Dodaj do ulubionych

To zrób dzieciaka tej pracoholiczce!

20.11.05, 23:36
Mam takie pytanko: czy moralne jest zaciążenie ukochanej bez jej zgody/wiedzy?
Ona jest miłością mojego życia i mnie też kocha, tyle że ostatnio się nieco
dziewczę rozwydrzyło. Oboje pracujemy, dobrze nam się układa, mamy
mieszkanie, samochód, jeśli nawet ona by straciła tą swoją ukochaną pracę, ja
bym utrzymał i ją, i dom i dziecko. No, ale jej woda sodowa uderzyła do głowy
ostatnio i rozpoczęła drogę karierowiczki. Trochę czuję się oszukany i
zawiedziony, gdyż jeszcze niecały rok temu mieliśmy całkowicie odmienne
plany. Mieliśmy mieć pierwsze dziecko właściwie już teraz. I co? Cisza! Teraz
moja Pani ma przewę w tabletkach i aż mnie korci by przypadkiem gumka
zawiodła tak w połowie cyklu mniej więcej. wszycy znający nas bliżej, mój
brat, mama, przyjaciele, twierdzą,ze najlepszym lekarstwem dla nas byloby
dziecko. Dziecko nauczyłoby ją nieco pokory i utarlo nosa. Nie myślcie, że
jestem jakimś tyranem, ale naprawdę mojej Pani zdrowo odbiło, gdy zaczęła
pracować w nowej firmie. Boje się, ze jeśli szybko coś się nie zmieni, nasz
związek legnie w gruzach, a ona jest tak zaslepiona karierą, że nic jej nie
obchodzi. Mam jednak opory, czy podstępne obniżenie skutecznosci gumki za
pomocą szpilki jest moralne??
Obserwuj wątek
    • b.pascal Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 20.11.05, 23:41
      O ile nie będzie tą szpilką manewrował mając gumkę na instrumencie, to nie widze
      przeciwwskazań. ;)
      • desperat107 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 20.11.05, 23:44
        Nie no chodzi o zastosowanie taktyki nudzącej się pani w kiosku (przebijanie w
        opakowaniu) - najwyżej się zgoni na jakąś wojowniczkę w moherowym berciku :)
        • heart_of_ice Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 20.11.05, 23:47
          a moze najpierw zpytaj (ale bez pretensji!!!!) co sie stalo z jej planami:) i
          kiedy chcialaby miec dziecko?
          moze nie trzeba od razu tak drastycznie...
          ja bym glowe ukrecila facetowi za taki numer...dziecko to nie jest cos, czym
          sie mozna posluzyc dla utarcia komus nosa...

          Pauli
          --
          Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.
          • szejtan Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 20.11.05, 23:53
            No i napisałaś za mnie. THX ;)
          • desperat107 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 20.11.05, 23:55
            Pytanie: Co się stało z planami?
            Odpowiedź: Praca, praca, praca...
            • trzydziecha1 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 09:06
              a ile WY MACIE LAT???
              Szykujesz jej świństwo. I tak jej nie zamkniesz w klatce.... A jak bedziesz ją
              zmuszał do życie wbrew sobie, to odejdzie z dzieckiem, i Ciebie bedzie bardziej
              bolało.
              • acorns Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 23.11.05, 23:07
                Chyba, że trafi na takiego faceta jak ja, który prędzej poprosi Ukraińców
                o "bratnią pomoc" niż odda dziecko.
    • zdzichu-nr1 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 20.11.05, 23:50
      Rzeczywiście jesteś desperat. Nie rób tego. To jest cios poniżej pasa, który
      zawsze się kiedyś zemści. A skoro ona robi karierę, to głupia nie jest i w
      dzieci z powietrza nie uwierzy. W bajki o sparciałej i nieszczelnej gumie tym
      bardziej
    • gres81 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 20.11.05, 23:54
      dla mnie niemoralne:(
    • bialeoko nie ma to jak oldskulowy cieć 21.11.05, 00:29
      desperat107 napisał:

      > Nie myślcie, że
      > jestem jakimś tyranem (...)
      > Dziecko nauczyłoby ją nieco pokory i utarlo nosa
      bez komentarza
      ale nie no, jasne, zdyscyplinuj babę za pomocą bachora. a jak się nie uda numer
      z gumkami, to za wszarz i o beton.
      > Mam jednak opory, czy podstępne obniżenie skutecznosci gumki za
      > pomocą szpilki jest moralne??
      no pewnie, przecież nikt nie widzi.
    • iberia29 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 07:32
      nie rob drugiemu co Tobie niemile.
      Jakos sie panowie ciezko oburzacie jak to kobiety lapia was na dziecko wiec....
    • ladyx Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 08:00
      To teraz faceci będą nas łapać na dzidziusia ? hi, hi. Powiedział Ci ktoś
      geniuszu, że wpadka tuż po odstawieniu tabletek może skończyć się większą
      ilością dzieci ?
    • czekoladka_84 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 08:13
      Chyba żartujesz??? To po prostu nieodpowiedzialne. Skąd wiesz, że po zajściu w
      ciąże obudzi się w niej instynkt macierzyński? Decyzja o dziecku powinna byś
      wspólna.
    • pinup Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 08:28
      jestes beznadziejny. wspolczuje twojej kobiecie.
      • straight_edge Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 11:33
        Jakby nie był to by wolała z nim siedzieć w domu zamiast w robocie hehe
    • agra577 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 11:08
      Gratuluję konceptu.... Najlepiej kobitę przykuć do kuchni i dziecięcego wózka,
      to głupoty jej z głowy wywietrzeją????

      Jak jest taka napalona na karierę, to jeszcze Ciebie by "ubrała" w urlop
      macierzyński. Ale byłby numer.... ;-))))))
    • asiulka81 Podlec z Ciebie! 21.11.05, 11:46
      Jak mozesz w ogole zastanawiac sie nad taka ewentualnoscia!!! Jestes prostak i
      cham!


      • sloggi Re: Podlec z Ciebie! 21.11.05, 17:36
        asiulka81 napisała:

        > Jak mozesz w ogole zastanawiac sie nad taka ewentualnoscia!!! Jestes prostak i
        > cham!
        >
        >

        Uważam wprost przeciwnie.
        • asiulka81 Re: Podlec z Ciebie! 21.11.05, 17:39
          sloggi napisał:

          > asiulka81 napisała:
          >
          > > Jak mozesz w ogole zastanawiac sie nad taka ewentualnoscia!!! Jestes pros
          > tak i
          > > cham!
          > >
          > >
          >
          > Uważam wprost przeciwnie.

          Wytłumacz mi, bo nie rozumiem dlaczego uważasz ze słuszne jest wrobienie
          kobiety która jeszcze niedorosła do macierzynstwa w dziecko!. A w ogóle jak
          można kogos zmuszac do bycia matką??? Dla mnie to chore.
        • kochanica-francuza Re: Podlec z Ciebie! 23.11.05, 19:03
          sloggi napisał:

          > asiulka81 napisała:
          >
          > > Jak mozesz w ogole zastanawiac sie nad taka ewentualnoscia!!! Jestes pros
          > tak i
          > > cham!
          > >
          > >
          >
          > Uważam wprost przeciwnie.

          Uzasadnij.
    • sagittarius954 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 11:54
      Rozmawiać . A jak nie pomoże to kłuj groszówką .Będziesz miał dziewięć miesięcy
      na
      przygotowanie się do bycia matko-ojcem.Nieprzespane noce,choroby dziecka
      szcególnie pierwsza utkwią ci w pamięci,pranie, prasowanie,pogodzenie pracy z
      zajeciami domowymi i opieką maleństwa i wiele innych dotąd spraw które ciebie
      omijają . Cholera ,ciężko ale warto to przeżyć.Naprawdę warto.
      • kreola7 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 13:20
        No, gratuluję pomysłu.
        Tak się zastanawiam czy ty wogóle dorosłeś do roli ojca...bo jak czytam, to
        wiem, że nie masz żadnego pojęcia o tym co to znaczy mieć i wychowywać dziecko.
        Dziecko się ma,jeżeli się go pragnie, a nie żeby wykorzystać go jako narzędzie
        do własnych celów. A teraz zapytaj czy TO jest moralne???



        • sagittarius954 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 13:30
          Dorosłem , wychowałem i jeszcze raz poszedłbym na wojnę z samym sobą .Przyznaję
          ci rację moralne nie jest, ale całą odpowiedzialność biorę na siebie(pielęgnacja
          i wychowanie maleństwa)mama może dalej pracować, jej wola.
          • kreola7 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 22.11.05, 09:45
            Jeszcze raz wnikliwie przeczytałam twój post i nie rozumiem,
            - czy chcesz ratować swój związek?
            - czy "zrobić dziecko tej pracoholiczce", żeby "utrzeć jej nosa"?
            - czy w końcu to ty bardzo chcesz być ojcem?
            Więc zdecyduj się czego chcesz???
            Nie miej mi za złe, że potraktowałam Cię jak małolata, ale przyznaj, że swoją
            sytuację opisałeś w sposób bardzo lekki.
            A co się dzieje z Twoim pierwszym dzieckiem?
    • b-beagle Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 13:26
      Dziecko nie jest lekarstwem na nic. Najlepieiej gdy jest oczekiwane.
      Zaskoczenie może ale nie musi poprwić relacji w waszym związku.Pamietaj o tym .
      Nic na siłę
      • maureen2 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 21.11.05, 17:52
        jak to nie jest,jak nie ma o czym rozmawiać i wieje nudą,to dziecko staje się
        ciekawym temtem rozmów i sporów, i już nie jest nudno i jest jakaś więż.
        • maretina Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 22.11.05, 22:43
          maureen2 napisała:

          > jak to nie jest,jak nie ma o czym rozmawiać i wieje nudą,to dziecko staje się
          > ciekawym temtem rozmów i sporów, i już nie jest nudno i jest jakaś więż.

          nie ma to jak pogadac z mezem o kupkach i ulewaniu przy sniadaniu. potem to
          samo przy obiedzie a przy kolacji dla odmiany mozna pogaworzyco zabkowaniu lub
          o jakosci pampersow. cud!!! super! niezle pojecie o tym co sie dzieje, jak jest
          dziecko w domu. inaczej byscie wszyscy pisali, gdyby zostawic wam takiego
          malego czlowieczka na da tygodnie. szczegolnie wtedy jak ma kolke i trzeba cale
          wieczory nosic dracego sie brzdaca na rekach, jak sie nie spi 210 czy 20noc z
          rzedu, jak chalupa nie jest posprzatna, bo nie ma na to czasu... jak jecie
          sniadanko z maluchem na reku, jak nie macie czasu w doope sie podrapac, o
          odwiedzinach u znajomych i imprezach nawet nie wspomne.
          wkurzaja mnie takie pseudointelektuale rozprawki na temat dzieci.
          a ator watku to wybitny sqrfiel. machnac komus dziecko, sam potem sie w nocy
          dupa do sciany odkreci a laska bedzie kursowac po mieszkaniu z placzacym
          malcem. glupi f.....!
          • kreola7 Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 23.11.05, 08:40
            maretina napisała:

            "niezle pojecie o tym co sie dzieje, jak jest dziecko w domu. inaczej byscie
            WSZYSCY pisali, gdyby zostawic wam takiego malego czlowieczka na da tygodnie.
            szczegolnie wtedy jak ma kolke i trzeba cale wieczory nosic dracego sie brzdaca
            na rekach, jak sie nie spi 210 czy 20noc z rzedu, jak chalupa nie jest
            posprzatna, bo nie ma na to czasu... jak jecie sniadanko z maluchem na reku,
            jak nie macie czasu w doope sie podrapac, o odwiedzinach u znajomych i
            imprezach nawet nie wspomne.
            wkurzaja mnie takie pseudointelektuale rozprawki na temat dzieci.

            MAM 10 MIES. CÓRKĘ
            >
            • maretina Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 23.11.05, 09:38
              to nie bylo do Ciebie:)
          • acorns Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 23.11.05, 23:14
            maretina napisała:
            > a ator watku to wybitny sqrfiel. machnac komus dziecko, sam potem sie w nocy
            > dupa do sciany odkreci a laska bedzie kursowac po mieszkaniu z placzacym
            > malcem. glupi f.....!

            Jak taka z Ciebie wizjonerka to podaj mi 6 liczb, które padną w Totolotku.
            U mnie było dokładnie odwrotnie. To ja kursowałem z płaczącą córką, gotowałem
            jej zupki, robiłem soczki podczas gdy laska odsypiała kaca i w nocy wstawała
            głównie na żyganie.
    • szczur.de Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 22.11.05, 07:59
      desperat107 napisał:
      > mój brat, mama, przyjaciele, twierdzą,

      nieeeeeeee... rece opadaja do samej ziemi...

      > ze najlepszym lekarstwem dla nas byloby dziecko.

      Lekarstwem...........
      drugi opad rak :-(

      A brat, mama, przyjaciele beda wychowywac to dziecko?

      > Dziecko nauczyłoby ją nieco pokory i utarlo nosa.

      Tak, kochanej osobie utrzec nosa, nauczyc pokory... mze jeszcy wyszkolic,
      wytresowac i pogonic do garow...

      > Nie myślcie, że
      > jestem jakimś tyranem, ale naprawdę mojej Pani zdrowo odbiło, gdy zaczęła
      > pracować w nowej firmie. Boje się, ze jeśli szybko coś się nie zmieni,

      Chlopie, jesli Ci to nie odpowiada to poszukaj sobie kurki domowej... Sa takie,
      cala masa! szukajacych silnego faceta z mocnym ramieniem, ktory zabezpieczy je
      materialnie...

      > nasz związek legnie w gruzach,

      jak dalej bedziesz jej "robil za plecami" to na pewno...

      > a ona jest tak zaslepiona karierą, że nic jej nie
      > obchodzi. Mam jednak opory, czy podstępne obniżenie skutecznosci gumki za
      > pomocą szpilki jest moralne??

      Zalezy od moralnosci kazdego czlowieka...
    • maretina Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 22.11.05, 22:22
      1) w zyciu nie chcialabym byc utrzymanka faceta. nie ma gorszego zniewolenia.
      wole miec swoje pieniazki, nawet jesli na wspolnym koncie. czuje, ze jestem
      partnerem, nie kukielka, ktorej mozna zakrecic doplyw gotowki jak nie bedzie
      tanczyc odpowiednio.
      2) ta panna musi miec cos nie tak z glowa, jesli jest z takim facetem, ktory
      swiadomie, bez jej wiedzy chce zrobic kinder niespodzianke!
      3) dlaczego mowisz, ze ona jest chora, bo chce cos osiagnac w pracy? Ty jestes
      chory i dziecinny.
    • wiedz-ma Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 22.11.05, 22:28
      przylaczjac sie do krytycznych glosow dodam, ze na psychike dziecka i jego
      rozwoj pewnie nie najlepiej by wplynelo jak jego mamusia bylaby wsciekla, ze
      jej sie plany zyciowe wala przez wpadke sterowana przez tatusia ;)
    • morska_trawa Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 22.11.05, 22:36
      człowiek nie zdaje sobie sprawy na jakie świnie można w życiu trafić....
      i jak tu komukolwiek ufać? A to, że ona będzie się martwić, że pokrzyżują się
      jej plany i marzenia, to Cię oczywiście mało obchodzi. A może dla niej związkek
      z Tobą nie jest najważniejszy na świecie???
      • acorns Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 23.11.05, 23:19
        morska_trawa napisała:

        > człowiek nie zdaje sobie sprawy na jakie świnie można w życiu trafić....
        > i jak tu komukolwiek ufać? A to, że ona będzie się martwić, że pokrzyżują się
        > jej plany i marzenia, to Cię oczywiście mało obchodzi. A może dla niej
        związkek
        > z Tobą nie jest najważniejszy na świecie???

        To po co za niego wychodziła? I co może być ważniejszego od dziecka i rodziny?
        Szef? Jak dla mnie to ta dziewczyna robi desperatowi świństwo.
    • c.eastwood dam Ci radę jaką ktoś kiedyś dał mnie 23.11.05, 09:42
      Zrób to , co musisz zrobić
      • sagis Czy ma kierować się egoizmem,czy kierować miłoś 23.11.05, 10:15
        cią do drugiej osoby?
        Gdyby było odwrotnie, to czego oczekiwałby od niej?
        Tak też zdarza się, że nagle mężczyzna rozwinie zawodowo skrzydła i zapomni o
        swoich wcześniejszych wobec ukochanej osoby deklaracjach.
    • sagis Dobrze,że masz wątpliwości.Gdyby za mnie facet 23.11.05, 10:08
      podjął taką decyzję, to wykopałabym go ze swojego życia.
      Tak samo nie zrobiłabym tego za niego.
      Kto urodzi to dziecko i kto będzie zajmować się nim?
      Rodzina, przyjaciele, czy ona, a Ty może jako mężczyzna w przerwie w swoich
      zajęciach łaskawie pomożesz jej?
      Jeśli ona teraz nie chce, a chcesz z nią być, to powinieneś poczekać, aż ona
      będzie gotowa. To jest jej życie!!
      Możesz sobie poszukać kobiety, który będzie chciała mieć dzieci i męczyć się z
      taką kurą domową.
      Pewnie będziesz później pisał tutaj, że masz dość tej ruty, żony w kuchni i
      dzieci płaczących. Będziesz chciał, jak inni, zaznać znowu wolnego życia i
      poszaleć sobie z kumplami.
    • kochanica-francuza Wiesz co koleś? 23.11.05, 16:17
      Tobie trzeba mormonki za żonę... Ledwo kobieta pójdzie do pracy , zaraz
      krzyczysz o karierowiczostwie i odbijaniu...

      Najlepiej się rozstańcie, i to jak najszybciej, poszukaj młodej, płodnej ,
      kochającej dzieci i dom i JAK NAJGŁUPSZEJ, bo jak ci przypadkiem dotrzyma pola w
      dyskusji, to się urżniesz ze stresu...
    • abaddon_696 Bądź mężczyzną 23.11.05, 17:03
      i weź rozwód:)
      • zlotoslanos I pamiętaj "Kto mieczem wojuje..."znam taką co... 23.11.05, 18:01
        ...w kiosku dziurkowała stomile.Cobyś niedoświadczył niechcianej ciąży.
    • drinkit Do desperata107 23.11.05, 18:18
      Napisz co postanowiles, bo wszyscy umieramy tu z niepewnosci o losy tej Bogu
      ducha winnej, uczciwie pracujacej kobiety!!!
      • kochanica-francuza Re: Do desperata107 23.11.05, 18:40
        drinkit napisała:

        > Napisz co postanowiles, bo wszyscy umieramy tu z niepewnosci o losy tej Bogu
        > ducha winnej, uczciwie pracujacej kobiety!!!
        Może ona też dziurkuje?;-)
        • drinkit Re: Do desperata107 23.11.05, 18:48
          Hehe, milo spotkac:)

          Dziurkuje, ale co? Dokumenty w biurze:)
          • totalna_apokalipsa Re: Do desperata107 23.11.05, 21:01
            Łoooo matko specjalnie dla tych co są ciekawi, link:) To forum zawsze
            żyje:)))))))) i mozna tam udowodnić wszystko , nawet na 400 postów.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=32390158&s=0
    • nerwowa1 Nie, to nie jest moralne !!!!! 23.11.05, 21:14
    • agent_towarzyski Re: To zrób dzieciaka tej pracoholiczce! 23.11.05, 21:22
      > mój brat, mama, przyjaciele, twierdzą,ze najlepszym lekarstwem dla nas byloby dziecko.

      A czytałeś o przeciwskazaniach dla stosowania tego leku?

      Nie stosuje się go u pacjentów z chorobami psychicznymi.
    • acorns Może zacznij od podłożenia jej świni 23.11.05, 23:21
      Uknuj jakąś intrygę, która zakończy jej błyskotliwą karierę w tej firmie. Wtedy
      może się opamięta i wróci na właściwe tory. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy Twoja
      pensja w zupełności wystarczy.
      • cymber.gaj Re: Może zacznij od podłożenia jej świni 24.11.05, 01:18
        Wystarczy trochę cierpliwości - już niedługo będzie becikowe i wtedy sama zacznie cię namawiać.
      • kochanica-francuza Re: Może zacznij od podłożenia jej świni 24.11.05, 13:41
        acorns napisał:

        > Uknuj jakąś intrygę, która zakończy jej błyskotliwą karierę w tej firmie. Wtedy
        >
        > może się opamięta i wróci na właściwe tory. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy Twoja
        > pensja w zupełności wystarczy.
        O, jak miło prosić się męża o każdy grosz...
        • acorns Re: Może zacznij od podłożenia jej świni 24.11.05, 14:26
          Dlaczego "prosić się"? Konto jest wspólne, oboje mają karty do niego. W
          małżeństwie nie ma moje - twoje. Jest wspólne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka