11.06.07, 14:33
Jestem wściekła ,dla mojego męża jestem osobą,która nie potrafi jeżdzić
samochodem ,wychowywać dzieci,zawsze krytyka ,a najbardziej wsród osób
trzecich.Co o tym myślicie .Jak z tym walczyć?
Obserwuj wątek
    • mezczyznaxy Re: Krytyka 11.06.07, 15:11
      hmm... najprościej, najbrutalniej i najskutecznie?
      ale uprzedzam... zaboli Go jak pałeczka yersini...

      napomknij... że czasami nie sprawdza się w łóżku... że jest "cięńkim
      kochankiem"... przecież TY też umiesz jeździć samochodem... wychowywać
      dzieci... etc... większość mężczyzn ma olbrzymi kompleks "sprawdzenia się w
      łóżku"...

      ale pamietaj... może Ci tego On nigdy nie zapomnieć... czy warto jest zemścić
      się... zemsta nie zawsze daje "zadośćuczynienie"...

      opcja nr 2... trudna... szczerze porozmawiać i spytać czy czułby sie
      bezpiecznie w związku w którym najbliższa osoba stara się "mu przywalić"...
    • maqmba_mamba Re: Krytyka 11.06.07, 15:13
      Tak, to jest bardzo bolesne i niesprawiedliwe... ale często jest wynikiem braku
      odczuwania miłości, braku akceptowania samego siebie, ukrytych kompleksów i
      chęci wyleczenia ich poprzez atakowanie innych. Mąż wtedy czuje się lepiej.
      Osoby, które krytykują innych często mają do zarzucenia dużo samemu sobie, w ten
      sposób chcą poczuć się lepsi, udowodnić sobie w ten podły sposób, że są coś
      warci, bo przecież oni w przeciwieństwie do Ciebie umieją świetnie prowadzić
      samochód, wychowywać dzieci, a Ty jesteś taka beznadziejna i w ogóle. Twój mąż
      może też czuć się samotny, może zazdrości Ci, że tak świetnie prowadzisz dom,
      wychowujesz dzieci, prowadzisz samochód, świetnie sobie ze wszystkim radzisz, a
      on jest taki beznadziejny i Ty go zdradzisz, zostawisz... Okazuj mu więcej
      uczucia i powiedz stanowczo, że nie życzysz sobie takich komentarzy. Poza tym
      zacznij go chwalić wśród znajomych, zrób mu na przekór, więcej chwal, faceci
      muszą czuć się doceniani, nawet jak tylko udało im się przewlec nitkę przez
      nitkę;) Może jesteś osobą niezależną, radzisz sobie ze wszystkim, a przydałoby
      się , żebyś jego czasem poprosiła o pomoc, żeby poszedł z dziećmi na spacer, bo
      tak go lubią, żeby podwiózł teściową, bo tylko z nim nie boi się jeździć... I
      przede wszystkim szczerze porozmawiaj. Nie znam szczegółów Waszego związku więc
      nie mogę powiedzieć czegoś konkretnego, ale na pewno sobie z tego co napisałam
      coś wybierzesz:) Pozdrawiam.
      • maqmba_mamba Re: Krytyka 11.06.07, 15:15
        haha, przewlec nitkę przez IGŁĘ oczywiście:D Przepraszam;)
    • kasia161072 Re: Krytyka 11.06.07, 15:53
      Myślę,że może macie racją ,że on jest po prostu zazdrosny ,że jakoś ze
      wszystkim sobie radzę.Bo na przykład od września mam zamiar iść do szkoły ,też
      o to była kłótnia ,chodzę na angielski ,też mi wypomina ,że wydaje dużo kasy
      itp.Ale ja naprawdę się staram ,aby wszystko było o.k. Dbam o dom,o córkę,i
      najbardziej mnie to boli ,że on zawsze robi mi wyrzuty i ośmiesza mnie wsród
      naszych znajomych, ja wiele razy mu tłumaczyłam ,ale nic z tego chyba nie
      zrozumiał i niewiem już co robić ,ale ja też już mu więcej nie pozwolę aby mnie
      obrażał i poniżał moje umiejętności.On nie rozumie jak mu tłumaczę że chcę się
      kształcić ,aby nam było lepiej .
      • maqmba_mamba Re: Krytyka 11.06.07, 16:21
        A to teraz wszystko jasne!:) Chodzisz na angielski, chcesz się uczyć... Kochana,
        jesteś zbyt idealna! Mąż po prostu boi się, że taka wspaniała kobieta, która ze
        wszystkim sobie radzi, będzie miała dość takiego niedorajdy i go zostawi. Mąż
        czuje się przy Tobie gorszy, a krytykowanie Cię pozornie go stawia w lepszym
        świetle i mu jest przez jakiś czas lżej. Zapewniaj męża o swoim uczuciu, ale nie
        pozwalaj na takie traktowanie. Mąż najchętniej by chciał,żebyś siedziała w domu,
        w garach i wysmarowana, zaniedbana, nie miała prawa jazdy, to by mu dawało
        poczucie bezpieczeństwa, ale KAŻDY ma prawo do spełniania swoich marzeń,
        kształcenia się, wchodzenia na wyżyny i to Twój mąż musi zrozumieć.
        • maqmba_mamba Re: Krytyka 11.06.07, 16:21
          I wierz mi, mu nie chodzi o PIENIĄDZE jakie wydajesz na naukę...:)
      • fantka Re: Krytyka 12.06.07, 19:12
        Witaj Kasiu 161072 na forum :)
        Czy ta liczba w nicku to data urodzenia?

        To krytykowanie Ciebie przez męża,
        to nie jest dobra sprawa.
        Wydaje mi się że Mamba ma dużo racji.
        Myślę że lepiej będzie jak spytasz go
        o co mu tak naprawdę chodzi?
        oraz zdecydowanie zażądaj zaprzestania tego procederu.
        Trzymam kciuki.
        • fantka Re: Krytyka 15.06.07, 22:24
          Kasiu co z Tobą?
          nadal jesteś obiektem krytyki?
          • screen Re: Krytyka 15.06.07, 23:31
            Znam to ze swojego byłego małżeństwa. Baaardzo przykre.
            Pod koniec słyszałam, że nie mam juz koleżanek, bo taka wredna jestem, że
            wszystkie sie ode mnie odsunęły. Byłam gruba (44kg/155cm), brzydka, nie umiałam
            gotować, prać, sprzątać, zarabiałam g..., bo moja pensja szła na jedzenie a to
            wiadomo na co jest przetwarzane itd itp. Koszmar!!!
            Co noc płakałam w poduszkę i zastanawiałam się co ja mu zrobiłam, czym sobie
            zasłuzylam na takie komentarze od pijaka, który co noc wracał śmierdzący i
            brudny. I własnie tym, że byłam lepsza i zaradniejsza od niego. Kompleksy go
            zjadły i nie umiał sobie z tym poradzić. Potem słyszałam wiele razy- kiedy
            jestem zły dziel to co mówie na 3, bo nie panuje nad słowami i emocjami.
            Kasiu reaguj zanim to się przerodzi w zawiść i odrazę. Potem może być za późno.
            Zapytaj męża czy zdaje sobie sprawę do czego jego zachowanie może doprowadzić.
            Uświadom mu, że go kochasz i nie zalezy Ci aby go poniżyć a sam chcesz sie czuć
            dowartościowana i ceniona za to co robisz dla Was nie dla siebie.
            Pozdrawiam i życzę powodzenia
            • fantka Re: Krytyka 20.06.07, 09:38
              Screen dzięki za cenne rady,
              ja też byłam krytykowana
              może inaczej niż Ty,
              ale były wpędzał mnie tym w depresję :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka