Dodaj do ulubionych

nowa milosc

19.06.07, 19:31
Dobrze, antidotum na nieszczesliwa milosc jest nowa milosc - jak to ktos
napisal w ktoryms z watkow. Ale ta nowa milosc nie przychodzi, nawet nie ma
szans bo od dawna nikogo nie poznalam. Nie piszcie mi tu ze musze wychodzic
do ludzi itp itd bo to robie gdy mam czas, ale i tak nic sie nie dzieje. W
calym moim zyciu ostatnio jakos tak nic sie w ogole nie dzieje. No nie wierze
zebym byla az tak niefajna zeby nikt mnie nie chcial!
Obserwuj wątek
    • poprioniony Re: nowa milosc 19.06.07, 19:36
      > No nie wierze zebym byla az tak niefajna zeby nikt mnie nie chcial!

      A jednak! (czyt. ludzie glosuja nogami)
    • andreski Re: nowa milosc 19.06.07, 19:40
      wobec tego ..., chcesz mnie poznac ;)?
    • demoniczna_kusicielka Re: nowa milosc 19.06.07, 19:42
      Po prostu uwielbiam jak ktos sie nasmiewa z moich problemow :/
      • andreski Re: nowa milosc 19.06.07, 19:47
        nigdy nie nasmiewam sie z nikogo . uwazam to co najmniej za niesmaczne . moja
        intencja bylo pokazac ci , ze w kazdym miejscu , i w kazdej chwili mozesz
        spotkac kogos kto sie zyczliwie usmiechnie i wyciagnie reke . jesli zechcesz ja
        przyjac , oczywiscie .
        • nemo1968 Re: nowa milosc 20.06.07, 12:53
          Ja tez jakiś taki nieswój dziś...:) Skoro rozdajesz usmiechy, to może ze mną
          się spotkasz ;))) ?
    • calkiemduzadziewczynka Re: nowa milosc 19.06.07, 19:44
      Hmmm... przez długo czas myślałam w taki sposób jak Ty. Tęskniłam za uczuciem,
      tęskniłam za ramionami faceta. Myślałam, że muszę zacząć coć robić, tj. tak jak
      piszesz, wychodzić do ludzi, bywac tu i tam. I odpuściłam sobie. Nie robiłam
      nic. A wtedy zjawił się on, przypadkiem. Bądź cierpliwa, nagrodą będzie
      wspaniała miłość. Czasem warto poczekać i pocierpieć w samotności.
    • sotoska Re: nowa milosc 19.06.07, 20:04
      tez tak miałam po rozstaniu, bardzo źle mi było samej, teskniłam za facetem,
      za związkiem, ... az zjawil sie On- wspanialy , cudowny, 3 lata szczescia,
      codziennego życia razem, a potem okazalo sie, że to oszustwo, chciał się
      zabawić i cos jeszcze życia użyć... a nie wiązać na stałe i zakładać rodzinę,
      tak się pokochać czule i poromansować. ha, szkoda, że nie powiedział mi tego od
      razu tylko ściemniał o milości...przeżyłam to strasznie, mam awersję do facetow
      i nie wiem czy chce jeszcze jakiemus zaufac.
      Skutek taki, ze od 3 lat jestem sama i kocham moją samotność.

      wniosek- Znajdz takiego ktory tak ci da popalic, ze odechce ci się związkow i
      kolejnych miłości na zawsze...
      • emancypantka5 Re: nowa milosc 19.06.07, 20:22
        Tak sobie czytam Twój post i się zastanawiam, dlaczego tak wielu ludzi upatruje
        szczęścia TYLKO w miłości? Czy to nie jest zbytnie zawężenie możliwości , by być
        szczęśliwą w ogóle???

        Czy naprawdę wyobrażenie szczęśliwego bytu polega na przechodzenie z jednych
        ramion do drugich?

        Piszesz, że w Twoim życiu ostatnio w ogóle niewiele sie dzieje. Z tego wniosek,
        że jesteś nieszczęśliwa nie tylko dlatego, że nie masz partnera.
        Nie, nie napiszę Ci, że masz wychodzić do ludzi (chociaż to jeden ze
        sprawdzonych sposobów, ale na siłe to nic nie da)raczej spojrzyj w głąb siebie.
        Musisz się polubić,udowodnić sama sobie, że nie jesteś do niczego, może ostro
        popracować?
        Sukces, to cudowne lekarstwo:)))

        Miłość pewnie też przyjdzie, ale własnie wtedy, gdy nie będziesz jej
        wypatrywać:) Zastanie Cię nieprzygotowaną i to jej się spodoba, bo ona taka
        przewrotna jest:)

        Powodzenia:)
      • eeela Re: nowa milosc 20.06.07, 00:23
        chciał się
        > zabawić i cos jeszcze życia użyć... a nie wiązać na stałe i zakładać rodzinę,
        > tak się pokochać czule i poromansować. ha, szkoda, że nie powiedział mi tego od
        >
        > razu tylko ściemniał o milości...

        No to naprawde chcial sie czule pokochac czy tylko sciemnial?
    • jaona27 Re: nowa milosc 19.06.07, 21:02
      nie piszcie mi ,ze mam wychodzic???to znaczy chcesz pomocy czy nie??
      oczywiscie masz wychodzic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • demoniczna_kusicielka Re: nowa milosc 19.06.07, 21:11
        Przeciez napisalam ze wychodze.
        Chodziło mi po prostu o to, zebyscie mi dali jakies inne rady niz "wychodz do
        ludzi, badz otwarta na nowe znjomosci" i tego typu srutututu. Chcialabym jakies
        dalej idace rady na podolanietemu okropnemu poczuciu samotnosci. Wychodzenie do
        ludzi i tak nic nie zmienia bo slysze tylko ze ten sie zeni, ta urodzila
        kolejne dziecko, tamci sobie dom buduja. To mnie jeszcze gorzej dołuje...
        • emancypantka5 Re: nowa milosc 19.06.07, 22:56
          Pracuj!!!
          To prawdziwe dobrodziejstwo:))))
    • mahadeva Re: nowa milosc 19.06.07, 22:58
      no tez czasem tak sie zastanawiam, co jest... :) ale moze trzeba przestac zyc
      mitami! na pewno masz przyjaciol, rozne ciekawe rzeczy w zyciu :) moze warto
      sie na nich skoncentrowac :) moze romans z kumplem tez bedzie
      satysfakcjonujacy :) powiem Ci, ze moj powazny 4letni zwiazek to byla porazka,
      lepiej z tym uwazac, byc soba i sie rozwiajac! :)
    • eleni80 Re: nowa milosc 19.06.07, 23:33
      zapomniałaś podać link do stronki z fotką
    • kookardka Re: nowa milosc 20.06.07, 07:00
      A ja coraz częściej dochodzę do wniosku, że jak człowiek odpuszcza
      i przestaje chcieć to samo się pojawia :) zajmij się sobą, swoimi pasjami,
      swoim zyciem, popław się sama ze sobą i ciesz się tym co masz , nie myśl,
      jak bardzo Ci czegoś brak i że strasznie chcesz to mieć ...
      to jakoś tak działa odwrotnie - im bardziej czegoś chcemy tym bardziej
      tego nie możemy mieć ...

      • no_okki Re: nowa milosc 20.06.07, 07:44
        bardzo dobra rada 'kookardki' - konkludująca inne, powyższe.
        Pozdrawiam Panie ;]
      • eleni80 Re: nowa milosc 20.06.07, 12:19
        > to jakoś tak działa odwrotnie - im bardziej czegoś chcemy tym bardziej
        > tego nie możemy mieć ...

        hmmmmmmmmmmmmmmm z mojego doświadczenia - było odwrotnie - otrzymywałam od
        życia właśnie to, czego bardzo bardzo mocno chciałam - tylko wtedy gdy już
        miałam upatrzony cel - cel musi być sprecyzowany - nie,że chcę jakiegokolwiek
        chłopaka - chcę tego i konkretnie tego, chcę się dostać na te studia i na żadne
        inne ;)
        itd...
        • kookardka Re: nowa milosc 20.06.07, 12:26
          no to ja z całym swoim chciejstwem nigdy w życiu nie miałam tego określonego,
          konkretnego celu mimo, że bardzo się starałam i bardzo chciałąm ...
          a jak podchodzę do czegoś na luzie i bez spiętych pośladków to dostaję ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka