Dodaj do ulubionych

jak porzekonać faceta ,zeby wócił

29.10.05, 15:09
zeby nie przekreślał wsolnych kat życia razem? probowałam: błagałam,
prosiłam, wysyłałam listy. Któregos dnia to on się odezwał, ze jest mu źle,
ze tęskni, ze chce mnie zobaczyc. pojechałam. powiedział, ze mnie kocha, i że
musi sie zastanowić nad przyszłością naszego związku. potem juz sie nie
odezwał, nie chciał nawet mi wytłumacvzyc. nie chce mnie widziec, chłopaki
wypowiedzcie się
Obserwuj wątek
    • ladyx Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 29.10.05, 15:40
      Po co Ci facet który Cię tak traktuję ?
      • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 29.10.05, 15:43
        wierze, że to jest własnie ten własciwy. ze mozemy stworzyc na podstawie swoich
        doświadczen dobry związek
        • ladyx Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 29.10.05, 15:47
          Skoro się nie odzywa to pewnie on myśli co innego. Czułabyś satysfakcję gdyby
          wrócił dlatego że go prosisz ? Poczucie że straciło się coś wartościowego
          bardzo boli, ale to on powinien w tej chwili zrobić jakiś ruch, ale biorąc pod
          uwagę jego zachowanie to nie pozwoliłabym mu tak łatwo wrócić. No i pozostaje
          kwestia dlaczego się rozstaliście.
          • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 29.10.05, 15:52
            bardzo długa historia. wogole nawet ten nasz okres , gdy nie jestesmy razem był
            burzliwy. czy mężczyżni czasami patrzą wstecz ??? opiszę Ci to ale na maila ok?
            • ladyx Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 29.10.05, 17:34
              ok. Jak chcesz to pisz na mail gazetowy. Co do patrzenia wstecz to tak.
    • iberia29 Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 29.10.05, 15:53
      nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki....odgrzewane zwiazki bleeeee
      • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 29.10.05, 15:54
        ale jeśli wiesz, że to ta właściwa osoba?
    • modrooka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 29.10.05, 17:18
      Jeśli on sam się nie przekona że chce być z tobą to nic nie wskórasz. A
      proszenie o powrót tylko buduje jego ego i tym bardziej nie wróci. Jedyne co
      możesz zrobić to go olać. Może zatęskni. Ale lepiej zrobisz jak spróbujesz
      zapomnieć.
      • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 11:44
        A jak myślisz, może porozmawiac z jego najlepszym przyjacielem? ( to miał być
        nasz świadek)
        • modrooka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 11:59
          Świadek? Czyli mieliście się pobrać? No to na mój gust facet stchórzył,
          przestraszył się odpowiedzialności, dlatego tym bardziej nic nie możesz zrobić.
          I broń Boże nie poniżaj się i nie błagaj o powrót.

          Co do rozmowy z jego przyjacielem, zawsze można. Nie wiem czy to coś da, ale
          może coś ci wyjaśni.
          • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 12:02
            tak mielismy się pobrac, ale ślub odwołaliśmy ze względu na chorobę mojej mamy.
            Tylko wiesz czego się boję? Ze on nie będzie chciał ze mną porozmawiać. A moze
            lepiej z jego najlepszą przyjaciólką?
            • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 12:06
              wiesz co,ale ja tez troche narozrabiałam, nie zdradziłąm go,ale bylam w takim
              stanie psychicznym przez chorobę mojej mamy, że postąpiłam źle
              • modrooka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 12:17
                > wiesz co,ale ja tez troche narozrabiałam, nie zdradziłąm go,ale bylam w takim
                > stanie psychicznym przez chorobę mojej mamy, że postąpiłam źle

                Na pewno tego sobie nie możesz wyrzucać, bo on powinien zrozumieć, że miałaś
                ciężki okres.
                Rozumiem, że teraz szukasz winy w sobie i to jest normalne, ale jak widzisz on
                nie zachowuje się w porządku w stosunku do Ciebie. Niestety faceci to w dużej
                mierze tchórze i boją się stawić czoła problemom.
                Postaraj się nie odzywać do niego. Zacznij się spotykać z przyjaciółmi, nie
                myśleć o tym. Chyba jednak spotanie z jego przyjaciółką czy przyjacielem bym
                odradzała. On poczuje się osaczony i może to odnieść odwrotny skutek. Poza tym
                nie powinno się załatwiać sprawy związku z osobami trzecimi.
                • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 12:27
                  ale chciałam ich poprosic, zeby nie mowili mu ze z nimi rozmawiałam i zebym
                  wiedziała na czym stoję, zeby pomogli mi uratować ten związek
                  • modrooka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 12:31
                    Po pierwsze, oni są JEGO przyjaciółmi i mu pewnie powiedzą.
                    Po drugie nie sądzę żeby byli w stanie ci pomóc. A nawet jesli by go przekonali
                    czy satyswakcjonowałby cię wymuszny powrót? To chyba nie o to w tym wszystkim
                    chodzi.
                    • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 12:33
                      wiesz teraz jestem gotowa nawet na wymuszony powrót, bo wiem ze nie bedzie
                      załował. na prawde!!!!
                  • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 12:32
                    3 tygodnie temu spotkalismy się, prosil o spotkanie, powiedzial ze mnie
                    kocha,ze znaczę dla niego wiele. ze musi sie zastanowić, zastanawiał się.
                    odpowiedz była NIE. ale ja czuję, ze on mnie jeszcze kocha....
                    • modrooka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 12:47
                      To przynajmniej dobrze że ci udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Rozumiem cię,
                      że dalej masz nadzieję, ale radzę ci ją zdusić. Jak facet mówi nie to znaczy że
                      tak myśli. Lepiej się potem mile rozczarować niż męczyć i wykańczać
                      psychicznie. Wiem że to boli. Prawdopodobnie jeszcze nie dojrzał do związku,a
                      ty na to nic nie poradzisz.
                      • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 16:10
                        ale widzisz on już chyba jest w następnym związku. Facet ma 31 lat to juz
                        powinien dojrzeć, Ale wytłumacz mi , po co mówił ze mnie kocha? ne potrafię
                        zdusić tej miłości, bo wiem że to była prawdziwa miłość....
                        • pinup Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 20:54
                          o rany dziewczyno! facet juz ma nastepna a ty jeszcze za nim biegasz? po co sie
                          oszukujesz? faceci to tchorze i nie mowia prawdy. nie powiedzial ci ze chce byc
                          z kims innym bo chcial ci tego oszczedzic. a ty dalej sie pchasz z uczuciami.
                          toche szacunku dla siebie! to na pewno nie ten, skoro ma cie gdzies. gadanie ze
                          cie kocha ale bla bla bla to z litosci. nie rozumiesz tego? daj sobie spokoj!
                          kochaj ale siebie!
    • kate-gun Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 12:17
      przede wszystkim nie upokarzaj sie
    • wiedz-ma Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 17:58
      co zrobic, zeby zatrzymac osobe, ktora sie kocha?
      nic nie mozna zrobic, kochac znaczy rowniez pozwolic odejsc...proba zatrzymania
      to egozim i strach, nie milosc
      • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 18:05
        ale jak sobie z tym poradzić..., 10 tygodni nie mogę się wziąć w garść.
        naprawde próbuję wszytskiego: znajomi, nowe zajęcia. psycholog, tabletki
        uspokajaące, nic nie działa. CZy bywa tak, że facet jednak się zastanowi?
        • wiedz-ma Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 30.10.05, 21:17

          bywa różnie, ale dla ciebie chyba lepiej, zebys myslala jednak, ze nie
          wroci...skup sie na sobie, nie na nim i moze przekonasz sie, ze zycie moze byc
          piekne mimo wszystko

          wiesz, byl czas, ze ja bardzo chcialam, zeby pewien facet zechcial ze mna byc,
          tylko, ze on juz nie chcial i jak teraz po latach patrze, to i mnie, i jemu tak
          jest lepiej, pewnie, ze dla ciebie to pewnie zadne pocieszenie
          • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 10:41
            niestety wiem. wiesz wczoraj byłam na spotkaniu z fajnym chłopakiem. wóciłam do
            domu i całkowicie nie myślałam o moim byłym narzeczonym.wiem, ze on po prostu
            ma tak samo, przebywając w towarzystwie tej dziewczyny.....smutne to dla mnie
            baardzoooo.moze trzeba żyć sowim życiem, a czasami pomarzyć....
    • tony82 Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 10:47
      Po co Ci ten związek? Takie mam pytanie, bo nie rozumiem, po co sobie robić takie jazdy, męczyć się i w imię czego?
      • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 10:50
        bo wiem, że to miłośc mojego zycia. czasmai się to czuje. poczułam to , gdy
        tylko go poznałam. i wiesz co, nie jestem jakąs małolatą i to nie był mój
        pierwszy związek
        • tony82 Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 10:51
          Tak jak myślałem. Ta podstępna miłość...
          • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 11:27
            wiesz to sie po prostu czuje....I dlatego taka jest moja determinacja...
        • pinup Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 21:06
          piszesz ze to facet twojego zycia a 10min wczesniej ze po spotkaniu z innym
          nawet o nim nie myslalas! to mi wyglada na jakies emocjonalne popapranie.
          znajdz sobie innego, bo ten juz chyba wystarczajaco dobitnie dal do zrozumienia
          ze cie nie chce. nigdy nie zrozumiem tych co placza za facetem, ktory ich NIE
          CHCE
    • mamba8 Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 11:30
      Gwarantuję Ci że nawet jesli by w końcu do ciebie wrócił i tak byś mu nie
      wybaczyła. Faceci to tchórze.
      • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 11:39
        ale czego bym mu nie wybaczyła? bo jakos sie zagubiłam....
        • mamba8 Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 11:51
          to że nie miał na tyle jaj żeby z tobą być tylko raz mówi że cię kocha a raz że
          nie. Idealizujesz go i szukasz w sobie winy.
    • krecilapka Ja 31.10.05, 11:49
      bym tam nie chcial wracac do baby od ktorej odszedlem. Widac mialbym ku temu niezly powod, a jej ewentualne zabiegi moglyby byc tylko meczace.
    • asiax18 Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 11:52
      nawet jesli kochasz faceta to on Cie nie musi. Na moje on Cie nie kocha. Czemu?
      za malo wiem. Moze niszczylas ten zwiazek a jakis sposob? Myslisz ze wystarczy
      byc z kims duuuzo lat zeby tak na zawszy zostalo, do konca razem? Bzdura.
      Ktores z Was przestalo sie pewnie starac...
      • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 12:00
        nie bede brała całej winy na siebie. on mi poweidzial 3 tyg, temu ze mnie
        kocha, myslisz ze kłamał?
        • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 12:30
          słuchajcie a co działana facetów? wspomnienia, zdjęcia, cyz oni to wszytsko
          mają w nosie?
    • tony82 Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 12:30
      Popieram.
      • tony82 Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 12:31
        Popieram wpis krecilapki:P
    • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 15:01
      jestem załamana, powiedzcie dlaczego wy mężczyźni nie wierzycie w poprawę
      związku po kryzysie. dlaczego wolicie nową osobę, niż walkę, przeciez zawsze
      moze sie nie udać,ale przynajmniej sie wie, ze człowiek próbował....
      • krecilapka De facto, 31.10.05, 15:58
        to wiekszosc mezczyzn w ogole latwo daloby sie porwac w nowe zwiazki. Kobiety tez, ale im czesto bardziej "ciazy" emocjonalnie potomstwo.
        Oczywiscie ze sa tacy co wierza w poprawe po kryzysie. Ja tez wierze, w poprawe. Ze zamiast sie szarpac i bic w zwiazku, mozna wypracowac model spokojnego koegzystencji. Takiej madrej bez wielkich wzlotow i upadkow.
        Ale nie da sie oszukac odczuc ludzi ktorzy odbieraja swiat bardzo emocjonalnie. O co ma walczyc ktos, kto czuje juz w nozdrzach zapach nowych doznan, a stare zle dla niego pachna? Po co ma sie meczyc i sprawdzac czy sie uda cos, co juz raz okazalo sie pomylka? Nie wiem jak to jest miedzy wami, dlaczego sie rozpadlo, jakie ma do Ciebie zastrzezenia, czy juz rozglada sie za kims innym. Nie wiem czy go dreczysz, rozsmieszasz czy budzisz jakas nostalgie. Ale wyglada jakbys sama tego nie wiedziala i byla w takim stanie, ze moglabys nawet tego nie dostrzegac.
        Szczerze - nawet gdybym znal "meskie" metody ktoreby mogly zwrocic jego uwage, tobym Ci ich nie podal.
        • atkaatka Re: De facto, 31.10.05, 16:03
          nie wiem, co teraz o mnie sądzi. wiem ,ze 3 tygodnie temu mówił, ze nie jest
          wszytsko stracone,ale jak widac, to juz nie prawda....
          • krecilapka Re: De facto, 31.10.05, 16:10
            Moze pobyl 3 tygodnie bez Ciebie i sobie to i owo poukladal. No qrde, jakby nie bolalo to tak po prostu bywa. Swiat sie na tym nie konczy, naprawde.
    • koren74 Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 31.10.05, 16:43
      ,,Płakałem błagałem Ty nic nie mówiłaś
      nie byłaś już dla mnie taka miła
      Patrzyłaś tylko z niewinną miną
      I zrozumiałem, że coś się skończyło"(O Ela)
      Facet najwidoczniej zstanowił się i stwierdził, że czas zakończyć znajomość,
      ale jak to z facetami bywa albo nie ma odwagi tego powiedzieć albo zostawił
      sobie furtkę, aby kiedyś jak najdzie go ochota móc zadzwonić, pokajać
      się,upomnieć o dowód miłości i znowu zamilknąć
      • gosia_pb Przyłaczam sie do prosby Atkaatki :( 31.10.05, 17:14
        w moim przypadku to ja jestem sobie winna. Najpierw powiedzialam mu z lodowata
        twarza ze go nie kocham a pozniej juz po kolejnej klotni poprostu z nim
        rozstalam sie....

        ale ja 3 dni pozniej ocknelam sie co zrobilam to okazalo sie ze ma juz inna.
        bo to nie jest facet ktory potrafi zyc sam

        ja go tak strasznie kocham....wiem ze nie jestem bez winy ale on tez ma swoje
        grzeszki (nigdy mnie nie zdradzil, ale czasami duzo nie brakowalo)

        4 listopda mielbysmy 4 lata <placz>
        moze komus wydaje sie to malo ale... w ciagu tego czasu przezylismy wiecej niz
        przecietny czlowiek, (jego wypadek, moja deprecha i nie udana proba samobojcza,
        2 poronienia...)

        mam z nim kontakt, rozmawiamy, piszemy do siebie, czasem nawet sie spotkamy ale
        juz nie ma tyle czasu dla mnie bo jest ONA

        wiem ze cos do mnie czuje, sam sie przyznal, wspomnial cos ze potrzebuje czasu,
        ale ja boje stac bezszczynnnie obok i patrzec na to, a co bedzie jesli przegapie
        ten moment...

        poratujcie prosze....
        • pinup Re: Przyłaczam sie do prosby Atkaatki :( 31.10.05, 21:12
          winisz siebie?? przeciez gdyby COKOLWIEK do ciebie czul to myslisz ze po 3
          dniach mialby juz inna??? boszzzzzzzz skad sie biora takie idiotki? ty sie
          ciesz dziewczyno ze to JUZ zakonczylas bo bys sie kiedys z reka w nocniku
          obudzila. czy naprawde chodzi o to zeby kogos miec?? kogokolwiek?? zaslepic sie
          na wszystko byle tylko ON byl??
        • atkaatka Re: Przyłaczam sie do prosby Atkaatki :( 02.11.05, 13:18
          Gosiu moze pogadamy na gg?
    • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 02.11.05, 15:08
      wiecie co , on poczuł nową dupkę.... i dlatego chyba tak się stało
      • krecilapka To tylko taki filmowy scenariusz, 02.11.05, 15:19
        ze facet rozstaje sie by wstapic do zakonu.
      • szczurza_mama Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 02.11.05, 15:27
        Rany boga... dziewczyno, ciesz sie, że od niego odeszłaś. Jaka tam wielka
        miłości połówka. Teraz tak myślisz bo masz w głowie i sercu mętlik. Ja 3
        tygodnie temu zerwałąm ze swoim chłopakiem po ponad 4 latach bycia razem. Teraz
        spedzam wieczory sama, pije winko, cieszę sie z rzeczy, z których nie mogłam
        cieszyc sie wcześniej. Brak mi jest faceta i to bardzo, ale z drugiej strony
        cieszę sie, ze w końcu znowu mogę być sobą i nie mam tych emocjonalnych jazd,
        które on mi fundował. Też niby nie wiadomo było czy on tak niechcący robił, nie
        wiem czy mnie kochał. Chciałąm wiedzieć, ale postanowiłam sobie, że dość tego i
        zakończyłam to siłą woli. I nie żałuję, chociaż jest mi cieżko. I wcale nie
        uważam żeby to była jakaś moja półówka, chociaz jak byłam w nim zakochana to
        wydawało mi sie, że na mnie łaska pańska spłynęła. Prawda jest taka, że tych
        półowek jest od ch*ja wafla i prędzej czy później znó sie zakochasz i będziesz
        myślała o nowym chłopaku dokłądnie tak samo jak o tym.

        A tego goscia odstaw raz na zawsze i wogóle po co ty sie z nim spotykasz? Żeby
        sie ranić i rozmyślać nad kazdym jego gestem czy słowem? Ja mojego eksa nie
        widziałąm od czasu gdy zabrał ode mnie swoje manatki i tyle. I nawet jestem mu
        wdzięczna, że sie do mnie nie odzywa, bo pewnie by mi było nieco trudniej gdyby
        mnie nagabywał. Chociaż z drugiej strony czasami jest mi przykro, że nawety nie
        zawalczył o nasz zwiazek. To jednak tylko potwierdza moje przypuszczenia iż
        niezbyt mu zależało.

        Tak czy siak głowa do góry kobieto i przestań sie mazać. Na pewno stac cię
        jeszcze na odrobine szczescia w życiu a nie na dręczenie samej siebie z powodu
        jakiegoś faceta, który sobie przygruchał szybciutko kolejną dupencję.
        • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 02.11.05, 15:30
          ja nie chce zapominac, ja chce zeby moze sie zastanowił...
          • szczurza_mama Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 02.11.05, 15:41
            No dobrze, ale po co? Czy uwazasz, że wasz zwiazek będzie super szcześliwy? Bo z
            tego co tu piszesz wynika, że facet sobie po 3 dniach od twojego zerwania
            przygruchał pannę, wiec jakos niespecjalnie chyba za tobą tęsknił. Ja jeszcze
            rozumiem jakby sie chciał pocieszyć, ale ty chciałas z nim porozmawiać i dac
            temu druga szansę, ale on wolał iść do innej. Moim zdaniem upokarzasz sie
            niemożebnie. Ja raz tak zorbiłam, ż ejak mnie facet rzucił to mu sie narzucałam,
            latałam za nim i robiłam totalnie głupie rzeczy, włacznie z tym, że byłam jego
            panną do łózka. Wszytsko byleby był blisko. Sama sobie nie potrafie tego wybaczyć.

            Poza tym... jak będziesz za nim ganiać i go błągać to mozesz byc na 100% pewna,
            że cie wyśmieje i oleje. Większe szanse masz jak ty dasz mu spokój i zabierzesz
            sie za siebie. Idź na gimnastykę, zmień fryzkurę, kup sobie ciucha, spróbuj
            poznać nowych ludzi i zacznij sie śmiać. Na razie widać jesteś kłębkiem nerwów,
            jesteś rozżalona i oczekujesz, że on do ciebie wróci. Na jego miejscu nie
            wróciłabym. Jak miałabym do wyboru świeżą, wesołą dziewczynę, która nie siedzi i
            nie jeczy oraz zapłakaną kobietę bez krztyny godnosci własnej na 100% wybrałabym
            tą pierwszą. Jedynym twoim ratunkiem jest zrobienie czegoś ze soba samą. Moze za
            jakis czas jak cie zobaczy to mu oczy na wierzch wyjdą i zacznie sie zastanawiać
            jak to mozliwe, że nie siedzisz w domu i nie płaczesz za nim. I wtedy może
            będziesz miała swoja szansę. A jeśli takiej szansy nie bedzie to przynajmniej
            wrócisz do siebie samej, będziesz wygladać jak laska i zaczniesz sie znowu
            usmiechać. i to będzie twoje zwycięstwo.
            • atkaatka Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 02.11.05, 16:02
              zaraz bo tu się rózne wypowiedzi pokręciły, ten mój to nie znalazł sobie tak
              szybko
              • szczurza_mama Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 02.11.05, 16:15
                Ale jednak znalazł. A moim zdaniem dla ciebie jedynym wyjściem jest skupienie
                sie teraz na sobie a nie na nim. Nawet jak cierpisz to tego mu nie pokazuj,
                banana na twarz i w drogę. Nic tak nie odstrasza facetów jak becząca i
                poniżajaca sie kobieta. Nie jest tutaj juz kwestią to czy on sobie inną znalazł
                i kiedy. Kwestią jest to, ż enie chce do ciebie wrócić. I tutaj go nie
                wybronisz. Jedyne co możesz teraz zrobić to odciać sie od niego i zająć sie
                soba. Tylko w ten sposób masz jeszcze jakąs szansę by go odzyskać. Faceci są
                zazwyczaj bardzo próżni i uważają, że kobiety powinny po nich płakać i byc w
                depresji co najmniej przez pół roku. Jesli zachowasz sie inaczej to być może go
                zainteresujesz i cos z tego wyniknie. A jesli nic z tego nie wyniknie to
                przynajmniej sama zrobisz coś w tym kierunku żeby lepiej wyglądać i lepiej sie
                czuć.

                Czy naprawde widzisz swoje szczęście w życiu tylko i wyłącznie poprzez pryzmat
                bycia z tym człowiekiem? Skoro narobił ci tyle krzywd to dalczego chcesz do
                niego wracać? Przecież to jak nic wczesny syndrom bitej kobiety. Niech mnie
                rani, ale dobrze że jest. To trochę chore. Dla ciebie najważniejsza powinnaś być
                ty sama. Jeśli nie będziesz siebie szanować, nikt nie zrobi tego za ciebie. A w
                szczególności czlowiek, który nie chce do ciebie wrócić.
    • trzydziecha1 Nie da rady. To nie będzie to samo. nt 02.11.05, 15:24
    • tony82 Ja tam go popieram. Trzym się facet:P 02.11.05, 16:18


    • cioccolato_bianco Re: jak porzekonać faceta ,zeby wócił 02.11.05, 16:48
      jedyna szansa, to odklreslic gruba kreska to co bylo i zaczac od nowa...
      wycigajac wnioski z tego dlaczego odszedl. jesli w ogole. bo dwa razy do tej
      samej rzeki rozumny czlowiek raczej nie wchodzi:(

      kiedys spotkalam wspanialego chlopaka - ach i och pod kazdym wzgledem. i
      wygladalo wszystko naprawde idealnie. az pewnego dnia, zupelnie niespodziewanie
      zrobil cos, przez co zupelnie stracilam zaufanie i wiem, ze zeby nie wiem co -
      juz nie bedzie tak jak bylo, zawsze zostanie strach, ze zrobi to znowu (nie,
      nie chodzi o zdrade) - mimo, ze przez wiele miesiecy bylo jak we snie.

      sny sie niestety koncza:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka