turystka_ania
02.04.06, 22:13
KOchania, mam mężczyznę którego kocham. Jesteśmy ze sobą już jakieś 5 lat i
nawet nie pomyślał by się na serio oświadczyć i nigdy nie zaproponował byśmy
się pobrali. Pokłócił się na poważnie z moimi rodzicami , bo zażądał by
przepisali nna mnie mieszkanie które kupili. A moi rodzice powiedzieli, że to
zrobią ale jako prezent ślubny. Wiem to nie w porządku względem mnie. Ale nie
oto chodzi już chodzi o to że moja mama mu wybaczyła tato nawet nie wspomni i
moim chłopaku tak oficjalnie. choć zawsze wiedzą i to otwarcie mówią że chcą
bym była szczęśliwa i nie mają mi za złe to że jestem z nim.
Mają wyrozumiałość. NAwet tatko zaproponował byśmy pojechali wszyscy do
Austrii we czwórkę ale mój mężczyzna powiedział ,że nic nie chce mieć z nimi
wspólnego. Zawsze się tak okrutnie trzęsie jak i pieni jak o moim tacie mówi.
To przykre. Czy wy też tacy jesteście - mężczyźni a Wy kobietki? Też macie
takie przykre historie?
No i ostatnio zauważam, że go nie podniecam. NIe chce się ze mną kochać i
tylko siedzi w necie... widzę że chce tylko przyjśc do mnie zjeść kolację ,
obiad czasem zostanie na noc ale beż żadnych tam romantyzmów. martwi mnie to i
nie wiem czy to rokuje...
Pomóżcie