Dodaj do ulubionych

Miejsce na zdradę?

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 10:09
Słuchajcie moi drodzy Panowie!

tyle się trąbi o zdradach mężów etc...

fakt! życie niesie wiele możliwości, ale jak i gdzie to robicie ...?
czy udało wam się zniknąć z domu na noc ... jakie bajki później opowiadacie
żonie?

No i przede wszystkim gdzie ciągniecie 'towar' ... do hotelu?

może któryś z Was 'doradzi'?
Obserwuj wątek
    • Gość: gucwa Re: Miejsce na zdradę? IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 30.10.02, 11:23
      Hotel, nawet na godziny jest najlepszym rozwiązaniem, jeśli masz już zamiar
      zrobić "skok w bok", ewentualnie jedź do kochanki, tylko uważaj żeby za
      drzwiami nie stał jakiś amator Twojego portfela :)))))
      • Gość: chętny do ... Re: do Gucwy IP: proxy / *.gov.pl 30.10.02, 12:07
        Gucwa, no poleć jakiś taki hotelik w W-wie !
    • zdzichu-nr1 Re: Miejsce na zdradę? 30.10.02, 23:35
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > jak i gdzie to robicie ...?
      > przede wszystkim gdzie ciągniecie 'towar' ... do hotelu?
      > może któryś z Was 'doradzi'?

      Zrobić można wszędzie, pomysłowość jest wprost proporcjonalna do stopnia
      obopólnego napalenia. Znam przypadki wprost nieprawdopodobne (np. pod stołem
      biesiadnym na weselu z długim obrusem, w autobusie nocnym, na środku ulicy).

      Najtrudniej jest zacząć - czyli "ten pierwszy raz". Polki czują generalnie
      awersję do hoteli, idąc tam czują się we własnym mniemaniu "jak szmaty" i
      dopiero po parokrotnym bzykanku można nieśmiało zapodać ten pomysł.

      > czy udało wam się zniknąć z domu na noc ... jakie bajki później opowiadacie
      > żonie?

      Impreza integracyjna w firmie (wyjazdowa). Chlanie u kolegi z przedszkola z
      okazji jego ślubu, czyli wieczór kawalerski. W ostateczności może być chora
      Ciocia.


    • beobachter Re: Miejsce na zdradę? 04.11.02, 12:24
      Polecam samochód. Ale teraz kiepska pora, bo zimno, ale z drugiej strony szybko
      zapada zmrok.

      Głowa do góry.
      • Gość: Wilma Re: Miejsce na zdradę? IP: 194.156.135.* 04.11.02, 12:48
        ale z drugiej strony szybko
        >
        > zapada zmrok.
        >

        i w tym zmroku i autku moze wypatrzyc Cie np. drogowka (heh, znam z autopsji :(
    • Gość: Hugo Re: Miejsce na zdradę? IP: *.alcatel.pl 06.11.02, 13:55
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > Słuchajcie moi drodzy Panowie!
      >
      > tyle się trąbi o zdradach mężów etc...
      >
      > fakt! życie niesie wiele możliwości, ale jak i gdzie to robicie ...?
      > czy udało wam się zniknąć z domu na noc ... jakie bajki później opowiadacie
      > żonie?
      >
      > No i przede wszystkim gdzie ciągniecie 'towar' ... do hotelu?
      >
      > może któryś z Was 'doradzi'?

      Po co Ty wlasciwie sie zeniles? Zeby zdradzac zone?
      pomysl dwa razy zanim to zrobisz, bo wierz mi prawda czesto wychodzi na jaw. A
      to ktos Cie zoboczyl, a to pomylisz sie w zeznaniach..
      Wlasciwie po co chcesz to zrobic? Tak dla sportu?
    • Gość: Kobieta Re: Miejsce na zdradę? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 08:52
      Bęcwał.....i nic nie dodam
    • Gość: Magdalenka Re:Ty swinio....jak ty sie nie.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.02, 20:11
      potrafisz pochamowac i nie masz wyzotow sumienia?
      Nie wstyt Ci nazywac sie mezczyzna ??????
      Jak bys sie czul gdyby twoj rodzony
      ojciec zdradzal twoja ukochana mame?
      To po co sie zeniles, sku..r...lu.
      Dobrze ze mieszkasz daleko bo bym ci
      ten "ogon" z przodu ktorym myslisz i czujesz
      UCIELA!!!!
    • Gość: aneczka Re: Miejsce na zdradę? IP: *.ras.wp-sa.pl 11.11.02, 12:03
      rob sobie co chcesz, ale zabezpiecz sie bo jak Ty cos zlapiesz to przynajmniej
      zonie nie zrtobisz krzywdy, a jesli babka (zona) jest madra to albo Cie
      zostawi albo tez sobie zycie zaczne urozmaicac nie zwracajac juz uwagi na
      Ciebie... tylko po co taka destrukcja? Moim zdaniem to ze chcesz zaspokoic
      poped jest normale, ale to ze nie potrafisz tego zrobic z wlasna zona jest
      chore i nieuczciwe. Poszukaj winy w sobie postaraj sie cos zmienic
      niekoniecznie bzykajac jakas latwa panienke... to predzej czy pozniej Cie
      zaboli. Panowie ktorzy twierdza ze 1 raz jest najgorszy maja niby racje... ale
      moim zdaniem najgorszy jest ten ostatni kiedy wraca swiadomosc i poczucie
      wlasnej kleski.

      zdradzalam
      zdradzano mnie
      wiem z autopsji
      jestem na reszcie szczesliwa (z tym samym czlowiekiem)co wcale nie jest
      latwe... ale za to wiem czego nie chce robic... oszukiwac siebie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka