Dodaj do ulubionych

Stosunki na codzień z kochanką :]

12.06.08, 21:06
Stety/niestety kiedyś przypadkiem poszedłem na piwo z naszą wspólną koleżanką (moją i mojej partnerki),która nie ma faceta.
Po paru drinkach zaczęlismy tańczyć na parkiecie no i niedługo później zaczeliśmy się całować.Dwa dni później wylądowaliśmy w łóżku,gdzie było nam naprawdę dobrze.Boje się jednak,że Ona się we mnie zakocha i się mocno zaangażuje.Nie chce jednak jej zranić gdyż ją na prawde szanuje i bardzo lubię.
Czy jest faktycznie taka możliwość,że Ona się za bardzo przywiąże ? Da się tego uniknąć ?
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 12.06.08, 21:09

      O proszsz.. A jeszcze niedawno zastanawiałeś się gdzie swoją
      ukochaną zabrać. :-) Ahh jacy mężczyźni są zmienni....
      • jaka.to.melodiaa Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 12.06.08, 21:10
        kitek_maly napisała:

        >
        > O proszsz.. A jeszcze niedawno zastanawiałeś się gdzie swoją
        > ukochaną zabrać. :-) Ahh jacy mężczyźni są zmienni....
        >
        Oj to chyba nie ja,pomyliłeś mnie z kimś ;)
        Login z którego piszę jest ogólnodostępny z forum jaka to melodia.Polecam szczerze :)
        • kitek_maly Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 12.06.08, 21:15

          > Login z którego piszę jest ogólnodostępny z forum

          Oł dżiz a co to za novum? :-))
          A co, nie chciało Ci się myśleć nad czymś tylko dla siebie?
          • jaka.to.melodiaa Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 12.06.08, 21:25
            kitek_maly napisała:

            >
            > > Login z którego piszę jest ogólnodostępny z forum
            >
            > Oł dżiz a co to za novum? :-))
            > A co, nie chciało Ci się myśleć nad czymś tylko dla siebie?
            >
            Na forum tym,można szukać tytułów piosenek,które kiedyś słyszeliśmy.
            Tak,jestem takim leniem że nie chciało mi się tworzyć własnego konta :]
            A teraz wracając do tematu,to jak-jest takla możliwość że ta dziewczyna się za bardzo do mnie przywiąże ? Czy są to bezpodstawne przypuszczenia...
    • brak.polskich.liter Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 12.06.08, 21:28
      Czekales az dwa dni, zeby chetna kolezanke puknac? Facet, co z Toba nie tak?!

      > Czy jest faktycznie taka możliwość,że Ona się za bardzo przywiąże ?

      Owszem. Zwlaszcza, ze jak piszesz, w lozku bylo Wam fajnie. Dobry seks dziala
      wieziotworczo.
      Acha, wieziotworczosc dobrego bzykania dziala w obydwie strony.

      > Da się tego uniknąć ?

      Pewnie sie da. Tylko po co?
      • jaka.to.melodiaa Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 12.06.08, 21:34
        brak.polskich.liter napisała:

        > Czekales az dwa dni, zeby chetna kolezanke puknac? Facet, co z Toba nie tak?!
        >
        > > Czy jest faktycznie taka możliwość,że Ona się za bardzo przywiąże ?
        >
        > Owszem. Zwlaszcza, ze jak piszesz, w lozku bylo Wam fajnie. Dobry seks dziala
        > wieziotworczo.
        > Acha, wieziotworczosc dobrego bzykania dziala w obydwie strony.
        >
        > > Da się tego uniknąć ?
        >
        > Pewnie sie da. Tylko po co?

        Hehe,rozwaliłeś mnie tym postem :D
        Czekaliśmy te dwa dni,na wolne lokum u któregoś z nas.W łóżku było nam wręcz rewelayjnie,o niebo lepiej niż z ostatnim/i partnerami...
        Umowa była taka że będziemy chodzić na kawe,piwo o wiele częściej niż do tej pory a także czasem do łóżeczka ;)
        A troszke się boje że i ona jak i ja możemy się przywiązać i po prostu POKOCHAĆ :]
        • nom73 Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 12.06.08, 21:50
          Po co tak naprawdę napisałeś na forum? Chciałeś się poradzić czy pochwalić? :-)
          • jaka.to.melodiaa Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 12.06.08, 21:55
            nom73 napisał:

            > Po co tak naprawdę napisałeś na forum? Chciałeś się poradzić czy pochwalić? :-)
            Chyba wyraźnie napisałem :)
            Wiem że sporo osób z tego forum znajdowało się kiedyś lub znajduje się w obecnej sytuacji,dlatego chciuałem się zapytać.Gdyby to była dla mnie zwykła tam koleżanka,nie przejmowałbym się ani minuty.A tymczasem jest to moja dobra już w zasadzie znajoma,na której kiedyś mi bardzo jeśli chodziło o kontakty koleżeńskie.Teraz to się troche zmieniło a chcę uniknąć bólu czy niemiłych sytuacji,kiedy to w przyszłości będziemy kończyć tę zabawe

            Bo gdybym chciał się czymś pochwalić,to ewentualnie samochodem,ilością zer na koncie czy ilością drogich działek, a nie na pewno ilośćią kobiet,które mam "na boku" ;)
        • brak.polskich.liter Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 12.06.08, 22:44
          jaka.to.melodiaa napisał:

          > Hehe,rozwaliłeś mnie tym postem :D

          Jestem kobieta.

          > A troszke się boje że i ona jak i ja możemy się przywiązać i po prostu POKOCHAĆ
          > :]

          No, to najwyzej zmienisz dotychczasowa partnerke na tzw. lepszy model, zas Twoja
          znajoma przestanie byc singielka. Nie pierwszy taki przypadek w historii i nie
          ostatni, jak sadze. Wez wyluzuj.
        • fotofirma to posłuchaj doswiadczonego 13.06.08, 14:49
          - będziesz miał problemy!!! za blisko strzelasz
          - kobiety to takie stworzenia że nie znasz dnia ani godziny
          - kochankę to sie ma dość daleko albo mężatkę

          czym predzej z cierpiąca mina wyznaj że nie możesz robic tego swojej kochanej
          żonie i licz że sprawa pójdzie w zapomnienie... i poszukaj sobie mężatki co ma
          dużo do stracenia
    • obrotowy a gdzie czas na wlasne zycie? 13.06.08, 00:50
      praca, koledzy, hobby, mama i rodzina?
      co 2 - 3 dni wystarczy :)
    • kitek_maly Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 13.06.08, 11:37

      z naszą wspólną koleżanką (
      > moją i mojej partnerki)

      Hie hie, mam szczerą nadzieję, że Wasza wspólna koleżanka nie
      utrzyma języka za zębami i wygada się Twojej zdradzanej partnerce.
      :-P
      • menk.a Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 13.06.08, 11:50
        kitek_maly napisała:

        >
        > z naszą wspólną koleżanką (
        > > moją i mojej partnerki)
        >
        > Hie hie, mam szczerą nadzieję, że Wasza wspólna koleżanka nie
        > utrzyma języka za zębami i wygada się Twojej zdradzanej partnerce.
        > :-P
        >

        A potem się okaże, że panie to ukartowały, gdyż żona szukała
        pretekstu do rozwodu z orzeczeniem winy męża. Można wtedy liczyć na
        przyjaciółkę.:D
    • gocha033 Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 13.06.08, 13:54
      Nie wiem. Co jednak tytul ma wspolnego z opisana sytuacja?
      • jaka.to.melodiaa Re: Stosunki na codzień z kochanką :] 13.06.08, 16:25
        No dobrze,chyba zrozumiałem.Jeżeli nie chce by się coś pokomplikowało to powinienem jak najszybciej zakończyć ten związek na boku.Poza tym bardzo możliwe jest późniejsze mocne przywiązanie jej do mnie.Reasumując: facet powinien być wierny swojej kobiecie ;p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka