Dodaj do ulubionych

Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku...

17.12.06, 23:16
Nazwijmy go - fajnym, ciekawym facetem. Dobrze wyglada, po studiach, dobry
zawod. uzo pracuje. Zyje przedewszystkim zyciem zawodowym.
Ona - fajna dziewczyna. Mloda, ladna, wyksztalcona, zabawna, charyzmatyczna,
inteligetna, zadbana, zaradna.
Miedzy nimi iskrzy. Spotykaja sie pare razy. Dochodzi do wspanialego seksu
Wszystko na luzie. Bezstresowo. Zadnych smsow, telefonow. Oboje zajeci. Po
prostu jest fajnie. Pewnego dnia dziewczyna proponuje chlopakowi wspolne
spedzenie dnia. Obiad, byc moze spacer, kino, sex?
Raptem chlopak podkresla zdecydowanie, ze dalej moga sie kochac, ale on nie
chce zadnego zwiazku. Dla niego byloby to meczacym bagazem...

Czy moze ktos wytlumaczy te specyficzne zachowanie...?
Obserwuj wątek
    • raptulus Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 17.12.06, 23:26
      Każdy z nas ma pewien bagaż doświadczeń. Wyobraź sobie jakie doświadczenia ma
      ten facet - fajny, ciekawy, przystojny z dobrą pozycją zawodową.
      Otóż tacy faceci są przedmiotem polowań i otrzymał juz parę propozycji
      małżeństwa i tego się może bać, nie będąc na to gotowy emocjonalnie.
      Mógł także spotkać kobiety zaborcze, które chciały sobą wypełnić każdą jego
      chwilę.
      Wyluzuj. Trochę inicjatywy, ale delikatnie i z umiarem. Z czasem spodoba mu się
      bycie z Tobą.
      • tingarela Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 17.12.06, 23:31
        Tez tak uwazam :-)
        Potwierdzam wyobrazenia, poniewaz nawet stwierdzil ze ma nadzieje ze nie podoba
        mi sie w nim jego pozycja, badz tytul...
        Byc moze za wszystkim kryje sie delikatna osobowosc...
        • erimka Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 17.12.06, 23:33
          tiaaaa.... na pewno "delikatna osobowosc"..... o naiwnosci:)
        • tamara33 Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 20.12.06, 15:17
          A Ty o sobie pisałaś....bardzo skromnie;) Poprostu chce mieć seks bez
          zobowiązań i żadna filozofia.
      • kinemator Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 17.12.06, 23:32
        Dla mnie to przyklad buraka ktory tylko chce zaliczac panienki.

        No ale ja truskawki cukrem....
        • raptulus Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 17.12.06, 23:36
          Dwie inwektywy w jednym zdaniu i to dość słabo uzasadnione... Szybki jesteś.
    • silic Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 17.12.06, 23:45
      Zwyczajnie, zrobił ruch uprzedzający - nie ma ochoty niczego deklarować,
      obiecywać, dotrzymywać. Postawił sprawę jasno i uczciwie. Propozycja wspólnego
      spędzenia dnia ( obiadu, spaceru , kina , seksu ) jest krokiem w stronę czegoś
      więcej na co on nie ma ( być może teraz, być może wcale ) ochoty.
      Nie widzę tu specyficznego zachowania.
      • tingarela Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 17.12.06, 23:53
        Biore to za fair z jego strony. Ja sama jestem zbyt zajeta zeby poswiecic czas
        zwiazkowi, ale nie mowie tego- ze tak to nazwe - prosto z mostu. Wedlug mnie -
        co ma byc to bedzie.Dlatego sie lekko dziwie.
        Facet jest warty cierpliwosci. A ja po prostu dalej zyje swoim zyciem, trzymam
        sie trzezwego podejscia i po prostu czekam co bedzie.
        A do postow Pan- dlaczego syczycie jak jadowite weze? Naiwne, glupie, zalicza
        laski itp. Czy mezczyzna ktory potrzebuje czasu to prawie ze przestepca?
        • erimka Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 17.12.06, 23:58
          czyli jestes zapewne kolejną, ktora liczy ze go usidli ;)
          nie wiem czy zauwazyłaś, że powiedział ci wyrażnie, ze nie ma ochoty na zwiazek
          z Toba , tylko na fajne chwile w łóżku. kropka.
          Ale marz sobie dalej bo widać, że tak chcesz. Przecież to Twoje zycie, ile
          uzyjesz to Twoje. Jesli potrzebujesz tego przekonania "dalej cos będzie" to tak
          mysleć będziesz, chocby facet pięć razy Ci powtórzył, że z Toba chce tylko
          niezobowiązujacego seksu.
          • tingarela Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 00:06
            Ja nikogo nie chce usidlic. Moja droga - jest tylu ciekawych mezczyzn, ze
            naprawde trzeba sie pozadnie zastanowic. Tymczasowo akurat ten ukul moja uwage.
            jeszcze nigdy nie spotkalam sie z takim zdaniem. Jakby przestroga. Tym bardziej
            ze nie jestem kobieta histeryzujaca, na gwalt szukajaca partnera. Ja sie
            roskoszuje swoim wlasnym zyciem i nie trawie rzeczy nieprawdziwych. Na
            wszystko jest czas. Na razie jest dobrze jak jest. mam satysfakcje ze spotkan z
            tym chlopakiem. Nic wiecej.
            • erimka Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 00:11
              "przestroga" zebys za pare tygodni-miesiecy nie stala sie jednak
              rozhisteryzowana. A jesli tak nie trawisz rzeczy nieprawdziwych to dobrze
              trafilas, tu masz prawdziwy niezobowiązujacy układ, w którym nie ma miejsca na
              nic więcej. Jak zacznie Ci po glowie chodzić "coś więcej" to ten osobnik Ci
              szybciutko podziękuje za wspołpracę. Myslisz, ze nie? Troche realizmu, MOJA
              DROGA.
              • tingarela Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 00:17
                Ska jestes taka pewna? Niektorzy z nas potrtzebuja czasu. Jest to tak samo
                realistyczne jak i to ze nic z tego nie wyjdzie. Z jakich powodow mam stac sie
                rozchisteryzowana? poznalam ciekawego mezczyzne ktory mnie pociaga. To wszystko.
                Nadal zyje wylacznie swoim zyciem i podkreslam ze co ma byc to bedzie. A co
                szkodliwego jest w niezobowiazujacym ukladzie? I o jaka wspolprace Ci chodzi?
                Nic na sile...
                • erimka Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 00:23
                  To po co pytasz na forum? Facet jest wygodny, chce seksu, nie chce związku,
                  tobie tez to jak twierdzisz odpowiada. Nie wiem na co "potrzebujesz czasu" bo
                  chyba nie chodzi ci o to, ze facet "potrzebuje czasu" zeby jednak chcec z Toba
                  byc w związku ze zobowiązaniami, którą to nadzieję ustawicznie przemycasz
                  między wersami. Czy zaczniesz histeryzowac czy chisteryzowac to mnie bedzie
                  wszystko jedno. On powiedzial wyraznie czego oczekuje.
                • martha_l Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 14:12
                  Ty chyba chcesz okłamać samą siebie. Tak przynajmniej wynika z sytuacji, którą
                  opisałaś. Jest jeszcze pewnie tysiąc innych zmiennych, o których nie wiemy, a
                  które mogłyby wpłynąć na nasze poglady w tej sprawie. Mamy jednak tyle
                  informacji a nie więcej. I z nich właśnie wynika, że Ty już wpadłaś, że jego
                  zachowanie tłumaczysz na swoją modłę.
                  A ja mam znajomego. Ambitny zawód, w dobrej firmie. Przystojny nie jest, ale ma
                  w sobie coś, co przyciąga do niego kobiety. Każdej nowo poznanej mówi, że do
                  stabilizacji i małżeństwa bardzo mu jeszcze daleko i liczy na seks + dobrą
                  zabawę, czasem w knajpie, czasem w teatrze. I te wszystkie dziewczęta godzą się
                  na to. Układ jest fair, jasny i przejrzysty. I zgadnij, ile z nich odeszło z
                  płaczem? I ile lat trwa już taka sytuacja?
                • mcbeal28 niezobowiązujący ukłas 18.12.06, 22:40
                  niezobowiązujący układ jest najczęściej dla nas kobiet- zły-to pułapka w którą
                  wpadamy...a nasze emocje...trudno trzymac na wodzy, o uczuciach nie wspomnę...
                  natura to natura..my kobiety nie umiemy tak jak mężczyźni bez emocji...
                  taka prawda...


                  tingarela napisała:

                  > Ska jestes taka pewna? Niektorzy z nas potrtzebuja czasu. Jest to tak samo
                  > realistyczne jak i to ze nic z tego nie wyjdzie. Z jakich powodow mam stac sie
                  > rozchisteryzowana? poznalam ciekawego mezczyzne ktory mnie pociaga. To
                  wszystko
                  > .
                  > Nadal zyje wylacznie swoim zyciem i podkreslam ze co ma byc to bedzie. A co
                  > szkodliwego jest w niezobowiazujacym ukladzie? I o jaka wspolprace Ci chodzi?
                  > Nic na sile...
          • raptulus Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 00:07
            Ej, ej. Nie generalizuj. Nie każdego musi spotkać coś takiego. On tylko nie
            chciałby musieć dzwonić co godzinę, a w międzyczasie wysyłać dziesiątki SMS'ów
            i natychmiast spędzać 24 godziny w sposób odpowiadający kobiecie.
            • erimka Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 00:14
              Biedactwa.... gdzie wy takie harpie spotykacie , ktore was nieboraczkow
              zmuszaja do takiego wielkiego wrecz ponadludzkiego wysiłku...
              • asiunia311 Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 09:29
                Dziewczyno, wyluzuj. Albo poluzuj sobie biustonosz, bo przesadzasz. Jeśli
                Ciebie coś takiego spotkało ze strony faceta, nie oznacza to jeszcze, że
                wszyscy są tacy sami. A Ty usilnie chcesz wrzucić wszystkich do jednego wora.
                • erimka Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 09:55
                  a konkretnie co mnie miało spotkać? przerażenie faceta po kilku spotkaniach, że
                  woli ze mną nie być w związku, dlatego że "będzie musiał wysyłac mi miłe sms-y i
                  interesować się mną na co dzień"? nie... w życiu mnie coś takiego nie spotkało.
                  :)) Ale jak widać u przedmówcy, tacy faceci istnieją. ;))
    • moutard co w tym specyficznego? 18.12.06, 00:19
      wielu by tak chcialo :)))
      • erimka Re: co w tym specyficznego? 18.12.06, 00:24
        Teraz taka moda, ze sie z tym juz przestają kryć ;)
        • tingarela A wiec to normalne? 18.12.06, 00:28
          • erimka Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:29
            A normalne uważasz, że Ty uprawiasz seks z facetem, który mówi wprost, ze nie
            chce z Toba związku?
            • zdzichu-nr1 Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:32
              Masz znikome szanse na to, że jemu się odmieni. A z czasem to Ty się jeszcze
              mocniej zaangażujesz (choć już teraz jesteś "ciepła") i będziesz cierpieć,
              cierpieć, cierpieć...
              • erimka Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:33
                a wtedy super wspanialy facet powie- "reguły były jasne, żadnego związku, niby
                na co liczyłaś??"
                • tingarela Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:37
                  Jestem zdrowa i stawiam na zachowanie tej postawy w przyszlosci. Po raz kolejny
                  podkreslam ze milo sie dzieje, ale ja ciagle mysle bardzo trzezwo...
                  • erimka Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:39
                    co do zdrowia, to dobrze sprawdzić czy ma aktualne badania. kto wie z kim i w
                    co sie juz bawił...
                    • tingarela Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:44
                      Erimka jestes straszna.... Owy pan specjalizuje sie w dziale medycznym to 1. A 2
                      - to prezerwatywy.
                      0 fantazji.
                      • erimka Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:46
                        zero realizmu :)
                  • zdzichu-nr1 Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:42
                    Ty myślisz trzeźwo? Nie rozśmieszaj nas, wpadłaś po uszy, przebija to z każdego
                    postu. Myślisz, że on po pewnym czasie wyzna Ci miłość... uff...i jeszcze
                    wykłócasz się, że niby skąd wiemy co będzie i takie tam szkolne mądrości... A
                    tu sprawa jest raczej jasna - NIC POWAŻNEGO Z TEGO NIE BĘDZIE i facet jasno o
                    tym mówi. Więc jeśli coś tam sobie roisz to dla higieny psychicznej skończ to
                    jak najszybciej zanim wpadniesz jak śliwka w g...o
                    • tingarela Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:49
                      Czy erimka jest twoja konkubina?
                      Potwierdzam - chlopak mi sie podoba. Pociaga. Nie wiem co z tego wyjdzie. I to
                      juz tyle. Jak wpadlam po uszy? I dlaczego mialabym to skonczyc kiedy jest milo?
                      W zyciu niczego sie nie powinno zalowac i probowac wszystkiego co interesuje.
                      • erimka Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:51
                        czy chcesz czytac tylko odpowiedzi od tych ktorzy uwazaja, ze facet sie w Tobie
                        azkocha i bedziecie zyc długo i szczęśliwie?
                        bo po co pytasz na forum o cos czego nie chcesz słuchać?
                        czy to nie to samo co robisz w życiu?-facet mówi ci wprost=tylko seks, ty sie
                        cieszysz i myślisz=co9s z tego moze być... ;) oj... nisko kobiety upadły..
                        • tingarela Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:59
                          Przypominam Ci erimko ze forum jest po to zeby dyskutowac.
                          Wywyzszasz sie twierdzac ze kobiety nisko upadly...To tanie.
                          jeszcze raz podkreslam ze nigdy nie spotkalam sie z takim zdaniem! Ciekawi mnie
                          dlaczego facet generalnie tak twierdzi? Boi sie uczuc, unika zwiazku, jest
                          egoista, lubi zmieniac kobiety. Nie interesuje mnie co wyjdzie z nami. To zbyt
                          skomplikowane zeby o tym dyskutowac. nie ma sensu - w tym punkt. A wiec niech
                          dojdzie to do twojej glowki ze ja ani sie nie ciesze ani nie oczekuje.
                          • erimka Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 01:02
                            dziecko drogie. zapytaj go. jest szczery jak zauwazyłas. wiec ci odpowie. a
                            wasz uklad "skomplikowac" mozesz tylko ty, co widac.
                            • tingarela Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 01:10

                              Okreslenie - dziecko - rzeczywiscie do mojej osoby pasuje tak jak do Twojej -
                              ciotka. A wiec - jeszcze wszystko przede mna. Upadki i wzloty i nie jeden fajny
                              pan a la ten aktualny..
                              Masz fantazje, duzo widzisz. Ja przed soba widze godzine 1 nad ranem na zegarku
                              i stwierdzam ze dobranocka juz minela. Kolorowych snow.
                              • erimka Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 01:13
                                snij swojego krolewicza na bialym koniu. zjawi sie zjawia ... na peeewno ;)
                          • zdzichu-nr1 Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 01:13
                            Erimka trzeźwo myśli i trochę już poznała życie, Ty najwyraźniej nie.

                            > Jak wpadlam po uszy?

                            Po prostu, zakochałaś się. Bywa.

                            > I dlaczego mialabym to skonczyc kiedy jest milo?

                            Bo potem będzie cholernie trudno skończyć. Zwłaszcza, jak on z Tobą skończy. A
                            zrobi to na pewno, gdy tylko spostrzeże, że zaczynasz mu "jęczeć"

                            > W zyciu niczego sie nie powinno zalowac i probowac wszystkiego co interesuje.

                            Owszem, jednak skoku z samolotu bez spadochronu nie należy polecać osobom bez
                            umiejętności spidermana.

                            > Ciekawi mnie
                            > dlaczego facet generalnie tak twierdzi? Boi sie uczuc, unika zwiazku,

                            Tak, tak, na pewno jest romantycznym marzycielem, który szuka miłości z
                            Harleqina i spotka ją z Tobą, jak tylko lepiej Cię pozna i dostrzeże wyjątkowe
                            przymioty Twej przewspaniałej osobowości.

                            > A wiec niech
                            > dojdzie to do twojej glowki ze ja ani sie nie ciesze ani nie oczekuje.

                            A świstak siedzi i zawija...



                            • raptulus Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 01:50
                              Erimka ma taki sam problem ja Ty - z powodu podłego charakteru niewiele jej się
                              w życiu udaje.
                              • erimka Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 22:51
                                hihihi, nie to co tobie, no nie ?;)
                            • mcbeal28 rozum 18.12.06, 23:08
                              zdzichu nr 1 jesteś jednym z niewielu
                              mężczyzn ne tym forum,którego cechuje zdrowy rozsądek!
                              bardzo trafne wypowiedzi.

                      • tamara33 Re: A wiec to normalne? 20.12.06, 15:29
                        Współczuje, 2 lata prob rozkochania...dwa leczenia sie po porzuceniu.
            • tingarela Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:32
              Normalne jest dla mnie to ze robie to na co mam ochote. Nie bede rezygnowac z
              czegos tylko dlatego ze - ludzie twierdza inaczej... Jedna regula to nie sposob
              na wyjasnienie.
              • erimka Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:35
                no wiec tak samo normalne jest to, ze facet cie uprzedza od razu, ze ma byc
                tylko miły seks i nic więcej. Bo wie, ze teraz jest mnóstwo panienek, które się
                na taki układ zgodzą. Jak nie ta, to inna.
              • moutard Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:37
                jasne, ze nie kazdemu/kazdej musi sie to podobac, jednak to
                chyba "normalniejsze" od mowienia kobiecie tego, co chce uslyszec ,
                tylko po to, by byla "cieplejsza" w lozku?
                • tingarela Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 00:43
                  Potwierdzam.
                  Czlowiek znajduje sie akurat w takim a nie innym nastroju. Najdzie mu ochota na
                  cos wiecej, to tak, jesli nie, to nie.
                  • kotkaaaa Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 10:03
                    ciekawe czy on tez tyle o tobie mysli i zastanawia sie?

                    ciekawe;)
                    • michalko3 Re: A wiec to normalne? 18.12.06, 10:29
                      Nie liczyłbym że coś się zmieni.Potraktował to jako kąsek który mu się nasunął.
                      Gdyby mu zależało znalazłby czas ;)
    • p.s.j Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 12:30
      > Raptem chlopak podkresla zdecydowanie, ze dalej moga sie kochac, ale on nie
      > chce zadnego zwiazku. Dla niego byloby to meczacym bagazem...
      >
      > Czy moze ktos wytlumaczy te specyficzne zachowanie...?

      Śmielę się twierdzić, iż jego "specyficzne zachowanie" MOŻE być wywołane
      faktem, iż nie chce on żadnego związku, który byłby w jego mniemaniu męczącym
      bagażem.

      Ciekawe, czy mam rację, i ciekawe, kiedy ludzie widząc zdanie "Ala ma Asa" nie
      będą pytali "a kto ma Asa?".
      • tingarela Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 14:11
        No coz. Chlopak ma prawo myslec jak uwaza i decydowac jak mu sie podoba.
        Szczerze mowiac odepchnal mnie od siebie tym zdaniem o mile. Faktem pozostanie
        ze jest fajny, ale to juz nie to. Zdrowy emocjonalnie czlowiek , nawet jesli
        nie chce zwiazku nie nazywa tego tak dokladnie po imieniu. Chyba ze mu sie
        kompletnie nie spodobalam. Czego nie bylo widac. Ale kto wie co w glowie siedzi...
        Podsumywujac sytuacje - bylo fajnie przezyc z nim spedzone chwile. Co bedzie
        dalej nie mam pojecia. Nie chce sie wplatywac w cos z czlowiekiem o - wedlug
        mnie dziwnych podejsciach do spraw milosnych.

        W wysmienitym humorze pozdrawiam wszystkich forumowiczow! :-)
        • silic Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 14:21
          > Zdrowy emocjonalnie czlowiek , nawet jesli
          > nie chce zwiazku nie nazywa tego tak dokladnie po imieniu

          Zdrowy emocjonalnie człowiek jeśli czegoś nie chce to nazywa to po imnieniu, tak
          by nie było wątpliwości.
          Właśnie zaczęłaś go obwiniać o to , że nie jest taki jak byś chciała (" ma
          dziwne podejście do spraw miłosnych ", "odepchnął mnie od siebie ", ) a to tylko
          ty wyobrażasz sobie coś, czego nie ma.

        • gocha033 Kiedy kobieta podkresla, ze chce szczerosci 18.12.06, 14:32
          tingarela napisała:
          > W wysmienitym humorze pozdrawiam wszystkich forumowiczow! :-)

          Uwierzylibysmy Ci w nieszczerosc wstepnych uwag i szczerosc Twojego
          podsumowania, gdyby nie taki oto (Twoj) lapsus:

          - Najdzie mu ochota na cos wiecej, to tak, jesli nie, to nie.

          Czlowiekowi moze co najwyzej "przyjsc" ochota na cos.
          "najsc" zas, to co najwyzej moze kon na krowe.

          _________________________________________________
          Na plocie siedza: Kon, Krowa i Byk.

          Byk uderza w te oto slowa do Krowy:

          - Stara, zwalilbym Cie!

          - Konia se zwal.



          • tingarela Re: Kiedy kobieta podkresla, ze chce szczerosci 18.12.06, 14:47
            Szkoda slow...
            • gocha033 Re: Kiedy kobieta podkresla, ze chce szczerosci 18.12.06, 15:01
              tingarela napisała:
              > Szkoda slow...

              Tym bardziej Konia szkoda :)))

              ________________________________
              Goralu, czy Ci nie zal...?
              Goralu, wracaj do hal...

              Goralu, czy Ci nie zal...?
              Goralu, wracaj do hal...

              A wita...
              Pie*dole...
              Nie jade!!!
        • martha_l Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 14:48
          Dziwna zmiana nastawienia :) Jesteś po rozmowie z nim czy przez noc dotarło, że
          jak mówi, że nie chce to właśnie to ma na myśli?

          Pozdrawiam
          • gocha033 Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 15:02
            e tam...
            vena jej sie skonczyla na dalsze pisanie bajek :)))
            • cleer13 Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 15:43
              A ja tam jestem pełna uznania dla oryginalnosci autorki. To ze kazda pani pisze
              tu o sobie ze jest młoda , ładna, intelgentna, zadbana, wykształcona itd to
              norma. Po prostu innych nie ma. Ale autorka jest na dodatek c h a r y z m a t y
              c z n a. Ot co ! Na to nikt nie wpadł. Nie wiem czym sie to przejawia, bo chyba
              zabrakło tej charyzmy,zeby nas przekonać do swoich wynurzeń.
              I zastanawia mnie jeszcze na czym ma polegac ten związek, o ktorym pisze - czy
              to jakas umowa, parnestwo, przyjaźń. Bo mnie sie dotąd wydawało, ze ludzie sie
              w sobie zakochuja i wtedy sa ze soba, albo sie nie zakochują i trudno o to
              mnieć pretensje i trudno tez liczyc ze sie z czasem przekona tego pana,zeby sie
              w niej jednak zakochał. Ale to ja chyba jakas niedzisiejsza jestem.
              • gocha033 Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 15:48
                Przepraszam, ze psuje jej watek, ale naprawde nie wpadlo Ci do glowy, ze
                autorka jest poczatkujaca pisarka i w kontakcie z ludzmi ostrzy sobie pioro?

                Jest pelna autoironii - i tu jej chwala, ale jako mloda autorka nie ma jeszcze
                pewnosci siebie i tej wewnetrznej sily przekonywania :)))
                • martha_l Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 15:51
                  Może nie ostrzy wcale pióra a szuka alternatywnych zakończeń tej historii? :)
                • cleer13 Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 18.12.06, 15:55
                  Och to mnie zaskoczyłas, mam jednak wrażenie, ze jak na ambicje pisarskie to
                  jeszcze brakuje paru innych rzeczy, przede wszystkim uczuć - te jakos pomija.
                  Mowi o związku, a nie o miłości, o tym ze on sie jej podoba, a nie ze sie
                  zakochała, możliwości cierpienia i tęsknoty wgóle nie bierze pod uwagę. No
                  jeszcze troche musi pocwiczyc. Ale powodzenia.
                  • gocha033 nie masz racji... 18.12.06, 15:59
                    Gdyby wlaczyla w to uczucia, to bylaby to mniej lub bardziej normalna historia
                    milosna, jakich wiele.

                    Chodzi jej o to , by ta historia byla inna, frapujaca, budzaca skonfudowanie,
                    czy chociaz zastanowienie...

                    I budzi, co widac chocby po Tobie :)))
                    • moniam3 [...] 18.12.06, 17:38
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • asiulka81 jakas Ty glupia, zupelnie jak ja... 18.12.06, 20:35
      nie rob sobie nadziei. nie warto. jesli powiedzial ze nie chce zwiazku to nie
      zmieni zdania.

      lepiej daj sobie z nim spokoj, bo inaczej ockniesz sie za jakis czas w rozpaczy
      i bedziesz wyc co noc w poduche...
    • mcbeal28 czy to ma cos wspólnego z ...? 18.12.06, 22:34
      czy to ma cos wspólnego z wątkiem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=53655026
      nie żeby az tak uwaznie śledziła to forum, ale kiedy pierwszy raz weszłam
      na forum o dumnym tytule 'mężczyzna'
      twój watek był na czele...
      potem umilkłaś...jak rozumiem sprawy sie rozwijałay,az do momentu
      tegoż nowego wątku....
      • erimka Re: czy to ma cos wspólnego z ...? 18.12.06, 22:54
        ooo, wysypało się>;)
    • mcbeal28 2 wątki tej samej autorki 18.12.06, 23:31
      "męzczyźni boją sie miłości" oraz
      "Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku"
      A oba te wątki wygladaja jak z głupiego poradnika dla kobiet produkcji
      amerykańskiej!

      Oba wątki tej samej autorki...
      oba przeczytałam...
      I chce mi się powiedzić k..... ja pier....

      Kiedy emocje opadną...a ty mam nadzieje sie nie zakochałas...bo wtedy będzie
      trudniej ( mimo,że zaprzeczasz...)
      To jedno jest pewne...
      zobaczysz napis:

      białe jest białe
      a czarne jest czarne:
      on mówi=tak jest
      a nie on mówi=wydaje mi się,że on przez to chciał wytazić swą wielka wrażliwość
      i to dobrze,ze mi wcześniej powiedział...bo jest taki...taki cudowny.
      Taki cudowny,że nic prócz bzykanie nie może ci zaproponować!!!

      Meżczyźni mówią...
      bardzo prostym językiem...
      • tingarela Baby sa wscibskie & wredne 19.12.06, 08:58
        No i co z tego....? Nie macie nic innego do roboty niz wyszukiwanie watkow...?
        Smiac mi sie z was chce. Poznalam super chlopaka. Jestem niepewna, bo okazal sie
        bardzo zamkniety w sobie. Wczoraj mnie owiedzil. Postanowil spac u mnie i przy
        mnie. Byl kochany i poprosil o czas. Przyznal sie ze boi sie wykozystywania. Ma
        wiele do zaoferowania i woli byc ostrozny zanim znow sie rozczaruje. Co bedzie
        dalej? Kto to wie... Nie przejmuje sie tym zbytnio. Nie znam go jeszcze zbyt
        dobrze, ale podejrzewam ze baby w stylu mcbeal28 i Erimka napewno mu nie
        przypadlyby do gustu...
        • mcbeal28 nie jestem wści..ka, nie jesem wredna... 19.12.06, 09:56
          a co ma jedno do drugiego???
          czy ty przypadłabyś mu do gustu....jeżeli on wiedziałby co piszesz na tym
          forum i jak się miotasz?


          tingarela napisała:

          ale podejrzewam ze baby w stylu mcbeal28 i Erimka napewno mu nie
          > przypadlyby do gustu...
        • asiulka81 Re: Baby sa wscibskie & wredne 19.12.06, 15:17
          On boi sie wykorzystania... buahahaha co Ty nie powiesz... kity Ci wciska a Ty
          wierzysz. Odpusc sobie. Dobrze Ci radze.
        • tamara33 Re: Baby sa wscibskie & wredne 20.12.06, 15:52
          Wiekszosc kobiet ktore odpisuja ci"zlosliwie" przezyly lub obserwowaly podobna
          historie.One nie zycza ci zle.Sa szczere.
      • erimka wątki tej samej autorki 19.12.06, 09:11
        są nie tylko te dwa :)
        było juz kilka w tym typie, odzwierciedlających podobny
        "styl"myslenia(?)-khekhekhe, (np na kobiecie jakiś czas temu...)
        a, że w każdej prowokacji jest odzwierciedlona część osobowości autora...
        -to... pozostaje współczuć (m.in.ograniczoności) :)
        • cleer13 Re: wątki tej samej autorki 19.12.06, 10:27
          A najprostsze rozumowanie jak zwykle jest najtrudniejsze, gdyz nie odpowiada
          naszym chęciom i intencjom. Facet po prostu sie zorientował, ze mimo pozorów
          Twojej ultranowoczesnosci - postawienie sprawy jasno: mam ochote Cie bykac i
          nic wiecej, budzi w Tobie opór. No to troche poszedł na ustępstwa. Gra na czas -
          bo boi sie, że go wykorzystasz, biedactwo. Nie wiem na czym to wykorzystanie
          mialoby polegac, bo chyba wkalkulowuje,ze uslugi jakie świadczysz musza troche
          kosztować.
          Jeśli zsumowac te dwa wątki, to w jednym miałas rację - to facet powinien
          przejawiac inicjatywę i zabiegac o stworzenie stałej więzi, o zdobycie i
          przywiazanie kobiety. Mozna te role odwrócić, ale chyba na krotko. W koncu i
          tak poczuje sie wmanewrowany i wykorzystany.
    • swawolny.diabel Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 19.12.06, 16:36
      > Czy moze ktos wytlumaczy te specyficzne zachowanie...?

      to nie jest speczyficzne zachowanie to jest naturalne zachowanie faceta.
      Przecież ma wszystko co mu potrzebne. Po co mu jeszcze zwiazek?
    • mcbeal28 Kiedy mężczyzna podkresla ze CHCE zwiazku... 19.12.06, 21:55
      hyba niedzisiejsza jestem;-)

      cleer13 napisała:

      > Bo mnie sie dotąd wydawało, ze ludzie sie
      > w sobie zakochuja i wtedy sa ze soba, albo sie nie zakochują i trudno o to
      > mnieć pretensje i trudno tez liczyc ze sie z czasem przekona tego pana,zeby
      sie
      >
      > w niej jednak zakochał. Ale to ja chyba jakas niedzisiejsza jestem.
    • bombalska Re: Kiedy mezczyzna podkresla ze nie chce zwiazku 19.12.06, 22:41
      Twoj przypadek w ogole mnie nie zdziwil.
      Facet ma zapewne okolo 30-tki, panny przed 30-tka leca na niego, ze sie opedzic
      nie moze. On uwaza sie za dobra partie, bo dobrze zarabia, samochod,
      mieszkanie, pozycja, niezaleznosc. Wiec korzysta z zycia, wybiera przebiera i
      czeka na Claudie Schiffer. Gosc juz jest wygodny i egoistyczny i nie sadze,
      zeby tak znienacka mu sie znudzilo. Narzucaniem mu sie nic nie zdzialasz.
      Mysle, ze i tak juz stracilas swoja szanse, bo gosc Cie po prostu juz odhaczyl.
      POlowac juz na Ciebie nie bedzie. Mysle, ze jego moze jeszcze zainteresowac
      jedynie kobieta, ktora baardzo trudno bylo by mu zdobyc. Chociaz i tak nie
      wiem, czy takiej by sobie z lenistwa nie odpuscil.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka