Dodaj do ulubionych

pytanie do mezczyzn

01.12.06, 15:17
jak wyglada Wasz swiat po powrocie do zony, ktora zostawiliscie wczesniej dla
kochanki, ale pod wplywem wspolczucia (??)postanowiliscie do niej wrocic. bez
przekonania i utrzymujac caly czas stosunki z kochanka. Czy zona robi wam
pieklo? czy stara sie? Czy musicie zmuszac sie zeby z powrotem ja pokochac? I
czy jest to realne?
Obserwuj wątek
    • kopolimer Re: pytanie do mezczyzn 02.12.06, 04:56
      Normalnie, rano śniadanie, ciepłe przywitanie, pocałunek, rozmowa o życiu, o
      świecie. Nie wracam ze względu na wpółczucie, po prostu żona to jest ta jedyna
      na zawsze. Kochanki to nałóg, uwielbiam zdobywać kobiety, romansować, to taka
      odskocznia. Moja żona już nie komentuje i nie pyta. Wie kogo ma i wie, że nic
      nie zmieni. Mam własne biuro. Siedzę przeważnie w nocy, koduję ponieważ muszę
      się synchronizować z moimi kolegami z zachodu. Czasem zaintrygowana kochanka
      przyjdzie i patrzy na moje palce jak biegają po klawiaturze. Nieraz coś
      tłumaczę, czego i tak nie rozumie, czuję przy tym jak mnie pożera wzrokiem,
      robię przerwę, kochamy się... Wracam dalej do pracy, dzwonię do jednego stałego
      taksówkarza, który pracuje w nocy tak jak ja. Odwozi kochankę. Kończę pracę,
      biorę prysznic, wracam do domu, witam się z żoną i idę spać. Tak do 16.00.
      Czasami pracuję w dzień. Bywa, że jestem tylko z żoną przez kilka dni, bo nie
      mam ochoty na kochankę. Jak kochanka jest zbyt natarczywa, żegnam ją z klasą i
      szukam kolejnej. Realna jest miłość żony do męża nawet jak ten ją zdradza. Boli
      to na pewno. Mam piękną, bardzo zgrabną, wręcz modelową żonę, nie potrafi mi
      jednak dać tego co kochanki. Sam ją kiedyś delikatnie namawiałem na romans by
      spróbowała, ale jej w głowie tylko analizy i rozprawy naukowe. Jedynie co mam
      jej za złe, to tyle, że nie potrzebnie powiedziała kiedyś o moim zachowaniu
      matce. Oj otrzymałem wówczas nauki i prawienie morale... Z drugiej strony mój
      ojciec też taki był
      • kajmann Re: pytanie do mezczyzn 03.12.06, 13:42
        Powalające.
      • tygrysio_misio Re: pytanie do mezczyzn 03.12.06, 13:51
        powinni takich roztrzelac
        • ems_13 Re: pytanie do mezczyzn 03.12.06, 22:04
          Nie sądź innych podług siebie.
          • tygrysio_misio Re: pytanie do mezczyzn 04.12.06, 15:42
            wiesz co moj pan ze statystyki zwykl mowic..

            nie wolna budowac swego szczescia na nieszczesciu innych..

            dlatego obiektywnie oceniam ze takich nalezy rozstrzelac
      • asiulka81 bleee 04.12.06, 14:52
        ohyda...
        • facettt przenigdy 04.12.06, 15:44
          asiulka81 napisała:
          ohyda...


          sakrament Malzenstwa jest najwazniejszy.
          Powrot Syna Marnotrawnego na lono Pana (czy raczej Pani)
          to rzecz godna zawsze najwyzszego uznania.
    • renebenay Re: pytanie do mezczyzn 04.12.06, 14:50
      Osobiscie bym nigdy nie wrocil,jezeli bym poszedl do kochanki to znaczy ze,nie
      kocham zone-to wszystko jest jasne.
      • facettt nie ma o co pytac... 04.12.06, 15:46
        jasne.
        Lecz np. po 3-ch latach kierunki uczuc moga sie ponownie odwrocic,
        nieprawdaz? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka