mama-zuza
14.04.08, 08:58
Na naszej-klasie znalazl mnie znajomy,z ktorym kiedys mialam cos w
rodzaju romansu.Mialam wtedy 18 lat i stałego faceta a on mi
poprostu zawrocil w glowie i spedzalismy ze soba milo czas.to bylo 4
lata temu.......i juz oczywiscie dawno o tym zapomnialam.Wchodze w
piatek na nasza-klase i mam maila od niego:ze milo mnie znowu
zobaczyc ze dalej tak samo sliczna jestem i poznal mnie po oczach
(zawsze mowil jakie sa piekne)...bylam w szoku!!Przede wszystkim
jaki on mnie znalazl-do szkoly zadnej razem nie chodzilismy i
znajomych wspolnych tez nie mamy.On jest starszy ode mnie o 7 lat.
A na profilu w naszej klasie zdjecia z coreczka.....zero zdjec zony.
Odpisalam mu na maila,potem wymienilismy sie gg i wczoraj
porozmawialismy.Mamy corki w tym samym wieku i chce sie wybrac ze
mna i z nimi na spacer(zeby sie male zaprzyjaznily tak jak rodzice)
Rozmawialismy o jego malzenstwie:totalna porazka,sa w ala separacji
ale on sie nie wyprowadzi bo chce byc ze swoja corka-zyja obok
siebie.Ja opowiadalam o sobie:rozstalam sie z ojcem malej i mieszkam
z nowym facetem itd.
A najlepsze jest to ze on wszystko dokladnie z tego okresu 4 lata
temu pamieta!!Nawet pamieta moja przyjaciolke ktora poznal(ona go
nie pamieta),jej imie pamieta!!I nazwe ulicy gdzie mieszkam!!
Poprostu koles mnie zadziwia.Stwierdzil ze poprostu zapadlam mu w
pamiec i bardzo dobrze wspomina czas spedzony ze mna.A jak mnie
znalazl??Przeszukal kilkaset profili o moim imieniu z mojego
miasta....Nie wiem co o tym myslec.....ale chce sie spotkac z nim i
naszymi coreczkami-miesiac roznicy jest miedzy nimi ;)