polska_potega_swiatowa
26.05.08, 10:03
Chcialem sie odniesc do watku jednej z forumowiczek, z zupelnie
innej meskiej strony, nie zamierzalem tutaj cytowac calosci jej
wypowiedzi, ale robie to tylko dlatego, zeby dac dowod czarno na
bialym, wypowiedz kobiety, zanim kobiety jak zwykle wszystkiemu
zaprzecza.
Bez tego jak zwykle kobiety wyparlyby sie wszystkiego, ze nigdy nic
takiego nie powiedzialy...no przynajmniej moze powiedzialy, ale nie
poto zeby mezczyzna znajdywal kontrargumenty. Moze i napisaly, ale
po to zeby mezczyzna przyjal to do wiadomosci jak grom z wysokiego
nieba, i prosil kobiete o przebaczenie, bo wiadomo mezczyzna nie ma
zadnych potrzeb oprocz potrzeby "czynienia kobiety szczesliwa"....;)
lost_island napisała:
> Skąd w mężczyznach tyle brutalności?
> Chcę dzisiaj poruszyć temat przemocy. Nie potrafię obok tego
> tematu przejść ze spokojem dlatego, że jestem kobietą.
...no i co??? Ze niby kobiety sa swiete....manipulatorki. A wrodzona
kobieca sklonnosc do manipulacji to jest OK? Bo niby przeciez
kobieta na tym nie cierpi, tylko jest jej atutem... prawda?
> Za przemoc, jak wiadomo, odpowiedzialni są niemal w 100% faceci.
> To oni biją, gwałcą, mordują, kradną, wykorzystują, dorabiając się
> na cudzych nierządach, a większość ofiar stanowią kobiety.
Tak, to skutek uboczny ilosci testosteronu w meskim organizmie. Moze
podregulujcie z kolezankami bio-inzynierkami mezczyzne tak zeby
nadal mial wystarczajaco sily zeby wam stworzyc wygodne warunki do
zycia, budowal miasta oraz wszystko od A do Z....ale tak zeby juz
nie zostalo mu zbytnio energi na nic innego w tym (znecaniu sie
na "niewinnych" kobietach... ;)
> Każdy powód jest dobry, aby czynic zło. Często jest to
> wszeogarniająca nienawiść i nietoleranja dla ludzi odmiennej płci,
> ras, poglądów...
Tak a tutaj wasza kolezanka Marysia Konopnicka zacheca naszych
chlopcow do agresji...w zboznym niby celu, ale zawsze agresji, bo
niby chyba tych Germanow poprosic nie moznabylo zeby sobie porostu
poszli...
pl.wikisource.org/wiki/Rota_%28Konopnicka%29
Kobieta placze ze jej sie zle zyje pod obca
okupacja/komunizmem/kapitalizmem, a mezcyzna slyszal od swojej
matki, zony, oraz innych kobiet, ze mezczyzna powinien zaopiekowac
sie kobietami, no i idzie na wojne, bije sie o wolnosc i lepsze
warunki dla kobiety, i zeby kobieta nie narzekala.
Ale kobieta inicjatorka umywa od tego rece, wszak przeciez mezczyzna
powinien wszystko zrobic, w bialych rekawiczkach, porozmawiac z
hitlerowcami, komunistami i krwiopijczymi kapitalistami, i ladnie
poprosic ich o zrozumienie, dla losu swojej kobiety...
Niestety swiat nie dziala w taki sposob, choc jako mezczyzna
wolalbym zeby wszystko bylo ladnie i bezkonfliktowo...