caterina28
20.01.06, 19:37
poznałam faceta na czacie...jest z warszawy, a ja z poznania....rozmawiam z
nim przez tel 5 mies...tak niezobowiązująco, od czasu do czasu jakis tel,
albo smse...ale zaczeło sie to wszystko rozwijać i zaczeliśmy sie kochać
przez tel....było bosko, namiętnie...czułam ze zna mnie od zawsze...ale stało
sie to dla mnie meczące i zobowiązujące, wiec stwierdziliśmy ze to szaleństwo
i konczmy z tym.... Zaczęłam wspominac ze moze bysmy sie spotkali i
zweryfikowali to co nas spotkało...ale no nie potrafi podjąć deczji o
spotkaniu...i mówi ze sie mnie boi....nie wiem co mam o tmy myśleć...?
teraz juz od tyg nie pisze ani nie zadzwoni...i boje sie ze to koniec....ze
go nigdy nie poznam
zal mi bo mslałam ze to jest moja połówka. CZY POTRAFICIE MI WYTŁUMACZYC JEGO
ZACHOWANIE???