burkinafaso2
24.11.06, 21:53
Mój facet mieszka w innym kraju, ale mimo tego do tej pory było tak, że
codziennie ze sobą rozmawialiśmy. Od tygodnia nie mam od niego żadnej
wiadomości. Nie odpowiada też na moje. Telefon ma wyłączony i nigdy nie ma go
online, a wcześniej był praktycznie non stop, nawet w pracy.
Zaczynam się martwić, że coś mu się stało albo że po prostu w tak głupi
sposób chce urwać kontakt.
Czy tydzień milczenia to długo? Czy waszym zdaniem mój niepokój jest
uzasadniony?