Dodaj do ulubionych

Pierwszy krok...

04.09.06, 12:49
Co sądzicie o kobietach które robią pierwszy krok? Chodzi mi o Panie które
rozpoczynają znajomość?? Ciekawi mnie to, gdyż mam na oku pewnego
przystojniaka - mam już nr kom do niego - tylko, że nie wiem czy powinnam się
odezwać. Z tego co mi wiadomo, On się również mną interesuje... Należę do
śmiałych osób, więc nie stanowi to dla mnie problemu...Ciekawa jednak jestem
co Panowie o tym sądzą? Proszę o radę i z góry dziękuję za odp :)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • a-zloty Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 12:52
      Proponuje spróbować, bo sam nigdy może się nie zdecydować ;)
    • joy44 Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 14:12
      Męszczyźni tak bardzo boję się odrzucenia, że często
      Mijają swoją połowę przez całe miesiące.
      Nie ma, na co czekać. Daj mu znak.
      Musisz się tylko liczyć z NIE.
      Powodzenia.
      • cleer13 Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 14:22
        Meszczyzni to sie boją,
        bo mężczyźni to swietnie sobie radzą w takich sytuacjach i wiedzą co robić.
    • don76 Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 15:00
      masz takie samo prawo zrobic pierwszy krok jak on, wiec do dziela!
    • une_jeune_fille Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 15:21
      sam pierwszy krok pewnie ok, gorzej jesli jednoczesnie maja na sobie
      siedmiomilowe buty;)
    • sociopata Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 16:08

      lepiej idz z tym okiem do okulisty
      • hispana Re: Pierwszy krok... 05.09.06, 10:31
        z krokiem...
    • miu_miu23 Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 16:24
      karolla83 napisała:

      > Co sądzicie o kobietach które robią pierwszy krok? Chodzi mi o Panie które
      > rozpoczynają znajomość?? Ciekawi mnie to, gdyż mam na oku pewnego
      > przystojniaka - mam już nr kom do niego - tylko, że nie wiem czy powinnam się
      > odezwać. Z tego co mi wiadomo, On się również mną interesuje... Należę do
      > śmiałych osób, więc nie stanowi to dla mnie problemu...Ciekawa jednak jestem
      > co Panowie o tym sądzą? Proszę o radę i z góry dziękuję za odp :)
      > Pozdrawiam

      Karolla (świetny rocznik, gratuluję!),atakuj!To już nie są czasy księżniczkowe!
      Wyślij przystojniakowi jakąś zmysłowo-zagadkową wiadomość i czekaj na jego
      ruch.Zobaczysz, wdzięczny Ci jeszcze będzie dozgonnie za to ,że we wspaniałości
      swej zstąpiłaś doń z obłoków. Powodzenia życzę. ;)))))))
      • warsawia Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 17:32
        a jeśli koleś ma dziewczynę,co w takiej sytuacji? Jesli kobiecie bardzo zalezy
        a przypuszcza,ze on kogos ma... ??
        • miu_miu23 Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 18:04
          warsawia napisała:

          > a jeśli koleś ma dziewczynę,co w takiej sytuacji? Jesli kobiecie bardzo
          zalezy
          > a przypuszcza,ze on kogos ma... ??

          Najpierw należy dowiedzieć się jak wygląda stan jego uczuć.Jeśli facet nie jest
          związany, należy postępować zgodnie z najprostszą instrukcją sprowadzającą się
          do prostego: atakuj! W przypadku, gdy obiekt pożądania jest szczęśliwie zajęty,
          wówczas taktownie się wycofujemy, bo nie ma bardziej żałosnego widoku niż
          kobieta, która pcha się na trzeciego.Przynajmniej ja takiego nie znam (pisząc
          te słowa, korzystam z własnego doświadczenia). Istnieje też trzecia możliwość:
          w życiu rzeczonego delikwenta zachodzą poważne zmiany natury personalnej
          (normalne roszady: ktoś zwalnia miejsce następnej osobie). A nuż znalezienie
          się o dobrym czasie i we własciwym miejscu wystarczy?
          • warsawia Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 18:20
            dzieki za rady,ale mam wrazenie ze jak facet zorientuje sie ze podoba sie
            dziewczynie,ze ona robi jakies podchody, to sobie odpusci...
            szczegolnie kiedy nie jest wolny
            • miu_miu23 Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 19:04
              warsawia napisała:

              > dzieki za rady,ale mam wrazenie ze jak facet zorientuje sie ze podoba sie
              > dziewczynie,ze ona robi jakies podchody, to sobie odpusci...
              > szczegolnie kiedy nie jest wolny

              Tylko kiedy nie jest wolny.Facetom naprawdę bardzo podobają sie przebojowe
              kobiety, które potrafią zręcznie przejąć kontrolę nad sytuacją.
    • seth.destructor Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 18:55
      Odwazne. Takie mnie kreca. Nie cierpie dziewczyn, ktore jak kogos lubia, to nic
      nie robia, tylko rzekomo wysylaja jakies sygnaly (?) jakbym byl
      teleodbiornikiem.
      • miu_miu23 Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 19:00
        Może dostrój sobie odbiornik, żebyś mógł odbierać sygnały nadawane na
        częstotliwości innej niż Twoja? ;)))))
    • elektroniczna.pomarancza Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 21:20
      karolla83 napisała:

      > Co sądzicie o kobietach które robią pierwszy krok? Chodzi mi o Panie które
      > rozpoczynają znajomość?? Ciekawi mnie to, gdyż mam na oku pewnego
      > przystojniaka - mam już nr kom do niego - tylko, że nie wiem czy powinnam się
      > odezwać.

      Jak nie sprobujesz, to sie nie dowiesz czy bylo warto.
      Jednak to, ze jest przystojny niewiele znaczy dopoki nie.....przemowi.
      Wtedy czar moze prysnac.
      • miu_miu23 Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 21:28
        elektroniczna.pomarancza napisała:

        > karolla83 napisała:
        >
        > > Co sądzicie o kobietach które robią pierwszy krok? Chodzi mi o Panie któr
        > e
        > > rozpoczynają znajomość?? Ciekawi mnie to, gdyż mam na oku pewnego
        > > przystojniaka - mam już nr kom do niego - tylko, że nie wiem czy powinnam
        > się
        > > odezwać.
        >
        > Jak nie sprobujesz, to sie nie dowiesz czy bylo warto.
        > Jednak to, ze jest przystojny niewiele znaczy dopoki nie.....przemowi.
        > Wtedy czar moze prysnac.

        To,że jest przystojny NIC nie znaczy.Miernik jego atrakcyjności znajduje się
        między uszami.
        • elektroniczna.pomarancza Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 21:41
          miu_miu23 napisała:
          > To,że jest przystojny NIC nie znaczy.Miernik jego atrakcyjności znajduje się
          > między uszami.

          Rozumiem.Chodzi o wielkosc jego nosa.;)
          • mahadeva raczej kolor oczu :) 04.09.06, 21:52

          • miu_miu23 Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 22:30
            elektroniczna.pomarancza napisała:

            > miu_miu23 napisała:
            > > To,że jest przystojny NIC nie znaczy.Miernik jego atrakcyjności znajduje
            > się
            > > między uszami.
            >
            > Rozumiem.Chodzi o wielkosc jego nosa.;)

            To wydaje się nieprawdopodobne, ale Elektroniczna Pomarańczo nie trafiłaś, o
            czym zawiadamiam z prawdziwym smutkiem :(((((
            • elektroniczna.pomarancza Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 22:58
              miu_miu23 napisała:
              > To wydaje się nieprawdopodobne, ale Elektroniczna Pomarańczo nie trafiłaś, o
              > czym zawiadamiam z prawdziwym smutkiem :(((((


              Nieeee chooodzi o wielkosc nosa?!
              To czego?
              ;)
              • miu_miu23 Re: Pierwszy krok... 05.09.06, 09:10
                elektroniczna.pomarancza napisała:

                > miu_miu23 napisała:
                > > To wydaje się nieprawdopodobne, ale Elektroniczna Pomarańczo nie trafiłaś
                > , o
                > > czym zawiadamiam z prawdziwym smutkiem :(((((
                >
                >
                > Nieeee chooodzi o wielkosc nosa?!
                > To czego?
                > ;)


                To o czym myślę można wyprowadzić, dośpiewując zakończenie poniższego wierszyka:

                Świat nie jest piłką footballową,
                Świat się podbija ...............

                ;))))))))))))

                Dosłowniej się nie da ;))))))))))))
                • poprioniony Re: Pierwszy krok... 05.09.06, 09:17
                  > Świat nie jest piłką footballową,
                  > Świat się podbija ...............

                  Palka bejsbolowa?
    • mahadeva Re: Pierwszy krok... 04.09.06, 21:26
      E tam, wiele halasu o nic, bzykniesz go i Ci sie znudzi :)
    • karolla83 UDAŁOO SIIĘĘĘ :))))) 06.09.06, 10:22
      Chciałam się pochwalić na forum, że zgodnie z waszymi radami zrobiłam ten
      pierwszy krok ( odezwałam się do Tego przystojniaka ) i okazało się, że zna
      mnie z widzenia i jest zainteresowany moją osobą od dłuższego czasu :)))
      Umówiliśmy się na spotkanie :) Jakie wrażenia - opowiem po spotkaniu!!

      Tak więc doradzam wszystkim którzy sie wachają!! NIE MA NA CO CZEKAĆ!! Życie
      jest za krótkie na zastanowienia!!! Bierzcie sprawy w swoje ręce - a jeśli nie
      wyjdzie...cóż - mówi się trudno - żyje się dalej.

      Pozdrawiam wszystkich :)))))
      • joy44 Teraz tylko równowaga 12.09.06, 15:15
        zna mnie z widzenia i jest zainteresowany moją osobą od dłuższego czasu :)))
        Bał się odrzucenia.
        To paraliżuje.
        Nie daj się zdominować.
        Bądź mu równa.
        Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka