Dodaj do ulubionych

zdrada....

28.08.06, 19:56
Pojechałem na 3 dniową impreze , do starych znajomych z lat studiów w
Wrocławiu.Nie wydzieliśmy się jakieś 2 lata.U kolegów na imprezie byli jeszcze
ich znajomi z Dortmundu!Piliśmy lepiej niż za czasów studenckich.tak o 4 rano
odcknołem się i poszedłem po cichu do mojego i Kasi pokoju,tak żeby nikogo nie
obudzić i zobaczyłem jak moja żona pie.. się z dwoma penerkami z dortmundu.
w mieszkaniu ściany latały!Moja żona odp mi tak że był to tylko seks!!!Wiem
czego kasia poczebuje i lubi co pragnie... ale nie potrafie sobie wytłumaczyc
jak mogła zaistnieć taka sytuacja. z kasia nie widziałem sie juz od 3
miesięcy.Wsumie myśle nad roztaniem się... Może powiecie mi dlaczego!(sorry za
błędy ortograficzne mam dyslekcje)
Obserwuj wątek
    • adam.dazim Re: zdrada.... 28.08.06, 20:15
      co sie martwisz
      moze zachoruje ;)
    • mamba8 Re: zdrada.... 29.08.06, 00:45

      no nie wiem jak wasze relacje wyglądały wcześniej czy były te bardziej
      hedonistyczne i otwarte (wtedy no...wybacz ) czy pełnoprawny zamknięty związek
      z kobietą do której miałeś wielki szacunek-hardcore
      o ile to nie PROWOKACJA
      ciesz się że się poznałeś na niej i walcz ze sobą by nie trakotwoać wszelkie
      następne jako dz**i
    • rruda Re: zdrada.... 29.08.06, 15:10
      jeśli ją dobrze znasz i wiesz że potrafi rozróżnić miłośc od seksu, więc to może
      być tylko seks - nic więcej
    • ivva1 Re: zdrada.... 29.08.06, 15:57
      taaaa, a obraz jak bumerang będzie wracał za każdym razem jak zobaczy ją nago...
    • int1 Re: zdrada.... 29.08.06, 17:00
      to takie rzeczy nie tylko w filmach?
      szok

      raczej prognozuję rozstanie. Dasz radę żyć z kobietą i zapomnieć "taki" widok?
      • une_jeune_fille Re: zdrada.... 29.08.06, 17:04
        nie odzywa sie od wczoraj:) chyba juz wzial sprawy w swoje rece;) zgroza;)
        • hultaj78 Re: zdrada.... 30.08.06, 08:48
          Miejmy nadzieję że nie doszło do rękoczynów ;)

          "Zgroza"? Czy ja Cię przypadkiem nie znam?
    • ivva1 Re: zdrada.... 29.08.06, 17:16
      może zwyczajnie potrzebuje czasu.
      My tu swoje a ON przecież decyzje musi podjąc sam
    • bogo2 Re: zdrada.... 29.08.06, 17:28
      to ty o o co sie pytasz...?


      dagy5 napisał:

      > Pojechałem na 3 dniową impreze (..)
      > i zobaczyłem jak moja żona pie.. się z dwoma penerkami z dortmundu.
      > w mieszkaniu ściany latały!Moja żona odp mi tak że był to tylko seks
    • logo64 Re: zdrada.... 29.08.06, 18:45
      podobno{w/g jakiś badań)80% kobiet ma w swoim życiu epizody homoseksualne.Może u
      Twojej żony jest to coś takiego a może jej zapatrywania są głębsze...wtedy to z
      takiego pieca chleba nie będzie.
      Najważniejsze jest o tym pogadać,jak kochasz wybaczysz.Tylko nigdy więcej nie
      wyciągaj tego jako argumentu przeciwko niej,skutek może być odwrotny do
      zamierzonego...pozdrówka
    • kobietka4444 Re: zdrada.... 29.08.06, 18:50
      dla mnie zdrada to czyn niewybaczalny ...
      • logo64 Re: zdrada.... 29.08.06, 18:52
        niewybacza tylko ten co kochać nie potrafi...
        • occasion Logo ma rację 29.08.06, 18:57
          milość wszystko przyjmie "na klatę"...milość ma swoją siłę, która jest constans
          w stałym związku...to raczej od siły partnera zależy, czy da owej miłości szansę
          • kobietka4444 Re: Logo ma rację 29.08.06, 19:00
            macie rację...może tak piszę bo nie znalazłam się w sytuacji by być zdradzoną
            przez kogoś kogo kocham...
            Ludzie skłonni są do teoretyzowania na temat spraw, które ich bezpośrednio nie
            dotyczą a przecież "tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono"...
            • occasion Re: Logo ma rację 29.08.06, 19:01
              być zdardzoną albo zdradzić....dopiero w takich sytuacjach dostrzega się siłę i
              milość tej drugiej strony
            • logo64 Re: Logo ma rację 29.08.06, 19:05
              "tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono"...
              coś w tym jest...

              zadam pytanie na forum...ile odpowiedzi tyle form miłośći...nie ma dwóch
              identycznych ludzi a tego nie uczą w szkołach...myślę,że wynik będzie skromny
          • poprioniony Re: Logo ma rację 29.08.06, 20:06
            > milość wszystko przyjmie "na klatę"...milość ma swoją siłę, która jest constans
            > w stałym związku...to raczej od siły partnera zależy, czy da owej miłości szansę

            Mama wie, ze siegasz po jointy?
    • znj2 Re: zdrada.... 29.08.06, 19:06
      Gratuluję żony! A swoją drogą, to zamiast ryczeć na dziewczynę, powinieneś się
      podłączyć?
      • logo64 Re: zdrada.... 29.08.06, 19:24
        no i tutaj popełniasz błąd...nie każdy "dyga taki temat"bez
        konsekwencji...zapewniam Cię
        • une_jeune_fille Re: zdrada.... 30.08.06, 00:41
          or konsekSwencji
    • bszalacha Re: zdrada.... 30.08.06, 02:43
      U mnie takie rzeczy nie przechodzą.Chyba,że masz wątpliwości.Człowiek nie jest
      zwierzęciem.Chcesz mieć rodzinę z prostytutką?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka