem to wiem jak mam urozmaicić NAM czas:)))

      moja wypowiedz dotyczyła nowo poznanych facetów, którzy wydzwaniają do mnie
      przez tydzień prosząc o spotkanie a jak już do niego dojdzie to nie wiedzą co
      ze mną począć
      i nie twierdzę że wszyscy tak postępują żeby nie było że uogólniam:)))

      >
      • jumar1 Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:28
        wymień prosze 3 kobiece sposoby na urozmaicenie czasu.

        pzdr.
        • anetta101 Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:34
          a dlaczego od razu kobiece?
          • jumar1 Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:36
            jesteś kobietą...to raz
            a dwa...napisałaś ze juz Ty wiesz jak urozmaicić czas..
            więc...;)

            pzdr.
            • anetta101 Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:45
              i napisałam też "jak już z kimś jestem", co oznacza że już trochę znam tę osobę
              i wiem co lubi więc chyba nie ma sensu żebym się tu rozpisywała na temat "co
              robię ze swoim facetem" bo robię naprawde różne rzeczy
              • jumar1 Re: Wątek zainspirowany... 26.10.05, 23:58
                to własnie kobiece rozumowanie
                potrafisz najezdzać na kogoś że ciapa...i że nie potrafi zainteresować
                a sama poruszasz sie w płaszczyznach"znam" badz "nie znam"
                jak znasz to nie ma problemu...jak dla większości ludzi;)
                a jak nie znasz?...to co?tez zachowujesz sie jak ciapa albo hrabianka?

                pzdr.
                Jumar
                • anetta101 Re: Wątek zainspirowany... 27.10.05, 00:18
                  ło matko
                  pisałam też że chodzi mi o nowo poznanych facetów i że nie chce uogólniać,
                  tak?:)))
                  na nikogo nie najeżdżam tylko stwierdzam fakt
                  jeśli proponuje komuś spotkanie to staram się sprecyzować co ewentualnie
                  moglibyśmy robić lub gdzie iść i jeśli drugiej osobie to odpowiada to ok a
                  jeśli nie to zawsze można wykombinować coś innego
                  a tak, umawiam się z kimś i nawet nie wiem gdzie wyląduje a co najgorsze to nie
                  wiem jak się ubrać bo już nie raz się zdarzało że sie wystroiłam i byłam
                  skazana na spacer po parku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka