Dodaj do ulubionych

typowy babski problem(?)

12.12.06, 20:33
chce fajnie wygladac na moich "christmas party",ktore odbeda sie w
nadchodzaca sobote.Podoba mi sie pewien kolega z pracy,ktory mysle ,rowniez
mnie lubi i czasami flirtujemy razem.Utrzymujemy kontakt ,dzwonimy po
pracy,ale nie doszlo do niczego wiedcej.Mysle,ze chce temu "czemus" dac czas
i zobaczyc co z tego bedzie...ubieram sie naprawde fajnie i chce dobrze
wypasc...co musze jeszcze zrobic?
Obserwuj wątek
    • amisz6 Re: typowy babski problem(?) 12.12.06, 20:49
      porozmawiac z nim i sie umowcie, proste no nie:)pozdrawiem:):)
    • browneyegirl Re: typowy babski problem(?) 12.12.06, 20:50
      mam nadzieje ze nie mowisz o moim facecie !! on tez ma christmas party w ta
      sobote!! :):)

      jaona27 napisała:

      > chce fajnie wygladac na moich "christmas party",ktore odbeda sie w
      > nadchodzaca sobote.Podoba mi sie pewien kolega z pracy,ktory mysle ,rowniez
      > mnie lubi i czasami flirtujemy razem.Utrzymujemy kontakt ,dzwonimy po
      > pracy,ale nie doszlo do niczego wiedcej.Mysle,ze chce temu "czemus" dac czas
      > i zobaczyc co z tego bedzie...ubieram sie naprawde fajnie i chce dobrze
      > wypasc...co musze jeszcze zrobic?
    • cynick1 Re: typowy babski problem(?) 12.12.06, 20:51
      powiedz
      ze zspalas
      w pospiechu zapomnialas o majtkach

      pzdr.
    • tygrysio_misio Re: typowy babski problem(?) 12.12.06, 20:56
      ja zawsze chcialam zeby jakis boski facet tak bez pytania zacza mnie ten
      tego...i zeby bylo super i namietnie jak w filmach bez slowa;]

      moze on tez tego chce??
      • silic Re: typowy babski problem(?) 12.12.06, 21:21
        a potem znowu nagłówki o molestowaniu... ech kobitki ;]
        • hultaj78 Re: typowy babski problem(?) 15.12.06, 14:15
          Nieprawda.
          Wyraźnie napisała przecież - "BOSKI facet".
          Boscy faceci nie molestują.
          Boscy faceci spełniają marznienia kobiet.
          ;)
    • betelguese Re: typowy babski problem(?) 12.12.06, 21:54
      Myślę, że ciuchy nie mają tu nic do rzeczy;))
      Jeśli Cię lubi to na pewno nie za to, w czym biegasz do pracy;) więc wyluzuj
      z tym ubieraniem.

      Pewnie będzie tak, że po którymś z kolei drineczku atmosfera się rozluźni,
      dystans skróci i inaczej się będzie rozmawiało. Niczego z góry nie planuj, nie
      staraj się za bardzo, bo możesz przedobrzyć. Bądź taka jak zawsze jesteś.
      Pamiętaj, że Oni:) zawsze wyczuwają, gdy nam szczególnie zależy - więc
      ostrożnie z tym:P
      • jaona27 Re: typowy babski problem(?) 13.12.06, 20:03
        dziekuje wam kochani!wiem,ze ciuchy nie maja tutaj nic do rzeczy...i chyba
        bardziej chodzilo mi o to co zrobic jeszcze zeby bylo fajnie????ale wiem,ze nie
        moge tez przedobrzyc...i podobno sie tez nic nie planuje...chyba to prawda..
        wracajac do tego zebym ja go gdzies zaprosila....chyba wole zeby to on zrobil
        to pierwszy....tak jakos wole i w koncu baba jestem no nie?
        • betelguese Re: typowy babski problem(?) 13.12.06, 21:45
          Ależ będzie fajnie:) zobaczysz:) atmosfera świąteczna udzieli się Wam
          wszystkim. Nie wiem, czy w planach jest składanie sobie życzeń świątecznych -
          bo jeśli tak - to super, byłaby okazja stanąć blisko siebie i po życzeniach dać
          mu gorącego buziaka...no, tyle to chyba można bez uszczerbku na honorze?;)

          Jestem zdania, że zaproszenie musi wyjść od mężczyzny. Byłam kiedyś świadkiem,
          jak jedna z moich koleżanek pierwsza poprosiła gościa o jego numer i zaprosiła
          na swój koncert(by the way, ona świetnie gra na saksie). Speszył się i siakoś
          tak cała scenka się rozjechała - unikał jej później. Nie twierdzę, że tak jest
          zawsze. Są momenty, gdy trzeba dyskretnie przejąć inicjatywę, jakoś ożywić
          sytuację ale zawsze tylko i wyłącznie tak, by mężczyzna(prawie) nie poczuł tej
          ingerencji. Inaczej będzie to przez niego raczej źle odebrane.
          • jaona27 Re: typowy babski problem(?) 13.12.06, 21:52
            ja wlasnie o tym mowie....nie chcialabym niczego za przeproszeniem spieprzyc...
            • betelguese Re: typowy babski problem(?) 13.12.06, 22:06
              no więc, jak mawia moja mama: nie wyskakuj przed orkiestrę:))
    • mamba8 Re: typowy babski problem(?) 14.12.06, 21:27
      w pracy? Po co Ci to? Myśl głowką nie macicą. Jakon chce temu dac czas to ty
      raczej nie pospieszaj.
    • smok_sielski Re: typowy babski problem(?) 15.12.06, 10:52
      Myslisz ze jakikolwiek facet zauwazy, ze ubralas kiecke w innym odcieniu zgnilej
      zieleni niz zwykle? Zejdz na ziemie. Zauwazy jesli bedziesz miala wyjebisty
      dekolt az do pepka.
      smok
    • konradkonrad Re: typowy babski problem(?) 15.12.06, 14:08
      bzyknij go....
    • oxygen100 Re: typowy babski problem(?) 15.12.06, 14:12
      zaloz majtki z dziura technologiczna to ulatwia sprawe w wielu nietypowych
      miejscach:P:P
    • aroden udaj sie na forum kobieta z tym babskim problemem 15.12.06, 14:19
      ...typowo babskim problemem.

      Co to, mamy za darmo pomagac konkurencji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka