Dodaj do ulubionych

Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow

22.08.03, 18:36
Krotko, zwiezle i na temat: mam 20 lat i 20 kg nadwagi (w porywach polowe mniej).
I niestety organizm, dla którego dojscie do zerowej nadwagi graniczy z cudem, ale nie o fizjologii tu chcialam napisac.

Czy ktos, kto wazy za duzo nie zasluguje na to, by zostac pokochanym? Nie wazne jest to, kim się jest, tylko jak się wyglada/ile się ma cm w biodrach?

Kiedy stracilam nadzieje, ze uda mi się kogos tak po prostu poznac przerzucilam się na internet. Rzeczywiscie, roznych ludzi tu można poznac. I poznalam, wielu naprawde swietnych. Zaczelam nawet wierzyc w to, ze jednak jestem wartosciowa osoba, ze to co mam w glowie, jak mysle i co czuje tez się liczy bądź zacznie liczyc. Poznalam tez kogos, kto wydal się naprawde sympatyczny. Rozmawialismy przez internet prawie rok, bardzo często, rownie często przez telefon. Setki przestukanych godzin sprawily, ze chcial mnie poznac na zywo. I prosil o to kilka miesiecy. Ja tez go chcialam poznac...Wreszcie był ktos, dla którego to co mowie, mysle było wazne, dla którego ja bylam coraz wazniejsza. I nie ukrywalam, ze nie mam figury modelki. Co prawda nie napisalam tak wprost jak na poczatku tego postu, ale wiedzial...

Po spotkaniu zaczal mnie unikac jak ognia. Nie wiem, może sadzil ze jestem jak te rozhisteryzowane nastolatki, dla których 5 kg to koniec swiata. Z dnia na dzien to jaka jestem w srodku, po roku znajomosci, przestalo się liczyc. Po prostu koniec z dnia na dzien. Nie wiem, czy swiadomosc tego, ze przez rok rozmawial z kims kto tak wyglada stala się dla niego az tak obrzydliwa, ze czytalam tylko ze nie ma czasu, a gdy usilowalam zadzwonic, wylaczyl telefon.

Rok przekreslony w 1 dzien, bo mam 20 kg za duzo. A chcialam tylko go poznac. Porozmawiac, tylko nie przez siec. On tez bardzo chcial. Czy mezczyzni nawet kolezanki musza mieć wśród olsniewajaco wygladajacych dziewczyn? Czy porozmawianie z kims kto wazy za duzo jest ponizej waszego meskiego honoru? Poczulam się jak tredowata, zaczal mnie unikac z dnia na dzien, nawet sczegolnie się nie wysilajac na grzecznosc. Po prostu: od dnia spotkania nie miał dla mnie czasu, klamal ze ma duzo pracy itd. Skad inad wiem ze już zawieral mnostwo innych znajomosci.

To bol i upokorzenie, którego nie da się opisac. Co ja mogę za to, ze mam organizm, który broni się jak może przed utrata kazdego grama.

Podobno jestem ladna. Tylko jest mnie za duzo. Czy dla facetow piekno i/lub wartosc dziewczyny zalezy tylko od stopnia wychudzenia? Jeżeli jestem gruba, to nie zasluguje nawet na to, żeby mnie potraktowac fair? Tylko trzeba jak...nie wiem...potwora. Tak jakbym nie miala uczuc....

Chciałbym kochac i być kochana....o tym marzy chyba każdy. Ale nawet nie mogę pojsc z kumplem na kawe, bo się dzien pozniej okaze, ze tak się wstydzil, ze siedzi ze mna, ze już wiecej nie chcial mnie znac. Podobno swietnie mu sie ze mna rozmawialo, swietnie się rozumielismy (no bo tak było, przez rok nie można rozmawiac godzinami o pogodzie....) Ale coz, na moj widok jego kumple pewnie nie padna z wrazenia ani nie zrobie furrory na imprezie itd. Ale czy to znaczy ze można mnie ranic i traktowac jakbym była nikim? Ja tez mam uczucia...

Odechcialo mi się netu na dlugi czas. Potem znow zaczelam się nim bawic i chyba z nudow, dla zabicia czasu, znow poznalam kogos i tez swietnie się nam rozmawia itd. Ale nie chce go spotkac, niezaleznie od tego jak bardzo on zapewnia, ze chce mnie poznac, bo jestem kims wyjatkowym itd. Nie chce tego upokorzenia przechodzic drugi raz.

Czy zasluguje na to, żeby plakac, bo ktos potraktuje mnie, jakbym była NIKIM, bo mam 20kg za duzo? Czy trzeba być slicznym i zgrabnym żeby mieć prawo dotego, żeby ktos był grzeczny? Czy mezczyzni sa dzentelmenami tylko wobec pieknych i zgrabnych kobiet?

PS: Ten posta zalozylam na dwoch forach, żeby poznac zdanie zarówno mezczyzn jak i kobiet.
Obserwuj wątek
    • Gość: Cronos Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: 192.167.2.* 22.08.03, 19:22
    • Gość: Cronos Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: 192.167.2.* 22.08.03, 19:24
      Kurcze, ja tą moją córkę za to klepnie w klawiaturę...
      Cóż.. Przykre to. Przeżywałem kiedyś coś bardzo
      podobnego, byłem brzydkim grubaskiem.
      Ale wyszedłem z tego (choć tendencje do tycia zostały:(().
      Mam żonę, grzdylixy. Każdy ma taką szansę, również i Ty.
      Głowa do góry!
    • Gość: grazyna Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.gimsat.pl 22.08.03, 19:58
      (przepraszam ze wpisuje sie na meskim terytorium)

      nie powiem Ci tego o czym jestem przekonana, bo uznasz to za puste słowa. sama
      musisz dojsc do kilku wniosków.

      pzdr.
      • pulchniutka Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 22.08.03, 20:13
        Gość portalu: grazyna napisał(a):

        > (przepraszam ze wpisuje sie na meskim terytorium)
        >
        > nie powiem Ci tego o czym jestem przekonana, bo uznasz
        to za puste słowa. sama
        > musisz dojsc do kilku wniosków.
        >
        > pzdr.

        Mimo wszystko poprosze...
        Ja juz do wielu wnioskow doszlam i nie wiem, ktory jest
        wlasciwy. Moze dlatego, ze nigdy nie sadzialm, ze mozna
        kogos potraktowac jakby byl nikim tylko dlatego, ze
        wyglada nie tak, jakby ktos chcial...
        • Gość: grazyna Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.gimsat.pl 22.08.03, 21:44
          ja wierze w to ze trzeba starac sie byc jednostką silną. Nie mozna byc zbyt
          wrazliwym (=nadwrazliwym) bo to zawsze obraca sie przeciwko nam. Spojrz, Ty
          analizujesz i przezywasz a dla niego nie ma to juz moze zadnego znaczenia. Ale
          moze wlasnie po tym doswiadczeniu staniesz sie bardziej odporna i ostrozna.
          MOze ta lekcja wyjdzie Ci w konkluzji na dobre. Ale nie wszyscy są tacy jak on,
          nie wszyscy są polglowkami szukającymi zgrabnej talii. Grunt w tym zeby
          wiedziec komu zaufac (chociazby troche). A juz na pewno trudno zbadac osobe
          godną zaufania poprzez czat.
          kolejny wniosek-pewnik: musisz byc pewna siebie, wtedy takie epizody jak ten
          nie będą nic znaczyc, ba, nawet sprawią ze bardziej docenisz siebie. Powiem
          troche skrajnie: powinnas byc zdecydowana i raczej popadac w narcyzm niz w
          depresje czy smutek. (powiedzialabym: "niszcz jak ktos zalezie Ci za skore a
          nie roztkliwiaj sie, zwlaszcza ze nie byl to nikt szczegolnie Ci bliski" ale
          pewnie co poniektorzy przeraziliby sie:) Bo chyba warto mimo wszystko byc
          wierną sobie i czekac na kogos z ludzką duszą jak Twoja (ale czekac cierpliwie,
          nie szukac na sile!!!)
          wiem ze musze wierzyc ze czeka mnie cos dobrego chocby po to, by moc zyc bez
          poczucia beznadziei.

          dodam ze jestem Twoją rowiesnicą, mam za sobą czatowy romans (do kiedys
          przezycie niezwykle wazne), i kiedys (wczesne dziecinstwo) bylam cholenie
          niesmiala i zakompleksiona.. ale jakos minęło.
          i nie zamykaj sie w 4 scianach z komputerem ale wyjdz do ludzi, jakiez to ma
          zbawienne skutki.
          i napisz czy moje ekstremalnie zdecydowane slowa przyniosły Ci choć małą ulgę


          mozesz zaimeilowac
          amelia2@poczta.gazeta.pl
          jakbysmy mieszkaly w poblizu to wylozylabym Ci moją filozofie na zywo :) na
          pewno nie robilabym uników jak ten palant !!!!
          • pulchniutka Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 22.08.03, 23:06
            Gość portalu: grazyna napisał(a):

            > ja wierze w to ze trzeba starac sie byc jednostką
            silną. Nie mozna byc zbyt
            > wrazliwym (=nadwrazliwym) bo to zawsze obraca sie
            przeciwko nam. Spojrz, Ty
            > analizujesz i przezywasz a dla niego nie ma to juz moze
            zadnego znaczenia. Ale
            > moze wlasnie po tym doswiadczeniu staniesz sie bardziej
            odporna i ostrozna.
            > MOze ta lekcja wyjdzie Ci w konkluzji na dobre.

            Dla niego nie mialo juz znaczenia dzien po...a minal
            prawie rok...Niestety, ja taka mam nature - jezeli cos
            bardzo zaboli, to bardzo dlugo to rozpamietuje.
            Wspolczynnik wrazliwosci mam zawyzony. Coz, nazwijmy to
            lekim nieprzystosowaniem do zycia w brutalnym swiecie....


            Ale nie wszyscy są tacy jak on,
            >
            > nie wszyscy są polglowkami szukającymi zgrabnej talii.
            Grunt w tym zeby
            > wiedziec komu zaufac (chociazby troche). A juz na pewno
            trudno zbadac osobe
            > godną zaufania poprzez czat.

            qurcze, no rok go znalam....:-( (albo 'znalam'...)


            > kolejny wniosek-pewnik: musisz byc pewna siebie, wtedy
            takie epizody jak ten
            > nie będą nic znaczyc, ba, nawet sprawią ze bardziej
            docenisz siebie. Powiem
            > troche skrajnie: powinnas byc zdecydowana i raczej
            popadac w narcyzm niz w
            > depresje czy smutek. (powiedzialabym: "niszcz jak ktos
            zalezie Ci za skore a
            > nie roztkliwiaj sie, zwlaszcza ze nie byl to nikt
            szczegolnie Ci bliski" ale
            > pewnie co poniektorzy przeraziliby sie:) Bo chyba warto
            mimo wszystko byc
            > wierną sobie i czekac na kogos z ludzką duszą jak Twoja
            (ale czekac cierpliwie,
            >
            > nie szukac na sile!!!)
            > wiem ze musze wierzyc ze czeka mnie cos dobrego chocby
            po to, by moc zyc bez
            > poczucia beznadziei.
            >
            > dodam ze jestem Twoją rowiesnicą, mam za sobą czatowy
            romans (do kiedys
            > przezycie niezwykle wazne), i kiedys (wczesne
            dziecinstwo) bylam cholenie
            > niesmiala i zakompleksiona.. ale jakos minęło.
            > i nie zamykaj sie w 4 scianach z komputerem ale wyjdz
            do ludzi, jakiez to ma
            > zbawienne skutki.
            > i napisz czy moje ekstremalnie zdecydowane slowa
            przyniosły Ci choć małą ulgę

            Slowa trafiajace w sedno... Pozostaje miec nadzieje, ze
            moze kiedys dla kogos bedzie liczyc sie to, co mam w
            srodku....I nie plakac nad rozlanym mlekiem...

            A moze kiedys jego ktos potraktuje tak jak on potraktowal
            mnie i on zrozumie, ze takie cos boli...Choc watpie,a
            poza tym i tak mi to juz przeplakanych godzin nie zwroci...

            Ale dziekuje...Mimo wszystko mam nadzieje, ze juz drugi
            raz mi ktos czegos takiego nie zafunduje, bo nawet jesli
            to po mnie szybciej splynie, to jednak zadra gdzies tam
            gleboko w serduszku zostanie....taka jestem....
            • Gość: grazyna Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.gimsat.pl 23.08.03, 11:07
              moj wirtualny lover mawial: "dasz ból - dostaniesz bol" a glupi nie byl wiec
              sądze ze cos w tym jest i zycie zweryfikuje jego poglądy.
              mozesz powiedziec w jakim on jest wieku ??

              pzdr.
              • pulchniutka Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 23.08.03, 18:27
                Gość portalu: grazyna napisał(a):

                > mozesz powiedziec w jakim on jest wieku ??

                22 lata, ja mam 3 mniej
                ach te bledy mlodosci....tyle, ze za jego bledy place
                ja...:-(
                • Gość: grazyna Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.gimsat.pl 24.08.03, 11:04
                  wiesz o czym ja jestem jeszcze swiecie przekonana ?? chlopak w wieku 20-24
                  (mniej wiecej) to jeszcze calkiem niedojrzaly odobnik. czyli jakby Twoja
                  przygoda potwierdza moją teze (rowniez nauka potrwiedza ze oni dojrzewają duzo
                  wolniej od dziwecząt). wierz mi, to jeszcze nie prawdziwy mezczyzna, bo taki
                  wie co to prawdziwa kobiecosc (ta nie wypływa z ksztaltów i wymiarów
                  dziewczyny). im facet jest starszy tym bardziej bolesnie uswiadamia sobie ze
                  kobiet, ktore potrafią pradziwie kochac jest jak na lekarstwo i doceniają INNE
                  walory.
                  a poza tym, ile ja widze usmiechnietych grubszych kobiet trzymających za rękę
                  swoją drugą polowe!

                  zycze Ci aby ten wspanialy prawdziwy MEZCZYZNA sam Cie znalazł juz wkrótce.

                  pzdr.
                  grazyna
                • Gość: Jędrzej Kochanego ciała nigdy za dużo... IP: *.chello.pl 14.09.03, 21:45
                  :-)
    • Gość: Gosia Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: w3cache.GBNet:* / 10.1.2.* 22.08.03, 20:36
      Ja mam moze z 8 kg nadwagi a mimo to swoje wiem.Swiat jest brutalny.Natura
      niestety uczynila faceta samcem, dla ktorego, przynajmniej na poczatku licza
      sie wybiary zblizone do 90-60-90.Podobnie jak Ty wiem, ze tych wymiarow nigdy
      nie osiagne, i podobnie jak Ty kiedys rozpaczalam z tego powodu. Te 5 kg- o
      ktorych wspomnialas to dla mnie duzo, gdyz mam oprocz tej malej w sumie nadwagi
      dosc nieproporcjonalna sylwetke spowodowana ... garbem na plecach, ktory mam od
      15 roku zycia. Dla mnie wyjscie na plaze w stroju pozostaje w sferze marzen-
      wstydze sie.
      A faceci, jak to oni ogladaja sie za pannami zgrabnymi, powabnymi, za takimi ,
      z ktorymi mogliby pokazac sie na ulicy a inni czuliby zazdrosc. To jest dla
      nich dowodem , iz udalo sie im upolowac "dobra zwierzyne"
      Wiem ze Cie nie pocieszam, ale tak niestety jest. Intelekt na poczatku sie nie
      liczy tzn gdy spotykaja sie life. W necie to co innego- mozna zablysnac wiedza,
      madroscia zyciowa.Ponadto mozna pozciemniac, ze jest sie ladna,seksowna.
      Sa oczywiscie wyjatki, ale czasem trzeba dlugo szukac.
      Ja swojego znalazlam, w wieku 21 lat. Tobie tez zycze powodzenia- jak kazdy
      jestes godna milosci.

      No i sorry ze napisalam na forum dla facetow.
      • Gość: przyslowie Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.proxy.aol.com 23.08.03, 06:03
        kazda potwora znajdzie swego amatora
        • Gość: verte Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.03, 21:39
          Gość portalu: przyslowie napisał(a):

          > kazda potwora znajdzie swego amatora


          Potwór nie potwór byleby miał otwór ;-)
    • Gość: Tashi bede okropna ale.... IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.08.03, 06:22
      Wiem, ze moze nie to chcialas uslyszec. Tez bylam kiedys gruba (40 kg za duzo)
      i tez naiwnie wierzylam, ze jak poznam kogos przez neta i nie bede ukrywala
      swojego wygladu, to on sie zachwyci moim intelektem, ktory przesloni mu moje
      wielkie cialo... o naiwnosci !!! Tak nie bylo i nie bedzie. Nie zmnienisz
      swiata, zawsze beda cie oceniali przez pryzmat rozchwianych wieszakow na
      wybiegach z moda.... sad but true... dla mnie sposobem bylo zrzucenie z siebie
      tych 40 kg.ale czy ja teraz jestem szczesliwasza ? to zupelnie inna bajka.
      Fakt, ze nie musze sie wstydzic tego jak wygladam. Ale chyba wraz z tymi 40 kg
      uszla ze mnie radosc zycia. Nic za darmo :(
      • pulchniutka Re: bede okropna ale.... 23.08.03, 18:39
        Gość portalu: Tashi napisał(a):

        > Wiem, ze moze nie to chcialas uslyszec. Tez bylam
        kiedys gruba (40 kg za duzo)
        > i tez naiwnie wierzylam, ze jak poznam kogos przez neta
        i nie bede ukrywala
        > swojego wygladu, to on sie zachwyci moim intelektem,
        ktory przesloni mu moje
        > wielkie cialo... o naiwnosci !!! Tak nie bylo i nie
        bedzie. Nie zmnienisz
        > swiata, zawsze beda cie oceniali przez pryzmat
        rozchwianych wieszakow na
        > wybiegach z moda.... sad but true... dla mnie sposobem
        bylo zrzucenie z siebie
        > tych 40 kg.ale czy ja teraz jestem szczesliwasza ? to
        zupelnie inna bajka.
        > Fakt, ze nie musze sie wstydzic tego jak wygladam. Ale
        chyba wraz z tymi 40 kg
        > uszla ze mnie radosc zycia. Nic za darmo :(

        Wiem, bylam naiwna. A myslalam, ze pokrewna dusza to ma
        byc sama dusza a nie dusza w ciele o wymiarach x-y-z. Juz
        w to nie wierze i tak jak mowilam, od pewnego czasu
        rozmawiam z kims, kto tez wydaje sie pokrewna dusza, ale
        juz nie chce go spotykac. Tzn. rozmawialam, bo od
        uswiadomienia sobie ze moj intelekt jednak mu mojego
        ciala nie przesloni zaczelam go unikac. Duzo czasu zajelo
        mi jednak uswiadomienie sobie tego. I szkoda mi....

        A tak na marginesie, Tashi, czy ja dobrze kojarze Twoj
        nick z jednym z internetowych forow dla pulchniutkich?
        Nie wiem, moze to przez przypadek, ale bywalam swego
        czasu i cos mi sie kojarzy....Moze rok temu, nie wiem jak
        tam jest teraz, bo juz nie bywam :-)
        • Gość: Tashi Re: bede okropna ale.... IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.08.03, 12:05
          sorki za brak odpowiedzi ale bylam na urlopie. Taaaa... tak sobie kiedys
          bywalam na "grubasach".... niechlubna przeszlosc. Jak sledzilas na pewno
          pamietasz moje spektakularne odejscie z forum :P Na szczescie teraz jest ze mna
          wszystko ok. Sorki za ten list, ale po prostu napisalam z wlasnego
          doswiadczenia. Z drugiej strony jak tak pomysle, to moze warto probowac. Ja
          poznalam swojego ukochanego na ircu ponad dwa lata temu kiedy jeszcze mialam
          conieco do zrzucenia. Wiec moze jednak warto szukac ??
    • Gość: berit_20 Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 23.08.03, 11:45
      moze jestem kobieta ale wtraca trzy grosze do dyskuzji i odpowiem na Twoje
      pytanie:
      nie trzeba - i wierz mi, ze facet ktory sie tak zachowal nie jest wart Twojej
      najmniejszej uwagi, podobnie jak setki innych..
      z neta nie rezygnuj - znam wielu facetow ktorym dodatkowe kilogramy nie
      przeszkadzaja, np. moj maz..niegdy nie bylam drobinka ale w ciazy przytylam 23
      kg a do tej pory udalo mi sie zrzucic 13 ..wierz mi ze wkrotce spotkasz kogos
      kto pokocha ciebie taka jaka jestes, moze to brzmi jak banal ale to prawda..
      trzymaj sie i glowa do gory! wazne ze akceptujesz siebie a to juz polowa
      sukcesu.
      • Gość: Megi Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.chello.pl 23.08.03, 19:52
        Sluchaj mnie uwaznie. Ja nadwagi nie mam, ale mam za to bielacwo na twarzy
        (biale plamki, duze plamki, wygladam jak biedronka). To choroba na ktora nie ma
        lekarstwa. Bez makijazu wygladam paskudnie. Mimo to znalazlam chlopaka, ktory
        mnie akceptuje taka jak jestem. Kocha za charakter , a nie za wyglad. Nie
        wszyscy faceci leca na urode. Uwierz mi, ze moja twarz jest zmsakrowana. A mimo
        to mam milosc. Wiec uszy do gory, do Cibie tez przyjdzie. Zycze Ci tego z
        calego serca.
    • czort no to teraz masz szanse!!! 24.08.03, 11:32
      i wez sie babo za siebie!!!
      zamiast sie roztkliwiac nad soba: nikt mnie nie chce, nikt mnie nie kocha itp -
      do dziela!! 20 kg to wcale nieduzo! mnie zajelo rok. (co prawda, efekt joja
      wystepuje, ale wiem, ze mozna)
      zamien uzalanie nad soba na zlosc na siebie,to pomaga! ja wlasnie tez podjelam
      kolejna probe. do swiat mam schudnac 8 kg i wierze, ze mi sie uda!!!
      a faceci - to wzrokowcy, nic na to nie poradzisz. a tym bardziej gowniarze 20-
      letni. oni chca sie pokazac i pochwalic swoja druga polowa, zeby innym szczena
      opadla.
      brutalne jest to, co napisalam, ale prawdziwe.
      dosc opieprzania sie - ciezarki, cwiczenia, dieta odpowiednia - zamien tluszcz
      na miesnie! a potem takiego absztyfikanta rozloz na lopatki:)))
      • Gość: Veritas Re: no to teraz masz szanse!!! IP: 195.136.7.* 24.08.03, 15:08
        czort napisała:

        > i wez sie babo za siebie!!!
        > zamiast sie roztkliwiac nad soba: nikt mnie nie chce, nikt mnie nie kocha
        itp -
        >
        > do dziela!! 20 kg to wcale nieduzo! mnie zajelo rok. (co prawda, efekt joja
        > wystepuje, ale wiem, ze mozna)
        > zamien uzalanie nad soba na zlosc na siebie,to pomaga! ja wlasnie tez
        podjelam
        > kolejna probe. do swiat mam schudnac 8 kg i wierze, ze mi sie uda!!!
        > a faceci - to wzrokowcy, nic na to nie poradzisz. a tym bardziej gowniarze 20-
        > letni. oni chca sie pokazac i pochwalic swoja druga polowa, zeby innym
        szczena
        > opadla.
        > brutalne jest to, co napisalam, ale prawdziwe.
        > dosc opieprzania sie - ciezarki, cwiczenia, dieta odpowiednia - zamien
        tluszcz
        > na miesnie! a potem takiego absztyfikanta rozloz na lopatki:)))
    • Gość: WrednaKacha Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.gda.pl / 192.168.11.* 25.08.03, 08:07
      Wyjasnie Ci te sytuacje na swoj sposob.
      Otoz faceci w tym kraju maja znacznie zawyzone mniemanie o sobie. Nie wszyscy,
      ale przewazajaca wiekszosc. Czesto ci, ktorzy nie maja ani niczego w glowie,
      ani wygladu, ani manier, ani klasy, ani kasy, maja tak wysrubowane wymagania,
      ze malo ktora dziewczyna im sprosta. Problem w tym, ze oni nie maja
      swiadomosci, ze zeby wymagac wiele od kobiety, sami powinni najpierw wymagac
      sporo od siebie.
      Poza tym szkieletofilia (zwlaszcza w Polsce) osiaga apogeum. Jak czasem patrze
      na te kupy kosci z konskimi twarzami, to mysle sobie, ze jak bylabym facetem,
      to wolalabym okraglejsza kobiete (20 kg - to nieduzo! Oczywiscie mowimy o 20 kg
      w stosunku do, tfu, "idealu" czyli wzrost minus 100 minus 10) niz jakiegos
      paszczaka z chudym tylkiem i wiecznie ponura mina. Czesto widze okragle
      kobiety, ale ladne, rozesmiane, z zadbana fryzurka, makijazem, ladnie ubrane,
      pewne siebie... Uwierz mi, urok osobisty dziala, a faceci z wiekiem samo
      dochodza do pewnych wnioskow. Nie jestes przeciez brzydka! :) I nie daj sie
      jakiemus palantowi, co sam z siebie dac nic nie chce lub nie moze i oczekuje
      nie wiadomo jakiej laski.
      A jak Ci kompleksy przeszkadzaja, to zrob sobie mala terapie w postaci wyjazdu
      na poludnie Europy. Wrocisz dowartosciowana i nie bedziesz sie przejmowac
      jakimis burakami.
      • Gość: Malinka do WrednejKachy IP: *.kra.cdp.pl, / 62.111.208.* 25.08.03, 18:30
        WrednaKacha napisała:
        - nie jesteś przecież brzydka!

        Czy sugerujesz, że brzydka kobieta nie ma prawa do akceptacji ze strony
        mężczyzn?

        • gumowa Re: do WrednejKachy 25.08.03, 18:51
          Gość portalu: Malinka napisał(a):

          > WrednaKacha napisała:
          > - nie jesteś przecież brzydka!
          >
          > Czy sugerujesz, że brzydka kobieta nie ma prawa do akceptacji ze strony
          > mężczyzn?
          >


          brzydka jest pojeciem bardzo wzglednym
        • Gość: WrednaKacha Re: do WrednejKachy IP: *.gda.pl / 192.168.11.* 25.08.03, 18:54
          Moze zle to okreslilam. Mialam na mysli kobiete zaniedbana.
      • Gość: PaJacek Do Moze WrednejKasi ;-) IP: 195.205.152.* 26.08.03, 10:41
        Gość portalu: WrednaKacha napisał(a):

        > Otoz faceci w tym kraju maja znacznie zawyzone mniemanie o sobie. Nie
        > wszyscy, ale przewazajaca wiekszosc. Czesto ci, ktorzy nie maja ani niczego w
        > glowie, ani wygladu, ani manier, ani klasy, ani kasy, maja tak wysrubowane
        > wymagania, ze malo ktora dziewczyna im sprosta. Problem w tym, ze oni nie
        > maja swiadomosci, ze zeby wymagac wiele od kobiety, sami powinni najpierw
        > wymagac sporo od siebie.

        Problem jest taki, ze w druga strone jest dokladnie tak samo... Kazda z Was
        szuka top modela, wysokiego bruneta z ciemna karnacja, kaloryferem na brzuszku,
        barami jak u Terminatora lub podobnego ale blondyna o niebieskich oczach... to
        nie wszystko.. Kazdy musi miec jeszcze kase, extra samochod, obracac sie w
        smietance towarzyskiej itd... Z drugiej strony, taka dziewuszka totalnie nic
        soba nie prezentuje oprocz zgrabnej sylwetki, moze czasami ladnej buzi i
        oczywiscie na maksa utlenionych wlosow bo blondyny sa lepsze...
        Jak widzisz gdy siegasz do takich argumentow powinnas wiedziec, ze latwo je
        obalic w dokladnie ten sam sposob...

        Prawda jest taka, ze faceci sa generalnie wzrokowcami, zwlaszcza, gdy nie sa
        jeszcze dojrzali, wiec to co widza robi na nich zawsze wieksze wrazenie od tego
        co slysza, a prawde mowiac nic jeszcze nie czuja, albo nie potrafia zdefiniowac
        jeszcze w tym wieku tego co czuja... Kobiety tez sa w jakims stopni
        wzrokowcami na co dowod wyzej, tyle, ze dojrzewaja szybciej i szybciej
        zaczynaja patrzec na facetow pod innymi katami.. Choc patrzenie poprzez
        pryzmat kasy nigdy sie nie zmieni... Gdy facet dojrzeje tez mu sie zmieniaja
        priorytety, dlatego wiekszosc malzenstw zawartych z rozsadku wyglda tak, ze
        facet jest kilka lat starszy od kobiety. Wowczas wiadomo, ze facet wiedzial
        czego chce i znalazl kobiete, ktora tym wymaganiom sprostala i na odwrot bylo
        podobnie. Natomiast wiek Pulchniutkiej i jej "amanta" jeszcze jest daleki od
        wieku w ktorym beda oboje dojrzali. Obawiam, sie, ze ten "amant", ktory ja tak
        potraktowal jeszcze dlugo nie bedzie dojrzalym facetem w sensie psychicznym, co
        sie jeszcze na nim zemsci w zyciu.
        Co do Pulchniutkiej to kolezanki w duzej mierze dobrze jej radza.. Rada ode
        mnie.. Niech sie nauczy walczyc z kompleksami bo ja zjedza...
        No i inne spostrzezenie... Czaty Ty dziecinada... Od wielu lat siedze w sieci,
        czaty przezylem i nie twierdze, ze nie mozna znalezc tam kogos wartosciowego.
        Twierdze natomiast, ze znalezienie kogos takiego to jak zabawa w Totka...

        PaJacek
        • aisak3 Re: Do Moze WrednejKasi ;-) 27.08.03, 13:50
          Podoba mi sie to co piszesz :o)))
        • Gość: kohol Ważne IP: *.crowley.pl 27.08.03, 14:11
          Gość portalu: PaJacek napisał(a):

          > Problem jest taki, ze w druga strone jest dokladnie tak samo... Kazda z Was
          > szuka top modela, wysokiego bruneta z ciemna karnacja, kaloryferem na
          brzuszku,
          >
          > barami jak u Terminatora lub podobnego ale blondyna o niebieskich oczach...

          A właśnie nieprawda... Czasem jest tak, że to mężczyźni myślą, że kobiety
          takiego chcą, bo sami są inni i nie mogą znaleźć fajnej kobiety; dostrzegają
          wtedy warunki zewnętrzne "siebie" i domniemanego "ideału" kobiet, bo to
          najłatwiej porównać i zwalić na to winę za swoje niepowodzenia. Jaki facet
          popatrzy na to w ten sposób, że miał jakies cechy charakteru nieodpowiadające
          dziewczynie?
          Przypuszczam, że mój poprzedni facet też mógłby stwierdzić, że wybrałam "faceta
          z domem i samochodem", bo w momencie rozgoryczenia zapomni o tym, że nie
          mieliśmy o czym rozmawiać, że rozmijaliśmy się zainteresowaniami, że mieliśmy
          inne ambicje i priorytety itd.
          Tak naprawdę niewiele jest kobiet, które szukają czystego "top modela", nie
          patrząc na jego charakter i osobowość.
          Inna sprawa: co tu się dziwić, że mając do wyboru, dajmy na to, miłego i
          inteligentnego Adasia X. oraz miłego, inteligentnego i ładnie zbudowanego
          Adasia Y. - kobieta wybierze tego drugiego. Podobnie, gdybyśmy mieli pana X -
          biednego i pana Y o tychże samych cechach co X, tylko bogatego. Maksymalizuje
          się zyski. Winiłbyś dziewczynę za to, że dokonała takiego wyboru?

          > Kazdy musi miec jeszcze kase, extra samochod, obracac sie w
          > smietance towarzyskiej itd... Z drugiej strony, taka dziewuszka totalnie nic
          > soba nie prezentuje oprocz zgrabnej sylwetki, moze czasami ladnej buzi i
          > oczywiscie na maksa utlenionych wlosow bo blondyny sa lepsze...

          TAKA dziewuszka, szukająca TAKIEGO kolesia, faktycznie może nic soba nie
          reprezentować. Grunt, żeby nie uogólniać na wszystkie kobiety i wszystkich
          mężczyzn.
          • Gość: PaJacek Re: Ważne IP: 195.205.152.* 27.08.03, 15:29
            Gość portalu: kohol napisał(a):

            > Grunt, żeby nie uogólniać na wszystkie kobiety i wszystkich
            > mężczyzn.

            Brawo! Brawo! Zgadzam sie oczywiscie z Toba... Prawde mowiac swiadomie
            uproscilem to co napisalem w odpowiedzi na post Kasi, aby obalic jej
            uproszczenie, a to co napisalas jest niejako w znacznej mierze rozszerzeniem
            tego co powinienem napisac gdybym w tym temacie piasal jakas prace dyplomowa
            lub cos w tym stylu i gdybym mial za zadanie udowodnic, ze wyjatki potwierdzaja
            regule :-) ... Tak jak mowie zgadzam sie w wiekszosci z tym co napisalas...
            Mimo to wrzuce jeszcze swoje 3 grosze ;-)

            > A właśnie nieprawda... Czasem jest tak, że to mężczyźni myślą, że kobiety
            > takiego chcą, bo sami są inni i nie mogą znaleźć fajnej kobiety; dostrzegają
            > wtedy warunki zewnętrzne "siebie" i domniemanego "ideału" kobiet, bo to
            > najłatwiej porównać i zwalić na to winę za swoje niepowodzenia. Jaki facet
            > popatrzy na to w ten sposób, że miał jakies cechy charakteru nieodpowiadające
            > dziewczynie?

            Dobrze ze napislas to czasami... Tak naprawde to Wy nam dajecie powody, abysmy
            mysleli tak jak to opisalem... Wielu z nas jest poprostu skreslonych, zanim
            dojdzie do jakiegokolwiek poznawania charakterow... Facet w tym momencie tez
            jest sobie winien, ze nie byl bardziej smialy i nie dazyl do tego, aby dac sie
            poznac wewnetrznie takze, ale czesto nawet gdyby chcial to nic nie zwojuje...
            Poza tym w Waszym kobiecym swiecie liczy sie takze zdanie koleznek i to czasmi
            za bardzo... Ile razy sie zdarza, ze facet umowi sie na randke z jedna a
            przychodzi ich dwie, trzy niby w roli przyzwoitek... Wystarczy, ze jedna
            pozniej wyglosi jakas niepozytywna opinie, facet jest spalony dla tej, z ktora
            sie umowil... Cale szczescie, ze z tego tez wyrastacie w pewnym momencie.. :)

            > Przypuszczam, że mój poprzedni facet też mógłby stwierdzić, że
            > wybrałam "faceta z domem i samochodem", bo w momencie rozgoryczenia zapomni o
            > tym, że nie mieliśmy o czym rozmawiać, że rozmijaliśmy się
            > zainteresowaniami, że mieliśmy inne ambicje i priorytety itd.

            Zaraz, zaraz... ale watek jest bardziej o fazie wstepnego poznawania, a nie
            docierania sie lub nie... To, ze bedac w zwiazku nie potrafi sie z niego nic
            wyciagnac to zupelnie inna para kaloszy, i zalezy tylko od ludzi, ktorzy sie
            zdecydowali na taka strate czasu... To co napisalas przypomina mi sytuacje w
            jakiej znalazl sie moj poprzednik mojej dziewczyny... Pasuje jak ulal... Mysle,
            ze w wielu zwiazkach, az takich rozbieznosci glebokich nie ma, a jesli jednak
            sa, to wspolczuje... U mnie natomiast nie ma problemu z wieloma podobnymi
            sprawami... Np. ja jestem wychowany na sportowo od wczesnych lat dzieciecych a
            moja dziewczyna mozna powiedziec, ze to totalny mol ksiazkowy.. czyli
            zainteresowania inne totalnie... Ja pracuje w zupelnie innej branzy niz ona,
            czyli jeszcze wieksza przepasc, a mimo to nie ma nudy w naszym zwiazku bo
            chcemy byc razem i wiemy o tym, bo oboje sie o siebie troszczymy i potrafimy
            pokazac jak nam na sobie zalezy, potrafimy znajdowac kompromisy, a takze
            dlatego, ze mamy pelne zaufanie do siebie nawzajem... Poprostu dbamy o nasz
            zwiazek i nie dajemy dojsc do glowy myslom zwiazanych ze zwatpieniem...

            > Tak naprawdę niewiele jest kobiet, które szukają czystego "top modela", nie
            > patrząc na jego charakter i osobowość.

            Ok... ok... tak jak napisalem do tego musicie dojrzec tak jak my... co innego
            17-20 latka, a co innego 25-latka z kilkoma nieudanymi zwiazkami...
            Doswiadczenia graja tu duza role..

            > Inna sprawa: co tu się dziwić, że mając do wyboru, dajmy na to, miłego i
            > inteligentnego Adasia X. oraz miłego, inteligentnego i ładnie zbudowanego
            > Adasia Y. - kobieta wybierze tego drugiego. Podobnie, gdybyśmy mieli pana X -
            > biednego i pana Y o tychże samych cechach co X, tylko bogatego. Maksymalizuje
            > się zyski. Winiłbyś dziewczynę za to, że dokonała takiego wyboru?

            Akurat tu podalas zbyt piekne porownania... w momencie gdy masz do wyboru,
            milego i inteligentnego, ale koszmarnie (moze przesadzilem ale co mi tam ;-) )
            wygladajacego Adasia X, oraz milego ale duzo mniej inteligetnego
            przystojniaczka Adasia Y wowczas 9 kobiet na 10 zasugeruje sie "opakowaniem" w
            wyborze... Dlaczego? Miedzy innymi dlatego, ze poznawanie tego kto jakim jest
            czlowiekiem.. tzn czy i jak inteligentnym i czy odpowiednio inteligentnym, czy
            i jak milym itd.. wymaga czasu, a "opakowanie" masz widoczne od razu...

            PaJacek
    • aisak3 Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 25.08.03, 13:48
      Bardzo wzruszył mnie Twój list pulchniutka kobietko :o) Doskonale wiem co
      czujesz. Niedoskonałości figury w połączeniu z niedoskonałością pewności siebie
      robią swoje. A do tego poczucie zawodu. Człowiek który ma kompleksy...przeżywa
      zawody zdecydowanie mocniej. Zastanów się nad tym czy nadal chciałabyś jeszcze
      przez kolejne 70 lat życia przeżywać swoją tuszę czy popracować przez kilka
      miesięcy i mieć to z głowy. Olej tego młodego i niedojrzałego chłopczyka i
      zrób to. Wiem, wiem to tak łatwo pisać ale, wierz mi wiem co mówię. Mi się to
      udało i wcale tak strasznie jak to wygląda z zewnątrz nie wygląda. Mnie
      zmobilizowało moje.....zdjęcie. Niby wiedziałam jak wyglądam no bo przecież
      lustro w domu mam nie jedno no i nie czułam się z tym dodatkowym tłuszczykiem
      za dobrze jednak zdjęcie zrobiło swoje. Przez 3 pierwsze miesiące schudłam 10
      kg a potem prze 3 kolejne po kg na miesiąc. I tak już zostało. Czuję się o
      niebo lepiej. Nie musze kombinować jak tu się ubrać żeby to i owo zakryć itp. W
      tym roku w lipcu minęło dwa lata odkąd zaczęłam się odchudzać i problem mam
      cały czas z głowy. Jest taka dieta....choćby nie wiem co bardzo skuteczna.
      Zaraziłam tą dietą niejedną osobę i uwierz mi każdy osiąga efekt. Jeśli Ty albo
      jeszcze ktokolwiek byłby zainteresowany to służę informacjami.
      A tym czasem trzymaj się dzielnie i walcz ze swoimi „niedoskonałościami”. Choć
      przyznam się szczerze, że te nasze „niedoskonałości” są często przez nas samych
      wyolbrzymione. Czy to fizyczne czy to psychiczne.
      Pozdrawiam Cię serdecznie. I jeszcze jedno. Ciesz się swoją wrażliwością bo
      niewielu jest takich ludzi na świecie. Twój list mówi sam za siebie. Jesteś
      ciepłą, wrażliwą osóbką i co niektórzy mogą Ci tego tylko pozazdrościć :o)))))


      • Gość: kret Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.ichf.edu.pl 25.08.03, 14:26
        Bardzo prosimy o podanie tej diety
        • aisak3 Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 25.08.03, 14:59
          :o))) Ponieważ muszę wysłać załącznik to może wyślę emailem. Co Ty na to?
          • takandrynka Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 25.08.03, 15:08
            hej...a czy na wszelki wypadek ja tez moge te dietke e-mailem?
            takandrynka@gazeta.pl bede wdzieczna:)
        • beember gowno prawda 25.08.03, 15:07
          Ale sie porobilo babskie towarzystwo wzajemnej adoracji. Nooo nieeee. A
          napisalas mu szczerze jak gruba jestes?? Bo z tego co piszesz to sciemnialas i
          myslalas,ze sie gosciu domysli hehehe
          po drugie: a dlaczego mialby cie bezwarunkowo zaakceptowac??? znajomosc netowa
          to sciema, sama widzisz rok -i nic, i bardzo dobrze, ja np tez mam wstret do
          grubych, sorry life is life,
          co do textu,ze mamy zawyzone wymagania hahahaah, no niezle, na swiecie by cie
          nie bylo,gdybysmy byli takimi burakami, rurko,
          • Gość: ewa Re: gowno prawda IP: *.onhill.gda.pl 25.08.03, 21:07
            beember napisał:

            > Ale sie porobilo babskie towarzystwo wzajemnej adoracji. Nooo nieeee. A
            > napisalas mu szczerze jak gruba jestes?? Bo z tego co piszesz to sciemnialas
            i
            > myslalas,ze sie gosciu domysli hehehe
            > po drugie: a dlaczego mialby cie bezwarunkowo zaakceptowac??? znajomosc
            netowa
            >
            > to sciema, sama widzisz rok -i nic, i bardzo dobrze, ja np tez mam wstret do
            > grubych, sorry life is life,
            > co do textu,ze mamy zawyzone wymagania hahahaah, no niezle, na swiecie by
            cie
            > nie bylo,gdybysmy byli takimi burakami, rurko,

            _____________________________________________________________

            Bomber... wiem wiem nie lubicie inteligentnych kobiet... wolicie głupiutkie
            zgrabniutkie dupeczki ))))..... i do cholery powinnyśmy być bardziej chytre i
            udawać te głupiutkie dupeczki ... a potem... ;))))
            trzymaj się bomberku ;))
            • beember Re: gowno prawda 26.08.03, 09:00
              pewnie,ze wolimy hehe, zalezy w jakim celu.
              a tak serio, to czy ja wspominalem o inteligencji???
              chodzilo mi o klimat waszych wypowiedzi, pocieszacie jakas leniwa grubaske, a
              na zywca byscie sie z niej smialy, jak to baby ,za plecami.
              • Gość: teek Re: gowno prawda IP: 213.17.175.* 27.08.03, 14:28
                Bimber, tak czasami trafiam na Twoje posty. Czemu tak gardzisz kobietami?
                Dlaczego jeteś tak potwornie cyniczny? Cenię Ciebie za szczerość, ale masz
                chyba zero wrażliwości. Złe doświadczenia z babeczkami? rurkami? cipkami?
                dupciami? Nie dziwię się. Może spróbuj z kobietami, po prostu?
      • pulchniutka Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 26.08.03, 00:22
        aisak3 napisała:

        > Bardzo wzruszył mnie Twój list pulchniutka kobietko :o)
        Doskonale wiem co
        > czujesz. Niedoskonałości figury w połączeniu z
        niedoskonałością pewności siebie
        >
        > robią swoje. A do tego poczucie zawodu. Człowiek który
        ma kompleksy...przeżywa
        > zawody zdecydowanie mocniej. Zastanów się nad tym czy
        nadal chciałabyś jeszcze
        > przez kolejne 70 lat życia przeżywać swoją tuszę czy
        popracować przez kilka
        > miesięcy i mieć to z głowy. Olej tego młodego i
        niedojrzałego chłopczyka i
        > zrób to. Wiem, wiem to tak łatwo pisać ale, wierz mi
        wiem co mówię. Mi się to
        > udało i wcale tak strasznie jak to wygląda z zewnątrz
        nie wygląda. Mnie
        > zmobilizowało moje.....zdjęcie. Niby wiedziałam jak
        wyglądam no bo przecież
        > lustro w domu mam nie jedno no i nie czułam się z tym
        dodatkowym tłuszczykiem
        > za dobrze jednak zdjęcie zrobiło swoje. Przez 3
        pierwsze miesiące schudłam 10
        > kg a potem prze 3 kolejne po kg na miesiąc. I tak już
        zostało. Czuję się o
        > niebo lepiej. Nie musze kombinować jak tu się ubrać
        żeby to i owo zakryć itp. W
        >
        > tym roku w lipcu minęło dwa lata odkąd zaczęłam się
        odchudzać i problem mam
        > cały czas z głowy. Jest taka dieta....choćby nie wiem
        co bardzo skuteczna.
        > Zaraziłam tą dietą niejedną osobę i uwierz mi każdy
        osiąga efekt. Jeśli Ty albo
        >
        > jeszcze ktokolwiek byłby zainteresowany to służę
        informacjami.
        > A tym czasem trzymaj się dzielnie i walcz ze swoimi
        „niedoskonałościami&#
        > 8221;. Choć
        > przyznam się szczerze, że te nasze „niedoskonałości” są
        często prze
        > z nas samych
        > wyolbrzymione. Czy to fizyczne czy to psychiczne.
        > Pozdrawiam Cię serdecznie. I jeszcze jedno. Ciesz się
        swoją wrażliwością bo
        > niewielu jest takich ludzi na świecie. Twój list mówi
        sam za siebie. Jesteś
        > ciepłą, wrażliwą osóbką i co niektórzy mogą Ci tego
        tylko pozazdrościć :o)))))

        Dziekuje Ci za ten list... Przeczytalam go kilka razy.
        Bardzo cieply...dziekuje...

        A czy i ja moge rowniez o mailik poprosic? Na ten adres:
        pulchniutka@gazeta.pl Bede bardzo wdzieczna :-)A nuz ;-)
        Pozdrawiam cieplutko!
        • Gość: AGA Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: 194.181.128.* 26.08.03, 10:12
          Pulchniutka!
          Według mnie powinnaś spróbować schudnąć ze względów zdrowotnch.Przecież jesteś
          jeszcze bardzo młoda, wszystko przed Tobą!Mężczyźni to też ludzie,każdy jest
          inny i na pewno znajdziesz swoją połówkę.Może za rok, 4, 5 to nie jest
          najważniejsze.Powinnaś bardziej poruszać się w realnym świecie ,a nie
          wirtualnym ,zwłaszcza jeśli chodzi o znajomości.
          Pozdr.
    • Gość: x Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.bakernet.com.pl 26.08.03, 18:54
      Moze to cie pocieszy. Kiedys moj kumpel pracowal w jednym pokoju z panienka,
      ktora byla bardzo bardzo pulchna i dosc wysoka, musiala wazyc dobrze ᢒ. Na
      swoj sposob byla ladna, chociaz oczywiscie ze obowiazujacym wzorcem zgrabej
      sylwetki nie mialo to nic wspolnego. Dziewczyna niezle sobie radzila. Moj
      kumpel byl swiadkiem jak umawiala sie z dwoma facetami w tym samym czasie.
      Dzwonili na zmiane a ona ich zwodzila, umawiala sie na rozne godziny.

      Nie chce przez to powiedziec, ze kobieta ᢈkg moze byc atrakcyjna dla kazdego
      faceta. Jednak najwyrazniej sa faceci dla ktorych tyle ciala to atrakcja.
      Wspomniana panienka miala mine jakby byla z siebie calkiem zadowolona, ladnie
      umalowana, miala wszystkie te kokieteryjne gesty charakterystyczne dla ladnych
      kobiet swiadomych swojej urody. Musiala miec duzo szczescia, ze nie zdazyla
      nigdy wyrobic sobie kompleksow.

      Moze tez trafisz kiedys na takiego, ktoremu spodoba sie twoja uroda wlasnie. To
      jest mozliwe. To, ze wiekszosc lubi szczuple nie znaczy, ze nie istnieje
      mniejszosc ktora lubi pulchniejsze.

      Andrzej



    • Gość: x Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.bakernet.com.pl 26.08.03, 18:57
      Moze to cie pocieszy. Kiedys moj kumpel pracowal w jednym pokoju z panienka,
      ktora byla bardzo bardzo pulchna i dosc wysoka, musiala wazyc dobrze +90kg. Na
      swoj sposob byla ladna, chociaz oczywiscie ze obowiazujacym wzorcem zgrabej
      sylwetki nie mialo to nic wspolnego. Dziewczyna niezle sobie radzila. Moj
      kumpel byl swiadkiem jak umawiala sie z dwoma facetami w tym samym czasie.
      Dzwonili na zmiane a ona ich zwodzila, umawiala sie na rozne godziny.

      Nie chce przez to powiedziec, ze kobieta +80kg moze byc atrakcyjna dla kazdego
      faceta. Jednak najwyrazniej sa faceci dla ktorych tyle ciala to atrakcja.
      Wspomniana panienka miala mine jakby byla z siebie calkiem zadowolona, ladnie
      umalowana, miala wszystkie te kokieteryjne gesty charakterystyczne dla ladnych
      kobiet swiadomych swojej urody. Musiala miec duzo szczescia, ze nie zdazyla
      nigdy wyrobic sobie kompleksow.

      Moze tez trafisz kiedys na takiego, ktoremu spodoba sie twoja uroda wlasnie. To
      jest mozliwe. To, ze wiekszosc lubi szczuple nie znaczy, ze nie istnieje
      mniejszosc ktora lubi pulchniejsze.

      Andrzej
    • Gość: slonko25 Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.uz.zgora.pl / 192.168.18.* 28.08.03, 12:48
      Prawda jest taka...20 kg za dużo to spory kłopot.Facet zachował się jak
      świnia,ale nic na to nie poradzisz.
      Moja rada to schudnąć.Wiem ,ze cięzko jest zgubić 20 kg ,ale moze warto.Wiem o
      czym mówię bo sama schudłam 16 kg. I nie będe ukrywać ,ze nie jest mi miło jak
      jakiś facet na ulicy się za mną obejrzy.Nie mam figury modelki(ważę 62kg przy
      wzroście 166cm),ale dzieki proporcjonalnej budowie wyglądam całkiem całkiem.
      Spróbuj powalczyc ze zbędnymi kilogramami-naprawdę warto i nie dlatego,że inni
      zaczną Cię traktować inaczej,ale dla samej siebie.
      A tak na marginesie-JAK SPOTKASZ TEGO ODPOWIEDNIEGO FACETA (któremu będzie na
      Tobie naprawdę zalezało) TO NIE BĘDZIE WAŻNE ILE WAŻYSZ!!
      Życze powodzenia,słonko
      • beember Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 28.08.03, 13:26
        dlaczego niby zachowal sie jak swinia??? po prostu mu sie nie spodobala i tyle.
        lepiej by bylo gdyby sciemnial,ze wszystko jest w porzadku, mimo ze panna jest
        gruba? tak to juz jest z netowymi znajomosciami i nie ma co robic tragedii,
        ludzie,zawsze jeszcze mozna sobie przeslac zdjecie nie???a panna sama nie byla
        szczera i ma za swoje.
    • cossa Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 28.08.03, 13:21
      Witam,
      mam tez nadwage, podobna do Twojej, znalazlam faceta w
      necie, ale 1/nie szukalam faceta; 2/od razu powiedzialam,
      ze jestem pulchniutka; 3/gdy sie spotkalismy i mu sie
      spodobalam - pozwolilam sobie na akceptacje swojego
      ciala. wprawdzie powinnam zrzucic te swoje kilogramy, ale
      jak ktos wspomnial wczesniej - z utrata kilogramow
      kojarzy mi sie utrata radosci zycia. swiat jest zlozony z
      chudych i grubych. wole miec tluszczyk niz nie moc
      przytyc (to duzo powazniejszy problem chocby nawet
      zdrowotny).

      zapedzilam sie, a to przeciez forum mezczyzna.. ;)

      dodam tyle - z tego co wiem - niewazne ile ktos wazy -
      najwazniejszy jest usmiech, akceptacja samego siebie
      (psychiczna) co nie oznacza, ze nie nalezy nic ze soba
      robic ;) wazna jest tez harmonia w budowie ciala. po
      ulicy wedruja chudziny-pokraczki i pulchne zbudowane
      proporcjonalnie i harmonijnie. niedojrzali mezczyzni
      obejrza sie za chudzina, a prawdziwy mezczyzna doceni
      piekno KOBIETY. moze sa w mniejszosci, ale z drugiej
      strony jesli jestes wyjatkowa to i wyjatkowy partner Ci
      sie nalezy :)

      jesli masz ochote - napisz na skrzynke gazetowa:)
      cossa@gazeta.pl

      pozdrawiam
      cossa

      pees.. hihi.. jak kiedys zagadywali mnie panowie na gg,
      chatach, a nie chcialo mi sie z nimi gadac to mowilam, ze
      jestem gruba - milkli od razu, niewielu zdecydowalo sie
      nie dalsza rozmowe ;) sadze, ze zez czy tez brak palcow u
      nogi (bez obrazy dla kogolkolwiek:) tak nie odstrasza jak
      puszysta dziewczyna ;) dziwne to, ale to nie my
      dokonujemy tego wyboru i panowie czesto nie wiedza po
      prostu co traca ;)
    • Gość: hipcio ;p Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.osowo.pl 30.08.03, 11:28
      znam ten bol pulchniutka :) sama mam 50kg (wiem zgroza) nadwagi , i hehehe tez
      stosuje czasami metode co opisal ktos powyzej - tzn jak mi sie niechce gadac na
      necie z jakims facetem to mowie ze jestem otyla heheh lepszego straszaka
      jeszcze niewymyslilam :)
      na necie z wieloma facetami gadalam, rzadko przyznawalam sie odrazu jak
      wygladam (omijam ten temat szerooookim lukiem:)) co zabawniejsze zwykle taki
      pan, nie wiem czemu, bo wogole sie nieopisuje, ale w miare postepowania
      znajomosci ma mnie za niewiadomo jak piekna osobe ( niemowie tu o jakis malo
      orginalnych txt do wyrywania panienek, hehe tacy to jak wszystkie wiemy
      wciskaja takie rzeczy juz po 30 sec;p )
      pamietam jak kiedys takiemu jednemu powiedzialam ze jestem otyla okularnica (bo
      jestem) hehehe powiedzial ze to niemozliwe bo tacy ludzie nieistnieja :D
      pobozne zyczenia :D
      Nieprzejmuj sie pulchniutka , trafilas na jakiegos wyjatkowego chama,
      naszczescie u mnie wszystkie znajomosci netowe gdzie by moj wyglad mogl
      wszystko zniszczyc wykruszaly sie przed spotkaniem w realu. A teraz jestem z
      pewnym panem ktorego poznalam na necie, od 2 lat :) uwielbia mnie
      niezmiennie :) zeby byc ze mna zostawil naprawde ladna i wazaca ponad polowe
      mniej dziewczyne mlodsza do tego ode mnie :) niewszyscy faceci to prymitywy
      myslace jedynie tym co maja miedzy nogami :) powowdzenia w szukaniu tej lepszej
      mniejszosci :)
      • nom73 Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 30.08.03, 17:07
        Gość portalu: hipcio ;p napisał(a):

        > wszystko zniszczyc wykruszaly sie przed spotkaniem w realu. A teraz jestem z
        > pewnym panem ktorego poznalam na necie, od 2 lat :) uwielbia mnie
        > niezmiennie :) zeby byc ze mna zostawil naprawde ladna i wazaca ponad polowe
        > mniej dziewczyne mlodsza do tego ode mnie :) niewszyscy faceci to prymitywy
        > myslace jedynie tym co maja miedzy nogami :)

        rozumiem, ze jakby Cie zostawil dla tej ladnej i mlodszej dziewczyny to
        zaslugiwalby na miano prymitywa, myslacego tym co ma miedzy nogami? ;-)

        W druga strone jest dokladnie tak samo, nie naleze do przystojniakow, niski i
        chudy ze mnie czlowiek, takie chucherko i przy spotkaniach z dziewczynami z
        netu widzialem w ich oczach rozczarowanie, chociaz na sieci mowily mi, ze
        szukaja przyjaciela, ze sa takie samotne to po jednym spotkaniu w realu ich
        kontakty internetwe stracily na intensywnosci a i na drugie spotkanie juz nie
        daly se namowic :-).
        • Gość: hipcio ;p Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.osowo.pl 30.08.03, 17:27

          > rozumiem, ze jakby Cie zostawil dla tej ladnej i mlodszej dziewczyny to
          > zaslugiwalby na miano prymitywa, myslacego tym co ma miedzy nogami? ;-)

          hehe dokladni,e byl by takim myslacym kroczem mlotkiem, przynajmniej dla
          mnie ;p :)



          > W druga strone jest dokladnie tak samo, nie naleze do przystojniakow, niski i
          > chudy ze mnie czlowiek, takie chucherko i przy spotkaniach z dziewczynami z
          > netu widzialem w ich oczach rozczarowanie, chociaz na sieci mowily mi, ze
          > szukaja przyjaciela, ze sa takie samotne to po jednym spotkaniu w realu ich
          > kontakty internetwe stracily na intensywnosci a i na drugie spotkanie juz nie
          > daly se namowic :-).


          ale ciekawa jestem czy bys sie spotkal z tak "pelna" ;p :) dziewczyna jak ja,
          albo pulchniutka :)
          ja uwazam ze i kobiety i mezczyzni wiedza dobrze w co powinni "celowac" zeby im
          sie udalo, tylko zawsze celuja za wysoko i stad te rozczarowania. Ropucha
          (ropuch) spotyka kochajcego ksiecia(ksiezniczke) raz na milion lat :)
          Wiec moze lepiej zaczac szukac posrod innych zab? :)

          Pozdrowienia :)
          • nom73 Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 30.08.03, 19:13
            Gość portalu: hipcio ;p napisał(a):

            >
            > ale ciekawa jestem czy bys sie spotkal z tak "pelna" ;p :) dziewczyna jak ja,
            > albo pulchniutka :)

            nie wiem jaka jestes "pełna", ale zdarzyło mi się podczas moich spotkań
            internetowych umówić z dziewczyną puszystą (zresztą z kim się umawiałem było do
            końca dla mnie wielką zagadką, bo nie wymienialiśmy się zdjęciami ani nie
            rozmawialiśmy o wyglądzie :-) ) i mówiąc szczerze była najsympatyczniejszą
            dziewczyną internetową z jaką się spotkałem, usmiechnięta, pełna optymizmu, ale
            na moje pytanie czy się jeszcze spotkamy odpowiedziala wymijająco, że prędzej
            na sieci :-).
            Zdarzyło mi się też umówić z dziewczyną, która miała ponad 180 cm zrostu i była
            wyższa ode mnie o głowę :-).
            Ale wiem, że dzięki internetowi większość z tych dziewczyn nigdy nie umówiłaby
            się ze mną w normalnych warunkach, a ja tych spotkań nie traktuję tak poważnie,
            jakbym na nich miał poznać partnerkę swojego zycia, raczej jako miło spędzony
            czas, więc i nie jestem rozczarowany :-)


            pozdrawiam :-)



    • Gość: Cage Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.icpnet.pl 30.08.03, 21:19
      Pytanie do facetow a odpowiadaja glownie kobiety - norma! Zgadzam sie z tym,
      ze przez net mozna kogos naprawde poznac. Chcac nie chcac idealizujesz osobe,
      z ktora dobrze Ci sie rozmawia. I nie mowie, ze nie jestes idealem - pewnie
      dla kogos jestes. Wyobraz sobie ze jestes facetem i korespondujesz z innym
      facetem podszywajac sie pod kobiete, swietnie sie rozumiecie, umawiacie na
      spotkanie i co - idziecie do lozka? Wiekszosc kolezanek odpowiadajacych na
      pytanie do facetow radzi Ci bys jednak schudla. Odpowiedz sobie sama chcesz
      czy nie. A jesli chcesz sie przekonac czy podobasz sie facetom wyjdz na miasto
      i sprawdz czy jakis facet Ci sie przyglada. Jego zainteresowanie rozpoznasz po
      tym, ze bedzie patrzec w Twoje oczy. Pozdrawiam i na pocieszenie - problemy
      nie koncza sie po znalezieniu faceta, one sie wtedy zaczynaja.
    • Gość: aska 95 Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 31.08.03, 21:08
      Po pierwsze, to szukaj albo podobnego sobie, albo przeciwieństwo - 20 kg za
      mało. chyba, że wbrew temu co piszesz, to Ty uważasz, że dla ciebie
      wartościowy, to ten z nienaganą figurą, a inych niwe chcesz. A tak zupełnie
      serio, po 30, faceci bardzo lubią własnie takie, kórych jest "dużo".
      Wierz mi, ze to fakt.
    • Gość: ppp Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: 212.160.240.* 31.08.03, 21:29
      To bzdura ze nie mozesz z tym nic zrobic! Nie masz na tyle silnej woli by
      wytrzymac na diecie i ruszac sie. 20 kilo nadwagi to juz nie jest NADWAGA to
      jest OTYLOSC! Dla wlasnego dobra radze ci wziac sie za siebie bo bedziesz miala
      problemy ze swoim organizmem. A i pytam ciebie. Czy wolalabys faceta spaslaka
      czy ladnie wyrzezbionego byczka? Ha!
    • ravravrav Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 04.09.03, 19:02
      pulchniutka napisała:

      > Krotko, zwiezle i na temat: mam 20 lat i 20 kg nadwagi (w porywach polowe
      mniej > I niestety organizm, dla którego dojscie do zerowej nadwagi graniczy z
      cudem, ale nie o fizjologii tu chcialam napisac.
      >
      > Czy ktos, kto wazy za duzo nie zasluguje na to, by zostac pokochanym? Nie
      wazne jest to, kim się jest, tylko jak się wyglada/ile się ma cm w biodrach?

      No to zależy w którym miejscu masz te 20 kg, jak w biuście to wszystko OK.
    • melila Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 07.09.03, 00:51
      Mam kilka refleksji po przeczytaniu Twojego posta

      - zrozumiałam , że ty walczysz ze swoja nadwagą i masz poważniejsze powody,
      żeby byc pulchna niż zwykłe łakomstwo. Rady "wez się w garść i nie jedz tyle"
      nie mają wiec zastosowania

      - w stosunkach między mężczzynami i kobietami istotną rolę odgrywa pożądanie,
      które jest wywołane przede wszystkim widokiem, głosem, zapachem drugiej osoby
      czyli tymi czynnikami, które można doświadczyć tylko w realu.
      IMHO w Internecie mozna zetknąc się z zupełnie innymi cechami danej osoby i
      wyobrażam sobie np. współpracę naukową nawiazaną bez widzenia drugiej osoby.
      Dlatego ja nie szukam faceta w sieci. Spotykam ludzi, żeby z nimi podyskutować
      np. o książkach i nie czuję szczególnej potrzeby spotkania ich w realu.. Nie
      wyobrażam sobie, żebym mogła się w kims zakochac stykając się tylko z jego
      wyabstrahowaną osobowością.
      Myślę, że łatwiej byłoby Ci sie zaprzyjaźnic z ludźmi, którzy Cię znają i od
      pocżatku wiedzą jak wyglądasz, więc mogą skoncentrowac się na poznaniu Twojego
      wnętrza.

      - Ja też jestem puszysta. Niedawno trochę schudłam (10 kg), bo chorowałam ,
      potem znowu przytyłam , ale w zasadzie nic to nie zmieniło w moim zyciu,
      najwyżej ubrania zrobiły się za luźne. Nic to nie zmieniło w moich kontaktach z
      mężczynami. Tak jak bylam niesmiała i gruba, tak zrobiłam się nieśmiała i
      trochę chudsza. Samo schudniecie nic nie załatwi.
    • obdarzony otyłość obrazą kobiecości 08.09.03, 09:40
      Szanowne Feministki.
      Nie zadziobujcie mnie od razu, bo ja tylko chcę tej Pani coś wytłumaczyć, a nie
      przekonywać ją czy namawiać. Może i wam się przyda trochę więcej zrozumienia, a
      za to mniej agresji.
      Co według was miał zrobić ten młodzieniec, jeśli ma podobnie jak ja, tzn. osoby
      otyłe wywołują w nim obrzydzenie? Poddać się psychoterapii? Może. Ale to też
      nie dałoby natychmiastowego skutku.
      Nie mając talii albo szyi, dla wielu takich jak ja nie możecie być kobietami.
      Oczywiście zawsze się znajdzie amator na każdą powierzchowność. Ostrzegam, że
      grubaski lubią faceci wąsaci o dużuch nosach i ogólnie szczurowatych twarzach.
      Pozdrawiam wszystkie grubaski z daleka.
    • Gość: dekoder Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 15:55


      A ja mysle, ze dasz rade zrzucic te 20 kilo jak tylko zechcesz: silownia,
      bieganie, dieta, ale przede wszystkim duzo sportu i bedzie ok!
    • Gość: KawaInka Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.dnet.pl / *.dnet.pl 12.09.03, 11:52
      Witaj Pulchniutka. Opowiem Ci moją historię. Poznałam, również za pośrednictwem
      internetu, pewnego chłopaka. Bardzo dobrze mi się z nim rozmawiało, więc
      zaproponowałam spotkanie. Łatwiej wymieniać myśli, gdy widzę rozmówcę i mogę mu
      patrzeć w oczy. Z początku wymigiwał się jak mógł, w końcu przyznał, że woli
      wirtualne kontakty gdyż boi się, że nasze pierwsze spotkanie będzie zarazem
      ostatnim. Obawiał się, że tym samym skończą się też nasze internetowe
      pogawędki. Wiedziałam jak wygląda, bo wymieniliśmy się zdjęciami. Widać było
      jak na dłoni, że nie należy do szczupłych. Nie jestem jednak nastolatką dla
      której facet musi wyglądać jak model.
      Mimo wszystko doszło do spotkania i faktycznie nie było następnego. To on
      zerwał ze mną wszelkie kontakty. Nie chciał uwierzyć, że wnętrze człowieka ma
      dla mnie największe znaczenie. Kompleksy, brak wiary w siebie...
      Nie zrób takiego samego błędu. Nie zamykaj się w domu.
      Jestem szczupła i ładna, a nieraz dostałam "kopniaka", tu nie ma reguł. I
      jeszcze jedno zadbaj o siebie. Na pewno zrzucenie zbędnych kilogramów nie
      będzie łatwe, ale znam osoby, którym się to udało. Zrób to dla siebie samej.
      Pozdrawiam
    • Gość: Panterka Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.03, 18:23
      Witaj :-)

      Ja poznałam mojego męża na czacie...

      Wiesz, nie chciałam być tak potraktowana, jak Tobie sie przydażyło. Również
      ważę o 20kg za dużo, a mój mąż jest o wiele szczuplejszy ode mnie....
      Poza tym jestem ładna :-)))

      Więc jak zaczynałam rozmawiać z kimś to najpierw wysyłałam zdjecie. Nie
      chciałam spędzać godzin na czacie, potem przez telefon, a potem usłyszeć że
      jestem gruba... Wiec wolałam żeby facet mnie najpierw zobaczył- ja wymagałam
      tego samego.

      Liczy sie wnętrze. owszem. Ale jak ktoś Tobie sie zewnętrznie kompletnie nie
      podoba, to co???

      Zanim poznałam męża- rozmawiałam prze z2 tyg z chłopakiem. Swietnie nam się
      rozmawiało. potem się spotkaliśmy- nie podobał mi sie zupełnie, ale myślałam
      sobie- to nic, fajnie nam się rozmawia... Ale do zakochania się trzeba też
      pożadac druga osobę fizycznie... Nie trzeba być pięknością,ale mieć w sobie
      to "coś", co sprawia, ze ktoś nam się podoba.

      Proponuję Ci wiec, zeskanuj swoje zdjecie i wysylaj, bo po co stracić znowu rok
      albo kilka mcy i usłyszeć, ze się komuś nie podobasz... A Tobie może serce
      mocniej zabić w tym czasie do tego kogoś...

      Powodzenia :-)
      • akubicka Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow 14.09.03, 03:39
        Czesc Pulchniutka
        musisz sie wziasc za siebie Ja mam 26 lat zawsze bylam szczupla potem ciaza i
        duzo lekow klopoty no i moja glupota w ciazy mozna jesc u mnie mialam
        wytlumaczenie ze za 3 bo blizniaki haha i waga do porodu 95 kg teraz minelo
        dwa lata ja waze 52 kg i czuje sie rewelacyjnie a ze starych zdiec nikt mnie
        nie pozna .
        Naprawde warto ciezko bylo ale efekty byly tego warte.
        Czyli Twoje 20 kg nie jest az tak zle mozna sie szybko tego pozbyc powodzenia.
        • Gość: Panterka Re: Czy majac 20kg nadwagi....pytania do facetow IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.03, 22:10
          Pulchnuitka, nie daj się im!!!

          Po pierwsze pokochaj sama siebie- taka jaką jesteś. Pokochaj sama siebie, żeby
          mogli Ciebie pokochać inni.

          Ci, co zawsze byli szczupli nie zdają sobie sprawy, jak trudno jest zrzucić
          20kg. Zrzucić- to jeszcze nic. Ale utrzymać wagą.

          Nie stosuj drastycznych diet. Ja robilam cuda. Nie raz i nie dwa schudłam 20kg.
          Potem waga wracała... jeszcze większa. To się nie działo z dnia na dzień- ale z
          miesiąca na miesiąc.

          Ja lubię swoje ciało. Jest w nim dużo seksapilu. I wielu mężczyzn ono podnieca.
          Pokochałam siebie, Jeżeli myślisz o sobie- jestem atrakcyjna i sexy- inni
          Ciebie tak odbierają. Jeżeli jesteś pewna siebie- inni też tak o Tobie myślą.

          Ktoś kto był całe życie szczupły i przytył przez ciażę zgubi to szybko. Bo jego
          komórki tłuszczowe powstają w dzieciństwie. Ma ich mniej- szybko więc może
          wrocić do swojej wagi.

          I radzę Ci poszukaj ojca dla dzieci szczupłego- otyłość najczęściej dzieci
          dziedzicza po ojcu. Np takim, co się brzydzi grubych kobiet... Potem wmawia
          córce tłustej przez niego, że jest obleśna i dzieciak się nabawia kompleksów...

          Mi mój tata zawsze powtarzał, ze jestem śliczna. I ja mu wierzę :-) Mojemu
          meżowi też :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka