wielbiciel-duzych-biustow1
12.07.06, 21:20
ja robie sobie zawsze grupę kobiet ,to powoduję że jak nie ta to inna a na
zdecydowaną większość kobiet taki manewr działa czyli totalna
obojętność.Zawsze napoczątku staram się pokazać zainteresowanie komplementy
itd jak widzę że kobieta łapie się na haczyk to się wycofuje świadomie do
okopów i w duszy cieszę się jak kobiecie wydaje się że ona jest panem
sytuacji i rozgrywa karty i pewna jest że może robić ze mna co tylko
chce.wtedy zawsze włączam szorstokość,dystans obojętność żeby kobieta nie
myślała że kiwnie palcem i już.ale też dodaję w odpowiednich chwilach ognia i
mówie to co chcę usłyszeć bo wyznaję "zasdę małych punktów" że na początku
decydują drobiazgi i albo iskra odpala albo nie.jeśli idzie o sprawy intymne
to staram się grać głupa gdy kobieta wmawia mi że ona nie ma ochoty na sex i
w ogóle jest bardzo porządna no ale jest po 2 rozmowach na gg i przyjezdza do
domu obcego faceta wiedząc że ma wolną chatę bo ma ochotę pogadać...Zawsze
staramm się grać jedną piłką w czułe miejsce kobiety bo przecież z kamienia
nie jest i prędzej czy póżniej "pęknie" .Staram sie robić takie zamieszanie z
mówieniem i zachowaniem żeby sę pogubiła w swojej taktyce i stała się
naturalna i sobą bez gry pozorów.U jednych pewne zachowania to przegięcie i
jest spalony i game over chodz po typie kobiety od razu da się wyczuć co i
kiedy można zrobić.ale nie ma ryzyka to nie ma zabawy.jedna ważna zasada
zabawa jest dobra gdy wiem że druga strona nie angażuje się bardzo uczuciowo
od razu i wiem że ma ochotę na tą grę .inaczej daję sobie spokój