Dodaj do ulubionych

Jabłko Stefana

03.08.06, 20:55
‘Żyjemy w Polsce. Wszyscy jesteśmy użytkownikami Maców. Płacimy za nasze
komputery więcej niż Amerykanie, czy Niemcy, ale nie otrzymujemy w zamian tak
wysokiej jakości obsługi jak nasi przyjaciele z zagranicy. Dlaczego?’…
http://www.wewantapplepoland.com/
Obserwuj wątek
    • mielis Szkoda ! 12.08.06, 09:47
      To co jest Macu mimo, że jest szybsze, lepsze, funkcjonalniejsze
      nie jest popularne.
      To już nie będzie rywalizacji i nikt nie będzie się silić
      na tańsze udoskonalenia.
    • gruby_dolar Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 09:52
      Hmm pewnie dlatego że mimo płacenia więcej chociażby w stosunku cena/płaca, to
      wciąż wykres zakupu legalnego oprogramowania jest stosunkowo niski :) A jeżeli
      chodzi o Maci to niestety ogromna mniejszość z nas używa Appla :) u siebie
      niedługo to zmienię, ale przecież łatwiej jest dorwać nielegalnego windowsa niż
      leoparda ;) i taka różnica :) kupując mac'a liczysz się z tym że używach albo
      legalnego oprogramowania kupionego lub darmowego, bo na 10 znajomych 10 będzie
      miało windowsy. Jeszcze jest kwestia obecnej możliwości uruchamiania xp na
      jabłku ale kupując jabłko nie kupię go by używać xp. Dlateog wybieram power
      mac'a g5 :))) cena spadła a wydajność niesamowita :)))
      • tymon99 są piraty, są.. 12.08.06, 10:41
        gruby_dolar napisał:

        > kupując mac'a liczysz się z tym że używach albo
        > legalnego oprogramowania kupionego lub darmowego

        pirackie oprogramowanie na Maca jest łatwo dostępne u handlarzy (adresów Ci nie
        podam, domyślisz się na pewno - trzeba tylko zapytać, bo płytki nie leżą na
        wierzchu)..
        poza tym użytkownicy Maca chętnie sobie pomagają nawzajem (nawet jeśli przy
        okazji popełniają przestępstwa)..
        i wreszcie ilość darmowego softu do ściągnięcia jest ogroooooooooomna, do tego
        dochodzą jeszcze fajne drobne programiki ułatwiające życie - komercyjne, ale w
        cenach np. 5,99$..
        poza tym jeśli używasz maca - znajomi zarażają się i też przechodzą na dobrą
        stronę mocy; jesienią kupiłem PowerBooka (malutkiego 12 cali), od tego czasu 7
        moich kolegów kupiło sobie komputery z jabłuszkiem (różne) - a ja wczoraj
        dokupiłem jeszcze iMaca, bo na domowego peceta już patrzeć nie mogę
        • gruby_dolar Re: są piraty, są.. 12.08.06, 14:00
          być może masz rację ale też jest wiele osób które nie wiedzą co to osiołek i programy biorą od znajomych :) sam jestem zarażony maćkiem :) jeszcze moje konto nie jest dostatecznie zarażone ale będzie :) niestety do mojej pracy potrzebuje coś z przedrostkiem power :)))
    • nyso tylko pani Hoffman? 12.08.06, 10:26
      Nie wiem dlaczego udzial tej pani tak wyksponowano w tym artykule.

      Jak powszechnie wiadomo Steve Wozniak rowniez jest Polakiem i wielokrotnie
      powtarzal ze jest z tego bardzo dumny. Podobno twierdzi nawet ze
      jest drugim najbardziej znanym na swiecie Polakiem po Marii Curie.

      Chyba warto zyc ze swiadomoscia tego, iz pierwszy komputer
      osobisty zbudowal Polak? Jak dla mnie jest to jeszcze jeden powod
      zeby lubic Apple :)

      • 4pouse to trzeba kochać. 12.08.06, 11:12
        Jak można nie lubić Apple ;)
        Przecierz to się da tylko kochać. ;)
    • swawolny.diabel Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 11:17
      tia artykul wychwala apple, a klienci i tak wypromowali PC i MS.
      Coś jednak musiało być w pc że sprzedano ich 1.6 miliarda egzeplarzy w ciągu
      25 lat.
      • zaphod.beeblebrox Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 11:28
        tia, ciekawe co to takiego było? chyba cena jedynie... bo nie technologia. ale jakoś mnie to nie boli,
        zawsze byłem w mniejszości i to ma swoje zalety. a tłum niech się posuwa swoją szosą...
      • jester23 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 11:45
        swawolny.diabel napisał:

        > Coś jednak musiało być w pc że sprzedano ich 1.6 miliarda egzeplarzy w ciągu
        > 25 lat.

        Było. Na przykład debile, którzy "obowiązkowe" programy typu Płatnik pisali
        tylko na peceta.

        J
        • swawolny.diabel Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 12:14
          > Było. Na przykład debile, którzy "obowiązkowe" programy typu Płatnik pisali
          > tylko na peceta.

          Platnik nie jest pisany na peceta. Pod architekture komputera to sie pisze
          systemy operacyjne.
          • jester23 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 15:20
            swawolny.diabel napisał:

            > Platnik nie jest pisany na peceta. Pod architekture komputera to sie pisze
            > systemy operacyjne.

            To odpal go pod MacOSem. Albo pogadaj z autorami o wersji na maka. Nie ma i nie
            będzie. I idzie w świat fama, że na maka nie ma programów.
            Nie chce mie się nawet gadać na ten temat, od 15 lat pracuję na makach i mam
            wyrobione zdanie na ten temat.

            J
            • badjuk Re: Jabłko Stefanafana 13.08.06, 00:13
              Tak ale programy się pisze pod OS. A płatnik jest pod Windows, a Windows pod
              PC'ty.
      • dave10 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 11:50
        dlaczego? cena i rozwoj piractwa na PC wiec wiekszosc urzywa PC do tego
        zdecydowanie wieksza ilosc gierek i oprogramowanie "biurowe", ktore zawsze
        bardzie ludziom sie przydawalo jak wordy i inne "cuda". ja urzywam maczka od 5-6
        lat. od G3, przez G4 a teraz mam G5 i jak dodotad nie mialem np wirusa na swym
        kompie. kiedys bylo troche problemow jak np fonty, ktore byly malo kompatybilne
        z pc ale od Mac os x problemow juz nie ma. i naprawde oprocz tego ze kompy te
        maja wiele bajerow w systemie jak iphoto, ivideo itp to sa to poprostu lepsze
        kompy. stabilny system, bez wieszania sie, wszystko to szybko i zgrabnie dziala
        a po drugie opanowanie mac os-a jest znacznie prostrze od wszelkich "okienek"
        microsoftu. polecam
        • kotaro Do Dave10 12.08.06, 12:00
          Człowieku, nie kompromituj Macuserów i włącz sobie sprawdzanie ortografii przed
          wysłaniem informacji. I nie tłumacz się dyslekcją.
          • michelle77 Re: Do Dave10 12.08.06, 14:14
            Stary, to Ty się nie kompromituj..
            Coś takiego jak DYSLEKCJA nie istnieje :)))))))
            • tom.gorecki Re: Do Dave10 30.06.07, 08:23
              OWSZEM, istnieje "dyslekcja" (powód robienia błędów, czyli po prostu nieuczenie
              się). Istniała kiedyś "dyskleksja", czyli rzadka wśród uczniów umiejętność
              pisania piórem bez robienia kleksów. Za to dysleksja to mit rozbuchany przez leni.
        • swawolny.diabel Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 12:31
          co do ceny to masz racje to ona w znacznym stopniu zadecydowała o popularnosci pc.
          Kolejnym bardzo waznym czynnikem była otwarta architektura i mozliwośc produkcji
          pc przez innych producentów. Na rynku pojawiło sie dużo tanich i kompatybilnych
          ze sobą komputerów wiec było jasne ze zdominują rynek.
          a co do reszty to:
          pierwsze progamy biurowe powstały na maca a mimo to pc opanował rynek.
          piractwo jest zarowno skutkim jak i przyczyną popularności pc.
          no a dziwisz sie że pisano gierki pod pc. Producent gier chciał dotrzeć do jak
          najwiekszej liczby klientów.
      • kotaro Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 12:06
        Swawolny Diable - produkt gorszy zawsze wypiera lepszy. O tym zjawisku pisał już
        m.in. Kopernik.
        To nie klienci wypromowali pecetozę, a jedynie lenistwo, niewiedza i źle
        pojmowane wyliczanie ekonomiczne. Można tę dyskusję ciągnąć w nieskończoność,
        ale i tak wygra pecetoza. A dlaczego ciągle wygrywa Internet Exploder, mimo że
        jest kilka darmowych i wspaniałych przeglądarek? Ludzie są leniwi i głupi.
        • swawolny.diabel Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 12:20
          >Swawolny Diable - produkt gorszy zawsze wypiera lepszy. O tym zjawisku pisał
          >już m.in. Kopernik.
          a inny uczony pisał o wolnym rynku i konkurencji :)
          • tootsie3 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 12:44
            Ależ nikt nikogo nie zmusza do kupowania komputerów Apple. Kto chce i kogo stać, ten ma. Reszta ma
            pecety z windows. I ja im wcale nie zazdroszczę. Dyskusje znajomych o reinstalacji, wirusach,
            zwalniającym systemie itd ucinam krótko: "nie wiem o czym mówisz, u mnie wszystko działa". Ot i tyle.
            Acha, no i nie jeżdżę fordem, vw, renault czy oplem, jak większość moich znajomych, tylko mazdą. Bo
            stać mnie na to, żeby wybrać towary w mojej ocenie lepsze.
            Argument o konkurencji jest oczywiście słuszny i wskazuje na uzasadnioną przewagę jakości towarów i
            myśli technicznej chińskiej nad polską. Wystarczy spojrzeć na półki sklepowe w dowolnym sklepie.
            Jesteś pewien, że to zdanie jest prawdziwe? Zastanów się i odpowiedz co jest lepsze a co tańsze i jak to
            się ma do dominacji na rynku.
            • dbdbdbdbdbdb Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 13:20
              A ja jezdze Honda , ktorej twoja Mazda nie dorasta do piet - a kierowalem sie
              przy zakupie glownie wydajnoscia. I co ty na to ?

              Tak sie sklada ze architekture Macow i Pc znam owiele lepiej niz 90%
              uzytkownikow tego forum, i szczerze mowiac Mac nie moze sie pochwalic doslownie
              niczym szczegolnym, co by mialo mnie slonic do jego zakupu.

              Wolny procesor, ciagle problemy ze stronami www ( tak tak, bo jak sie nie jest
              liderem na rynku, to sie trzeba dostosowywac do standardow, a nie czekac az
              ktos inny za Maca to zrobi). Moge wyliczac dalej.

              Na dodatek nawet Photoshop na standardowej konfiguracji Maca dziala juz owiele
              gozej, niz kiedys.

              Absolutnie NIC nie przemawia w tej chwili za tym aby zaopatrywac sie w Maci, a
              teksty "nie reisntalwalem swojego systemu" radzil bym sobie darowac, bo ja mam
              Windowsa XP od momentu gdy sie tylko pojawil i nigdy nie mialem potrzeby
              reinstalacji, Wirusow tez nie mialem, poniewaz jestem zaopatrzony w WIEDZE ,
              jak ich unikac.

              Posiadam PC , jestem panem i wladca tego komputera. Moge z nim zrobic co chce .
              Ulepszac, pisac na niego aplikacje, pisac strony www, czytelne dla wiekszosci
              uzytkownikow internetu. Na dodatek programy na niego nie sa drogie , dodatkowo
              jest ARMIA programow darmowych, takich jak np. LINUX i wszystko co jest robione
              na zasadzie open source.

              Mac ma sie do PCta nijak i skonczy jak wszystkie inne komputery tego pokroju ,
              typu Amiga, C64, Atari.

              Najbardziej rozbawiaja mnie ludzie ktorzy obnosza sie ze swoimi "nie
              pospolitymi" Macami. Gdy takich widze, wiem jedno - osoby te nie posiadaja
              nawet ulamka przyzwoitej wiedzy o komputerach, bo Mac moi drodzy Mac
              uzytkownicy, pozwala w owiele mniejszym stopniu na rozwoj , niz PC.

              Zrozumialem jest dla mnie czemu popularny jest glownie w gejowskich Agencjach
              reklamowych. Normalny uzytkownik nie bedzie sie posilkowal Maciem , jako
              jedynym. Poprostu ten komputer jest zbt mizerny , zbyt wolny i zbyt nie
              wystarczajacy.


              • bpredki Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 14:35
                > Tak sie sklada ze architekture Macow i Pc znam owiele lepiej niz 90%
                > uzytkownikow tego forum, i szczerze mowiac Mac nie moze sie pochwalic doslownie
                > niczym szczegolnym, co by mialo mnie slonic do jego zakupu.

                To musisz chyba przyznać, że dzisiaj ta architektura jest już bardzo podobna (nie licząc BIOSu).

                >
                > Wolny procesor, ciagle problemy ze stronami www ( tak tak, bo jak sie nie jest
                > liderem na rynku, to sie trzeba dostosowywac do standardow, a nie czekac az
                > ktos inny za Maca to zrobi). Moge wyliczac dalej.

                Dzisiaj w każdym nowym Mac'u masz Intela. W większości Core Duo (za chwilę będą pewnie Core 2
                Duo). W Mac Pro podwójny Xeon Woodcrest. Rzeczywiście bardzo słabe.

                > Na dodatek nawet Photoshop na standardowej konfiguracji Maca dziala juz owiele
                > gozej, niz kiedys.

                Trzeba poczekać do następnej wersji, która będzie natywnie działać na Intelu (Universal Binary).

                > Absolutnie NIC nie przemawia w tej chwili za tym aby zaopatrywac sie w Maci, a
                > teksty "nie reisntalwalem swojego systemu" radzil bym sobie darowac, bo ja mam
                > Windowsa XP od momentu gdy sie tylko pojawil i nigdy nie mialem potrzeby
                > reinstalacji, Wirusow tez nie mialem, poniewaz jestem zaopatrzony w WIEDZE ,
                > jak ich unikac.

                Musisz działać bardzo zachowawczo, żeby przez 5 lat nie reinstalować Windows. Nie twierdzę, że to nie
                jest możliwe, ale kiedyś zazwyczaj nadchodzi ten moment, gdy śmieci jest za dużo i najlepiej zacząć od
                nowa. Nie mówiąc o drobnych zmianach sprzętowych.

                >
                > Posiadam PC , jestem panem i wladca tego komputera. Moge z nim zrobic co chce .

                A z Mac'iem nie możesz? Kto ci broni?

                > Ulepszac, pisac na niego aplikacje, pisac strony www, czytelne dla wiekszosci
                > uzytkownikow internetu. Na dodatek programy na niego nie sa drogie , dodatkowo
                > jest ARMIA programow darmowych, takich jak np. LINUX i wszystko co jest robione
                > na zasadzie open source.

                Nie wiedziałem, że HTML stworzony na Mac'u jest inny od stworzonego pod Windows. Zauważ, że w
                Mac OS X masz wbudowanego Apache, a to jest podstawowy serwer WWW.
                Co do Linux'a to jest on też na Mac'a i to nawet w wersji z PowerPC. A jak jesteś wyznawcą Linux'a to
                może zgnębi cię wiadomość, że sam Linus Torvalds pracuje na PowerMac'u G5 pod Linuxem. :-)
                Zdziwiłbyś się ile programów OpenSource jest na Mac OS.

                > Mac ma sie do PCta nijak i skonczy jak wszystkie inne komputery tego pokroju ,
                > typu Amiga, C64, Atari.

                Najczarniejszy scenariusz jaki widzę, to zrobienie z Mac'ów maszyn dla Windows. Firma raczej przetrwa
                dzięki dobremu marketingowi i inwestowaniu w różne technologie.

                > Najbardziej rozbawiaja mnie ludzie ktorzy obnosza sie ze swoimi "nie
                > pospolitymi" Macami. Gdy takich widze, wiem jedno - osoby te nie posiadaja
                > nawet ulamka przyzwoitej wiedzy o komputerach, bo Mac moi drodzy Mac
                > uzytkownicy, pozwala w owiele mniejszym stopniu na rozwoj , niz PC.

                Jaki rozwój masz na myśli? Dokładanie sprzętu - rzeczywiście trudniej, podobnie jak w większości
                firmowych komputerów. Spróbuj sobie wymienić płytę główną w Dell'u, to możesz się zdziwić.
                Chyba, że masz na myśli cytat z ostatniej reklamówki Apple, że wirusy, ciągłe restarty komputera i
                problemy z kompatyblinością rozwijają charakter użytkownika.

                > Zrozumialem jest dla mnie czemu popularny jest glownie w gejowskich Agencjach
                > reklamowych. Normalny uzytkownik nie bedzie sie posilkowal Maciem , jako
                > jedynym. Poprostu ten komputer jest zbt mizerny , zbyt wolny i zbyt nie
                > wystarczajacy.

                Każde narzędzie musi być dostosowane do tego, czemu ma służyć. Do niektórych rzeczy Mac się za
                bardzo nie nadaje, do innych jest idealny. Padasz tu ofiarą generalizacji. Co do zbyt wolny, to już ci
                chyba odpowiedziałem.
                • dbdbdbdbdbdb Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 15:30
                  Jest sporo racji w tym co Napisales, ale to tylko swiadczy o tym ze Maci ida w
                  kierunku wyznaczonym przez PC.

                  Oczywiscie , od niedawna jest MOC dostepna na Macintoshe, ale dostepnosc tej
                  mocy jest nie proporcjonalna do jej wartosci i tyle.

                  Nie mialem problemu z wymiana podzespolow w Dellach, ani zaden z moich
                  serwisantow ich nie mial , wiec nie wiem o czym mowisz.. Byc moze o problemach
                  z fizycznych - np, niestandardowe podzespoly ?

                  • bpredki Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 19:47
                    > Jest sporo racji w tym co Napisales, ale to tylko swiadczy o tym ze Maci ida w
                    > kierunku wyznaczonym przez PC.

                    A czym się te poprzednie różniły od obecnych - procesorami. Reszta była jak w Pececie. A czemu tak - bo mikroprocesory Intela dzięki olbrzymiej produkcji są tanie w stosunku do możliwości. Jakiś czas temu na hasło Intel w stacji roboczej, czy graficznej każdy by się śmiał, a dzisiaj SUN sprzedaje komputery z Intelami (a nawet chyba AMD, w każdym razie na architekturze x86), a procesory RISC stanowią całkowitą niszę.

                    > Oczywiscie , od niedawna jest MOC dostepna na Macintoshe, ale dostepnosc tej
                    > mocy jest nie proporcjonalna do jej wartosci i tyle.

                    Próbowałem właśnie policzyć ile kosztowałoby złożenie komputera o konfiguracji zbliżonej do Mac'a Pro (cena w PL 10200 zł). Wziąłem cennik dużej firmy komputerowej i zacząłem sumować. Same procesory to ponad 6000, płyta główna lekko licząc 1.5 tys., z dobrym napędem, dyskami, grafiką, a bez obudowy (taka obudowa do PC a'la Mac Pro kosztowałaby całkiem niezłe pieniądze) doszedłem do ok. 9000. A gdzie system operacyjny? Więc przynajmniej tutaj ta cena nie jest taka zła.
                    Nikt nie twierdzi, że Apple jest tani, jest po prostu firmowy z dobrym wzornictwem i przyzwoitym wykonaniem. I za to się płaci trochę extra.

                    >
                    > Nie mialem problemu z wymiana podzespolow w Dellach, ani zaden z moich
                    > serwisantow ich nie mial , wiec nie wiem o czym mowisz.. Byc moze o problemach
                    > z fizycznych - np, niestandardowe podzespoly ?

                    Parę lat temu dobry firmowy komputer można było po tym odróżnić od składaka, że płyta główna była totalnie nietypowa i nijak się miała do standardu AT czy ATX. Ale cięcie kosztów powoduje, że teraz taki DELL już się nie wysila, tylko bierze co tańsze, a mimo to są drobne różnice. Ze dwa lata temu czytałem, że DELL stosuje płyty główne od Intela, które nie wiedzieć czemu mają inny rozkład pinów na złączu zasilającym ATX, mimo że złącze na pierwszy rzut oka jest identyczne. Podłączenie typowej płyty do takiego zasilacza kończyło się jej spaleniem.
                    Jasne, że np. procesory są typowe (był już ktoś, kto do Mac'a mini włożył najszybszą wersję Core Duo na rynku), karty przeważnie też się trzymają standardów, napędy owszem, ale nie płyty główne i różne dodatki specjalne.
                    • dbdbdbdbdb napewno nie taniej 12.08.06, 20:45
                      Nie ma takiej mozliwosci, nie zgadzam sie z toba ,a dodatkowo jesli watek
                      bedzie zyl, w srode w pracy zlece handlowcowi wycene PC o konfiguracji
                      zblozonej do MAC'a o ktorym piszesz.

                      Jestem w 100% pewny ze wyjdzie taniej i to sporo.
                      system operacyjny na PC to koszt rzedu 260 zł netto i spokojnie moze konkurowac
                      z MacOs'em ( pozatym sa darmowki, typu linux, BeOs ).

                      A roznily sie nie tylko procesorem, ale i brakiem mozliwosci wymiany
                      podzespolow ( czyli wspomniane nie stazenie sie Maca - ale to wierutne brednie
                      sa, spojzcie ile razy wymienialiscie swojego maca, zeby pracowac wydajnie ) .

                      Ja komputera nie zmienilem, co wiecej sprzedaje stare podzespoly i kupuje nowe.
                      System mam od 2000 roku, nawet wymiana plyty glownej nie zmusila mnie do
                      reinstalacji. Wydalem na ten komputer 50% sumy jaka mial bym wydac na Maca.
                      Utrata wartosci mojego komputera to realnie mysle okolo 30% przez 6 laT ! i nie
                      wymienialem podzespolow co 2 miesiace.

                      Piszesz ze SUN robi komputery na bazie intela i AMD - w ten sposob dostrzegasz
                      przewage technologiczna rynku PC, z ktorym od zawsze AMD i INTEL byly zwiazane.

                      Do Della mam nie przysiadalny stosunek. Sami sobie laduja bramki, tym bardziej
                      ze robia komputery malo wydajne.

                      PC to dla mnie swoboda - i glownie o to chodzi.

                      Mac z tej swobody powoli zaczyna czerpac, ale chyba niektorym osobom z tej
                      firmy bardzo trudno sie do tego przyznac, bo robia to stanowczo za wolno.



                      • bpredki Re: napewno nie taniej 13.08.06, 11:06
                        > Nie ma takiej mozliwosci, nie zgadzam sie z toba ,a dodatkowo jesli watek
                        > bedzie zyl, w srode w pracy zlece handlowcowi wycene PC o konfiguracji
                        > zblozonej do MAC'a o ktorym piszesz.

                        Nie jestem gołosłowny. Proszę bardzo, ceny wg. cennika firmy Komputronik z dnia 11 sierpnia.
                        - procesory 2 x Intel Xeon Woodcrest 2.66GHz - 1 szt. 3144 zł, co razy dwa daje 6288 zł,
                        - pamięć 2 x DDR2 667 Fully Buffered ECC - Kingston tego typu 1 szt. 443 zł, x2 886 zł.
                        - dysk Seagate SATA2 250GB - 344 zł,
                        - grafika GeForce 7300GT 256MB - około 336 zł,
                        - napęd DVD+-RW DL - SONY - ok 190 zł,
                        - płyta główna - tu jest problem, bo do tego pasują tylko płyty serwerowe - jedna z tańszych Intel
                        Sapello - 1710 zł

                        Razem ~9755 zł brutto. Bez obudowy, klawiatury, myszy i systemu operacyjnego. Obudowa tego typu
                        do PC jest warta jak nic to 450 zł. Cena brutto takiego Mac'a Pro w SAD - 10199 zł brutto.

                        > Jestem w 100% pewny ze wyjdzie taniej i to sporo.
                        > system operacyjny na PC to koszt rzedu 260 zł netto i spokojnie moze konkurowac
                        >
                        > z MacOs'em ( pozatym sa darmowki, typu linux, BeOs ).

                        Wg tego wyliczenia wychodzi na to samo, czyli jednak nie taniej. A XP Home nie porównuj z Mac OS, bo
                        dla użytkownika domowego może różnicy specjalnej nie ma, ale dla kogoś co wydaje 10 tys. na
                        komputer na pewno jest olbrzymia.
              • tootsie3 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 14:47
                Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Ani słowa z niej nie pojąłeś. Odnosiłem się do teorii, że tańsze jest
                lepsze niż droższe (w dużym uproszczeniu).
                A o makach nie wiesz nic, co widać z twojej wypowiedzi. Do tego jesteś zarażony jakąś ślepą nienawiścią.
                Komputerów się używa a nie "rozbudowuje, panuje i włada". I taka jest różnica pomiędzy pececiarzem a
                posiadaczem maka. To oczywiście uogólnienie ale prawdziwe w większości wypadków.
                Do flame war nie będę się zniżał bo za duży na to jestem. A na takim poziomie wypowiedzi jaki
                zaprezentowałeś to możesz dyskutować ze swoimi kolegami.
              • jester23 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 15:33
                dbdbdbdbdbdb napisał:

                > Na dodatek nawet Photoshop na standardowej konfiguracji Maca dziala juz owiele
                > gozej, niz kiedys.

                Photoshop CS2 na pececie w standartowej konfiguracji działa o wiele gorzej, niż
                poprzednie wersje Photoshopa - to jest opinia faceta, który pracuje w tym
                programie od zawsze. Od zawsze na pececie.
                I tak se możemy przerzucać kamyczki z ogródka do ogródka do u....ej śmierci.

                >
                > Absolutnie NIC nie przemawia w tej chwili za tym aby zaopatrywac sie w Maci, a
                > teksty "nie reisntalwalem swojego systemu" radzil bym sobie darowac, bo ja mam
                > Windowsa XP od momentu gdy sie tylko pojawil i nigdy nie mialem potrzeby
                > reinstalacji, Wirusow tez nie mialem, poniewaz jestem zaopatrzony w WIEDZE ,
                > jak ich unikac.

                To ja jestem lepszy, bo mam ZEROWĄ wiedzę na ten temat i też zero wirusów.

                > Posiadam PC , jestem panem i wladca tego komputera. Moge z nim zrobic co chce.

                I skromny jesteś na dodatek. Respect :)))

                J

                • dx7 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 17:41
                  > To ja jestem lepszy, bo mam ZEROWĄ wiedzę na ten temat i też zero wirusów.

                  To moze czas w koncu ta wiedze uzupelnic? Np tutaj: www.securemac.com/
                • dbdbdbdbdb Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 20:49
                  Skromny jestem ;-), dokladnie, celne spostrzezenie :DDDDDD

                  No mozna rzucac tymi kamieniami, ale to nie ma sensu. Ja mam w zanadrzu opinie
                  ludzi ktorzy rezygnowali z pracy na Macach i przechodzili na PC. Nie ma sensu
                  tego sporu toczyc w kolo, ale zachecam do zapoznaia sie z testami ;-).


    • plot24 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 12:09
      Ja też nie mogłem się długo przekonać. Słyszałem głosy, że nie ma programów, polskich czcionek itd. 2
      lata temu kupiłem PowerMaca G4 i teraz już nigdy nie kupie PC-ta. Namiętni gracze mogą być zawiedzeni
      ale ja gram tylko w World of Warcraft więc nie narzekam. Wszystko chodzi bez roblemów, wirusów i
      grzebania non stop w systemie. Polecam wszystkim, zajrzyjcie na stronę www.apple.pl i poczytajcie. Na
      Allegro można już kupić używane Maci w rozsądnej cenie (nie starzeją się tak szybko jak PC). Aha i
      jeszcze jedno - nie porównujcie szybkości procesorów bo to nie to samo. Mac 1,25Ghz to ponad 2Ghz na
      PC.
    • abhaod Long Life Mac! 12.08.06, 12:40
      Nigdy wiecej Windy!!!!
      • napolnoc Re: Long Life Mac! 12.08.06, 13:01
        Uwielbiam swoje jabluszko:)
        Ma juz kilka latek ale jest niezawodny,zadnych wirusow,zadnych problemow,system instaluje na nowo
        jak sie nowa wersja pojawia.Do tego jest przesliczny,moja biala kruszynka IBook.Moj maz go nie dotyka
        bo on klasyczny windows,hehe,nie cierpi mego kompa.Ale do IPoda go przekonalam,on ma tego
        giganta 60' a ja male nano.I smiesznie bylo jak go ITunes musialam nauczyc obslugiwac,pierwszy raz ja
        wiedzialam cos wiecej o kompach niz on,hihi.
        Powinnam wymienic kompa na nowszy,ale chwilowo nie mam kaski a na nedznego winda nie chce sie
        zgodzic.Maz mi ciagle tlumaczy ze za 400 euro moge miec calkiem niezlego PC ale ja sie uparlam na
        jabluszko.A nowy to min. 1000 euro ehhhh....
        • badjuk Re: Long Life Mac! 13.08.06, 01:06
          Bez obrazy - ale posiadanie 'maka' to swego rodzaju snobizm. A w polsce nie
          kazdy moze sobie na owy pozwolić, nie te zarobki. Dlatego 'paczki' wygrywają.
    • haesaa Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 12:57
      Pierwszego Maca (Performa 5200) dostałam z okazji Pierwszej Komunii Św. I od
      tego czasu jestem szczęśliwą użytkowniczką i mimo braku niektórych programów,
      problemów z fontami (skończyły się chyba ok. OS 8, Tiger jest bezbłędny) nie
      żałuję, że nie miałam/nie mam pc :) Od czasu, kiedy w Polsce rozpoczęła się
      sprzedaż iPoda kilku moich znajomych kupiło sobie Maca. Chyba największym
      problemem jest brak odpowiedniej reklamy i serwisu. Może
      www.wewantapplepoland.com/ coś da...

      btw. dlaczego wątek o Apple'u jest w dziale "Mężczyzna"? Niby kobiety z niego
      nie korzystają? ;)
    • arneex nie przekonam się 12.08.06, 13:12
      Maca używam w pracy czyli jakies 8-9h dziennie, bynajmniej nie do "typowo"
      macowych rzeczy, po prostu ktoś tam kiedyś sobie wymyślij w naszej firmie, że
      wszystko będzie na Macach i tak to trwa (firma oczywiście nie w Polsce).
      Na biurku mam G4 z Mac OS X. Niby wyglada to ładnie, niby działa dobrze, ale nie
      mogę się przekonać. Nie jestem windziarzem, wszak wolę Linuxa, ale nie mogę się
      przekonać... A najbardziej denerwuje mnie dock na dole, w którym nie widzę ile
      mam otwartych okien, a na ekranie ciągły bałagan i tasowanie okienek. Wiem, są
      różne mechanizmy, które to ułatwiają, ale to po prostu nie moja filozofia.
      Czasem wolę otworzyć konsolę i coś zrobić, niż szukać jakiegoś szczegółu w
      dziesiątkach miejsc.
      Maca kupiłbym żonie, bo nie wymaga on od usera jakichś strasznych zasobów wiedzy
      o komputerach. Ale ja zostaję przy PC, taka to już ze mnie konserwa :-P
      • plot24 Re: nie przekonam się 12.08.06, 13:45
        wystarczy klawisz F9 i masz wszystkie otwarte okna na pulpicie w pomniejszeniu
        albo klawisz z jabłuszkiem i TAB (lista otwartych aplikacji)
        • arneex Re: nie przekonam się 12.08.06, 16:41
          Wiem o tym, ale co poradzę, że wolę mieć na dole listę okien zamiast szukać tego
          potrzebnego po jakichś pomniejszeniach?
          • m.noga Re: nie przekonam się 19.12.06, 00:45
            Sprobuj jeszcze uzywac kombinacji jablko-tylda i jablko-shift-tylda do przelaczania pomiedzy oknami
            tej samej aplikacji. Stosuje częściej niz klawisze funkcyjne, bo nie trzeba odrywac rak od naturalnego
            ukladu na klawiaturze ;)

            W ogóle w MacOS jest bardzo duzo bardzo funkcjonalnych skrótów klawiaturowych, które są dobrze
            przemyslane i - co chyba najważniejsze - są bardzo konsekwentnie stosowane w różnych programach.
            Raz się nauczysz i działa zawsze. No może z wyjątkiem MS Office:Mac :P

            Ja przesiadalem sie na iBooka z thinkpada chodzacego na linuxie i mnie ujęła wygoda korzystania z
            interfejsu użytkownika na wiele różnych sposobów. Niby interfejs czysto graficzny, ale można
            spokojnie pracować bez odrywania rąk od klawiatury, nie tylko w terminalu (z którego nota bene często
            korzystam). A jak ktoś jest przyzwyczajnony do klikania myszą to też ładnie chodzi - menu zawsze w
            tym samy miejscu, aktyne narożniki ekranu... Wszystko to sprawia, że niechętnie siadam przed
            komputerami z windą.

            A niektore z fanowskich pomysłów, jak na przykład SlapBook wykorzystujący wbudowany fabrycznie
            czujnik ruchu do przełączania wirtualnych pulpitów przez lekkie stukniecie w ekran laptopa, czy alarm
            "samochodowy" to jest juz kompletny kosmos dla PCciarzy.
      • michelle77 Re: nie przekonam się 12.08.06, 14:27
        Żonki mają to do siebie, że baaardzo lubią Maci..
        Ja mam IMaca (intel core duo) i niesamowicie mi ten komputer odpowiada.
        Nie wyobrażam sobie pracy na PC..Wszystko w Macach jest takie kolorowe i przyjemnie się w takim
        środowisku pracuje :)) A jak zatęsknię za PC to sobie zainstaluję Windowsa ;)
        Mac ma piękny design, nie ma na niego tylu wirusów i mogłabym tak jeszcze dłuugooo wychwalać...
      • jester23 Re: nie przekonam się 12.08.06, 15:35
        arneex napisał:

        > A najbardziej denerwuje mnie dock na dole

        Przestaw go sobie na bok ekranu. Serio, zajmuje mniej miejsca :)

        J
        • arneex Re: nie przekonam się 12.08.06, 16:40
          Nie dlatego mnie denerwuje, że jest na dole, tylko ta jego dziwna
          "funkcjonalność". Gdybym mógł go zamienić na coś w stylu windowsowego taskbar'a,
          to w zasadzie więcej już bym nie zmieniał.
        • badjuk Re: nie przekonam się 13.08.06, 01:20
          Zobacz do czego się nadają maci : macuddersidepark.4-you.ca/
          • badjuk Re: nie przekonam się 13.08.06, 01:22
            Natomiast z pecetem można zrobić to :
            www.electricstuff.co.uk/backwardspc.html
            • badjuk Re: nie przekonam się 13.08.06, 01:23
              A kto powiedział że maci nie mają problemów z Virusami?
              Ten przebija wszystkie : www.troika.uk.com/virus.htm
    • qaczka1 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 15:38
      A ja chciałbym dołożyć swoje trzy grosze do artykułu. Nie ukrywam - jako miłośnik jabłka :-)
      Od lat obserwuję dzieje jabłka. W tych dziejach wiele osób może znaleźć coś dla siebie. Ja obserwuję
      ich jako marketingowiec i user, od kilku lat korzystający z ich sprzętu.
      Ma rację autor artykułu pisząc o marketingowych talentach Steve'a. Kierowana przez niego firma
      doskonale korzysta z siły marketingu i jest na tym polu bezwzględna dla konkurencji; sławne są
      reklamy "uszczypliwki-robaczywki" pokpiwujące z Microsoftu, wytykające słobości windowsowego
      świata. W Polsce reklamy porównawcze, zaczepki konkurentów to ciągle terra incognita, grunt, na który
      zapuszczają się tylko straceńcy. Długo można szukać powodów takiego stanu rzeczy i wielu udzielić
      odpowiedzi. W przypadku maca jedno wiadomo na pewno: wyruszają na zaczepne wojenki wiedząc, że
      obroni ich dobry produkt. Nie przez przypadek mac swoje najlepsze lata przeżywa zawsze wtedy, gdy
      wprowadza na rynek produkty innowacyjne. Tak było z imacem, ipodem, mac osx - za tymi produktami
      zawsze stoi jakość, co nie znaczy, że są wolne od błędów.
      Obserwatorzy firmy widzą też zapewne jeszcze inny charakterystyczny rys działalności apple'a.
      "Kreowanie oczekiwania". Teoretycznie chłopaki działają schematycznie: premiery produktów
      najczęściej odbywają się przy okazji różnych firmowych imprez: wwdc czy macexpo, tylko od czasu do
      czasu na www pojawia się jakaś nowość "bez zapowiedzi". No i właśnie. Premiery maca zazwyczaj
      owiane są tajemnicą - widziałem wiele "przecieków" (czasem bogatych w zdęcia rzekomych nowych
      produktów - ta bylo np. z ipodem video) - tajemnicą absolutną: gdy już dochodzi do ich premiery,
      zazwyczaj ludzie obserwujący maca są w stanie absolutnej gorączki. Właśnie wtedy Steve gada swoje
      one more thing... Balon pęka. Kibice maca przystępują do zakupów, świat często podziwia nowy
      pomysł firmy.
      Dlaczego o tym piszę? Ano właśnie. Odezwała się we mnie spiskowa teoria dziejów - efekt obejrzenia
      filmu z ostatniego wwdc.
      To byla dziwna impreza - generalnie wiadomo było, że pojawią się nowe G5 - zabawy z procesorami
      IBM musiły kiedyś się skończyć, a szybkość flagowych komputerów marki nie może rażąco odstawać od
      konkurentów. No tak, a gdzie nadęty balon oczekiwań? Otoż od dawna słychać, że mac chce
      zainwestować w swiat telekomunikacji - krążą pogłoski o nowym ipodzie - multimedialnym
      telekomuniakcyjnym kombajnie. Intensywnie rozwija się rynek takich mobilnych urządzonek -
      wprowadza je do sprzedaży wiele firm, coraz cześciej są to producenci komórek - vide sony (W850i)
      nokia, etc. A w maczku cisza. Co więcej otwartą ojnę zapowiada Microsoft. Cisza przed burzą?
      Tegoroczne wwdc mnie roczarowało - i tu powrót do teorii spiskowej. Czyżby w macu działo
      się coś niedobrego, czyżyby odejść chciał Steve? Zwróćcie uwagę: po raz pierwszy od lat konferencje
      prowadziło w raz z nim trzech partnerów - o nowych G5 nic praktycznie nie mówił Steve. Co więcej
      praktycznie w ogóle ich nie było - nie korzystał z nich podczas prezentacji. Nową wersję systemu
      prezentował jak równy z równym wraz z innymi ludźmi z firmy. To nie pasuje do Steve'a - on zadziera
      swój ogonek bardzo wysoko w górę i niezbyt daje błyszczeć przy sobie innym osobom. Czyżby kryzys
      wieku średniego?
      A może rzeczywiście trwa w macu przygotowanie do odpalenia bomby? Może chłopcy potrzebują
      jeszcze trochę czasu? Może już wkrótce świat ujrzy nowe "ukochane" dziecko naznaczone
      nadgryzionym jabłkiem? Może to kolejne kreowanie oczekiwań, przygotowywanie świata do wielkiego
      buuumtarabummm?
      Wam milusińscy userzy maca i Wam przyjaciele szarego zajączka, życzę byście dotrwali do czasu
      buuummmm. A tymczasem cieszmy się tym, co mamy :-)
      QACZKA

      • hereq Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 15:53
        qaczka1 napisał:
        > Tegoroczne wwdc mnie roczarowało - i tu powrót do teorii spiskowej. Czyżby w ma
        > cu działo
        > się coś niedobrego, czyżyby odejść chciał Steve? Zwróćcie uwagę: po raz pierwsz
        > y od lat konferencje
        > prowadziło w raz z nim trzech partnerów - o nowych G5 nic praktycznie nie mówił
        > Steve. Co więcej
        > praktycznie w ogóle ich nie było - nie korzystał z nich podczas prezentacji. No
        > wą wersję systemu
        > prezentował jak równy z równym wraz z innymi ludźmi z firmy. To nie pasuje do S
        > teve'a - on zadziera
        > swój ogonek bardzo wysoko w górę i niezbyt daje błyszczeć przy sobie innym osob
        > om. Czyżby kryzys
        > wieku średniego?

        Raczej spadek sił związany z walką z rakiem trzustki.

        • out_of_tune Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 16:12
          Z Macintoshem miałem do czynienia dwa razy w życiu. U chrzestnej, która
          pracowała w redakcji i u znajmomego (geja) w Brighton. Fanem maków nie jestem i
          raczej już nie będę. Nic do nich nie mam, ale czasem odnoszę wrażenie, że ludzie
          po prostu traktują to jako gadżet, którym mogą się wyróżnić, dzięki któremu będą
          trendy. Podobnie jest z ipodami. Ale to tylko moje zdanie. Mam peceta z XP
          (oryginalny) i przez 2 lata nic mi się nie stało. Używam Nortona i adaware, i
          wszystko pracuje świetnie. Żadnych wirusów, spyware też nie stanowi problemu.
          Wcale nie trzeba się znać na komputerach żeby mieć sprawny, szybki i "czysty"
          komputer. Wystarczy używać antywirusa, najlepiej zrezygnowąć z IE na rzecz
          Firefoxa albo Opery (używam na przemian). Niestety większość ludzi jest niezbyt
          rozgarnięta i nie zdaje sobie sprawy, że do tego potrzeba minimalnego wysiłku.
          Bo o komputer, jak o wszystko trzeba dbać. Oczyszczać system ze śmieci, raz w
          miesiącu defragmentować dysk itp. Wszystkie te funkcje można znaleźć w Nortonie
          (ja mam wersję 2003), więc nie jest to strasznie skomplikowana operacja i nie
          trzeba czytać podręczników do Windy. Wystarczy poświęcić na to 20 minut
          miesięcznie i oszczędzamy sobie kłopotów.
          Nie mówię nie Macom. Może gdybym miał to bym nawet polubił, ale po pierwsze mnie
          nie stać, a po drugie pc używam tylko do przeglądania netu, pisania, oglądania
          filmów i słuchania muzyki. W gry grywam raz na rok albo rzadziej.
          • hereq Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 23:38
            Pomijając kwestię odporności na wirusy i inne choroby, jest parę
            innych powodów, dla których warto używać Maca.

            System operacyjny w jabłkach jest po prostu inny, lepiej nie rozwodzić
            się czy lepszy, czy gorszy od Windooze, bo w ten sposób można wywołać
            tylko wojnę.

            Najważniejsze jest to, że mamy wybór - ja wybrałem Maka, bo mi
            się pod tym systemem po prostu wygodniej pracuje. Puki jeszcze
            można mieć wybór, niech każdy odpala co lubi - Okna, Pingwiny czy Jabłka.
    • kotecek7 Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 17:01
      Mam Maca od roku, G4. Kocham go nad życie. Nigdy się nie zaciąl, nie zawiesił,
      za parę groszy kupuję w internecie potrzebne oprogramowanie, jest prosty w
      obsłudze, fantazyjny. Ostatnio dostałam służbowego peceta, bardzo wysokiej
      jakości i marki. Moj mac jest takim jednym ze slabszych, ma tez przedostatni
      program, teraz jest chyba pantera,a jak mam tygrysa czy na odwrot - nie
      pamietam dobrze. A pecet sluzbowy to wypas. I co? I tragos! Jakbym sie
      przesiadla z mercedsa na trabanta. Kurcze balans. Prywatnie uzywam tylko
      makusia. Zarazilam sie oczywiscie od znajomych, inni zarazili sie ode mnie.
      Nikt nie zaluje, ceny sie robia konkurencyjne dla pecetow. Polecam i podrawiam
      macwariatow.
      • danielek_b Re: Jabłko Stefana 12.08.06, 17:53
        Mam dwa maki w domu jeden G5 drugi G4 (laptop mojej babki). Pierwszy kontakt z tymi komputerami
        mialem 16 lat temu i tak pozostalo... :))) W pracy tez pracuje na maku ;-). Pozdrawiam serdecznie
        macuserow :))))
    • bladekiller Open your mind - use Open Source, use Linux! 12.08.06, 18:02
    • tomek854 Ja nie uzywam makowki, ale dodam cos od siebie 12.08.06, 18:38
      Mam PCta (bo tani) a na nim Linuxa (bo do moich zastosowan o wiele lepszy niz
      Windows, do tego odpadaja problemy z wirusami itp.)

      Na Linuxie siedzi mi KDE najnowsze, a ze mam go od lat troszke
      sobie 'podopieszczalem' - czyli zmienialem krok po kroku, az mam wszystko
      (paski na rzedzi, ikony, pulpity...) tak, jak wydaje mi sie najergonomiczniej.
      Jak mam pracowac na komputerze z Windows to mnie trzesie, tak to jest
      nieprzemyslane (to oczywiscie kwestia mojego subiektywnego spojrzenia i
      przyzwyczajenia - wiem, ze sie znajda obroncy windowsa, ktorzy od lat uzywaja i
      jest dobrze - ja kiedys tez jezdzilem maluchem i twierdzilem, ze to jest
      normalny samochod).

      Az przyszedl dzien kiedy chcialem skorzystac z internetu u kolegi, co ma
      makowke. I sie okazalo, ze sie czuje jak u siebie - pomijajac tylko, ze dwa
      podstawowe paski mamy odwrotnie - to co macOS ma na gorze, ja mam na dole...

      Dla mnie to zaleta makowki - to, do czego ja doszedlem przez lata pod wzgledem
      ergonomii jego uzytkownik ma od razu..

      Ale i tak nie kupie - za drogi. Wole PC z Linuxem.
      • tymon99 nic dziwnego! 12.08.06, 19:01
        tomek854 napisał:

        > Az przyszedl dzien kiedy chcialem skorzystac z internetu u kolegi, co ma
        > makowke. I sie okazalo, ze sie czuje jak u siebie

        nic dziwnego - pod cienką skórką interfejsu użytkownika MacOS to FreeBSD.. dwie
        gałęzie starego, czcigodnego drzewa Unixa, oby żyło wiecznie, amen.
    • leku cienki ten tekscik 13.08.06, 00:28
      moze by ktos wpspomnial dlaczego PC wygral z Maciem? IBM opublikowal standard PC
      tak zeby wszyscy mogli robic PCety - dlatego spadla cena, wzrosly mozliwosci
      po drugie - po co mi drogi mac? instaluje linuxa na pc i mam to czym aktualnie
      jest mac os tyle ze na sprzecie za pare zlotych...
      • amberglass Re: cienki ten tekscik 13.08.06, 00:52
        Właśnie!
        A wszystko na Mac-a POWINNO chodzić na LINuX.
        www.ryanchurch.com/03HIW.htm
    • nan008 Re: Jabłko Stefana 13.08.06, 01:52
      Ludzie po co te klotnie? Wiadomo nie od dzis ze MAC i PC sa storzone do roznych
      rzeczy. MAC zajmuje sie a/v natomiast PC jes bardziej skierowany w strone
      zarzadzania systemami. Mam jednego i drugiego i obydwa sa super!
    • marekatlanta71 Re: Jabłko Stefana 13.08.06, 02:10
      Moaj przygoda z Apple zaczela se d iPoda 3G 20GB. Potem byl shuffle, video i
      nano a teraz te slowa pisze z MacBooka. Nastepny zakup to Mini i podlaczenie go
      do plazmy.
      • wlood Re: Jabłko Stefana 14.08.06, 07:41
        Używam PC-tów i komputerów Apple.
        Trzeba zjeść "beczkę soli", wiele się nauczyć, żeby nie popsuć czegoś na PC-cie.
        Trzeba zjeść "beczkę soli", żeby posuć Macintosha.
        Moja dwuletnia córeczka potrafiła sama, pod moją nieobecność, nauczyć się posługiwania się "jabłuszkiem" w ciągu kilku godzin.
    • vasc Re: Jabłko Stefana 13.08.06, 04:36
      Dusza miala AMIGA nie Maci.
    • pukacz80 ech pismaki 06.09.06, 12:28
      ''Wozniak skonstruował więc komputer prototyp, a Jobs postanowił zrobić
      prezentację z pompą i zaprosił reportera lokalnej gazetki. Pech chciał, że kiedy
      podłączyli maszynę do prądu, poszedł z niej dym.''

      Wydarzenie sportretowane w filmie pirates of the silicon valley. Tyle ze sam
      Wozniak mowi:
      ''The personalities and incidents are accurate in the sense that they all
      occurred but they are often with the wrong parties (Bill Fernandez, Apple
      employee #4, was with me and the computer that burned up in 1970)''

      en.wikipedia.org/wiki/Steve_Wozniak#Trivia
      Tak wiec kolejny raz albo autorowi nie chcialo sie kopac, albo chcial poprawic
      dramaturgie artykulu :/
      Oczywiscie o tym ze w tymsamym filmi Joobs jest pokazany jako osoba uzywajaca
      narkotykow i bardzo konfliktowa nikt nie napisal :)
    • piotrowski.mateusz :) 11.12.06, 12:27
      mam pytanie nie wiecie ile moze kosztowac taki laptop?
      pozdrawiam
      • conqueror69 Re: :) 19.12.06, 00:53
        Nie wiem, czym sie tak podniecacie? Placicie kupe szmalu za landrynke z wariacja
        unixa na pokladzie, przeciez to nie ma sensu? Idzicie na allegro, w cenie do
        dwoch tysia kupicie sobie maszyne na powerPC lub procku riscowym, zainstalujcie
        linuxa i swiat stanie otworem - za darmo, bez kombinatoryki, bez korporacji,
        ukrytych oplat, w pelni funkcjonalnie. Duze Unixy tez na to sa (zwlaszcza one
        zreszta), jesli ktos chce sie pobawic w taki szacher macher. Inna sprawa, jak
        chcecie kupic laptopa, ale tu wole intela z Debianem na pokladzie - i wasz Mac
        moze sie schowac, zarowno jesli o wydajnosc jak i mnogosc oprogramowania, a juz
        zwlaszcza darmowego i pelnowartosciowego, bardzo czesto lepszego od komercyjnych
        badziewi nackanych bledami, ktorych licnecja mowi, ze prducent nie odpowiada za
        nic, a tzw. support to czysty PR i nic wiecej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka