Dodaj do ulubionych

Mężczyzna z klasą

IP: 217.153.15.* 07.04.03, 09:48
Jak sądzicie, co dokładnie znaczy ten termin, co znaczy być mężczyzną z klasą?
jakie elementy bierze się najczęściej pod uwagę przy formułowaniu tego typu
sądu/oceny.
Obserwuj wątek
    • Gość: bella Re: Mężczyzna z klasą IP: *.ds.uj.edu.pl 07.04.03, 13:09
      No cóż, "bardziej to czuję niż wiem" :-). Może spróbuję wymienić zachowania,
      które są dla mnie całkowicie pozbawione "klasy"...będzie prościej.
      -facet, który sadzi pieprzne dowcipy w towarzystwie jest pozbawiony tego
      przymiotu; nie wspomnę już o obmacywaniu, wpatrywaniu się w dekolt pani
      siedzącej obok etc.
      -facet "narzucający się", nachalnie zwracający na siebie uwagę innych
      -facet źle tolerujący odmienne zdanie rozmówcy na dany temat
      -facet, któremu oczy latają "dookoła głowy" za innymi kobietami - mimo, że
      przyszedł "na imprezę" ze swoją kobietą czy żoną
      -facet-bywalec domów publicznych itp. lokali
      To tak w skrócie:-) Pozdr.
      • Gość: Y Re: Mężczyzna z klasą IP: 62.233.175.* 08.04.03, 12:05
        Sie klase albo ma, albo nie sie jej wcale;-) i nie da sie
        w prosty sposob tego okreslic nie;-)
    • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 07.04.03, 17:19
      Mężczyzna z klasą to człowiek zdecydowany, więdzący, co chce w życiu osiągnąć,
      często bywa bogaty lub jest przedstawicielem warstwy średnio-zamożnej.
      Interesuje się polityką, ale nieproszony nie będzie chciał skonfrontować swojej
      opinii z oceną innych, lubuje się w sztuce, najczęściej interesuje się jakąś
      konkretną dziedziną sztuki, w której w swym środowisku uchodzi za znawcę.
      Regularnie w piątkowe lub sobotnie wieczory odwiedza teatry. Po pracy wraca
      najczęściej do domu, zabiera żonę i dzieci, jeśli takowe posiada, i razem udają
      się do restauracji. Wspólne wypady do hipermarketów nie zdarzają się często (1-
      2 razy w tygodniu), na zakupy woli chodzić sam. Jest zazwyczaj modny i
      elegancki, kształt zegarka zgodny z najnowszymi trendami, buty czyste i
      dopasowane do stroju (najczęściej garnituru), jest elegancki, używa przyjaznych
      perfum (często przywiezione z Włoch lub Francji), włosy zawsze odpowiednio
      przystrzyżone. Posiada ładny i zawsze umyty samochód, nie musi być to jednak
      limuzyna, chociaż jest ona jak najbardziej wskazana... Mężczyzna z klasą nie
      jest nudny, zawsze znajdzie temat, na który można porozmawiać ze swoim
      współrozmówcą. Ma szerokie horyzonty myślowe, dużo czasu poświęca swojej
      własnej pasji i hobby. W domu ma swój oddzielny gabinet i siłownię, lubi luksus
      i dobry sprzęt RTV. Często kupuje wiele rodzajów gazet, chce być na czasie ze
      wszystkimi wydarzeniami, poznać jak najwięcej różnych opinii na dany temat.
      Wszyscy, którzy z nim rozmawiają czują się ... "mniejsi", gorsi i co ciekawe
      wcale im to nie przeszkadza. Wiedzą bowiem, że mają do czynienia z prawdziwym
      facetem z klasą. Każdy liczy się z jego zdaniem, pomimo faktu, iż może zajmować
      nawet niższe stanowisko. Budzi zaufanie, nie jest człowiekiem aspołecznym, nie
      chodzi ze znajomymi "na piwo" do pubu. Lubi kameralną atmosferę i półoficjalne
      spotkania. Często ma doskonałe zdolności oratorskie, jak również wyższy niż
      przecietny iloraz inteligencji. Wierzy w Boga, chociaż czasami jest również
      ateistą. Wszystko, co osiągnął zawdzięcza sobie, ale docenia też pomocnych
      sobie ludzi, któych spotkał na swej drodze życia. Wielką wartość dla niego mają
      takie słowa jak: honor, lojalność, odwaga, człowiek (humanizm), rodzina i
      zdrowie. Duże znaczenie dla niego mają pieniądze - zawdzięcza im to, że w ogóle
      żyje na odpowiednim poziomie i wciąż może się rozwijać. Jest idealistą. Wierzy
      w ustalony przez siebie porządek, nie łamie praw natury, przywiązuje dużą wagę
      do historii, tradycji i obyczajowości, często zagłębia się w genealogię swej
      rodziny.

      To wszystko, jeśli chodzi o mężczyznie z klasą. Jak widać wymieniłem wiele
      cech, ale nie są one konieczne by ktoś został facetem z klasą.

      Pozdrawiam.
      • Gość: bella Re: Mężczyzna z klasą IP: *.ds.uj.edu.pl 07.04.03, 18:50
        No to "mój" mężczyzna z klasą nie odpowiada Twoim standardom Faraonie :-)
        Zwłaszcza nie podobało mi się to nader częste nawiązywanie do stanu posiadania,
        luksusu...generalnie pieniędzy. Według mnie bogactwo nie jest warunkiem
        koniecznym uznania kogoś za faceta z klasą...to po prostu nie ta bajka. No ale
        cóż, to tylko moje zdanie :-). Pozdr.
        • Gość: ... Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.03, 19:53
          Gość portalu: bella napisał(a):

          > No to "mój" mężczyzna z klasą nie odpowiada Twoim standardom Faraonie :-)
          > Zwłaszcza nie podobało mi się to nader częste nawiązywanie do stanu
          posiadania,
          >
          > luksusu...generalnie pieniędzy. Według mnie bogactwo nie jest warunkiem
          > koniecznym uznania kogoś za faceta z klasą...to po prostu nie ta bajka. No
          ale
          > cóż, to tylko moje zdanie :-). Pozdr.



          Mysle, ze jako przyklad mozna podac Andrzeja Olechowskiego.
          To wlasnie przyklad mezczyzny z klasa. (nie robi z siebie pajaca)

          ...
          • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 16:15
            I tu się mogę z Tobą zgodzić. Olechowski to dobry przykład, aczkolwiek nie
            chcę, aby moja opinia została odebrana jako sprzyjanie jakiejś konkretnej
            frakcji politycznej.

        • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 07.04.03, 21:25
          Więc wyobraź sobie zwyklego szarego robotnika z klasą, z brudem i ziemią za
          paznokciami, bez jakiejkolwiek wiedzy, nieambitny i intelektualnie ograniczony.
          Nie ma takich. Jedyni, którzy mają prawdziwą klasę (chociaż też oczywiście nie
          zawsze) to Ci, którzy swoim dobrym wychowaniem, należytym wykształceniem i
          ogólnie dorobkiem przez siebie zgromadzonym, potrafią w kulturalny i
          nienachalny sposób wzbudzić szacunek u drugiej osoby. Może jest to nieco
          materialistyczne podejście do całego aspektu, ale taki jest świat i ani Ty ani
          ja nic na to nie poradzimy, choćbyśmy niewiadomo jak bardzo chcieli.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Richelieu* Re: Mężczyzna z klasą IP: *.localdomain / 192.168.0.* 08.04.03, 10:32


            Więc wyobraź sobie zwykłego szarego robotnika, którego rodzice nie mieli nawet
            tyle pieniędzy aby zapłacić za stancję kiedy miał uczyć się w zawodówce
            znajdującej się w dużym mieście. Musiał zarobić całkiem sam, jako 15-latek.
            Kiedy wreszcie zarobił na stancję i na swoje pierwsze normalne buty, kiedy
            poszedł do zawodówki, bo technikum trwa dłużej, a jego już na to nie stać, to
            został właśnie takim robolem wykwalifikowanym. A potem przyszła rodzina i inne
            obowiązki, nie było już możliwości kształcić się bo pieniądze były gdzie
            indziej potrzebne. Dzieci bardzo dużo kosztują. A potem gdy dzieci stały się
            samodzielne on był już na tyle dojrzały i miał takie doświadczenie w pracy i
            takie zarobki, że nie widział potrzeby u prawie jesieni życia dokształcać się.
            Więc przeżył lat 50 kilka jako zwykły szary robotnik, zresztą dlaczego zwykły
            szary, może być robotnik nie szary? I to nie jest mężczyzna z klasą tylko
            dlatego, że nie ma nawet matury, choć dobrze zarabia. Czy brud za paznokciami
            świadczy tak bardzo o klasie? Jeśli jego droga życiowa wiedzie od roboty do
            domu i z powrotem, jeśli robi po 12 godzin, to nawet nie ma kiedy tego brudu
            usunąć. To mu ujmuje klasy? Ech, wielcy wykształceni
            • treser_krow Pani Kardynal! Czys Pani sie objadla Oszlaleju? 08.04.03, 16:03
              Polmizujesz Pani z kolega "Ciemnosci Egipskie", przeciez to jasne ze jego
              definicja wywodzi sie z calkiem innych kregow kulturowych i watosci
              przekazanych w rodzinie [w tym wypadku mam uzasadnione podejzenia z chodzi
              raczej o szeroko pojeta rodzine czytelnikow czasopisma dla Dzentlemetow
              redagowanego pod egida i przez niejakiego Raczka Tomasza]. Porozumieni a co
              wiecej dyskysja Pani z kolega o wszystko mowiacym pseudonimie przywodzacym na
              mysl absolutyzm, niewolnikow i budowle odziwacznym kszalcie jest calkowicie i z
              definicji NIEMOZLIWA(E).
              • Gość: faraon Re: Pani Kardynal! Czys Pani sie objadla Oszlalej IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 16:13
                Playboya nie kupuje, gdyż szkoda mi na to pieniędzy, a co do wartości
                przekazanych w rodzinie uważam, że są one odpowiednie i przygotowały mnie do
                odważnego optymistyczno-realistycznego podejścia do samej istoty życia i
                problemów społecznych. Panem Ciemności też nie jestem, a kwestię Pandemonium
                pozostawmy jego głównemu udziałowcowi, czyli Rządowi RP.

                Pozdrawiam.
                • treser_krow W tej klasie jestes pan klasa sam dla siebie. 08.04.03, 16:28
                  Gość portalu: faraon napisał(a):

                  "[...]przygotowały mnie do odważnego optymistyczno-realistycznego podejścia do
                  samej istoty życia i problemów społecznych. [...]"

                  Cos pan tu popisla [?] bo za grzyba swientojanskiego nie rozumie. "problemy
                  spoleczne" i "odważnego optymistyczno-realistycznego podejścia". To albo nic
                  nie znaczy albo jestes Pan gotowy za miliony cierpiec.
                  • Gość: faraon Re: W tej klasie jestes pan klasa sam dla siebie. IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 17:03
                    Nie, nie jestem Winkelriedem pokrzywdzonych ani mas, a mnie samemu daleko do
                    mesjanizmu społecznego. Przeczytaj jeszcze raz, może zrozumiesz, skoncentruj
                    się nie na słowie, ale na jego znaczeniu :).

                    Pozdrawiam.
                    • treser_krow Klasyczny gambit wysokiej klasy. 08.04.03, 17:16
                      Gość portalu: faraon napisał(a):

                      "[...] Przeczytaj jeszcze raz, może zrozumiesz, skoncentruj
                      się nie na SLOWIE, ale na jego ZNACZENIIU:)."

                      To teraz przekroczyliscie Panie starszy granice ambiwalentnej aberacji
                      interpretacji semenatyczne. Skozystalem jednak z rady, skoncentrowalem sie
                      mocno wytrzeszczajac trzecie i czwarte oko [Obawiam sie ze moge odstac od tego
                      hemoroidow, coz dla dobra nauki]. Przemowil do mnie zszywacz a z pod stolu
                      wylazl kolanowy niedziedz, wdrapal mi sie na kolana i zaczol spiewac "Your body
                      is wonderland" glosem Lizy Minelli, ale dalej nie rozmie cos chcial Pan
                      powiedziec.
                      • Gość: faraon Re: Klasyczny gambit wysokiej klasy. IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 17:21
                        Cóż, ja już na to nic nie poradzę... Z biegiem czasu dojdziesz jednak do
                        odpowiedniej wprawy, a może odnajdziesz kiedyś mą myśl przez zwyczajne
                        serendipity. Tak czy siak, życzę powodzenia i udanych oraz dogłębnych analiz
                        tekstów.

                        Pozdrawiam.
                        • treser_krow Czy meskosc wysokiej klasy? [Frapujace] 08.04.03, 17:38
                          Gość portalu: faraon napisał(a):

                          "Cóż, ja już na to nic nie poradzę... [...]"


                          Czy meskosc wysokiej klasy, pozwala pozostawic na pastwe losu i domyslow
                          nierozumiejcago i blagajacego o wiedze czy choc mala ilustracje na przykladach
                          zblakanego pielgrzyma, starca, slepca. Czy wypad sie oddalic? Mozna byc
                          posadzonym o tchozostwo. Niebezpiecznie. Aj, jaj aj.
                          • Gość: faraon Re: Czy meskosc wysokiej klasy? [Frapujace] IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 18:06
                            Nigdy bym się nie nazwał męskością wysokiej klasy. Jest jeszcze tyle wad, które
                            muszę wyplenić... Ale na szczęście jestem osobą dosyć młodą i mam czas. Widać
                            jednak, iż Twój czas zaczyna dobiegać końca. Piszesz o sobie, że zostałeś
                            ślepcem... Szczerze współczuję. Wędrujesz ? Również żałość mnie w sercu ściska,
                            gdyż jak widzę te zamiecie śnieżne nie mogę sobie wyobrazić poszukującego,
                            samotnego ślepca targanego raz po raz silnymi powiewami nieokiełznanej natury.
                            Tchórzostwa nie ma na świecie. Jest tylko lepsze lub gorsze zło, albo gorsze
                            lub lepsze dobro. Ale i tak zło jest złem, a dobro dobrem.

                            Pozdrawiam.
            • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 16:05
              Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

              >
              >
              > Więc wyobraź sobie zwykłego szarego robotnika, którego rodzice nie mieli
              nawet
              > tyle pieniędzy aby zapłacić za stancję kiedy miał uczyć się w zawodówce
              > znajdującej się w dużym mieście. Musiał zarobić całkiem sam, jako 15-latek.
              > Kiedy wreszcie zarobił na stancję i na swoje pierwsze normalne buty, kiedy
              > poszedł do zawodówki, bo technikum trwa dłużej, a jego już na to nie stać, to
              > został właśnie takim robolem wykwalifikowanym. A potem przyszła rodzina i
              inne
              > obowiązki, nie było już możliwości kształcić się bo pieniądze były gdzie
              > indziej potrzebne.
              Mężczyzna z klasą wie dobrze, że rodzinę powinno się zakładać wtedy, kiedy na
              nią go po prostu stać. Wystarczy popatrzeć na ludzi, którzy naprawdę się
              zmarnowali, swój talent i możliwości. Pakują się całkiem niepotrzebnie w
              zakładanie rodzin w wieku lekko powyżej 20 lat. Drodzy obywatele !! My
              mieszkamy w Polsce, a nie w Niemczech czy Francji, gdzie nawet przeciętnego
              robotnika stać na wysłanie szkoły do całkiem elitarnej szkoły. W naszym pięknym
              kraju są odmnienne realia, ale to już zupełnie inna historia. Co z tego, że
              mamy rodzinę, jak nie mamy za co jej utrzymać ? Przecież to jest męczarnia, a
              nie życie, a jeść trzeba i mieszkać gdzieś też.

              > Dzieci bardzo dużo kosztują. A potem gdy dzieci stały się
              > samodzielne on był już na tyle dojrzały i miał takie doświadczenie w pracy i
              > takie zarobki, że nie widział potrzeby u prawie jesieni życia dokształcać
              się.
              > Więc przeżył lat 50 kilka jako zwykły szary robotnik, zresztą dlaczego zwykły
              > szary, może być robotnik nie szary?

              Owszem dzieci bardzo dużo kosztują, ale mówimy tutaj o mężczyźnie z klasą,
              człowieku idealnym i szanowanym. Nie będę się upierał do końca przy swym
              poprzednim stanowisku, aczkolwiek uważam, że na wyrażenie "z klasą" zasługuje
              jedynie człowiek wybitny, inteligentny, światowy. A zresztą jak brzmi
              starożytne przysłowie: De gustibus non est disputandum, więc dla każdego
              człowieka powyższa fraza ma zupełnie inne znaczenie. Rozumiem Twoją opinię, ale
              zrozum też i moją. Znam prawdziwego człowieka z klasą w moim rozumieniu
              oczywiście, człowieka-perfekcjonistę, może nieco pedantycznego, ale
              odpowiednio "ułożonego" ze wszystkimi pozytywnymi cechami charakteru
              przedstawionymi przeze mnie w poprzednich postach.

              > I to nie jest mężczyzna z klasą tylko
              > dlatego, że nie ma nawet matury, choć dobrze zarabia. Czy brud za paznokciami
              > świadczy tak bardzo o klasie? Jeśli jego droga życiowa wiedzie od roboty do
              > domu i z powrotem, jeśli robi po 12 godzin, to nawet nie ma kiedy tego brudu
              > usunąć. To mu ujmuje klasy? Ech, wielcy wykształceni

              Brud ? Wiesz, człowiek z klasą z reguły pozbywa się przynajmniej brudu za
              paznokciami, inaczej właśnie jest zwykłym, szarym robotnikiem. Przypominam, że
              sformułowanie "mężczyzna z klasą" nie jest synonimem popularnego, zabrudzonego
              robola, lecz nobilituje go do odpowiedniego dbania również o swoją
              powierzchowność.

              Pozdrawiam i radzę podejść do tematu z dystansem.
              • www.balbi.prv.pl Re: Mężczyzna z klasą 08.04.03, 16:18
                > Mężczyzna z klasą wie dobrze, że rodzinę powinno się zakładać wtedy, kiedy na
                > nią go po prostu stać. Wystarczy popatrzeć na ludzi, którzy naprawdę się
                > zmarnowali, swój talent i możliwości. Pakują się całkiem niepotrzebnie w
                > zakładanie rodzin w wieku lekko powyżej 20 lat. Drodzy obywatele !! My
                > mieszkamy w Polsce, a nie w Niemczech czy Francji, gdzie nawet przeciętnego
                > robotnika stać na wysłanie szkoły do całkiem elitarnej szkoły.


                Faraonie, musze Ci przyznac racje.. Twoja definicja jest wg mnie idealna, tylko
                tak trudno byc idealnym czlowiekiem.. Natomiast zgadzam sie, iz czlowiek z
                klasa zachowuje odpowiednia kolejnosc - najpierw zadba o odpowiedni status dla
                przyszlej rodziny, dopiero potem dzieci. U nas w polsce czesto gesto ludzie sie
                spiesza z takimi dezycjami, a potem reszte zycia narzekaja, ze zle, ze kraj nie
                taki, ze praca ciezka. A kto do cholery kaze im sie przedwczesnie
                zowowiazywac ? Wiem, bo mam 23 lata i moje kolezanki rowiesniczki maja juz
                dzieci, mezow i mozna powiedziec, ze stracily szanse na rozwoj swoich talentow
                czy niezobowiazujace poznawanie roznych aspektow i plaszczyzn zycia. Ok, kazdy
                moze przezyc zycie jak chce, ale niech przynajmniej godnie wypije te piwo,
                ktorego sobie nawarzyl.. :))
                • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 16:20
                  Jasne. Właśnie o to chodzi :).

                  Pozdrawiam i nisko się kłaniam.
              • Gość: Richelieu* Re: Mężczyzna z klasą IP: *.localdomain / 192.168.0.* 09.04.03, 13:31



                Oczywiście, że dzieci trzeba mieć wtedy, gdy ma się po temu odpowiednie
                warunki. Tylko kiedy są te odpowiednie warunki? Ja twierdzę, że człowiek przed
                trzydziestką to dzieciak, który nie dość, że oleju w głowie jeszcze zbyt wiele
                nie ma, to rzadko który ma odpowiednio wysoką pozycję zawodową lub zarobki aby
                dzieci utrzymać. Więc dlaczego najwięcej dzieci rodzi się gdy kobieta
                (kobieta?) ma 20-24 lat, a mężczyzna (mężczyzna?) 25-29. Nawet gdy tworzy się
                rodzinę po 30-tce to nie znaczy, że ma się środki na takie przedsięwzięcie. Co
                więc z tymi, którzy nawet mimo swojego poważnego wieku tych środów nie
                posiadają. Nawet średnich. Choć to wszysko co wymieniłeś raczej kwalifikuje ich
                posiadacza do klasy zamożnej. Już etykietka faceta z klasą uciekła?

                Z brudem za paznokciami trochę inaczej myślałam. Przyznaję się. Robotnik
                wracający po 12 godzinach do domu ma prawo mieć brud za paznokciami, ale ten
                sam robotnik idący gdzieś wieczorem tego brudu już nie ma prawa mieć.


                Mówiło się kiedyś w czasopiśmie "Gentelman" o Robercie Smoktunowiczu, jego
                zdolnościach prawniczych, negocjacyjnych, opinii światowca właśnie, art deco i
                umiłowaniu piękna. Nie mówiąc już o pieniądzach, o których przecież dżentelmeni
                nie rozmawiają. Czy więc można uznać go za człowieka z klasą (jak się w/w
                wydawnictwie rozwodzono a jego temat), jeżeli jego umiłowanie piękna nie mogło
                już zdzierżyć starzejącej się i coraz bardziej niezależnej Hanny Smoktunowicz i
                wymienieniu jej na lepszy model to znaczy na młodą i zupełnie niesamodzielną,
                uzależnioną do bólu i tworzącej ognsko domowe prawdziwego faceta - Zosi? Taki
                to ma być facet z klasą? To samiec nie facet z klasą.

                Bardzo przypadła mi do gustu definicja tegoż jednej z forumowiczek opisującej
                swojego nauczyciela. Zobacz, biedny raczej, bo ile nauczyciel może zarobić, ale
                jakie wartości, jaka kultura. Swojej żony z pewnością nie zmieniłby tylko
                dlatego, że nie odpowiedałaby mu jej niezależność.


                Z gustami się nie, to po co założyłeś wątek, chyba po to by dyskutować. Zresztą
                popatrz, jaki odzew, gratuluję tematu. I jeszcze jedno. Jeśli rzeczywiście
                przedstawiłeś utopijnego człowieka z klasą, który ma być niedoścignionym
                wzorem, jeśli to tylko Twoje pobożne życzenie to.. marzyć każdemu wolno. Nawet
                o tym, by jak mawiał "najlepszy z możliwych ustrojów" każdy dostał, każdy miał
                i każdy się cieszył bo władza czuwa na dobrobytem swoich maluczkich. Kiedy zaś
                pdział dóbr uzależniony jest w główej mierze od szczęścia i od ustawienia w
                życiu to trudno wymagać od każdego by ten z najgłębszego dołka miał k(l)asę
                tego ze szczytu. K(l)asę, bo często te z dołka ma większą klasę niż ten ze
                szczytu, tyle, że szarości ze szczytu świecą w błysku fleszów tak, że wyglądają
                jak białe. A najczystsza biel tych z dołów zacienione wyglądają jak szarości,
                niestety.
        • Gość: eliza Re: Mężczyzna z klasą IP: *.client.attbi.com 08.04.03, 02:11
          Gość portalu: bella napisał(a):

          > No to "mój" mężczyzna z klasą nie odpowiada Twoim standardom Faraonie :-)
          > Zwłaszcza nie podobało mi się to nader częste nawiązywanie do stanu
          posiadania,
          >
          > luksusu...generalnie pieniędzy. Według mnie bogactwo nie jest warunkiem
          > koniecznym uznania kogoś za faceta z klasą...to po prostu nie ta bajka. No
          ale
          > cóż, to tylko moje zdanie :-). Pozdr.

          Nie tylko Twoje :)
          Ja po przeczytaniu wywodu faraona bylam w szoku. Skoro glownym wyznacznikiem
          klasy ma byc kasa, to ja moge miec faceta bez k(l)asy.
          Pozdrawiam :)
          • Gość: czapski Re: Mężczyzna z klasą IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 08.04.03, 14:55
            malo uwaznie to przeczytalas, majetnosc przynajmniej na poziomie srednim
            umozliwia bycie czlowiekiem z klasa, ale jest jednym z wielu elementow, to
            wyraznie bylo widac w tej wypowiedzi
            • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 16:18
              Gratuluję :). Tak moje słowa powinny zostać odczytane. Celowo nie pisalem o
              pięknych willach z basenem i cudnych limuzynach, ale i tak jak widać, co
              niektórym przydałyby się zajęcia dodatkowe z rozumienia tekstu pisanego.

              Pozdrawiam.
              • Gość: eliza Re: Mężczyzna z klasą IP: *.client.attbi.com 08.04.03, 17:53
                Gość portalu: faraon napisał(a):

                > Gratuluję :). Tak moje słowa powinny zostać odczytane. Celowo nie pisalem o
                > pięknych willach z basenem i cudnych limuzynach, ale i tak jak widać, co
                > niektórym przydałyby się zajęcia dodatkowe z rozumienia tekstu pisanego.
                >
                > Pozdrawiam.

                A ja mysle, ze Tobie przydalyby sie zajecia dodatkowe z ubierania w slowa tego,
                co chcesz powiedziec. Nie pisales o pieknych willach z basenem, ale pisales o
                gabinecie, silowni, sprzecie RTV i prefumach przywiezionych z zagranicy. O
                limuzynach zreszta tez pisales, co prawda, ze taka nie jest konieczna, ale
                dobrze, jesli jest. Ja nie neguje faktu, ze facet z klasa musi zyc na
                przyzwoitej stopie zyciowej, bo w walce o przetrwanie trudno zachowac klase,
                ale Ty zdecydowanie przesadzasz. Z reszta Twojego opisu sie zgadzam, ale ten
                akcent na dobra materialne sprawil, ze opadla mi szczeka.
                • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 17:57
                  Gość portalu: eliza napisał(a):

                  > Gość portalu: faraon napisał(a):
                  >
                  > > Gratuluję :). Tak moje słowa powinny zostać odczytane. Celowo nie pisalem
                  > o
                  > > pięknych willach z basenem i cudnych limuzynach, ale i tak jak widać, co
                  > > niektórym przydałyby się zajęcia dodatkowe z rozumienia tekstu pisanego.
                  > >
                  > > Pozdrawiam.
                  >
                  > A ja mysle, ze Tobie przydalyby sie zajecia dodatkowe z ubierania w slowa
                  tego,
                  >
                  > co chcesz powiedziec. Nie pisales o pieknych willach z basenem, ale pisales o
                  > gabinecie, silowni, sprzecie RTV i prefumach przywiezionych z zagranicy. O
                  > limuzynach zreszta tez pisales, co prawda, ze taka nie jest konieczna, ale
                  > dobrze, jesli jest. Ja nie neguje faktu, ze facet z klasa musi zyc na
                  > przyzwoitej stopie zyciowej, bo w walce o przetrwanie trudno zachowac klase,
                  > ale Ty zdecydowanie przesadzasz. Z reszta Twojego opisu sie zgadzam, ale ten
                  > akcent na dobra materialne sprawil, ze opadla mi szczeka.

                  Więc wypada ją teraz podnieść :). Inaczej kiepsko z nią będzie.
                  • Gość: eliza Re: Mężczyzna z klasą IP: *.client.attbi.com 08.04.03, 20:58
                    Gość portalu: faraon napisał(a):

                    > Gość portalu: eliza napisał(a):
                    > Z reszta Twojego opisu sie zgadzam, ale t
                    > en
                    > > akcent na dobra materialne sprawil, ze opadla mi szczeka.
                    >
                    > Więc wypada ją teraz podnieść :). Inaczej kiepsko z nią będzie.

                    Juz podnioslam, bez obawy, ale nie bez trudnosci, przyznaje :)
              • Gość: bella Re: Mężczyzna z klasą IP: *.ds.uj.edu.pl 08.04.03, 18:04
                Gość portalu: faraon napisał(a):
                Celowo nie pisalem o
                > pięknych willach z basenem i cudnych limuzynach, ale i tak jak widać, co
                > niektórym przydałyby się zajęcia dodatkowe z rozumienia tekstu pisanego.
                >
                A może by tak zaakceptować inny punkt widzenia Panie Faraonie? Gdzieś tu
                czytałam Pana wypowiedź o takowej "akceptacji"...A co do dodatkowych
                zajęć...chętnie! Wiedzy nigdy dość:) Pozdrawiam.


                • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 18:09
                  Gość portalu: bella napisał(a):

                  > Gość portalu: faraon napisał(a):
                  > Celowo nie pisalem o
                  > > pięknych willach z basenem i cudnych limuzynach, ale i tak jak widać, co
                  > > niektórym przydałyby się zajęcia dodatkowe z rozumienia tekstu pisanego.
                  > >
                  > A może by tak zaakceptować inny punkt widzenia Panie Faraonie? Gdzieś tu
                  > czytałam Pana wypowiedź o takowej "akceptacji"...A co do dodatkowych
                  > zajęć...chętnie! Wiedzy nigdy dość:) Pozdrawiam.

                  A może ja nie jestem mężczyzną z klasą ? A może Ty masz rację ? Akceptuję,
                  rozumiem, ale sprzyjam sobie :).

                  Również pozdrawiam.
            • Gość: bella Re: Mężczyzna z klasą IP: *.ds.uj.edu.pl 08.04.03, 17:57
              Gość portalu: czapski napisał(a):

              > malo uwaznie to przeczytalas, majetnosc przynajmniej na poziomie srednim
              > umozliwia bycie czlowiekiem z klasa, ale jest jednym z wielu elementow, to
              > wyraznie bylo widac w tej wypowiedzi

              Drogi Czapski:
              Czy mógłbyś hmmm...uściślić, w jaki to sposób "majętność przynajmniej na
              poziomie średnim UMOŻLIWIA bycie człowiekiem z klasą"? Dlaczego uważasz, że do
              tego, by posiadać "klasę" trzeba być majętnym "przynajmniej na poziomie
              średnim"? W jaki sposób taka oto majętność warunkuje czyjąś klasę...bo nie
              rozumiem. Pozdr.

              • treser_krow Ja JA Ja! Odpowiem! 08.04.03, 18:13
                To proste! Nefretete nam tu perroruje ze mezczyzna [poprawic jesli sie myle ale
                z cytatem] "z klasa" posiada przedioty wysokiej tejze, ktore jako takie
                podnosza klase posiadacza, co jezeli rozpatrujemy natezenie jakosci posiadanych
                przedmiotow jest calkowicie poprawne. Kosc niezgody natomias pogrzeba jest jak
                pozwole sobie ponownie zauwazyc w definicji, ktorej ustalic sie nie da z tej
                oto prostej przyczyny ze konsnesus co do wartosciowych wartosci i wlasnosci nie
                istniej. Dla Pana Tutenchaoma to piekny lsniacy telewizor dla mojej skromnej
                ososby [np.] NIE.
              • Gość: czapski Re: Mężczyzna z klasą IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 08.04.03, 19:57
                chociazby dlatego ze ludzie ubodzy staja sie niewolnikami braku pieniedzy.

                przyklad bardziej przyziemny- czlowiek z klasa powinien miec szerokie
                zainteresowania, trudno jest obecnie takie realizowac przy pustej kiesie
                • Gość: bella Panie Czapski :-) IP: *.ds.uj.edu.pl 08.04.03, 23:13
                  Gość portalu: czapski napisał(a):

                  > chociazby dlatego ze ludzie ubodzy staja sie niewolnikami braku pieniedzy.

                  A według mnie człowiek "skromnie żyjący" też może być człowiekiem "z klasą".
                  Innymi słowy: człowiek w trudnej sytuacji finansowej może mieć "klasę" lub jej
                  nie mieć. Poza tym, znam ludzi bardzo bogatych, którzy ciągle uważają, że są
                  zbyt biedni. Oni też są "niewolnikami pieniądza", jak to byłeś łaskaw określić.
                  Innymi słowy, człowiek bogaty może mieć "klasę" lub jej nie mieć.


                  > przyklad bardziej przyziemny- czlowiek z klasa powinien miec szerokie
                  > zainteresowania, trudno jest obecnie takie realizowac przy pustej kiesie

                  To zależy co to są te "szerokie zainteresowania". Można mieć hobby kosztowne,
                  można mieć i tanie. Można kupować książki w grubych okładkach w "Empiku", można
                  kupować nieco przyniszczone w antykwariacie. Tylko, czy taki człowieczek "z
                  klasą" w Twoim rozumieniu, zaakceptowałby taaaki "upadek", jak kupowanie
                  książek "przyniszczonych"? Wątpię. Ale czy to oznacza, że ktoś kto takowe
                  kupuje nie ma "szerokich zainteresowań"? Podobnych przykładów można wymieniać
                  jeszcze sporo...tylko po co? Po prostu mamy Panie Czapski inne podejście do
                  sprawy :-) Pozdrawiam.
                  • Gość: czapski Re: Panie Czapski :-) IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 09.04.03, 09:21
                    Bron Boze nie chcialem powiedziec ze jezeli czlowiek ma pieniadze to juz ma
                    klase. Znam wielu ludzi z duzymi pieniedzmi a niewielu z pradziwą klasą. Co
                    więcej ja uważam ze czlowiek z klasą to troche węższy termin niz czlowiek
                    wartosciowy. Jezeli ktos nie podchodzi pod ow wzorzec czlowieka z klasa wcale
                    to nie znaczy ze nie jest interesujacy ani godny szacunku
      • Gość: ... Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.03, 19:52
        Gość portalu: faraon napisał(a):

        > Mężczyzna z klasą to człowiek zdecydowany, więdzący, co chce w życiu
        osiągnąć,
        > często bywa bogaty lub jest przedstawicielem warstwy średnio-zamożnej.
        > Interesuje się polityką, ale nieproszony nie będzie chciał skonfrontować
        swojej
        >
        > opinii z oceną innych, lubuje się w sztuce, najczęściej interesuje się jakąś
        > konkretną dziedziną sztuki, w której w swym środowisku uchodzi za znawcę.
        > Regularnie w piątkowe lub sobotnie wieczory odwiedza teatry. Po pracy wraca
        > najczęściej do domu, zabiera żonę i dzieci, jeśli takowe posiada, i razem
        udają
        >
        > się do restauracji. Wspólne wypady do hipermarketów nie zdarzają się często
        (1-
        > 2 razy w tygodniu), na zakupy woli chodzić sam. Jest zazwyczaj modny i
        > elegancki, kształt zegarka zgodny z najnowszymi trendami, buty czyste i
        > dopasowane do stroju (najczęściej garnituru), jest elegancki, używa
        przyjaznych
        >
        > perfum (często przywiezione z Włoch lub Francji), włosy zawsze odpowiednio
        > przystrzyżone. Posiada ładny i zawsze umyty samochód, nie musi być to jednak
        > limuzyna, chociaż jest ona jak najbardziej wskazana... Mężczyzna z klasą nie
        > jest nudny, zawsze znajdzie temat, na który można porozmawiać ze swoim
        > współrozmówcą. Ma szerokie horyzonty myślowe, dużo czasu poświęca swojej
        > własnej pasji i hobby. W domu ma swój oddzielny gabinet i siłownię, lubi
        luksus
        >
        > i dobry sprzęt RTV. Często kupuje wiele rodzajów gazet, chce być na czasie ze
        > wszystkimi wydarzeniami, poznać jak najwięcej różnych opinii na dany temat.
        > Wszyscy, którzy z nim rozmawiają czują się ... "mniejsi", gorsi i co ciekawe
        > wcale im to nie przeszkadza. Wiedzą bowiem, że mają do czynienia z prawdziwym
        > facetem z klasą. Każdy liczy się z jego zdaniem, pomimo faktu, iż może
        zajmować
        >
        > nawet niższe stanowisko. Budzi zaufanie, nie jest człowiekiem aspołecznym,
        nie
        > chodzi ze znajomymi "na piwo" do pubu. Lubi kameralną atmosferę i
        półoficjalne
        > spotkania. Często ma doskonałe zdolności oratorskie, jak również wyższy niż
        > przecietny iloraz inteligencji. Wierzy w Boga, chociaż czasami jest również
        > ateistą. Wszystko, co osiągnął zawdzięcza sobie, ale docenia też pomocnych
        > sobie ludzi, któych spotkał na swej drodze życia. Wielką wartość dla niego
        mają
        >
        > takie słowa jak: honor, lojalność, odwaga, człowiek (humanizm), rodzina i
        > zdrowie. Duże znaczenie dla niego mają pieniądze - zawdzięcza im to, że w
        ogóle
        >
        > żyje na odpowiednim poziomie i wciąż może się rozwijać. Jest idealistą.
        Wierzy
        > w ustalony przez siebie porządek, nie łamie praw natury, przywiązuje dużą
        wagę
        > do historii, tradycji i obyczajowości, często zagłębia się w genealogię swej
        > rodziny.
        >
        > To wszystko, jeśli chodzi o mężczyznie z klasą. Jak widać wymieniłem wiele
        > cech, ale nie są one konieczne by ktoś został facetem z klasą.
        >
        > Pozdrawiam.





        ty wlasnie opisales geja... (no moze poza tym kawalkiem o zonie i dzieciach,
        chociaz kto wie)

        ...
        • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 07.04.03, 21:19
          Sam widocznie jesteś gejem, albo jakimś homofobem skoro te słowa tak bardzo Cię
          dotykają... A może jesteś jakimś dresiarzem z baseballówką na swojej łysej i,
          śmiem domniemywać, pustej pale.
          • serwal2 Re: Mężczyzna z klasą 07.04.03, 21:39
            Drogi Faraonie!
            A co robi Twój mężczyzna z klasą, kiedy juz wróci z pracy, gdzie zarabia
            pieniądze, które tak ceni(choc jest idealistą),przypakuje w swojej domowej
            siłowni,powróci z kameralnego spotkania towarzyskiego gdzie wszyscy z uwagą
            słuchali jego przemówienia (wszak jest znawcą w jakiejś dziedzinie), przeczyta
            te wszystkie gazety, które prenumeruje, oglądnie film na swoim dobrej klasy
            sprzęcie RTV, wróci z przedstawienia teatralnego?Obawiam się, że umrze z
            wyczerpania. :))
          • Gość: ... Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.03, 21:42
            Gość portalu: faraon napisał(a):

            > Sam widocznie jesteś gejem, albo jakimś homofobem skoro te słowa tak bardzo
            Cię
            >
            > dotykają... A może jesteś jakimś dresiarzem z baseballówką na swojej łysej i,
            > śmiem domniemywać, pustej pale.

            oj..powiedzial co wiedzial... czegos takiego jak opisales po prostu nie ma.
            no i sam fakt ublizania komus swiadczy tylko o tym, ze kto jak kto, ale sam
            klasy nie masz.

            ...
        • ariels Re: Mężczyzna z klasą 08.04.03, 10:18

          >
          > ty wlasnie opisales geja... (no moze poza tym kawalkiem o zonie i dzieciach,
          > chociaz kto wie)
          >
          > ...

          hmm, a co tu było o gejach??? Czy facet który jest wykształcony, dba o siebie,
          ma kasę itd musi być gejem??? Masz jakieś przedziwne podejście do sprawy.
          • Gość: ... Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.03, 15:03
            ariels napisała:

            >
            > >
            > > ty wlasnie opisales geja... (no moze poza tym kawalkiem o zonie i dzieciac
            > h,
            > > chociaz kto wie)
            > >
            > > ...
            >
            > hmm, a co tu było o gejach??? Czy facet który jest wykształcony, dba o
            siebie,
            > ma kasę itd musi być gejem???

            alez skad... tyle ze przecietny stereotyp geja to facet wlasnie odpowiadajacy
            temu opisowi :) he he..zadbany, kulturalny, lubiacy teatr (regularnie go
            odwiedza) itd. Raczej rzadko sie zdarza, ze jakis "standardtowy" jegomosc
            chodzi regularnie do teatru, jest zadbany, kulturalny itp. Ciekawi mnie ilu z
            was bylo w ciagu ostatnich 3 miesiecy wiecej niz 3 razy w teatrze.

            :)))))
            • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 16:08
              Nie ma czegoś takiego jak stereotyp geja, a już na pewno nie takiego jakiego
              opisałem. A co do teatru... Ja bywam tam co 2 tygodnie i nie jestem ani gejem,
              ani mężczyzną z klasą. Uważam to za swój obowiązek, gdyż praktykowanie wizyt
              kulturalnych (np. w teatrze) poprawia mi nastrój, odpręża po pracy i edukuje.
              Również Tobie radzę raz na jakiś czas tam zajrzeć.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Lucar Re: Mężczyzna z klasą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.03, 20:10
                Gość portalu: faraon napisał(a):

                > Nie ma czegoś takiego jak stereotyp geja, a już na pewno nie takiego jakiego
                > opisałem. A co do teatru... Ja bywam tam co 2 tygodnie i nie jestem ani
                gejem,
                > ani mężczyzną z klasą. Uważam to za swój obowiązek, gdyż praktykowanie wizyt
                > kulturalnych (np. w teatrze) poprawia mi nastrój, odpręża po pracy i edukuje.
                > Również Tobie radzę raz na jakiś czas tam zajrzeć.
                > Pozdrawiam.

                W takim razie wszystko wskazuje na to, że jesteś po prostu snobem... do teatru,
                kina, na koncert itp. powinno się chodzić z potrzeby ducha, a nie "praktykować
                z obowiązku".

                Pozdr
                Lucar
            • www.balbi.prv.pl Re: Mężczyzna z klasą 08.04.03, 16:32
              Gość portalu: ... napisał(a):

              > ariels napisała:
              >
              . Raczej rzadko sie zdarza, ze jakis "standardtowy" jegomosc
              > chodzi regularnie do teatru

              topik wlasnie nie jest o standardowych, ale o tych jednostkach z klasa :))
              Klase mial moj nauczyciel angielskiego i wychowawca .
              - szczuply, skromnie ubrany ale zawsze czysto, elegancko, buciki czysciutkie,
              dopasowane do siebie poszczegolne czesci garderoby pod wzgledem faktury, kroju
              i koloru, obuwie i inne akcesoria rowniez dopasowane
              - blyskotliwy w slowie, ale spokojny zrownowazony
              - szanowany i szanujacy, przy tym potrafil byc luzacki (podczas ogolniaka moja
              mama byla zaledwie 2 razy na wywiadowce, przymykal oko)
              - kulturalny, grzeczny, o szerokich horyzontach, potrafiacy rozmawiac z kazdym
              - ladnie pachnacy (perfumy niekoniecznie z paryza ale ladnie harmonizowaly z
              jego wizerunkiem)
              - oczytany, znal sie swietnie na historii Europy
              - aktywny, po 40-ce a uprawial jogging i jezdzil na rowerze(jak rzadko
              mezczyzni po 40 sa jeszcze aktywni)
              - mial niesamowicie ciekawa i przyjazna osobowosc, zawsze mial cos milego badz
              interesujacego do powiedzenia, prowadzone przez niego lekcje nie byly nudne

            • Gość: ariels Re: Mężczyzna z klasą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 18:59
              Gość portalu: ... napisał(a):

              > ariels napisała:
              >
              > >
              > > >
              > > > ty wlasnie opisales geja... (no moze poza tym kawalkiem o zonie i dzi
              > eciac
              > > h,
              > > > chociaz kto wie)
              > > >
              > > > ...
              > >
              > > hmm, a co tu było o gejach??? Czy facet który jest wykształcony, dba o
              > siebie,
              > > ma kasę itd musi być gejem???
              >
              > alez skad... tyle ze przecietny stereotyp geja to facet wlasnie odpowiadajacy
              > temu opisowi :) he he..zadbany, kulturalny, lubiacy teatr (regularnie go
              > odwiedza) itd. Raczej rzadko sie zdarza, ze jakis "standardtowy" jegomosc
              > chodzi regularnie do teatru, jest zadbany, kulturalny itp. Ciekawi mnie ilu z
              > was bylo w ciagu ostatnich 3 miesiecy wiecej niz 3 razy w teatrze.
              >
              > :)))))

              Nie pretenduję do miana faceta z klasą. Jestem kobietą, a to, że bywam w
              teatrze czy filharmonii wcale nie świadczy o tym, czy mam klasę, czy też nie.
              Wierz mi, znam wielu "standardowych" mężczyzn, rergularnie chadzających do
              teatru, nieźle sytuowanych itd, a mimo to niebędących facetami z klasą.
              Pozdrawiam Agnieszka
            • Gość: czapski Re: Mężczyzna z klasą IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 08.04.03, 20:00
              powiem szczerze jestem heteroseksualista i nie lubie teatru, zdecydowanie wole
              spedzic wieczor przy ksiazce. ale jaki to ma zwiazek? znam kilku
              homoseksualistow i nie zauwazylem zeby oni jakos szczegolnie biegali do teatru.
              wydaje mi sie nastawienie do teatru to kwestia gustu a nie orientacji seksualnej
              • Gość: ariels Re: Mężczyzna z klasą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 21:39
                ale panu ... kojarzy się to wyłącznie z preferencjami seksualnymi.
                Swoją drogą do głowy by mi nigdy nie przyszło :)
                Pozdr. A.
                • aga411 Re: Mężczyzna z klasą 12.04.03, 16:48
                  masz racje - dobra klasa,extra sex, kuchnia i inne przyjemności
      • the_dzidka Re: Mężczyzna z klasą 08.04.03, 17:44
        Gość portalu: faraon napisał(a):

        > Mężczyzna z klasą to [ciach]

        To jest żart, prawda? Satyra na zapodany temat?
        • Gość: faraon Re: Mężczyzna z klasą IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 08.04.03, 18:01
          the_dzidka napisała:

          > Gość portalu: faraon napisał(a):
          >
          > > Mężczyzna z klasą to [ciach]
          >
          > To jest żart, prawda? Satyra na zapodany temat?

          Dziękuję, pochlebiasz mi. Zawsze chciałem pisać satyry, ale robiłem to
          dotychczas nieudolnie. Jestem więc dozgonnie wdzięczny, że w końcu jakaś
          przemiła duszyczka doceniła mój talent i ważyła się go pochwalić, chociażby
          przez rozpoznanie gatunku mego dzieła. A tak naprawdę... każda satyra nie jest
          tylko po to by śmieszyć, lecz opisywać rzeczywistość.
          Pozdrawiam.
          • the_dzidka Re: Mężczyzna z klasą 08.04.03, 18:38
            Ufff, ulżyło mi:-) No cóż, najwyraźniej "intuicja literacka" jezcze mi nie
            zanikła do końca. Pozdrawiam wzajemnie.
      • kaja_ Re: wg faraona 09.04.03, 15:19
        jak dla mnie to zwykły snob, np. regularnie odwiedza teatry - nie widzę tu,
        żeby miał naprawdę taką potrzebę, lecz chodzi bo tak wypada - albo te perfumy
        przywiezione z Włoch
        "Wierzy w Boga, chociaż czasami jest również ateistą." - phi, co za kryterium,
        widać, że jesteśmy w kraju bardziej katolickim niż Watykan
        jeśli ktoś ma klasę, to nikt podczas rozmowy z tą osobą nie czuje się gorszy
      • Gość: anaella Re: Mężczyzna z klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 13:42
        Cześć,
        słuchaj tak pięknie opisałeś mężczyznę z klasą iż nie wątpię, że sam ją masz i
        to w wielce wyważonym stopniu, bo po prostu nie można tak wiele wiedzieć o
        klasie samemu jej nie posiadając. Niesamowite, niesamowite... Trudno powiedzić
        dlaczego, ale Twoja wypowiedź mnie urzekła ...
        Czapki z głów...
        Pozdrawiam
        A
      • Gość: jarek Re: Mężczyzna z klasą IP: 195.136.36.* 14.04.03, 10:43
        rany boskie to horror byc takim facetem
      • Gość: hans Re: Mężczyzna z klasą IP: *.man.polbox.pl 23.04.03, 19:37
        to co kolega tu napisal to sa marzenia wiesniaka z miasta, ktorego rodzice sa
        niewyksztalceni albo przyjechali ze wsi, syndrom poczatkujacej klasy sredniej,
        wylazi sloma z butow. rozwalajace teksty o perfumach z francji... kurwa kolego,
        wsytdz sie takich bzdur.
    • Gość: Ewawa Re: Mężczyzna z klasą IP: 217.153.30.* 08.04.03, 12:04
      Męzczyzna z klasą to na pewno nie snob opisany przez faraona. Z drugą cząścią
      tego opisu o honorze i ambicji jestem skłonna sie zgodzić ale z pierwsza
      zupelnie nie.
      Moim zdaniem m.z k. to człowiek który potrafi zachować dystans zarówno do
      siebie samego jak i do świata otaczającego: do spraw duchowych i tych
      przyziemnych. Posiada WLASNE, wyważone i przemyślane poglądy ale szanuje cudze.
      Kultura osobista to jego atut, o inteligencji i wykształceniu nie wspomnę.
      Nie uważam jednak że prosty człowiek nie może posiadać klasy. Jesli ktoś jest
      robotnikiem uczciwie pracującym mającym zasady moralne szanującym siebie i
      ludzi to dla mnie ma klasę. A inteligencja niekoniecznie idzie w parze z
      wykształceniem.
      A tak naprawdę m.z k. jest dla każdego inną figurą. Myslę że zależy to od
      definiującego. Dla mnie klasy nie ma facet który gada o pieniądzach. Wydaje mi
      się od razu że chce dodać sobie znaczenia. Niestety najczęsciej ci forsomani to
      ludzie nieciekawi, którzy nie mają wiele do powiedzenia. Nie mam nic przeciwka
      bogatym facetom, wręcz przeciwnie ale z KLASĄ.
    • witty Re: wszystko zalezy od klasy 08.04.03, 13:19
      ..bo moze byc to mezczyzna z klasa maturalna albo z klasa
      pierwsza, druga, trzecia.Moze byc mezczyzna z klasa na
      apelu, boisku, wycieczce szkolnej... Moze byc to
      mezczyzna (z klasy) okregowej czy wojewodzkiej jezeli np.
      gra w pilke. Moze byc to męzczyzna na srodku pustej
      szkolnej sali i w zasadzie tez mozna powiedziec patrzac
      na to zjawisko, ze jest to mezczyzna z klasa. Jest
      jeszcze mozliwosc ze facet wyraznie oznaczony jakas
      plajtka o tresci "klasa" wpieta w marynarke, bedzie tym
      wlasnie mezczyzna z klasa. Nie jestem pewien czy do tego
      samego worka mozna wrzucic fana filatelistyki - mezczyzne
      z klaserem ?
    • treser_krow Klasa klasie nie rowna czyli ktora godzina. 08.04.03, 16:19
      Bledem moi drodzy czyteliczy i pismiennicy zasadniczym, srogim i szkodliwym
      [dla zdrowia i dobra szeroko rozumianegp mlodego pokolenia], jest jak sie
      okazuje wystawienie, ustawianie i szeregowanie listy cech konkretnych
      dotyczacychc klasy nie tylko jegomosci, jegomosciny czy tez jego-latorosli. Aby
      szanownego gromu i grmim wyluszczyc cel i istote sedna sprawa pozwole sobie
      uzyc magicznego wechikuly sementyki i slowowtworsta i zabrac przeswietna brac
      na wycieczke do korzeni w glab. "Mezczyzna Klasa" to nic innego jak skrot od
      frazy Mezczyzna Wysokiej Klasy. Gdyz najprosciej slowowiercac, klasa to zbior
      cech jakis nie specjalnych lecz calkowicie bylejakich a wysokosc klasy
      natomiast ocenia sie na podstawie natezenia poszczegolnych cech w kierunku
      demokracztnie czyli przez wiekszos danego spolecznie [calkowicie dowolnego
      zreszto w ktorym dochodza do skutku lub sa wdrazane podstawowe procesy
      spoleczne] uznanym za pozadane i godne podziwu. Mezczyzn z klasa znaczy tyle
      samo albo jeszcze mniej niz/co zwiazek partneski, szybki samochod, fakt
      autentyczny.
    • Gość: qbs Re: Mężczyzna z klasą IP: *.bartycka.pl / 192.168.1.* 08.04.03, 21:36
      Trochę przesadzacie z tymi skrajnościami. Oczywiście,że można być osobą z klasą
      bez kasy. Jeżeli kasa byla by takim wyznacznikiem to 90% naszych profesorów nie
      ma kasy,a więc i klasy. Z tym chyba jest coś nie tak. Z drugiej strony jest też
      dużo WIELKCH nie MĘŻCZYZN Z KLASĄ ale z dużą kasą. Jednak muszę ze smutkiem
      przynać,że z kasą być łatwiej mężczyną z klasą.
    • cuntroll Re: Mężczyzna z klasą 09.04.03, 02:19
      Moj typ to starszy pan z oszroniona skornia i przy forsie, co jest teraz wazne
      bo jestem bezrobotny.
    • Gość: Ania Re: Mężczyzna z klasą IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 07:56
      Wedlug mnie klasa ma niewiele wspolnego z wygladem lub pieiedzmi. Znam wiele
      osob doskonale wygladajacych i bardzoz amoznych u ktorych tego towaru ani za
      grosz. Czesto mowi sie: zachowac sie z klasa, wyjsc z klasa z jakies sytuacji,
      tzn. z honorem, tak jak trzeba, uczciwie. A o to niezwykle trudno, i niestety
      zbyt czesto widuje sie panow wprawdzie bardzo zadbanych (ladnie ubranych i
      dobrze pachnacych) i zachowujacych sie niedojrzale. Zbyt rzadko podkresla sie
      teraz znaczenie takich slow jak uczciwosc, odpowiedzialnosc etc. Wyglad jest
      wazny ale nieststety (oklepana prawda) absolutnie nie swiadczy o tym, jakim kto
      jest czlowiekiem.
    • Gość: Monia Re: Mężczyzna z klasą IP: *.man.polbox.pl 09.04.03, 11:17
      Mężczyzna z klasą to mój mężczyzna.
      O mężczyznie można powiedzieć że ma klasę na pierwszy rzut oka nawet go nie
      znając. Mężczyzna z klasą ma ruchy z klasą, uśmiecha się z klasą, chodzi z
      klasą. Zna swoją wartość ale jednocześnie jest skromny. Nie potrzebuje
      wychwalać swoich zalet bo wszyscy to widzą "na pierwszy rzut oka". Ma swój styl
      (niekoniecznie musi byc codziennie ogolony, może nosić brodę, wąsy, aby były z
      klasą) i jest on jego wizytówką.
      Ja patrzę na swojego mężczyzne rano jak zakłada wyprasowaną koszulę, krawat i
      jest taki przystojny, pachnący i każdemu życzę takiego mężczyzny z klasą.
      Jedyna zła strona tego jest taka że inne kobiety też to widzą.
      • Gość: czapski przystojny, pachnacy, usmiechniety...?? IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 09.04.03, 17:26
        jak to ma byc definicja mezczyzny z klasa to ja emigruje stad
        • Gość: chester70 o mezczyznach z klasa inaczej IP: *.access.uk.tiscali.com 09.04.03, 18:32
          ,,Jak sądzicie, co dokładnie znaczy ten termin, co znaczy być mężczyzną z
          klasą?
          jakie elementy bierze się najczęściej pod uwagę przy formułowaniu tego typu
          sądu/oceny.''

          W uniwersalnym podejsciu do tego terminu nalezaloby chyba nawiazac do
          starogreckiego idealu mezczyzny, ktory mial byc madry, piekny i dobry, a wiec
          nadobny wewnetrznie i zewnetrznie, etycznie i estetycznie.

          Mysle, ze dzisiejsze wymogi sa podobne, zroznicowane jedynie kwestia pozycji
          spolecznej danego mezczyzny. Jak wykazano w powyzszych postach, mozliwe jest
          bycie mezczyzna z klasa bez zawrotnej sumy na koncie jak i kompletnym pajacem
          mimo ogromnego majatku.

          Owa ,,Klasa'' to zewnetrzna emanacja wewnetrznego wysublimowania osobowosci.

          Nie jest zarezerwowoana tylko dla jednego rodzaju mezczyzn, po prostu u ludzi z
          roznych warstw spolecznych bedzie sie inaczej wyrazac.

          Dla mnie istotne jest to jaki poziom mezczyzna potrafi osiagnac majac do
          dyspozycji predyspozycje ofiarowane przez nature i mozliwosci ofiarowane przez
          los.

          Pewien przedwojenny stolarz, pan Jozef, ktory pracowal u mojego dziadka, byl
          czlowiekiem niewyksztalconym i niewyrafinowanym, ale jego etyka pracy,
          uczciwosc, sposob obcowania z klientami, szacunek dla pracodawcy, urocza
          szarmanckosc wobec kobiet, skromny ale nieskazitelny ubior i zawsze wypastowane
          buty stanowily o klasie w jego wlasnym wymiarze.

          Obecnie mieszkam w Londynie i codziennie widuje ludzi z bogatych rodzin o
          wielowiekowej tradycji, dla ktorych olbrzymie pieniadze sa rzecza naturalna.
          Maja przepiekne domy w kilku miejscach swiata, jezdza bentleyami z szoferem.
          Prywatna silownia czy najnowoczesniejszy sprzet RTV nie powoduja u nich
          zawrotow glowy, wydaja krocie na dziela sztuki, ktore inni moga podziwiac tylko
          w muzeach, nie robia samodzielnie zakupow, bo do tego zatrudniaja kilkuosobowa
          sluzbe. Wystarczy przejsc sie ulicami Chelsea czy Kensington, by zobaczyc setki
          takich ludzi. I nikomu nie przyjdzie do glowy, by tylko z racji materialnego
          uprzywilejowania roscic sobie prawo do miana ,,ludzi z klasa''. Na to trzeba
          sobie zasluzyc dodatkowymi osiagnieciami, bo tak jak kiedys szlachectwo, tak
          teraz pieniadze zobowiazuja. Stad ,,klasa'' w wydaniu ludzi zamoznych bedzie
          wyrazac sie w jeszcze inny sposob niz u wspomnianego Pana Jozefa.

          Slowem, kazdy moze byc mezczyzna z klasa. Nie kazdy jest.

          pozdrawiam




          • Gość: Renka Re: o mezczyznach z klasa IP: *.ADSL.mnsi.net 09.04.03, 20:33
            Ja mysle, ze kazdy mezczyzna posiada klase, tylko w mniejszym lub wiekszym
            stopniu ja widac.A to, na ile ja ja widze zalezy ode mnie, jak rowniez od
            niego.Jezeli chce zeby byl taki(...i tu nastepuje wyszczegolnienie cech) i on
            bedzie taki, to dla mnie on ma swoja ale i "moja" klase.A czy ten zespol cech
            jest uznawany przez wiekszosc za charakterystyczne dla KLASY, to zalezy od
            srodowiska, w ktorym zyje, ale i z ktorym sie utozsamiam.Bo nie zawsze te
            sprawy ida w parze.Czesto zyjemy wsrod ludzi, ktorych z grubsza mozemy zaliczyc
            do zwyczajnych, szarych.Wsrod nich jednak znajduja sie ludzie z klasa, co mozna
            zauwazyc dopiero po blizszym kontakcie. Okazuje sie, ze ci mezczyzni maja nawet
            serce, kochaja swoje rodziny, zdolni sa do poswiecen i pomocy w potrzebie. Ta
            ich pozytywna energia uzewnetrznia sie w wygladzie i zachowaniu.Umiar i
            doskonalosc we wszystkim.
            Ciezka fizyczna praca mezczyzny nie ujmuje mu klasy, jak rowniez siedzenie za
            ogromnym biurkiem mu jej nie dodaje.Mezczyzne mozna poznac tylko w blizszym
            kontakcie i tylko wtedy mozna okreslic jego klase.Zaryzykowalabym nawet
            stwierdzenie, ze trzebaby sie z nim przespac i "zjesc beczke soli", zeby
            stwierdzic, czy jest to facet z klasa, czy tylko zwykla podroba.
            Smieszy mnie stwierdzenie, ze przystojniak, znany z TV, czy nawet ze
            sporadycznych wizualnych kontaktow, jak np nauczyciel moze byc uwazany za
            faceta z klasa, hehhehe
            • Gość: ... Re: o mezczyznach z klasa IP: 212.106.152.* 12.04.03, 20:46
              Gość portalu: Renka napisał(a):

              > ...Mezczyzne mozna poznac tylko w blizszym kontakcie i tylko wtedy mozna
              > okreslic jego klase.Zaryzykowalabym nawet stwierdzenie, ze trzebaby sie z nim
              > przespac i "zjesc beczke soli", zeby stwierdzic, czy jest to facet z klasa,
              > czy tylko zwykla podroba.

              mężczyzna z klasą "się nie przesypia" ;-)
          • Gość: Richelieu* Re: o mezczyznach z klasa inaczej IP: *.localdomain / 192.168.0.* 09.04.03, 22:59
            Gratuluję komentarza, sama lepiej tego nie ujęłabym
          • Gość: xyz:-)) Re: o mezczyznach z klasa inaczej IP: *.bos.east.verizon.net 12.04.03, 22:47
            Gość portalu: chester70 napisał(a):

            >
            > Owa ,,Klasa'' to zewnetrzna emanacja wewnetrznego wysublimowania osobowosci.


            dodalabym : kultury wewnetrznej


            >
            > Nie jest zarezerwowoana tylko dla jednego rodzaju mezczyzn, po prostu u ludzi
            z wyzszym wyksztalceniem
            > Slowem, kazdy moze byc mezczyzna z klasa. Nie kazdy jest.




            Skrocilam nieco wypowiedz przdmowcy - bo powyzsze wydaje mi sie calkowice
            wyczerpywac temat.
            Mozna miec 100mln na koncie i...byc zwyklym (sorry) chamem
            a mozna miec brud za paznokciami (w trakcie wykonywania pracy fizycznej)
            i....miec klase
            :-)))
    • Gość: diego Re: Mężczyzna z klasą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.03, 21:33
      mezczyzna z klasa? to proste- bond. james bond. w kazdym calu z klasa i w ogole
      idealny. superman tez jest z klasa. nie menel, nie snob, nie cwiercinteligent-
      w dodatku ratuje swiat. ale nawet nie musi ratowac, zeby miec klase.
      • Gość: merci Re: Mężczyzna z klasą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.03, 15:50
        jest dobrze wychowany i ma wszystkie zeby
        • treser_krow W kwesti technicznej. 10.04.03, 17:47
          A zeby musza byc swoje czy moga byc sztuczne?
        • Gość: Wicio Re: Mężczyzna z klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.03, 00:14
          Ósemek chyba może nie mieć, co??
    • Gość: kleo Re: Mężczyzna z klasą=TO NAUCZYCIEL IP: *.strzegom.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 19:23
      innych obecnie nie widzę
    • Gość: irma Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dial.pl 11.04.03, 13:26
      Tzw. klasa obejmuje zarówno walory zewnętrzne jak i wewnętrzne, te drugie nawet
      bardziej. Ale z klasą tak już jest, że albo się ją ma od zawsze albo się jej
      nie ma i nie pomogą tu żadne rady ani drogie ciuchy itp.
      • Gość: ryjek Re: Mężczyzna z klasą IP: *.crowley.pl 11.04.03, 15:00
        Dużo tu mowy o pieniądzach jako wyznaczniku "klasy". Otóż ja się z tym poglądem
        w zasadzie zgadzam. Człowiek z klasą ma pieniądze. Ale nie dlatego ma klasę, że
        ma pieniądze, tylko dlatego ma pieniądze, że ma klasę. Światły człowiek, mający
        wszechstronne zainteresowania, szerokie horyzonty, swoje pasje, hobby itd... z
        reguły ma pieniądze - one się go poprostu trzymają. Człowiek z klasą wcale nie
        nie dba przesadnie o to, żeby te pieniądze zdobywać - ze względu na swoje
        przymioty po prostu je zdobywa - wszyscy instynktownie doceniają tę
        nieuchwytną, trudną do opisania "klasę" (może nawet niechętnie) i tacy ludzie
        łatwiej zdobywają uznanie, zaufanie, stają się autorytetami - w konsekwencji
        mają pieniądze.
        Ostatnio modne jest słowo "Gentlemenel" - to człowiek w drogim garniturku, z
        forsą, znajomościami, powstrzymujący się publicznie od używania brzydkich
        wyrazów itd...- ale z mentalnością menela. Może nie wiadomo jak sie starać,
        pielęgnować te paznokcie i buty, kupować drogie auta - nic z tego. Człowiekiem
        z klasą nie będzie. Klasy sie nie da kupić za żadne pieniądze.
        Moim zdaniem zaczątki "klasy" wynosi sie z domu razem z tzw. "Kindersztubą".
        Później ukształtowany tą kindersztubą młody człowiek pielęgnuje te wartości, w
        miarę jak dojrzewa emocjonalnie wyrabia sobie własne zdanie, poglądy,
        zainteresowania, kształci się - i w konsekwencji zdobywa pieniądze dzięki
        własnej mądrości,wykształceniuu, obyciu, kulturze.
        Do "klasy" dochodzi się latami dzięki pracy, uczciwości, zainteresowaniom a
        przede wszystkim ROZUMOWI - Rozum to jest najważniejszy wyznacznik klasy i
        wszystkiego co jest z nią związane. Wszystkie pozostałe elementy, dzieki którym
        taki człek jest przez innych postrzegany jako "człowiek z klasą" są pochodnymi
        posiadanego przez niego rozumu. Wszystkie te rzeczy: szacunek otoczenia,
        pozycja społeczna, wykształcenie czy wreszcie pieniądze są tylko
        pochodną "substancji" jaką jest prawidłowe wychowanie (kindersztuba) oraz
        jasny, otwarty i chłonny umysł (rozum).
        Dlatego z przerażeniem myślę o tym , co będzie za kilkanaście lat, kiedy
        dorosną tabuny niewychowanych dzieci dzisiejszych niewychowanych blokersów,
        dresiarzy etc... Mnożą sie na potęgę, nie mając szans na wychowanie tych
        dzieci, a nawet nie mając nawet specjalnie chęci aby je wychować. Obawiam się,
        że niedługo człowiek z klasą to taki, który chce rozmawiać, żeby wyjaśnić
        problem i nie rwie się od razu do bicia oraz taki, który np. nie kradnie.

        Nie uważam sie za człowieka z klasą - ja jestem z tych, którzy ich podziwiają i
        starają się chociaż w części na nich wzorować.
        • Gość: Renka Re: Mężczyzna z klasą IP: *.ADSL.mnsi.net 11.04.03, 21:11
          Ciagle gledzicie o tych pieniadzach. Wiadomo, glodnemu chleb na mysli :)
          To jest tak oczywiste jak to, ze jutro bedzie nowy dzien. Wiadomo, ze jak sie
          komus odbierze pieniadze(czytaj: zwolni z pracy), zepchnie na najnizszy poziom
          spoleczny, do nedzarzy, ktorzy musza prosic innych o pomoc w zabezpieczeniu
          podstawowych potrzeb, to zadna klasa nie pomoze.Bycie lordem, szlachcicem,
          arystokrata, nalezenie do elity politycznej, klasy, itp zobowiazuje. Zeby te
          zobowiazania wypelnic, trzeba miec mozliwosci.Dlatego wygodniej jest w ogole
          zyc w spoleczenstwie bezklasowym, czyli w systemie demokratycznym, ktory
          skutecznie klasy wyeliminowal.
          I tak mimo, ze z pochodzenia lord, to siedzi jako skromny pracownik przed
          biurkiem szefa, ktory moze i ma klase, ale nie pochodzi z klasy :)
          • Gość: Sofi Re: Mężczyzna z klasą IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 22:34
            Do tej pory myślałam, że chciałbym być z mężczyzną z klasą, ale po definicjach
            pojawiających się w poprzednich postach mam spore wąpliwości. Bo jak z takim
            kimś wytrzymać. Gdzie spontaniczność, zwykła radość z codziennego bycia razem,
            sorry ale obraz mężczyzny z klasą jawi się jako obraz zupełnego sztywniaka
            żyjącego według raz z góry ułożonych zasad. Lubię wspólne gotowanie z facetem,
            wspólne zakupy a tu jakoś dziwnie - wypad do supermaketu raz w tygodniu,
            jedzenie w restauracji, zakupy to on lubi robić sam, a jak jest taki
            zdecydowany i super inteligentny to i pewnie trudno go przekonać kobiecie, że
            może nie mieć racji. A jakby tak chcieć kupić sobie psa lub kota - to dopiero
            problem - te kupy kłaków na jego super modnych garniturach, brrr...
            No a np. seks na łonie natury, w windzie, ale na tylnim siedzeniu samochodu,
            czy to wypada, czy też może raz, no najwyżej dwa w tygodniu bo garnitur się
            pobrudzi albo noc może być zarwana, a on przecież tak dba o zdrowie, na trawie
            to może się przeziębić. I trochę mi go szkoda, nawet z kolegami na piwo nie
            wyskoczy. Piwo to przecież plebejski napój.
            A jednej rzeczy nie rozumiem,"wierzy w Boga ale czasami jest też ateistą"?
            Należało by uściślić po pierwsze : ile razy, a po drugie : jak długa trwa czas
            bycia ateistą. Trochę to skomplikowane, co powoduje, że czasami jest ateistą,
            tak wypada, czy co? Aha, jeszcze jedno, "każdy kto z nim rozmawia czuje
            się "mniejszy" i nikomu to nie przeszkadza". Wierz mi, nie znam szefa, któremu
            by nie przeszkadzało, że podwładny jest mądrzejszy od niego, nawet jeśli
            to "mężczyzna z klasą".
            • Gość: ... Re: Mężczyzna z klasą IP: 212.106.152.* 13.04.03, 17:11
              Gość portalu: Sofi napisał(a):

              > A jednej rzeczy nie rozumiem,"wierzy w Boga ale czasami jest też ateistą"?
              > Należało by uściślić po pierwsze : ile razy, a po drugie : jak długa trwa
              > czas bycia ateistą. Trochę to skomplikowane, co powoduje, że czasami jest
              > ateistą, tak wypada, czy co?

              kpisz? czy udajesz?
              bo to co piszesz brzmi tak jakby taki mężczyzna istniał jeden
              • Gość: Sofi Re: Mężczyzna z klasą IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 19:36
                Gość portalu: ... napisał(a):

                > Gość portalu: Sofi napisał(a):
                >
                > > A jednej rzeczy nie rozumiem,"wierzy w Boga ale czasami jest też ateistą"?
                > > Należało by uściślić po pierwsze : ile razy, a po drugie : jak długa trwa
                > > czas bycia ateistą. Trochę to skomplikowane, co powoduje, że czasami jest
                > > ateistą, tak wypada, czy co?
                >
                > kpisz? czy udajesz?
                > bo to co piszesz brzmi tak jakby taki mężczyzna istniał jeden

                Wybacz, kpię, ale kontrukcja zdania jest nielogiczna, bo skoro chodzi o to, że
                nie ma znaczenia czy mężczyzna z klasą jest wierzący lub nie to należałoby
                raczej napisać "wierzy w Boga, choć oczywiście może być również ateistą"
                , a nie "czasami jest też ateistą".
                Tylko po co wtedy w ogóle pisać o kwestiach wyznaniowych. To chyba logiczne,
                że albo się jest wierzącym albo niewierzącym. I tyle.
            • Gość: maruda Re: Mężczyzna z klasą IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.03, 17:27
              Dyskusja chyba zdąża w dobrym kierunku. Z prostych
              definicji urodziło sie więcej wątpliwości niż pewników.

              Zbytnie zastanowianie się nad własną klasą może prowadzić
              do konkluzji "całe życie mówiłem prozą". No i różnie może
              to być odebrane.

              Identyfikowanie klasy z wyprasowaną koszulą może się
              skończyć dorobieniem do koszuli eleganckiego poroża. Przy
              czym współautorem poroża może stać się niedomyty
              listonosz, nieco bardziej entuzjastycznie odnoszący się
              do uroków życia, niż wyprasowana koszula. Mit pryśnie,
              jak bańka mydlana.

              Rzecz o definicji mężczyzny z klasą.
              Pomysł dobry, wykonanie również. Ale nie widzę
              praktycznego zastosowania.
    • kolega.maynard Re: Mężczyzna z klasą 13.04.03, 18:32
      Klasa? Żona Gierka (tak wiem, ona nie była facetem), dawno temu, co tydzień
      latała do Paryża do fryzjera. Miała w związku z tym klase? Czy pieniądze
      równają się klasie człowieka? Czy wygląd zewnętrzny, do którego tak się
      odwołujecie, to klasa?
      Moim zdaniem to, co świadczy o klasie człowieka jest w jego główce. Można być
      żebrakiem i mieć klasę, wszystko jest tylko kwestią spojrzenia na świat. Nie
      będę rozwijał tego, śmiać mi się chce jak to inni chcą pokazać swoją "klasę" w
      tym wątku. Jeśli ktoś poczuł się obrażony, to przepraszam - poprawię się.
      A dla ciekawych, ja klasy nie mam :P
      pozdrawiam, kolega maynard
    • Gość: steve Re: Mężczyzna z klasą IP: *.tkb.net.pl 14.04.03, 10:38
      Ja powiem krótko! Dla mnie to gośc pracujący w szkole i mający wychowawstwo
      (czyli posiadający klasę)!
      • Gość: szpila Re: Mężczyzna z klasą IP: *.prem.tmns.net.au 15.04.03, 02:27
        Wszyscy maja klase!
        Na swoj sposob.
        Nie wytykajac palcami.
        Poszczegolnych osob..
        Czy z tego powodu.
        Ktos jest gorszy?.
        Czy lepszy?.
        To jak z jajecznica.
        Czy sie soli?.
        Czy pieprzy?.
        Lecz jak dobrze wiemy:
        "Nauka nie idzie w las".
        Wiec napewno jest dobrze.
        Miec (chociaz) siedem klas.

        • Gość: ................. Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.04.03, 05:41
          Mysle, ze faceta z prawdziwa klasa, ten bzdurny temat nie
          interesuje. Facet z klasa nie zabawia sie w jej sztucznosc. Po
          pierwsze, facet z klasa jest soba. Z klasa moze byc nawet zwykly
          robotnik, a wyperfumowany minister, chodzacy do teatru moze tej
          klasy zupelnie nie posiadac (politycy jej w wiekszosci nie maja,
          tam wymagane sa inne cechy, jak: oszusta, klamcy,wpychania sie na
          chama, i nie wazne ze to sie robi pod plaszczem "inteligencji"
          ograniczonej dosc czesto). Klasa faceta nalezy i zazwyczaj lezy w
          jego umysle, charakterze i sercu. Mezczyzna z klasa kocha
          prawdziwe kobiety, a te upiekszaja jego klase.
    • free79 Re: Mężczyzna z klasą 15.04.03, 23:42
      To po prostu człowiek z klasą, tyle że z adnotacją: kulturalnie zachowuje się w
      stosunku do kobiet, czyli:
      1. nie mierzy kobiet seksualnym spojrzeniem
      2. nie robi seksualnych propozycji, głupkowatych uwag o lubieżnej treści
      3. nie siedzi gdy kobieta stoi (widziałeś by np. dziś W TRAMWAJU facet ustąpił
      miejsca kobiecie ??? )
      4. otwiera drzwi przed damą
      5. odsuwa krzesełeczko
      6. jest subtelny, delikatny, uprzejmy,
      7. dostosowuje się do nastroju damy - taktownie
      8. każdą kobietę traktuje jak damę, niezależnie czy to sprzątaczka czy królowa
      angielska, punk czy członkini parafialnej scholi, piękna czy brzydka
      9. kiedy siedzi z kumplami przy piwku i jest mecz - nie ignoruje kobietki
      10. nie zdradza
      11. jeśli zamierza odejść to poprzedza to "ludzką" rozmową z zachowaniem
      szacunku dla porzucanej
      12. nie upija się w obecności damy, tym bardziej jesli przyszedł z nią na
      imprezkę
      13. ubiera się schludnie i stosownie do sytuacji
      14. ma poczucie humoru
      15. potrafi zachowac się w każdym środowisku i w każdej sytuacji

      Generalnie klasę ma się w sobie, chyba nie można się jej nauczyć.
      (Godny polecenia jako szczytny przykład : np. sir Anthony Hopkins)

      Oby panów z klasą było jak najwięcej! :-)
      • Gość: .................. Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 16.04.03, 03:42
        A no wszystkie te punkty moga ujmowac kobiete, choc pewnie nie
        kazda. Sprawa w tym, zeby facet tego nie robil bez polotu, czy
        jak blazen . Co do pierwszego punktu, coz moge powiedziec. Nie
        umiem patrzec na sliczne kobiety nieseksualnie. To nie w mojej
        "klasie". A czy one czytaja moje mysli, w tym przypadku
        patrzenia, ze to jest tak wazne?
    • Gość: star Re: Mężczyzna z klasą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 09:31
      TO przede wszystkim kulturalny i obyty facet.
      MYŚLE ŻE MACIEK ROCK TO TO ŚWIETNY FACET
    • Gość: kopciuch Re: Mężczyzna z klasą IP: *.acn.pl 16.04.03, 19:12
      dla mnie mężczyzna z klasa to taki facet ktory umie zachowac sie w kazdej
      sytuacji tzn wie kiedy przytulic, kiedy pocieszyc, a kiedy odejsc i nie
      wkurzac... mezczyzna z klasa to chyba taki ktory stara sie zrozumiec innych
      ludzi i na ktorym mozna zawsze polegac
    • Gość: vinia Re: Mężczyzna z klasą IP: *.nv.nv.cox.net 17.04.03, 01:21
      Gość portalu: Jack napisał(a):

      > Jak sądzicie, co dokładnie znaczy ten termin, co znaczy być mężczyzną z klasą?
      > jakie elementy bierze się najczęściej pod uwagę przy formułowaniu tego typu
      > sądu/oceny.

      to naturalnie kuchcik domowy!
      • Gość: wama Kazik z klasą IP: *.axelspringer.com.pl 17.04.03, 17:00
        Dziś Kazik ma już ponad 50 lat. Przed laty przyjechał ze wsi do Warszawy, żeby się uczyć. Jednak nie
        skończył zawodówki. Terminował u majstra tapicera, gdzie nauczył się nie tylko rzemiosła, lecz także
        picia wódki. Potem pracował jako kierowca, ożenił się, spłodził dwójkę dzieci. Lata mijały, a Kazik
        jeździł ciężarówką i pił wódkę. Aż wreszcie odebrali mu prawo jazdy za prowadzenie po pijanemu.
        Potem zrobił jakiś przekręt i trafił do mamra. Żona od niego odeszła, wyszła za mąż za innego faceta.
        Kilka lat temu Kazik w więzieniu przestał pić, wstąpił do Anonimowych Alkoholików, postanowił, że
        zmieni swoje życie. Zaczął pracować nad sobą, zaczął zastanawiać się nad tym, co to znaczy "dobre
        życie", co to znaczy "być uczciwym człowiekiem", co jest w życiu ważne, a co jest nieważne. Zaczął
        czytać książki i chodzić do kościoła, choć - jak sam mówi - "z Bogiem jest na bakier". Ale przecież
        jakaś siła wyższa chyba nad nami czuwa, więc gdzie z nią rozmawiać, jeśli nie w Kościele?
        Po wyjściu z więzienia Kazik zostawił mieszkanie byłej żonie. Tylko raz do niej poszedł, ubierając
        pożyczony garnitur, żeby porządnie wyglądać. Zapukał, dał jej kwiaty i powiedział, że przeprasza ją za
        wszystko, co złego jej wyrządził. To było dziesięć czy piętnaście lat temu. Teraz nawet się przyjaźnią,
        czasami się spotykają we trójkę: Kazik, jego była żona i jej obecny mąż. W dawnym życiu Kazik
        właściwie nie znał swoich dzieci - ale teraz zbudował z nimi bardzo bliskie stosunki, syn i córka bardzo
        często do niego przychodzą.
        Od kilku lat Kazik pracuje przy przeprowadzkach, nosi meble, prowadzi samochód. Szef go ceni za
        sumienność i uczciwość, więc - jak na taką pracę - płaci mu całkiem nieźle i od czasu do czasu daje
        premie. Właściwie Kazik jest już w tej firmie czymś w rodzaju szefa działu czy brygadzisty. Uzbierał
        dość pieniędzy, żeby trochę dopożyczyć i kupić sobie kawalerkę. Małą, ciasną i w starym bloku - ale
        zawsze to własne mieszkanie. Kazik jest bardzo dumny z tego, że dorobił się tej kawalerki o własnych
        siłach.
        Wiem to wszystko, bo spotykam się z Kazikiem spacerując z psem. Ja mam psa-przybłędę i on też ma
        takiego samego kundla, którego kilka lat temu wziął ze schroniska. Spacerujemy razem i rozmawiamy
        o różnych sprawach. Czasem Kazik wypowiada takie myśli, że aż przysiadam z wrażenia. Ostatnio np.
        powiedział coś takiego: "Wszystko, co jest na świecie, jest potrzebne. Np. ludzie niewykształceni i
        ubodzy, tacy jak ja. Tacy ludzie też są potrzebni".
        Uwielbiam rozmowy z Kazikiem. Czasem siedzimy sobie na ławeczce i gadamy, psy biegają dookoła
        nas, a po chodniku po drugiej stronie ulicy zasuwają umundurowani w garnitury i pachnący
        zagranicznymi wodami kolońskimi "ludzie sukcesu". Spieszą sie z biznes lunchu do biura albo z
        siłowni do drogiego samochodu. Albo z restauracji do banku. Promieniują pieniędzmi i sukcesem. A i
        tak wiem, że to Kazik jest prawdziwym facetem z klasą, człowieikiem ciekawym, wartościowym, o
        głębokiej osobowości. Ci wszyscy wypielęgnowani garniturowcy to przy nim zwykłe bubki. Sztuczne,
        plastikowe, nudne i płytkie jak kałuża na asfalcie.
        • Gość: naiwny Re: Kazik z klasą IP: 80.68.224.* 17.04.03, 18:02
          Stary, ale pojechałeś. Aż przysiadłem.
          Właśnie o to chodzi. To jest facet z klasą, a nie te palanty w mesiach i
          passatach.

          jak napisałem niżej:
          Klasa = uczciwość

          Całkowicie się z toba zgadzam.

          Rafał
    • Gość: naiwny Re: Mężczyzna z klasą IP: 80.68.224.* 17.04.03, 17:52
      Jest tylko jedna cecha, która świadczy o tym czy ktoś ma klasę czy nie, i to
      niezależnie od tego czy jest to kobieta czy mężczyzna.

      Ta cecha to UCZCIWOŚĆ.
      Ale taka bezgraniczna. Nie chodzi bowiem o to czy ktoś nie okrada banków, czy
      torebek staruszkom. Chodzi o to czy nie wynosi długopisów z pracy (pracownicy),
      czy płaci swoim pracownikom za nadgodziny w terminie i uzgadnia z nimi ICH
      plany na weekend a nie arbitralnie narzuca im wypełnianie jakiejś
      wyimaginowanej powinności w wolnym czasie. Płaci zawsze za toaletę. Nie parkuje
      na miejscu dla inwalidy, choćby inne wolne miejsce było 2 km od miejsca w
      którym ma spotkanie. Parkuje przed hipermarketem w oznaczonym miejscu i
      prostopadle do uliczek a nie na skos zajmujac dwa (trzy?) miejsca. Nie daje
      łapówek urzędnikom lub lekarzom by uniknąć kolejki. Nie patrzy z pogardą na
      niemodnie i w stare ubrania ubranych ludzi.
      Przykłady mógłbym mnożyć. Wszyscy je znacie z najblizszego otoczenia.

      Klasa = uczciwość . To proste.

      Rafał
      • Gość: .................. Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 17.04.03, 20:06
        Mysle, ze klase mezczyzny wlasnie kobiety okreslaja. Jezeli facet z
        nimi nie ma problemu, one sa zawsze u jego boku, tak
        bezinteresownie. Chca z nim spedzac czas, nawet zycie,
        kochac.........to swiadczy o tym, ze klase sie ma. Wiadomo kazdy
        z nas ma swoja, inna klase, ale kobiety potrafia ja zauwazyc
        najlepiej.
      • owera Re: Mężczyzna z klasą 21.04.03, 19:33
        podpisuję się pod tą definicją. Dodam jeszcze , że klasy nie widać w ubraniu ,
        manierach czy zasobności portfela i nie ma nic wspólnego z wykształceniem.
        Klasa objawia się wyłącznie w zachowaniu wobec drugiego człowieka.
    • Gość: Marcin Re: Mężczyzna z klasą IP: 213.146.48.* 17.04.03, 22:01
      lepiej miec pare klas niz jedna, prawda?
      czy facet, ktory przypadkiem pusci bąka w towarzystwie traci klase? czy klase
      mozna odzyskac?
      • Gość: ................. Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 18.04.03, 02:42
        Pewnie ze mozna. Musisz sie znowu do szkoly wybrac. Tym razem na
        poprawke.
    • Gość: sonka Jeszcze takiego nie spotkalam! IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.03, 12:28
      Sa kobiety z klasa, restauracje, wina, wodki... ale mezczyzni?
      • Gość: tosia Re: Jeszcze takiego nie spotkalam! IP: *.gl.digi.pl 18.04.03, 13:44
        coz...ulzylo wszystkim?Kazdy powiedzial co wiedzial a Kazik dalej bedzie pil
        wodke,a mlodzi beda zakladali rodziny w wieku 23 lat.Dyskusja dyskusja,ale
        powinnismy pamietac,ze ile ludzi tyle opini i tylez samo wersji mezczyzn z
        klasa. Pozdrawiam
    • blondynka33 Re: Mężczyzna z klasą 19.04.03, 13:24
      Mężczyzna z klasą nigdy nie zaproponuje analu na pierwszej randce.
      • Gość: .................. Re: Mężczyzna z klasą IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 20.04.03, 03:10
        blondynka33 napisała:

        > Mężczyzna z klasą nigdy nie zaproponuje analu na pierwszej randce.
        Alez oczywiscie, ze nie. To nalezy dzisiaj do kobiet z tzw. klasa.
    • Gość: Bruno555 Re: Mężczyzna z klasą Bruno555 IP: *.proxy.aol.com 29.04.03, 07:54

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka