aventura1
09.01.06, 21:05
mam problem delikatnej natury, dotyczy to mojego faceta, otoz wczoraj
dwukrotnie po odbytym "przytulaniu", jakies 2 minuty po punkcie kulminacyjnym
mial przerazliwe bole glowy, musial scisnac skronie, bo bol byl
przeszywajcy.Zle to wygladalo, wpadlam nawet w lekka panike; dodam, ze nie
jest to facet, ktory rozczula sie nad soba, tym bardziej mnie to niepokoi.
Bol ten przeszedl po kilku minutach, zamienil sie w lekki bol glowy. Facet ma
41 lat
poradzcie, co to moze byc