Dodaj do ulubionych

'Twoja Teściowa'.

10.05.07, 17:31
Kto z Was zna ...'' precyzyjne wskazówki dotyczące eksploatacji, konserwacji i
deprawacji produktu 'Twoja Teściowa'.:)
Gdybyś usiadł za sterami myśliwca F-16 (bez instrukcji obsługi), nie
zamknąłbyś nawet prawidłowo kabiny pilota. 'Twoja Teściowa'. urządzenia o
wiele bardziej skomplikowane i nieobliczalne niż (w sumie) banalny F-16. W
rękach szaleńca (każdy pan młody jest poniekąd szaleńcem), pozbawionego
instrukcji obsługi, takie urządzenie może być przyczyną wybuchu III wojny
światowej!!:)''
Obserwuj wątek
    • smutas27 Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 17:37
      Nic nie rozumiem z tego co piszesz.
      Jednak nie ma to zadnego znaczenia .
      Bez wzgledu na to co napisałes prawdą jest , że z teścową nalezy walczyć
      wszystkimi dostępnymi sposobami.jest to walka na smioerć i życie, nie ma
      dobrych teściowych , sa tylko takie co sie nieźle maskuja.
      Raz już sie na ten temat wypowiadałem , więc nie chce sie powtarzac.
      • funny_game Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 17:50
        Nawet mi nie do śmiechu, jak sobie pomyślę ile każdorazowo kosztuje mnie
        unikanie tłustych potraw w ilościach jak dla słonicy, serwowanych mi nachalnie
        przez teściową...
        • smutas27 Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 17:53
          Normalne , chce Cie upaśc , a poźniej powie synkowi tak : "zobacz jaką sobie
          wziąłes tłustą krowę".
          • literka102 Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 18:10
            Ja to nawet spokojnie słowa "teściowa"wypowiedzieć nie mogę!Ciągle się
            zastanawiam, co w poprzednich wcieleniach wyrabiałam, że na taki miodek
            zasłużyłam!Najgorsze jest to, że ta kobieta normalnie mnie kocha!Już wolałam,
            kiedy darłyśmy koty z byle powodu - zaczynam rozumieć morderców, którzy na
            krześle elektrycznym drą się, że skazano ich za niewinność!
            • zielonooka_bez_tyja Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:35
              wszystkie horrory świata są bajką dla Trzylatków w zetknięciu z konfrontacjami
              z (po)tworem rodzaju "teściowa":D:D:D Może jakaś terapia grupowa?:D:P
              • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:39
                W moim przypadku szwankuje tylko kwestia żywieniowa. Na zasadzie: skoro własna
                matka jej nie utuczyła, to ja to uczynię! Bo przecież ja sama najwyraźniej nie
                wiem, ile powinnam jeśc i ważyć...
                • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:40
                  To Ty się ciesz - u mnie jest tak, że nikt mnie nie tuczy!To ja za tuczącą
                  robię!Normalnie wszelkie odkurzacze przy kochanej mamusi szans nie mają!
                  • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:41
                    Powinnyście jeść jak wróbelek - tyle, ile waży;-DDD
                    • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:44
                      Ha! My należymy do tych nielicznych w rodzinie, których się nie odwiedza. Nie
                      jestem fanką rodzinnych spędów przy stole z obrusem, no jakoś tak za sztywne są
                      dla mnie. Toteż ich nie organizuję, a jak ktoś próbuje się podstępnie wprosić,
                      to wyjeżdżam :)
                      Na punkcie jedzenia jestem nieco drażliwa, bo - nie wiedzieć dlaczego - to co,
                      jak i ile jem strasznie denerwuje starsze pokolenie...

                      Wróbelek... chyba sęp! ;)))
                      • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:49
                        Widzę, że na punkcie wszelakich spędów jesteś podobny "dzikun" ( jak mówi moje
                        prosiątko;-)) do mnie. Bo co to za przyjemność siedzieć i klepać o wrzodach
                        ciotki albo o tym, czemu nie dorobiliśmy się jeszcze dywizjonu dzieciaków. Nie
                        na moje delikatne nerwy;-)))
                        • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:54
                          Ja się męczę i zaczynam mieć niestrawność już w 23 minucie takich spotkań w
                          przemiłej atmosferze (spróbowałaby byc inna!). I na dodatek w minutę później
                          zaczynają się tematy polityczne... Bleeeeeeeee.... Żeby chociaż szanowna
                          teściowa słyszała o istnieniu warzyw inne, niz ziemniaki, to bym to jakoś
                          przełknęła, ale tak??!!
                          Kwestię potomstwa udało mi się z tematów rodzinnych debat skutecznie wyplenić.
                          Zwycięstwo :))))
                          • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:56
                            I dlatego zamiast mdłych spotkań lepiej zostać w domu z apetyczną kniżunią w
                            ręce. Nikt nie skrzeczy nad głową...żyć, nie umierać:-))
                            • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:06
                              Ba! Nawet, jak sobie taki "Meksyk od kuchni" poczytasz, to sie apetyt wzmaga :)
                              A propos skrzeczenia: ostatnio teściowa wykazała się świetnym refleksem i
                              poczuciem humoru, jak podczas rozmowy telefonicznej powiedziałam "coś
                              trzeszczy". Z jej strony padło "a, to jak zwykle ja" :)))
                              • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:12
                                Ja to tylko słyszę "przytyłaś kochana, bo taką jakąś pełną buzię masz"Też
                                zabawnie...
                                • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:14
                                  A sama nosi rzomiar 48? Bez urazy dla noszących ten rozmiar, ale nie jest to
                                  figura Sylfidy;-))
                                  • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:15
                                    Obawiam się, że o 10 numerów więcej - bez urazy.
                                    • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:16
                                      No to czym się przejmować? Docinkami sfrustrowanej kobiety?
                                      • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:18
                                        A kto powiedział, że ja się przejmuję?Pcham w nią to papu - i czekam na
                                        efekty!;0)
                                        • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:21
                                          No:-))) I niech potem spróbuje kupić jakieś ubranie na siebie:-))
                                          • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:22
                                            Ona co chwila coś kupuje!Chyba sama już nie wie, co w szafie ma - nie no, model
                                            mi się trafił pierwsza klasa!Cały czas sobie obiecuję, że książkę o niej
                                            napiszę.
                                            • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:32
                                              To kup jeje namiot 4-osobowy i powiedz, że to poncho dla mamusi;-))
                                • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:14
                                  :D
                                  Ciśnie mi się z 15 ciętych ripost na klawiaturę. Ale po prostu w takiej sytuacji
                                  na żywo byłabym szczęśliwa, mogłabym odrzec, że dlatego nic nie jem i basta!
                                  • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:16
                                    Kiedy ta moja wcale mnie do jedzenia nie namawia - ona chyba wychodzi z
                                    założenia, że jak mnie tym ciągłym pęcznieniem mojej mordki zdołuje, to więcej
                                    dla niej zostanie - księżyc w pełni(wg opinii teściowej)przy mnie to cienias!
                                    • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:20
                                      Zapraszam Was do siebie! Muszę ją poznać, co za okaz, za przeproszeniem :)))
                                      Przygotuję dwie lodówki żarcia, a my sobie golniem na spokojnie, co? :D
                                      • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:21
                                        Na spokojnie to się przy niej nie da - to papu z lodówki samo nie przylezie...
                                        • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:22
                                          Zrobimy prawdziwą babska imprę w kuchni, blisko będzie do lodówki, to się nie
                                          nachodzę, żeby nic z rozmowy nie stracić :D
                                          • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:23
                                            Wchodzę w to!A teraz wychodzę dwa pokoje dalej - Pracoholik przypomniał sobie,
                                            gdzie mieszka!;0)
                                            • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:27
                                              Ty żyjesz w jakimś dziwnym świecie, jak nie żarcioholizm, to pracoholizm ;)))
                              • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:15
                                I spójrz - nie taki diabeł straszny, jak go malują;-)) Czytaj - teściowa:-))
                                Oczywiście, przez telefon i góra 5 minut;-)))
                                Ale, co ja mówię, ja na swoją przyszłą absolutnie nie mogę narzekać:-) Może
                                dlatego, że widuję ją 3 razy do roku:-)
                                • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:17
                                  Poczekaj, jak ta przyszła obecną się stanie!Ludzie, jak ja taka kiedyś będę, to
                                  niech mnie ktoś zastrzeli, błagam!!!
                                  • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:22
                                    Na razie 10 lat się opieram niecnym zakusom na zrobienie mnie synową:-))
                                • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:18
                                  Spojrzałam na Ciebie zawistnym spojrzeniem po tym "3 razy do roku"...
                                  Ja moją Mamisię rzadko widuję przez odległość. Powinno być na odwrót!
                                  Chyba otworzę sobie piwko, przecież czwartek jest czyli prawie piątek czyli
                                  prawie weekend. W tym przypadku "prawie" nie robi różnicy ;)
                                  • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:20
                                    Mnie raz na trzy lata w zupełności by wystarczyło!
                                  • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:25
                                    Grunt to sobie czas rozplanować i nie ulegać jakimś bzdurnym zaproszeniom:-) A
                                    wiesz, że ona mieszka tylko 10 km ode mnie?:-)
                                    Dla wynagrodzenia twych wirtualnych krzywd postawię Ci to piwo. Z 'mojego'
                                    najbliższego browarku:-)
                                    • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:29
                                      Od dziś ćwiczę asertywność, zmotywowałyście mnie. Jedna przykładem, że się da, a
                                      druga, że nie ;)))
                                      Jakiś dobry ten pobliski browarek?
                                      • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:31
                                        Sprawdzimy efekty:-)))

                                        Co wolisz - Żywiec czy Tychy?:)
                                        • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:38
                                          Bierem oba, wybrzydzam tylko przy "żyłkach" w mięsie, a chyba mi takowych pod
                                          kapslem nie zaserwujesz?
                                          • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:40
                                            Bo aż mną zatrzęsło!!:-)) Nie jesteś czasem moim własnym chłopem??:-)
                                            • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:43
                                              Weź choć skrzyżuj palce za plecami, jak takie rzeczy piszesz, bo mi pisior
                                              wyrośnie :D
                                              Co ja Ci takiego zrobiłam? Że mi się tłuszcz i te takie białe tałatajstwa nie
                                              podobaja i się ciągną i rosną w buzi, noż tylko tyle powiedziałam i to po cichu ;)
                                              • asiunia311 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:46
                                                Francuska suczka, niech mnie drzwi ścisną:-)) I jakbym słyszała Moje Szczęście
                                                :-)) Jesteś pewna, że Ty to nie on???...Wolę się upewnić;-))
                                                • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:56
                                                  Ja się tą chrąsuską suczhą zaraz pobiegnę pochwalić M. Nawet własna Maminka mnie
                                                  tak nigdy slicznie nie nazwała! :D Mów tak do mnie od dziś :DDD
                                                  Ja tam raczej mogę byc Twoim Utrapieniem, niż Szczęściem, wierzaj mi. Czyli
                                                  jednak potajemnie Oblubieniec Cię... Ci nie klika z przedpokoju, udając French
                                                  Bitch ;)))
                • zielonooka_bez_tyja Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:40
                  yyyyyy... a ja myślałam, że wystarczy stanowcze "nie, dziękuję":):) Urażanie
                  Jej uczuć średnio by mnie obchodziło na tle Jej ignorowania moich:)))
                  • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:46
                    Owszem, wystarczy, na jakieś 15 sekund. Potem sakramentalne "Może coś jednak
                    zjesz?" pada po raz kolejny... Zdarzyło się też, że temat mojego
                    jedzenie-niejedzenia był omawiany przy wigilijnym stole...
                    • zielonooka_bez_tyja Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:51
                      Coś mi się zdaje, że szybko bym to ucięła:)))
                      • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:57
                        Chyba będzie trzeba zastosować terapię szokową i zachować się mega-asertywnie w
                        porywach do totalnie-zdecydowanie-i-jak-trzeba-to-wrednie i powiedzieć, co o tym
                        futrowaniu mnie tłustościami sądzę... i co później robię w domu :D
                        • zielonooka_bez_tyja Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:59
                          A gdzież tam znowu... powiedzieć "bo spaść się nie zamierzam i Mamusi też
                          proponuję więcej nie dokładać..." i finito:D:D
                          • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:09
                            Moja kochana teściowa jada co godzinę - i ciekawe, kto jej to musi pod nos
                            podstawiać - kto zgadnie?
                            • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:11
                              No chyba nie ja. Stawiam na Ciebie :D
                              Próbowałas jakiejś metody, żeby ten niecny proceder ukrócić? Ciekawam doświadczeń :)
                              • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:14
                                Ona twierdzi, że ma chory żołądek i na pusty leków brać nie może...
                                • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:16
                                  Aha, czyli gestem Jedi ucina rozmowę...
                                  Pomidorek nie wystarczy mamusi pod tableteczkę? (zatrzęsło mnie od zdrobnionek,
                                  ale ze zdrobnionkami złośliwiej chyba brzmi) ;)))
                                  • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:19
                                    Pomidoreczek taki dietetyczny, nadkwasotę może powodować, na chlebusiu(poł na
                                    jedno posiedzenie)i z masełkiem zdecydowanie lepszy.A co ja jej biednej i
                                    chorej żałować mam?;0)
                                    • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:21
                                      Podsypywałaś kiedyś pomidorka środkiem na przeczyszczenie zamiast solą niechcący?
                                      • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:21
                                        Uwielbiam senes!;0)
                                        • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:23
                                          I - nomen omen - kruszynę?
                                          • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:24
                                            Senes lepszy - kruszyna ma goryczkę;0)
                                            • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:30
                                              Jak Ty się znasz :D
                                              Zastanawiające, ja tylko słyszałam te nazwy...
                            • zielonooka_bez_tyja Nie MUSI, tylko nie umie inaczej... 10.05.07, 19:30
                              ale to już nie wina teściowej, Kaśko, tylko Twoja, wybacz:)
                          • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:09
                            I to by było asertywne. Nie wiem tylko, czy by wystarczyło, skoro "ja już
                            naprawdę nie mogę" nie wystarcza. Okazuję niesamowite czarnowidztwo w tym
                            temacie, prawda? ;)
                            • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:10
                              To Wy niebo macie istne!Żeby ta moja choć raz mnie czymś poczęstowała!
                              Półprodukty - to owszem, żebynm z nich coś ugotowała!Idę sobie, bo mnie całkiem
                              szlag trafi!
                              • funny_game Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:11
                                To zmieńmy temat na jakieś stryjenki czy wujenki! ;)))
                                • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:13
                                  Może być - szwagierki poobgadujmy - całkiem jadalne mam.
                            • zielonooka_bez_tyja Myślę, że podtekst "Mamusia się pasie" wystarczy:) 10.05.07, 19:31
                              wierz mi:)))
                              • funny_game Re: Myślę, że podtekst "Mamusia się pasie" wystar 10.05.07, 19:40
                                Teściowa je minimalne ilości i jest szczupła. Poza tym ma - naturalną czy
                                wyćwiczoną, nieważne - zdolność do selektywnego słuchania :)
                                To mi nie pzreszkadza, bo mi się czasem w ferworze wyrwie brzydkie słowo i ona
                                też nie słyszy :)
              • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:39
                Ja się zapisuję!Podwójna dawka kuracji jest mi niezbędnie potrzebna!
                • zielonooka_bez_tyja Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:41
                  Tobie, to wiem:D:D
                  • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:42
                    A już za dwa tygodnie znowu mnie ta wątpliwa przyjemność czeka!Za co???
                    • zielonooka_bez_tyja Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 18:45
                      Za to, że Aniły zadziałały w innej sprawie:D:D Sprawiedliwość na świecie być
                      musi i basta!!!:D:P
                      • literka102 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:08
                        Pokarało mnie!Na własne życzenie!
              • grzech_o_1 Re: Jak Was czytam, to wnioskuję, że... 10.05.07, 19:35
                Skosztuj, posmakuj, to pogadamy.:)))
            • asiunia311 Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 18:44
              A propos teściowych...Wiecie co to są mieszane uczucia?
              -Gdy twoja teściowa twoim autem spada w przepaść.

              ;-DD


              • literka102 Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 18:45
                Ja tam jej nie żałuję...
                • funny_game Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 18:47
                  Jej = teściowej, czy jej = np. toyoty?
                  • literka102 Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 19:07
                    W tym wypadku jednej i drugiej!Niech sobie radośnie lecą!;0)
                    • funny_game Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 19:12
                      Ale jakis żal, że kamery nie masz pod ręką chociaż by był, co? Czy taka całkiem
                      bezlitosna jesteś?
                      • literka102 Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 19:13
                        A tak, tu łezkę uronię - choć jedno zdjątko !!!
                        • funny_game Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 19:25
                          Ufff, już myślałam, że z cyborgiem rozmawiam, a Ty masz uczucia i to wzniosłe! ;)
                          Może "wzniosłe" to nienajlepsze określenie w sytuacji, gdy teściowa jak Ikar, co
                          mu wosk w uszach... pfe .... skrzydłach stopniał ;)
            • grzech_o_1 Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 19:34
              Nie pasuje Ci teściowa, mów po staropolsku - 'świekro' kochana.
              Powodzenia Serduszko.:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • grzech_o_1 Re: 'Twoja Teściowa'. 10.05.07, 19:32
      F-16?
      Ten złom z żadną Teściową nie ma szans.
      Podstaw Mig_a-29 z pełnym uzbrojeniem, to pogadamy. Chociaż też za wynik nie
      ręczę.
      Ale SU-27 w pełnym uzbrojeniu szturmowym, może cosik osiagnąć.
      Ps.
      Zauważ co napisałem. Teściowa z dużej litery. Bo szanuj Teściową. To nie byle
      pędrak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka