wstręt wobec mężczyzn

09.09.06, 00:23
Możliwie upraszczając, odczuwam wstręt/lęk przed mężczyznami. Zaznaczam, że
nie jest to kwestia nietypowej orientacji- jestem zwyczajną, heteroseksualną
osobą.

Ten sposób postrzegania ujawnił się u mnie kilka miesięcy temu, pewnie w toku
nieprzyjemnych zmian życiowych. Sytuacja nie jest aż tak drastyczna jak w
pewnym filmie R.Polańskiego... ale stanowi pewien dyskomfort. Reaguję nerwowo
na przedstawianych mi mężczyzn; przejawiam niechęć wobec partnerów
przyjaciółek w przekonaniu, że są przez nich oszukiwane; szczególnie zaś
lękiem napawają mnie panowie, którzy zwrócili na mnie większą uwagę, którzy
próbują się do mnie zbliżyć. To jak przeświadczenie o wielkim spisku
utworzonego przez mężczyzn w celu permanentnego wyrządzania krzywdy kobietom.

To chore.
Pomóżcie, naprawde nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Powiedzcie chociaż, że
ten stan jest przejściowy.
    • braun_f Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 00:58
      > ten stan jest przejściowy
      nie

      masz racje - faceci knuja/wykorzystuja/oklamuja/zdradzaja/pija/bija/itp.

      no ale coz poradzic?
      dzieci robic trzeba,
      a zegar tyka,
      :)
      • miss_dalloway Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 12:11
        widzę, że niepotrzebnie próbowałam szukać pomocy tutaj.
    • chlopiec27 Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 01:57
      Zachowuje sie zupelnie jak Ty. Z tym ze ja nie potrafie zakceptowac zadnej kobiety. Moim skromnym zdaniem jedynym wyjsciem jest pomoc psychologa. To chore ze chcac kochac odgradzamy sie gruba sciana przed uczuciami.
      • braun_f Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 02:04
        > nie potrafie zakceptowac zadnej kobiety.
        a to normalne..., baby sa glupie
        tak, tak - przykra to prawda - ale jak tak poprzebywam z kobietami,... to nie
        tylko myle strony, ale zaczynam byc zadufany, ogladam sie w lustrze, trace czas
        na glupie lazenie po sklepach, solarium, kosmetyczki, nawet trampki chce nosic,
        ba... nawet japonki, zaczynam ogladac sie za dobrymi furami, czytam gazety z
        torebkami i plote glupoty, w ilosciach przemyslowych - do tego nikt mnie nie
        slucha, a jak juz, to udaje i kiwa przytakujaco glowa jak kon...
        :)
    • seth.destructor Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 12:40
      Biegusiem do psychiatry na terapie!
    • mahadeva Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 14:12
      mnie kilku facetow tak skrzywdzilo, ze wole sobie darowac milosc; to byly
      rzeczy niewyobrazalne... zreszta kobiety krzywdzily mnie tak samo, w ogole bebe
      starac sie zachowac dystans wobec ludzi, zadnego angazowania :) moze buddyzm mi
      w tym pomoze...?
      a jesli uwazasz, ze to nie jest dla Ciebie dobre, to po prostu sprobuj sie z
      facetami zaprzyjazniac, to fajne doswiadczenie :) przestana Ci sie wydawac tacy
      straszni
    • hultaj78 Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 14:30
      Kiedy spotykasz faceta, na przykład takiego, który się Tobą zainteresował,
      opowiedz mu po prostu o tym swoim problemie. Jeśli gość ma w głowie mózg
      zamiast siano, to co najmniej sobie porozmawiacie, a przy dobrych wiatrach on
      będzie się starał coś na to zaradzić, może Ci jakoś pomoże, opowie o tym co
      myślą i czują faceci, może Ty się otworzysz, może nas lepiej poznasz i
      zrozumiesz. Oswoisz się. I jeśli poznasz kilku takich normalnych LUDZI, to p
      trochu, po trochu Ci przejdzie?
      • mahadeva Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 14:32
        ja tez myslalam, ze tylko moj byly byl dziwny... niestety nastepny facet, ktory
        sie mna zainteresowal (ja nie szukalam wtedy), potraktowal mnie jak prostytutke
        • hultaj78 Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 14:38
          A czy teraz już myślisz że wszyscy faceci są tacy?
          • mahadeva Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 14:45
            moze nie :) ale angazowanie sie oznacza baaaardzo duze ryzyko. z drugiej strony
            od 3 mcy nie jestem zakochana i zaczyna mi tego brakowac :) chyba jestem
            masochistka :)
            • hultaj78 Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 14:49
              Masochistką? Bo co, bo nie masz przycisku za pomocą którego możesz sobie
              włączyć zakochanie? ;)
              Zaangażowanie oznacza ryzyko? Przechodzenie przez jezdnię też. Przechodzisz
              przez jezdnię? ;)
              • mahadeva Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 14:54
                gorzej, wreszcie zrobilam prawo jazdy :)
                a tak powaznie, to akurat swoim zaangazowanie okropnie sobie zaszkodzilam, ale
                myslalam, ze gosc bedzie przestrzegal uznanych zasad :/
                • hultaj78 Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 14:58
                  Podeślij rozkład swojego jeżdżenia ;)

                  "When you loose, don't loose the lesson". Wyciągnij wnioski i próbuj dalej.
                  Jeśli chcesz. A chyba chcesz ;)
                  • mahadeva Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 14:59
                    wiem wiem :) teraz stawiam na starszych :)
                    • hultaj78 Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 15:04
                      Buahaha! myślisz że starsi są porządniejsi?! Aleś Ty naiwna ;)
                      • mahadeva Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 15:07
                        tak mysle :) na pewno sa troche madrzejsi
                        • hultaj78 Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 15:11
                          Sprytniejsi. I dlatego bardziej niebezpieczni dla kobiet.
                          Bo "mądrość" to nie to samo co moralność. Niestety.
                          • mahadeva Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 15:15
                            :) przynajmiej jest milej :)
                            • hultaj78 Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 15:18
                              Bo niemoralnie? Świntuszek z Ciebie! ;)
                              • mahadeva Re: wstręt wobec mężczyzn 09.09.06, 15:21
                                :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja