Dodaj do ulubionych

nikt mnie "nie zechce" !?

02.05.07, 21:48
Jestem po 30stce niewiele i nachodza mnie takie oto refleksje i pytania: za
maz powychodzily moje kolezanki albo juz dawno, na studiach, albo teraz
wychodza za maz i to te z kiepskim wyksztalceniem, niekonicznie urodziwe
A JA: mam bdb wyksztalcenie, jestem niebrzydka ponoc i wlasnie... mam swoje
lata i zadnych nadziei na stysfakconujacy zwiazek!!! Zawsze chcialam sie
uczyc, bogacic wiedze - dzis jestem wyksztalcona, mloda kobieta, niezalezna i
tak sobie mysle, ze i tak... NIKT MNIE NIE ZECHCE ! Panowie, dlaczego tak sie
dzieje ze laczycie sie z kobietami "srednimi" a te ladne, wyksztalcone
pozostaja same!!!??? nie sa ani zonami ani matkami... sa nikim (w opinii
wielu bo nie maja rodziny)
Obserwuj wątek
    • tak_tak_2 Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 21:51
      inspiracja5 napisała:

      > Jestem po 30stce niewiele i nachodza mnie takie oto refleksje i pytania: za
      > maz powychodzily moje kolezanki albo juz dawno, na studiach, albo teraz
      > wychodza za maz i to te z kiepskim wyksztalceniem, niekonicznie urodziwe
      > A JA: mam bdb wyksztalcenie, jestem niebrzydka ponoc i wlasnie... mam swoje
      > lata i zadnych nadziei na stysfakconujacy zwiazek!!! Zawsze chcialam sie
      > uczyc, bogacic wiedze - dzis jestem wyksztalcona, mloda kobieta, niezalezna i
      > tak sobie mysle, ze i tak... NIKT MNIE NIE ZECHCE ! Panowie, dlaczego tak sie
      > dzieje ze laczycie sie z kobietami "srednimi" a te ladne, wyksztalcone
      > pozostaja same!!!??? nie sa ani zonami ani matkami... sa nikim (w opinii
      > wielu bo nie maja rodziny)

      Wykształcenie to mało ,musisz być jeszcze mądra
      A z tym jak u Ciebie ??
      Dobranoc
      Niech Ci sie przyśni Książe ..
      • pan.dyrektor Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 21:53
        no i ten wyglad.. ponoc jestes niebrzydka
        no wlasnie tylko ponoc
        • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:03
          specjalnie tak przez (fałszywą) skromność napisała. Jakby dodała, że jest piekna, to zaraz afera by była, że nadęta księżniczka, wykształcona, mądra, piekna, obyta, chodzacy ideał...

          ach jaka jestem nieszczęśliwa, zaden głupi, niechlujny, prosty facet mnie nie chce - takiej bogini, och, co ja pocznę.
          wątków takich tyle, że za psami rzucać. Wyjdź gdzieś kobieto, w książkach faceci tylko na obrazkach sa, a wydaje sie, ze nie o takiego Ci chodzi. Poudzielaj sie towarzysko, ktoś się powinien napatoczyc :)
          • buraque Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:22
            kolorowa_diablica napisała:

            > specjalnie tak przez (fałszywą) skromność napisała. Jakby dodała, że jest
            piekn
            > a

            piękne kobiety nigdy nie sa same, zawsze czai się na nie stado amatorów

            dlatego potraktujmy wypowiedź autorki wątku z dużym przymrużeniem oka
            • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:24
              zazwyczaj są również dość wymagające, co odsiewa wielu amatorów :)
              • buraque Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:26
                kolorowa_diablica napisała:

                > zazwyczaj są również dość wymagające, co odsiewa wielu amatorów :)

                ok, ale zawsze znajdą się chętni, na autorkę jak widac nie do końca więc też z
                tą urodą bym nie przesadzał
                • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:31
                  no chętni tak... tylko poziom tych chętnych bywa różny :)

                  może poprosimy autorkę o fotkę? :)
            • ankakrakowianka Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 14:27
              Chyba nie wiesz co piszesz kolego...
              Sama mam kolezanke,ktora jest wrecz sliczna. I jest sama tak jak autorka watku,
              jest wyksztalcona,widze jak faceci na nia patrza-praktycznie nie ma
              takiego,ktory nie zwrocilby na nia uwagi.Wiec to nie jest prawda,ze jak
              dziewczyna bylaby ladna,mialaby kogos. Czesto jest niestety tak,ze zabiegaja
              nie ci co trzeba,bo przewaznie najbardziej staraja sie panowie
              najprzecietniejsi.. Kobiet to tez dotyczy
              • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 14:45
                Właśnie... Jak się nie potrafi docenić tego, co jest rzeczywiście w życiu
                ważne - UMIEJĘTNOŚCI STARANIA SIĘ I, CO ZA TYM IDZIE, DBANIA O KOGOŚ - i co
                rokuje na bezpieczną przyszłość, tylko się ceni zbyt wysoko, szukając "księcia
                z bajki", bo pospolity przeciętniak nie dorasta "księżniczce" do pięt - to się
                tak ma.

                Na szczęście istnieje wiele mądrych pięknych Kobiet, które nie zapominają, co
                jest ważne i umieją doceniać tych... przeciętniaków.
                I, oczywiście, w drugą stronę.
                • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 14:55
                  ach sama bym tego lepiej nie ujęła :)))

                  a tak serio, zgadzam się z zielonooką_pot_worzycą,często nie docenia się kogoś, bo przeciętny, bo na wyvciągnięcie ręki, gdzież dla mnie super laski taki gość... a później okazuje się, że albo sama, albo z super facetem, który zazwyczaj ma to do siebie, że jest cholernym egoistą i jak uwaza, że może miec każdą (bo jest w swoim mniemaniu atrakcyjny badź bogaty) to nie szanuje zadnej kobiety. I wtedy również jest płacz, bo łajdak, bo zdradza, i lament - gdzie ci poczciwi, wierni mężczyźni.
                  • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 15:10
                    Ale przynajmniej wtedy jest "Trafił swój na swego" - skoro Ktoś ma się za
                    lepszego i kręci nosem na szaraczki, to niech się zejdzie z Kimś podobnym...
                    sukces murowany:)) Ten skorzysta bardziej, kto dalej posunięty w zachwycie nad
                    sobą...
    • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 21:53
      Zastanów się, co takiego lepszego jest w Tych, które jednak Rodziny mają,
      zamiast uważać, że są gorsze... Skoro są takie gorsze, to... dlaczego chcesz
      żyć tak, jak One??
      • mahadeva Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 21:59
        maja bo chca :)
    • mahadeva Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 21:59
      a co Ty robisz, zeby miec zwiazek?
      czy to, ze Ciebie nikt nie chce wynosisz z doswiadczenia, czy tylko tego oczekujesz?
      mysle, ze jesli zajmiesz sie proba stworzenia zwiazku, to sie uda
      jest duzo wplnych facetow ok 30
      ja tez mam ten problem, tylko ja sie staram, a poniewaz jestem brzydka, to
      przede mna uciekaja... a zreszta mi sie nie spieszy :) na propozycje seksu
      odpowiadam: dziekuje, choc moze jest to szansa na poczatek zwiazku :) gdyby mi
      zalezalo probowalabym wszystkiego
    • zx7_4_k_19 Ojejku 02.05.07, 22:03
      niekiedy tak jest .Kwestia ładnosci to kwestia umowna .Mi sie podobaja lekko
      puszyste brunetki sredniego wzrostu . A inny woli chude wysokie blondynki .
      Rozbawiłas mnie tym że te kobiety co nie sa matkami i zonami to sa nikim(w
      opini wielu). Nie ma to jak samokrytyka , no ale bez przesady .
    • marta_aa Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:06
      Juz ci chciałam napisac cos fajnego, ale to twoje pytanie do Panów rozwaliło
      mnie, widac że potrafisz sie pocieszyć.
    • 1983pawel Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:09
      A co robisz, żeby znaleźć faceta?
      Zacznij wychodzić do miejsc w których przebywają mężczyźni, którzy mogli by ci
      się potencjalnie podobać.
      Ubierz się jakoś fajnie i ruszaj na podryw.

      I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Kiedyś gdzieś przeczytałem lub usłyszałem
      w telewizji, że mini i obcasy wyszły z mody. Może i wyszły, ale z moich
      obserwacji wynika, że kobiety, tak ubrane cieszą się większą popularnością od
      tych w spodniach, więc nie słuchaj tych „kreatorów” mody.
      • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:10
        och, wypraszam sobie! Ja w spodniach prezentuję sie dobrze :DDD
        • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:12
          A ja nie mam ani jednej pary:))))))
          • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:15
            ja mam trochę, to mogę Ci pożyczyć.

            jak można nie nosić spodni w ogóle? :)
            • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:19
              Ja nie wiem, jak je nosić można, więc...:)))
              • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:21
                czyli obie jesteśmy anomaliami natury? :)))
                • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:28
                  Ty w znacznie lepszej sytuacji - nosisz jedno i drugie:)) Ja się w spodniach
                  czuję dwa razy mniej kobieco:)))
                  • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:30
                    ale co fakt, to fakt. też w spódnicy i szpilkach czuję sie bardziej kobieco, seksownie, czy jak tam to jeszcze nazwać :)

                    a tak przy okazji - ja tez mam zielone oczy, jak miło :)))
                    • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:32
                      Chociaż z tym "ulepszeniem" na zdjątku, to przegłaś;))) Taaak... szpilki, to
                      zdecydowanie to!!;))
        • 1983pawel Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:24
          To nie tak, że jestem przeciwnikiem spodni. Po prostu uważam, że kobiety zbyt
          żadko noszą mini. Jeżeli w spodniach wyglądasz dobrze to w mini będziesz
          wyglądać zajebiście :)
          • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:28
            wiem, mini mam, ale nosze w lecie.
            Zielonooka_pot_worzyca pewnie ma całą gamę, (no pochwal się) :)
            • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:31
              Nie trafiłaś:)) Mimo, ze nogi to rzeczywiście coś, co "mam" (jedyne chyba;))),
              to wolę je podkreślać dobrze skrojonymi kieckami tuż za kolano...
              niedopowiedzenia są nęcące;))
          • yagiennka Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 23:24
            Śmiem twierdzić że nie każda dobrze wygląda w mini :) Nawet jak świetnie wyglada
            w spodniach. Mini jest dobre tylko dla 20 latek.
            • kolorowa_diablica Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 23:28
              i dwudziestoparolatek równiez. zrsszta zalezy o jakiej mini mówimy. Mini może bys wpół uda i ledwo zakrywająca posladki - to też różnica.

              Ale fakt, ostatnio widziałam tak na oko 40stkę w mini i wyglądała jak ulicznica podłego gatunku...
              • yagiennka Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 09:33
                No własnie chodziło mi o 20 latki +. Mini to wg mnie spódnica do min. pół uda.
                Pasuje młodym dziewczynom i nastolatkom. Dla kobiet starszych bardzo fajna
                długość to tuż przed kolano, tak z 1 cm. Ale to nie jest mini.
            • 1983pawel Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 00:09
              Rzeczywiście nie każda. Po prostu założyłem, że te spodnie to stosunkowo
              obcisłe jeansy, a przecież spodnie mogą być różne.

              Mini jest dobre nie tylko dla 20 latek. Widziałem przykłady, które to
              potwierdzają.
              • yagiennka Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 09:36
                Np? Twoim zdaniem 35 - 40 latka może chodzić w mini?? Sorry ale to już nie ta
                jędrność skóry.
                • 1983pawel Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 10:53
                  Widziałem kilka kobiet tak na oko 30-35 lat, które wyglądały dobrze. Zresztą to
                  chyba z tobą rozmawiałem kiedyś o Longorii i Berry.

                  Nie wiem jak u 40 latki, ale myślę, że 30 uprawiająca sport będzie miała dobrą
                  jędrność skóry zwłaszcza na nogach.
                  • yagiennka Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 22:05
                    Nie to nie ze mną rozmawiałes :) Hm, czy ja wiem, dużo znasz 40 latek
                    uprawiających sport? Sama mam po 30stce i zapewniam cię że to nie jest już to
                    samo co jak miało się lat 20 :)) Chociaż oczywiście pielęgnacja i szczupła
                    sylwetka robi swoje. Ładnie wygląda ale z daleka i w pończochach :) I u
                    nielicznych. Nie widuję 35 latek w mini, no chyba że takie w podejrzanych
                    lokalach z makijażem divy na twarzy.
                    • 1983pawel Re: nikt mnie "nie zechce" !? 04.05.07, 10:40
                      Rzeczywiście 35 latki rzadko chodzą w mini, ale np.: na plaży widać doskonale
                      jakie kto ma nogi. Z tym uprawianiem sportu to w ogóle jest tragedia –
                      większość młodych kobiet ma dobrą figurę ze względu na genetykę, a nie na
                      sport. Gdy się zaczynają robić coraz starsze tyją, bo to co dają geny nie
                      wystarcza i trzeba dbać o siebie.

                      Strasznie mnie zmartwiłaś tą wypowiedzią. Jeżeli jest tak jak piszesz to z kim
                      ja będę się spotykał jak będę po trzydziestce? Zostają tylko młodsze.
                      • mahadeva Re: nikt mnie "nie zechce" !? 04.05.07, 23:41
                        cialo sie tak szybko nie starzeje
    • andreas3233 Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:19
      inspiracja5 napisała:

      > Jestem po 30stce niewiele i nachodza mnie takie oto refleksje i pytania: za
      > maz powychodzily moje kolezanki albo juz dawno, na studiach, albo teraz
      > wychodza za maz i to te z kiepskim wyksztalceniem, niekonicznie urodziwe
      > A JA: mam bdb wyksztalcenie, jestem niebrzydka ponoc i wlasnie... mam swoje
      > lata i zadnych nadziei na stysfakconujacy zwiazek
      Nie przesadzaj z tym brakiem nadzieji, jestes jeszcze imponujaco mloda. Jaki
      zwiazek by Cie satysfakcjonowal - czy odpowiedzialas sama sobie na to pytanie?
      Zawsze chcialam sie
      > uczyc, bogacic wiedze - dzis jestem wyksztalcona, mloda kobieta, niezalezna i
      > tak sobie mysle, ze i tak... NIKT MNIE NIE ZECHCE !
      I bardzo dobrze, ze zawsze chcialas sie uczyc - i nie przestawaj. Dlaczego nikt
      ma Cie nie zechciec? Nie obnizaj az tak dramatycznie swej samooceny. Zmien
      srodowisko w ktorym sie obracasz /np. na bardziej wymagajace
      intelektualnie/
      Panowie, dlaczego tak sie
      > dzieje ze laczycie sie z kobietami "srednimi" a te ladne, wyksztalcone
      > pozostaja same!!!???
      To jest nieprawdziwe i wrecz krzywdzace uogolnienie, tak nie jest /
      przynajmniej z mego punktu
      widzenia/.
      nie sa ani zonami ani matkami...
      Jeszcze zdazysz, nie martw sie.
      sa nikim (w opinii
      > wielu bo nie maja rodziny).
      Rodziny wlasnej moze Ci brakowac, ale nie jestes nikim.
      Glowa do gory i do przodu, wszystko sie ulozy!
    • tengoku77 Re: nikt mnie "nie zechce" !? 02.05.07, 22:35
      Czy opinia tych wielu jest aż tak ważna? Nie lepiej cieszyć się życiem?
      Mężczyźni zapewne docenią kobietę, która jest uśmiechnięta i zadowolona z tego,
      co ma. Tak mi się przynajmniej wydaje.
    • fiutek-maly Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 08:26
      To pierwszy i jedyny post instpiracji5 w serwisie gazety....
      Prawdopodobnie to żarcik. Nie spodziewam sie, że pojawi się kolejny post
      instpracji5. Wątków z podobnym wydźwiękiem było już wiele, a moje refleksje na
      treści zawartych w tych wątkach sa następujace:
      1. Autorki tych wątków traktują meżczyzn przedmiotowo.
      2. Potrzebny jest im mąż i ojciec dla ich dzieci a nie partner
      3. Jak do tej pory same mogły realizować własne palny życiowe, a teraz do
      realizacji kolejnych etapów szczegółowego planu potrzebny jest facet zrezygnuje
      z realizacji włanych planów po to by relizować plan tych kobiet.


      Nie rozumiem dlaczego te kobiety nie rozumieją ze ich oczekiwania i ich stosunek
      do meżczyzn odstrasza tych ostatnich do tego stopnia że musiały by być miss
      france by meżczyźni tak sie im podporządkowali, a nie wiali póki czas gdzie
      pieprz rośnie .
      • viviene Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 09:24
        Hej ,inspiracjo, co znaczy "tymi srednimi" taka madra ,wykształcina ,i nie
        wie,ze nigdy nie broni sie czyims kosztem?
        Oczywiscie,życzę jak najlepiej tylko nie kładziemy sie do łózka z dyplomem i
        tytułami i to akurat wg. mnie nie ma zadnego znaczenia.
        pozdrawiam
      • mahadeva Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 18:32
        to dlaczego wszyscy mowia o tej: 'milosci'
        ja moge sie bez niej obyc, ale czuje, ze cos ze mna nie tak z tego powodu...
    • gosiek79 Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 10:15
      Czym sie dolujesz dziewczyno? Ja mam 27 latek, swietna forme i sto pomyslow na
      zycie. Nie mam stalego partnera, a chetnych nie brak. Dzis o 8 rano obudzil
      mnie sms od jednego, ze umrze jak mnie nie zobaczy. Faceci sa pocieszni. Ja
      jestem jedza i egoistka, wykorzystuje ich wtedy kiedy mam ochote. Wiazac sie
      nie chce i tyle. Wole miec dwoch szoferow, pieciu doradcow, paru adoratorow a
      jak ktorys okaze sie wyjatkowo wspanialy, moze byc moim kochankiem.
      Nie wiem wiec skad te babskie lamenty typu "zaden mnie nie zechce". A Twoja
      wola? Nie obnizaj poprzeczki, tylko badz dumna z siebie i z tego co osiagnelas.
      A jesli zaden jelen tego nie doceni, coz.. dowiedzie tym, ze jest jeleniem i
      tyle. :D
    • brak.polskich.liter Re: nikt mnie "nie zechce" !? 03.05.07, 12:11
      Syndrom tykajacego zegara Cie dopadl :P
      Po pierwsze - nie sugerowalabym sie ulozonym zyciem osobistym kolezanek i ich
      szczesciem, pozory czesto myla (maz, owszem, jest, ale
      chla/lekcewazy/zdradza/jest palantem). Takie myslenie to pulapka i moze
      prowadzic do lapania jakiegokolwiek faceta, byleby tylko byl i byle meskie
      gacie wisialy w szafie.

      Po drugie - co maja walory typu uroda czy wyksztalcenie do bycia otwartym na
      ludzi, zdolnosci wchodzenia w trwaly zwiazek i utrzymania tegoz zwiazku?

      Po trzecie - uogolniasz. Moje obserwacje na temat stanu cywilnego aktrakcyjnych
      i nieglupich kobiet sa nieco inne niz Twoje.

      Podlecz moze kompleksy zanim pomyslisz o wchodzeniu w staly zwiazek, co? Musisz
      byc cholernie niedowartosciowana, skoro bezustannie porownujesz sie z innymi
      kobietami (uroda, wyksztalcenie, itp) i tak bardzo przejmujesz sie opiniami
      dot. braku rodziny jakichs anonimowych "wielu".
    • menk.a Re: nikt mnie "nie zechce" !? 04.05.07, 10:43
      powtarzaj to sobie, powtarzaj i wbijaj te ciernie ;))))) ach jak patetycznie
    • pinup Re: nikt mnie "nie zechce" !? 04.05.07, 12:54
      tez jestem po 30tce i moje kolezanki, ktore pekaly swego czasu pekaly z dumy
      obnoszac sie z obraczkami teraz sie rozwodza. dzieki bogu mi sie
      nie "poszczescilo" i nie musze teraz lamac sobie glowy, co zrobic ze soba i
      dwojka dzieci, bo znudzilam sie mezowi. te, ktore sie jeszcze nie rozwodza sa
      tak jadowite i marudne, ze trudno mi dopatrzec sie u nich jakiegokolwiek
      szczescia malzenskiego.
      przyjrzyj sie dobrze zyciu swoich kolezanek i odpusc. parcie na slub to
      normalna sprawa po 20tce, ale po 30tce, kiedy sie juz troche przezylo, widzialo
      i slyszalo to doprawdy dziwne.
      • mahadeva Re: nikt mnie "nie zechce" !? 04.05.07, 23:37
        masz racje :) mnie juz bajkowa milosc rozczarowala :)
    • mike2005 Re: nikt mnie "nie zechce" !? 04.05.07, 19:43
      gosiek79 napisała:

      > Czym sie dolujesz dziewczyno? Ja mam 27 latek, swietna forme i sto pomyslow na
      > zycie. Nie mam stalego partnera, a chetnych nie brak. Dzis o 8 rano obudzil
      > mnie sms od jednego, ze umrze jak mnie nie zobaczy. Faceci sa pocieszni. Ja
      > jestem jedza i egoistka, wykorzystuje ich wtedy kiedy mam ochote. Wiazac sie
      > nie chce i tyle. Wole miec dwoch szoferow, pieciu doradcow, paru adoratorow a
      > jak ktorys okaze sie wyjatkowo wspanialy, moze byc moim kochankiem.
      > Nie wiem wiec skad te babskie lamenty typu "zaden mnie nie zechce". A Twoja
      > wola? Nie obnizaj poprzeczki, tylko badz dumna z siebie i z tego co osiagnelas.

      Jasne, nie obniżaj poprzeczki, nie spuszczaj z tonu, lepiej zostać znerwicowaną
      starą panną z coraz większymi kompleksami.

      A gośkowi pozwólmy pomarzyć dalej :)
      • yagiennka Re: nikt mnie "nie zechce" !? 04.05.07, 20:15
        A dlaczego znerwicowaną? Mi się tam wydaje że matka i żona ma o wiele więcej
        powodów do zdenerwowania niż samodzielna i niezależna stara panna :)) Podobnie z
        kompleksami, mąż narzeka ze po dzieciach się roztyła, ta o siebie dbac nie ma
        czasu, chodzi w niemodnych sukienkach, itp. Oczywiście sytuacja hipotetyczna ale
        dosyć często spotykana. Jakoś tak dziwnie bywa że stare panny sa zwykle
        eleganckimi i zadbanymi kobietami. Pamiętam nawet taką jedną z mojej byłej
        pracy, kobieta lat grubo po 40stce, może już pod 50. Manicure zawsze zrobione,
        całkiem sympatyczna, włos zrobiony, facetom się podobała. Tylko taka trochę
        dzika była ;)
        • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 04.05.07, 20:18
          Taa... i cholernie nieszczęśliwymi, gdy dociera do Nich wreszcie, że "same"
          zamienia się w "samotne"...
          • mahadeva Re: nikt mnie "nie zechce" !? 04.05.07, 23:40
            to juz lepiej wyjsc za kogokolwiek kto sie napatoczy, byle mial i mu stawal :)
            • zielonooka_bez_tyja Re: nikt mnie "nie zechce" !? 05.05.07, 09:24
              A tak gdzieś napisano??
    • suela1 Re: nikt mnie "nie zechce" !? 05.05.07, 12:36
      Droga Autorko wątku strasznie się przejęłaś pokutujacymi stereotypami, prawda
      jest taka że uroda ani wykształcenie nie ma nic do rzeczy w tej materii...
      problem tkwi w tym żeby trafić na odpowiednią osobe tzn taką z którą się
      człowiek moze dogadac i z którą sie bedzie dobrze czuł.Oczywiście wielu osobom
      nie chce sie czekać biorą co im w ręce wpadnie i nie wychodzą na tym dobrze...
      jak pokazuje liczba rozwodów całkiem sporo jest takich nieprzemyślanych
      decyzji, nie ma co sie przejmować albo los obdarzy odpowiednią osobą albo
      nie... naprawde są gorsze rzeczy na świecie niż staropanieństwo, kobiety nie
      przejmujcie sie tym aż tak strasznie wkońcu mam 21 wiek!!!
    • seth.destructor Re: nikt mnie "nie zechce" !? 05.05.07, 13:57
      Przez te lata z pewnoscia zdazylas wyksztalcic mechanizm obronny przed
      zalotami - czeka cie drugie tyle, az sie pozbedziesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka