Dodaj do ulubionych

z moich obserwacj

22.05.07, 14:09
potencjał intelektualny mężczyzny jest odwrotnie proporcjonalny do jego
sprawności seksualnej.
Z góry odpieram zarzut błędnej, a nawet idiotycznej tezy. Drogie Panie, jeśli
w łóżku brykał z wami jurny byczek, a potem łechtał wasze umysły błyskotliwą a
lekką rozmową, to trafiłyście na wyjątek. Albo pijane byłyście i coś wam się
pokićkało.
Obserwuj wątek
    • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 14:12
      a jeszcze jak mi ktoś w ramach kontrargumentu wciśnie, że literki zjadam, to
      zdejmę spodnie i pokażę kościsty tyłek. Sami mi wtedy literki podrzucicie.
      A propos literek. Pozdrawiam (w ramach prywaty) koleżankę Kasię i Jej rodzinę :)
      • literka102 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 14:15
        Z tego wnisek, że od dwudziestu przeszło lat chodzę sobie nawalona jak
        dżinks.Chyba powinnam czuć się pozdrowiona - rodzina też.;0)
        • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 14:21
          W to, to ja akurat nie wątpię :D

          Jak się zbiere, to ustosunkuje się do teściowej, szwagrów i psów.
        • atari800xl Re: z moich obserwacj 23.05.07, 09:01
          > Z tego wnisek, że od dwudziestu przeszło lat chodzę sobie nawalona jak
          > dżinks.Chyba powinnam czuć się pozdrowiona - rodzina też.;0)


          zawsze istenieje szansa, ze:
          a. jego wyczyny lozkowe ci odpowiedaja
          b. skoro jest taki super w lozku i super w rozmowie intelektualnej to moze
          reprezentujecie taki wlasnie wysoki poziomintelektualny ..:)
    • ulotne_piekno Re: z moich obserwacj 22.05.07, 14:23
      ja, jako bardzo przeciętnie inteligentna, nie mam zbytnio szans na oczarowanie
      jakiegoś błyskotliwego umysłu...i dobrze..przynajmniej mam szanse na "jurnego
      byczka"...chyba:)))
      • literka102 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 14:35
        Byczka(konkursowego)to ja odwaliłam wczoraj - pojęcia nie mam, czy był jurny -
        wyglądał idiotycznie;0)
        • ulotne_piekno Re: z moich obserwacj 22.05.07, 14:42
          może więcej szczegółów?też bym sie chciała posmiac:))
      • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 14:56
        Dobrze, że chyba dodałaś, bo teraz zastanawiam się czy mojej teorii nie przerobić :)
    • rozczochrany_jelonek Re: z moich obserwacj 22.05.07, 15:07
      a czy Twoja teoria obejmuje tez jurnych chomiczkow ? :)
      • rozczochrany_jelonek Re: z moich obserwacj 22.05.07, 15:09
        bo znalazlem tutaj jednego :)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=62856079&a=62875132
        • ulotne_piekno Re: z moich obserwacj 22.05.07, 15:12
          do czego to się ludzie nie posuną...:)
          • literka102 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 15:16
            Bez "do";0)
            • rozczochrany_jelonek Re: z moich obserwacj 22.05.07, 15:20
              chomik to chyba troche za maly :))
            • ulotne_piekno Re: z moich obserwacj 22.05.07, 15:21
              i "się":))
              ale to już zoofilia by była:)
      • menk.a Re: z moich obserwacji 22.05.07, 15:18
        a co z królikami? z gryzoniami wszelkiej maści?:P
        • literka102 Re: z moich obserwacji 22.05.07, 15:20
          Na pasztet z nimi!;0)
          • ulotne_piekno Re: z moich obserwacji 22.05.07, 15:31
            nie, no nie wierzę...i to mówi szczęśliwa posiadaczka gryzonia...żenujace:)
        • rozczochrany_jelonek Re: z moich obserwacji 22.05.07, 15:22
          no wlasnie, autorka watku musi poszerzyc swoja teorie i uwzglednic inne
          zwierzaki :) a najlepiej gdyby swoja teorie poparla takze doswiadczalnie :)))
    • buszmen33 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 15:39
      No własnie a seks jest jak gra w brydża. Jeżeli nie masz dobrego partnera to
      musisz mieć przynajmniej dobrą rękę.:):):)
      • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:44
        Eeeee... raczej poszukuję durnia. Znaczy: partnera do durnia.
    • funny_game Re: z moich obserwacj 22.05.07, 18:37
      W obliczu powyższego postaram się nie trzeźwieć do końca mych dni. Zapewne
      dzięki nałogowi, w jaki się wpędzę, koniec nastąpi dość szybko, więc nie zdążę
      się przekonać, azaliż to prawda :)
      • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:40
        I właśnie nie wiem, czy nie podważa to mojej teorii. Jedni widzą białe myszki,
        inni słyszą dzwoneczki za oknem, a mi mój przyjaciel z głowy droga iluminacji
        odsłania prawdy :D
        • funny_game Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:49
          "a mi mój przyjaciel z głowy droga iluminacji odsłania prawdy"
          To nie przyjaciel, to bohaterka "Szamanki" Gretkowskiej! ;)

          Alk jednak wszystko kurczy. Owszem: kurczy problemy, kompleksy itp. na chwilę.
          Ale też coś jeszcze kurczy. Co, mam sama pić? :D
    • hypatia69 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 18:48
      Teza *jest* błędna. Potencjał intelektualny mężczyzny [jak wynika z moich
      wieloletnich obserwacji i badań] jest zazwyczaj nieobecny.
      • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:41
        No tak, tego nie wzięłam pod uwagę, a właściwie warunek koniczny dla zaistnienia
        kwestii. No chyba, że trafiali sie sami tacy, a wtedy- pozazdrościć :D
        • hypatia69 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:51
          Warunek komiczny, powiadasz? Może i tak...
          ;)
          Myślisz, że to takie fajne spotykać samych imbecyli o silnie rozwiniętych i
          sprawnych ciałach jamistych? No, nie wiem... Na dłuższą metę jest to cokolwiek
          nużące... Za szczęście uznają, że są i tacy, którzy mają ptaszka, ale i coś
          więcej niż ptasi móżdżek.
    • eeela Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:24
      Widocznie cale zycie pijana i pokickana jestem.

      Co za trywialna bzdura, z przeproszeniem unizonym. Inteligentny mezczyzna jest w
      stanie pojac mtoda prob i bledow w swoim zyciu, ze kobieta trzeba sie
      odpowiednio zajac, aby ja usatysfakcjonowac. Proste umysly maja powazne
      trudnosci z wykoncypowaniem zaleznosci adorowana kobieta + odpowiednio
      usatysfakcjonowana kobieta = kobieta latwa we wspolzyciu i malo awanturna ;-P
      • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:38
        Możliwe. jak dla mnie jesteś drętwa.

        pozdrawiam
        • eeela Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:43
          Po prostu operujemy na roznych plaszczyznach humoru, skarbie.
          • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:50
            Najwidoczniej. Ale proszę mnie za uszy na wyżyny nie wciągać, bo nie zniosę
            ciśnienia.
    • fiutek-maly Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:36
      duza klata mały ptaszek, wychodzi na to że ot nie żaden byczek tylko wół
      • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:42
        Jakaś kolejna zależnośc parametrów? Zanotuję i z metrówka sie nie rozstanę.
        • poprioniona Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:56
          Polecam wziąć jeszcze mikroskop i pęsetę w niktórych "przypadkach";)
          • wesolek27 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:58
            Najlepszy jest gęsty grzebień , zawsze można wyczesać.
            Wiem z własnego doświadczenia :)
            • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 20:03
              Czytając Twój post żałuję, że mam moja wyobraźnia wciąż ma się dobrze ;)
              • wesolek27 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 20:10

                przetłumacz prosze, nic nie rozumiem.
          • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 20:01
            Niektóre prawdy ludowe pozwalają tych przypadków unikać. Ale oczywiście, sprzet
            jest niezbędny. Tylko tak czasem zażenowanie ogarnia przy użyciu :)
    • poprioniony Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:39
      A dla elity jest trzecia droga. Awaria w lozku i w glowie. Za mna!
      • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:47
        Zaraz, bez takiego ognia w mowie, po tłumy sie poderwą!
        • poprioniona Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:51
          Ja już spakowałam walizki...
          • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:59
            A idźcie wszyscy. Ja sobie zostanę. Chcesz zrobić coś dobrze- zrób to sam!
        • poprioniony Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:53
          No i gdzie sie tu wciska jak koszula w dupe? Elita mowie!
          • poprioniona Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:54
            Przywódcy zawsze giną... czasem w tłumie gawiedzi...
          • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 22.05.07, 19:57
            Do mnie? Pomysł był mój. Spadaj, bo kolegom powiem.
        • zbyszko_10 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 20:04
          Rewolucję lipcową wywołuje Hrabina.
          Poznalem Cię po pierwszych postach. Dwa dni temu i dziś na sto procent. Za
          dlugo to było. Na świecie jest 6 miliardów egzemplarzy. Nie ma dwóch
          jednakowych. Nie da się wywinąć.
          Ale spoko i proszę, nie kombinuj. Bo mnie już się nie chce.
          Znalaś Zosie cholewkarkę z R? Bo ja znałem w rzeczywistości. Woziłem ją windą.
          Wieczorka. :))))) Grzech.

          Bany na Grzechu i metalicce do 00,24. Ciężki jest los rewolucjonisty.
          Szczęście, że nagan pięknie gra.
    • mahadeva Re: z moich obserwacj 22.05.07, 20:20
      ja trafilam na wyjatek :) moj byly kochanek byl we wszystkim naj :)
      • zbyszko_10 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 20:34
        Były, był, naj......
        :)))))))
        Będzie następny.
        • mahadeva Re: z moich obserwacj 22.05.07, 20:47
          dzis mam dwa wolne dni przed glupim egzamiem w pracy, pierwsze dwa dni bez
          stresu, ze musze cos jeszcze zrobic na poniedzialek, albo gdzies biec, bo sie
          umowilam i spokojnie spalam do 20 :) mialam tez czas na przemyslenia :) bo ja
          mialam dola, od kiedy 6 lat temu poznalam bylego, coraz bardziej sie
          degradowalam... od 2 lat juz jestem sama, ale nadal nie bylam soba :) prace mam
          srednia jesli chodzi o ludzi - przez ostatni rok nowa managerka niezle mnie
          upodlila swoja glupota... chce byc znow soba :) egzamin niby jeden z
          ciekawszych, ale ja chyba poczytam jakas fajna ksiazke - przez te 6 lat nie
          moglam sie na niczym skupic, choc na studiach szlo mi dobrze, teraz jestem
          zawodowo w tyle... nie wiem, czy da sie nadrobic tak dlugi czas, ale po
          pierwsze chce znow byc soba :)
          • poprioniony Re: z moich obserwacj 22.05.07, 21:20
            Corka Markowskiego?

            ps. I pisz ku.. zwiezlej.
            • mahadeva Re: z moich obserwacj 22.05.07, 21:45
              przepraszam Tygrysie
              • poprioniony Re: z moich obserwacj 22.05.07, 21:49
                Boze. No chyba nie tupniesz nozka i sie nie naburmuszysz?
                • mahadeva Re: z moich obserwacj 22.05.07, 21:52
                  nie z takich powodow :)
                  zaraz ide do sklepu, bo niedawno wstalam :)
          • zbyszko_10 Re: z moich obserwacj 22.05.07, 21:23
            Hmmmm... Maha.
            Dziękuję za post.
            Nie będę Maha komentował życia osobistego, bo to wybory Twoje i wybory ściśle
            indywidualne. i to najprawdziwsza prawda, że kazdy jest kowalem swego losu.
            co do zawodowego? Nie martw się. Mam wiele lat za sobą. Jest się wiele razy na
            wozie i wiele razy pod wozem.
            Ja zaczynałem wiele lat temu. A i tak pracuje w piątym miejscu i cztey
            przeprowadzki.
            Dzisiaj jest trochę inaczej. Ale nie wachaj sie zmieniac pracy. Szukac i
            zmieniać. I bądź pewna siebie. Bez tego, ani rusz.
            Egzamniny? Będą ciągle. Nazdawalem sie ich multum. Takie wymogi zawodowe.
            Teraz sam jestem członkiem komisji egzaminacyjnej, ale by w niej uczestniczyć,
            co 5 lat muszę ja zdawać egzamin.
            Dobrze jest tez zarysować jakis horyzont czasowy. co mam robic za 3 lata, co
            za 5 a co za dziesięć. I trzeba w tym kierunku zmierzać.
            Maha.
            Mnie sie to latwo pisze. Ale jest to bardzo skomplikowane. Musi to iśc też w
            parze z ułożeniem sobie zycia osobistego. Musi to iść równolegle.
            To trudne. Przyznaje Ci rację. Ale nigdy wycofac sie i zamknąć. To najgorsze
            co może być.
            Wieczorka Maha. :))))) Grzech.
            • mahadeva Re: z moich obserwacj 22.05.07, 21:51
              w zyciu osobistym to pewnych rzeczy nie przeskocze :) w sumie to nawet
              zdziwilabym sie, gdybym miala chlopaka :) poprzedni mnie tak skrzywidzl, ze
              wole sie trzymac z daleka...
              z praca to jest tak, ze teoretycznie ta moja jest bardzo ok :) jesli juz nie
              bede mogla wytrzymac to zmienie :)
              ale zawsze chcialam pieknie zyc :) kiedys bylo to latwiej realizowac, teraz
              zrobilo sie ciezko...
              sprobuje zaprosic tego kochanka na lunch, wreszcie mam nadzieje, nasze relacje
              beda prostsze, bo on kogos sobie znalazl
            • mahadeva Re: z moich obserwacj 22.05.07, 22:02
              dla mnie i tak najwazniejsze jest bycie porzadnym czlowiekiem :)
              teraz mam pierwsze spokojne chwile, to nie rzuce sie na nauke, bo ktos tak mi
              kaze... nie chce byc niewolnikiem, nigdy nie bylam :) najwyzej zmienie prace :)
              dzieki!

            • mahadeva Re: z moich obserwacj 22.05.07, 22:07
              dzieki za ostatnie slowa :)
              a co do horyzontu, to niestety tak sie nie da :) caly czas sie czegos ucze,
              wszystko sie zmienia :) tak sie nie da...
              a zreszta co z tego ze np chce miec meza, jesli nikt sie nie chce ze mna
              ozenic :)
              • poprioniony Re: z moich obserwacj 22.05.07, 22:17
                > a zreszta co z tego ze np chce miec meza, jesli nikt sie
                > nie chce ze mna ozenic :)

                No. Normalniejesz.
                • mahadeva Re: z moich obserwacj 22.05.07, 22:20
                  dzis wlozylam sobie dwa palce, ale mimo staran orgazm tylko lechtaczkowy...
                  • poprioniony Re: z moich obserwacj 22.05.07, 22:27
                    Wyniki w normie. Koniec terapii. 30 euro.
                    • mahadeva Re: z moich obserwacj 22.05.07, 22:32
                      jeszcze troche swietego spokoju i bede znow soba :)
    • olvivia Re: z moich obserwacj 22.05.07, 21:58
      Hmmm faktycznie tak jest, nawet ostatnio taka myśl przeszła mi przez głowę może
      dlatego ze mój obecny oblubieniec potencjał intelektualny ma zdecydowanie
      odwrotnie proporcjonalny ( wow) do umiejętności w łóżku":)
      Ciekawe od czego to zależne ktoś ma jakiś pomysł ;)

      Pozdrawiam:)
    • chicot Re: z moich obserwacj 23.05.07, 08:14
      Problem wydaje się marginalny.
      Nietrudno chyba znaleźć natestorowanego karka, o co najmniej niebanalnej
      urodzie.
      • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 23.05.07, 08:25
        O w twarz! Szarpłam czułą strunę? A na wujka, że spytam, kark mi o niebanalnej
        urodzie? A co ja niby mu się w oczy wpatrywać będę?
        • smutas27 Re: z moich obserwacj 23.05.07, 08:29
          A co z takimi którzy ani zbytnią inteligencją nie grzeszą , ani nigdy "jurni "
          nie byli?
          Czy taki egzempaż ma prawo "żyć" ?
          • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 23.05.07, 08:45
            To większość, a nie pojedyńcze egzemplarze :) I nawet gdybym werbalnie im prawo
            do życia odebrała, to... czcze gadanie :)

            Wyczuwam zaczepkę. Czy szukasz Pan dymu?

            • smutas27 Re: z moich obserwacj 23.05.07, 08:56
              "Węch" zawodzi :)
              Nigdy nie szukam dymu!
              Kiedys kazałaś mi tłumaczyc co znaczy Twoj nik ale tego nie zrobiłem.
              Mam za ciasny mózg , wolałbym zebys mi to napisała, ale to jedyny mój , do
              Ciebie "postulat". :)
              A o nierozgarnietych i "małosilnych" zapytałem , że tak powiem , w sprawie
              własnej.
              Pozdrawiam.
              • kakarakamuchen Re: z moich obserwacj 23.05.07, 09:13
                "Węch" zawodzi :)
                Kopcę jak lokomotywa, to tylko spaliny wyczuwam.

                > Kiedys kazałaś mi tłumaczyc co znaczy Twoj nik ale tego nie zrobiłem.
                Tego sobie nie przypominam. Zapewne w pijackim amoku jakies pierdoły wypisywałam

                > A o nierozgarnietych i "małosilnych" zapytałem , że tak powiem , w sprawie
                > własnej.
                Mój post miał rozładować atmosferę. Luźna refleksa z ostatnich lat życia. Ale
                odpowiem, że ważna mocna głowa i dobra kuchnia. Reszta jakoś ujdzie :) Prawdziwy
                dramat, kiedy małosilność zagnieździ się na każdej płaszczyźnie!

                Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka