Dodaj do ulubionych

Zarobki a ożenek

13.04.07, 22:01
Ciekawi mnie, czy uzależniacie planowany ożenek od zarobków, sytuacji
finansowo-materialnej itp. Ciekaw jestem, czy kogoś z was plany matrymonialne
popchnęły do zmiany pracy.
Np. taka sytuacja: facet dwudziestoparo-trzydziesto(paro)letni
zarabiał dotychczas dajmy na to 1500 zł na etacie w budżetówce, ale pojawiła
się motywacja (chciałoby się w tym miejscu użyć modnego dziś
określenia 'ciśnienie') w postaci ukochanej* i rzucił aktualną pracę na rzecz
bardziej intratnego zajęcia (nierzadko wiążącego się z większym wysiłkiem
wkładanym w wykonywaną pracę, ryzykiem, podniesieniem kwalifikacji,
zrezygnowaniem z etatu i założeniem własnej działalności gospodarczej itp.).

*Chodzi mi generalnie o zmianę planów życiowych typu zakup własnego domu,
samochodu, wspólne podróże, związanych z pojawieniem się lubej.
Obserwuj wątek
    • marekeska Re: Zarobki a ożenek 13.04.07, 22:20
      jaśniej prosze , znaczy sie że twoja luba stęka że jesteś nieudacznik, bo mało
      kasy zgarniasz i nie wiesz co o niej myśleć
      • 555b Re: Zarobki a ożenek 13.04.07, 22:23
        Temat za powazny jak na to forum:)
        • marekeska Re: Zarobki a ożenek 13.04.07, 22:29
          na to forum to taka wersja : spałam z nim już 4 razy , jesteśmy przyjaciólmi,
          ale on nic nie mówi o małżeństwie, poza tym mało zarabia i chyba go kocham
    • silic Re: Zarobki a ożenek 13.04.07, 22:33
      Jeśli traktujesz ożenek jako związek typowo finansowy to zapewne tak.
      Choć tak zasadniczo we dwoje jest łatwiej (taniej) niż w pojedynkę. Pojawienie
      się 2 osoby nie oznacza konieczności zwiększania zarobków. Chyba że ona jest z
      tych interesownych to patrz zdanie pierwsze.
    • angoisse Re: Zarobki a ożenek 13.04.07, 23:25
      Znam kilku panów, których dopiero żona "popchnęła" do zmiany pracy na lepiej
      płatną. Z 1500 przeszli na kilka tysięcy, nie bez "bólu" bo żony musiały nad
      panami mocno "popracować" (po slubie) żeby ruszyli pupcię :) ale obawiam się że
      sami by do tych zarobków nie doszli, marnujac intelekt za te 1500..
      Jesli sam masz pomysł, ze chcesz się rozwijać, znaczy że masz potencjał i
      możesz do czegoś dojść. Czy dziewczyna, czy wybuch wulkanu na Kamczatce cie
      zainspirował to rzecz drugorzędna:).
    • domdom11 Re: Zarobki a ożenek 14.04.07, 14:43
      Przeraża mnie, jak ludzie patrzą tylko czy druga strona ma kasę!!!
      Na co więc ja zwracam uwagę u facetów?:)
      1) jaki jest, jak się zachowuje wobec mnie i w towarzystwie
      2) czy jest wykształcony (min. średnie wykształcenie)
      3) czy pracuje - jak dwie strony pracują, to zawsze dadzą sobie radę
      • on1950 Re: Zarobki a ożenek 14.04.07, 20:23
        pracuje w budzetówce 1200 na ręke na miesiąc..koleś po 15 latach ma .1500 na
        ręke.ściana wschodnia.Kielce,białystok,rzeszów,lublin...na tym forum padają
        często sumy w tysiącach złotych ale jest też inna część polski.I naprawde z
        pracą nie jest tak super
        • on1950 Re: Zarobki a ożenek 14.04.07, 20:26
          osobiście czuję presję bo kiedyś pewnie koś będzie perspektywy zarobków są
          marne.Zresztą nic nie da siękupic.ZOstaje emigracja zagraniczna lub e polske
          ale przy zarobkach miniumum 2500 na ręke
        • poprioniony Re: Zarobki a ożenek 15.04.07, 14:30
          Od kiedy Kielce to sciana wschodnia?
          Zreszta taka kicha jest nie tylko na scianie wschodniej.
          Spore polacie Polski, kiepawo uprzemyslowione lub daleko
          od wiekszych osrodkow miejskich cienko przeda.
    • facettt Pewnie bywaja i tacy... 15.04.07, 14:21
      Ja jednak znam tylko takich, ktorzy maja okreslone zawody, ktore lubia
      i okreslone pasje , ktore kochaja...

      Kobieta i rodzina jest dla nich tylko dodatkiem, zazwyczaj bardzo przyjemnym
      dodatkiem, ale nie czyms, co mogloby zmienic ich mýslenie o zyciu, wykonywana
      prace itd...

      Gdy cos zmieniaja, a czasem zmieniaja w swoim zyciu, to dlatego, ze sami tego
      pragna, by przejsc do "nastepnego etapu", a nie pod wpylwem kobiety, czy
      rodziny.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka