Dodaj do ulubionych

milczenie faceta

11.08.08, 19:20
Pokłociłam sie z chlopakiem, on coś powiedział niemiłego do mnie, a ja go za
to walnełam w głowe :/
Wpadl w furie. Przeprosilam go w sms'ie. Nie odpisał. To juz kolejny dzień
ciszy. Co robic? On nie jest bez winy, powiedział brzydko- walnełam go. Załuje.

Lepiej czekac na jego ruch, niech sobie pomysli i poteskni, czy zadzwonic? Ale
juz go przeprosiłam.... Teraz jego kolej :/
Obserwuj wątek
    • crimson_wind Re: milczenie faceta 11.08.08, 20:36
      Teraz może tego nie widzisz, ale z czasem zrozumiesz że wyciągnie jako pierwszy
      ręki do drugiej osoby to wielka umiejętność świadcząca twojej mądrości. Nie wiem
      ile się znacie itp. ale szkoda czasu marnować na nieodzywanie się.
    • kolo.r Re: milczenie faceta 11.08.08, 21:07
      Prawy podbrodkowy powinien wyjasnic sytuacje :)
    • brak.polskich.liter Re: milczenie faceta 11.08.08, 21:16
      Proponuje podbic mu jeszcze oko i przestawic nos, zeby mial komplet. On zas w
      rewanzu powinien zlamac Ci kilka zeber i wybic gorna jedynke. Opcja z gwiazdka -
      kazde z was moze dodatkowo wyrwac drugiemu noge z tylka (byle nie obydwie).
      Potem sie pogodzicie w lozku, na obrazenia zastosowac urynoterapie i bedzie git.
      • lillalu Re: milczenie faceta 12.08.08, 11:00
        Wiesz- ja też sprzeczam się z moim facetem, często o bzdury typu
        brudne naczynia itp., ale uderzyć??! Sorry, ale mi się to nie mieści
        w głowie. Wcale się nie dziwię, że facet się nie odzywa. Ja na jego
        miejscu uciekłabym, gdzie pieprz rośnie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: milczenie faceta 12.08.08, 11:19
      Po pierwsze sms to nie jest sposób na przeprosiny.
      Po drugie, pomyśl jak zachowałabyś się gdyby role się odwróciły - ty byś go
      obraziła słownie a on Cię uderzył.
      Jak byś się zachowała? Jakich przeprosin byś oczekiwała?
      • 1.xxx12345 Re: milczenie faceta 12.08.08, 12:32
        przede wszystkim wyżaliłaby się na forum jacy CI FACECI chamy i skurw....
    • bombalska Re: milczenie faceta 12.08.08, 15:29
      Moze lepiej napisz nam co Ci powiedzial? Moze nieslusznie oberwal?
      • rita1234 Re: milczenie faceta 12.08.08, 19:25
        Ile ludzi tyle opinii....
        Nigdy nikogo nie biłam i dla mnie to nie było bicie.

        Bezpodsatwnie (tylko dletego ze miałam w czyms swoje zdanie) powiedział
        dosadnie: "wal sie w głowe!".
        Jak ja to usłyszałam zatkalo mnie. I powiedziałam: "jak mozesz do mnie tak mowić
        , nigdy mi tak nie ublzaj.... jak wal sie w głowe to masz"... i walnełam go
        (mocnego liscia w czoło).
        Teraz on sądzi ze to moja wina.
        • adela38 Re: milczenie faceta 12.08.08, 19:32
          Hmm... w sumie...dobrze zrobilas...przynajmniej ja to rozumiem- sam sie o to
          poprosil...walnelas w glowe..tyle ze..jego ;o)
          Teraz zas mozesz go zwyczajnie poprosic o rozmowe i powiedz mu ze chamskie
          odzywki dzialaja na ciebie jak plachta na byka...masz goracy temperament i ze
          dobrze, ze nie podniosl na ciebie reki bo bys musiala wtedy go zabic, a nie masz
          ochoty isc do wiezienia...oczywiscie wszystko okraszone przepieknym usmiechem i
          podane z humorem...
          • rita1234 Re: milczenie faceta 12.08.08, 19:38
            Nikt nie lubi jak mu sie ubliza, a tym bardziej jak nie miał kompletanie za co,
            bo ani nie było kłotni, tylko dyskusja "o coś"!
            Gdyby inaczej powiedział nawet głupie "spadaj" :/ tez niemiłe ale by uszło.
            To co mi powiedział - to zrobiłam jemu, spontanicznie. Załuje, czasu nie cofne.
            Dzis dzwoniłam. Nie odebrał.
            Dziwi mnie ze on naprawde nie widzi ze mnie sprowokował :/

            • eeela Re: milczenie faceta 12.08.08, 22:39

              > Dziwi mnie ze on naprawde nie widzi ze mnie sprowokował :/

              Widzi czy nie widzi, wszystko jedno. Podniosłaś na niego rękę, nic tego nie
              usprawiedliwia.
              • paruga Re: milczenie faceta 13.08.08, 16:15
                Nie wiemczy pomoge...Ale ja bym zaczekala troche i dala mu czas...A
                jak kocha to sam sie odezwie i pogedzenie sie bedzie sukcesem...Tak
                to w zyciu bywa..."kto jest bez winy niech pierwszy zuci kamien".Nie
                obwiniaj sie.powodzenia i pozdrawiam
          • model.testowy Re: milczenie faceta 12.08.08, 19:53
            adela38 napisała:

            > Hmm... w sumie...dobrze zrobilas...przynajmniej ja to rozumiem- sam sie o to
            > poprosil...walnelas w glowe..tyle ze..jego ;o)
            ...

            Ciekawe czy tak samo byś twierdziła, gdyby akcja zaszła w drugą stronę?
            Tylko nie pisz, że agresja fizyczna kobiety w stosunku do faceta to co innego niż rękoczyn faceta względem kobiety.
        • lupus76 Re: milczenie faceta 12.08.08, 19:46
          Nie: :sądzi, że to Twoja wina", tylko to jest Twoja wina. Najwyraźniej facet -
          całkiem słusznie - ma Cię dość. Po kiego zadawać się z kimś, kto nie panuje nad
          swoimi rękami i dopuszcza się fizycznej agresji? Są ciekawsze istoty na tym świecie.
          • rita1234 Re: milczenie faceta 12.08.08, 19:50
            lupusie, a mozna nie panowac nad słowami? Wlasnie onen wywolaly we mnie agresje,
            nei wzieło sie to z powietrza.
            • lupus76 Re: milczenie faceta 12.08.08, 22:24
              rita1234 napisała:

              > lupusie, a mozna nie panowac nad słowami? Wlasnie onen wywolaly we mnie agresje
              > ,
              > nei wzieło sie to z powietrza.

              Trzeba było słowem odpowiedzieć.
              Jakbyśmy przemocą reagowali na każde "krzywe" słowo - pozabijalibyśmy się w
              ciągu roku.
              Jakby moja wybranka uderzyła mnie z premedytacją - byłoby "po ptokach". I żadne
              przeprosiny nic by nie zmieniły. Po prostu nie widzę możliwości związania się z
              osobą, która nie panuje nad sobą i dopuszcza się agresji fizycznej, próbując to
              na dodatek racjonalizować.
          • rita1234 Re: milczenie faceta 12.08.08, 19:52
            dodam, prze 2,5 roku raz fizyczna przemoc- ulalala
            • lupus76 Re: milczenie faceta 12.08.08, 22:29
              O raz za dużo. I nie ma co trywializować.
              Jak będziesz miała 2,5 roku w plecy - może to zrozumiesz.
              • rita1234 Re: milczenie faceta 13.08.08, 10:54
                LUPUS "WAL SIE W GŁOWE!" miło?
                • lupus76 Re: milczenie faceta 13.08.08, 11:12
                  rita1234 napisała:

                  > LUPUS "WAL SIE W GŁOWE!" miło?

                  Widzisz - mnie obelgi z ust kretyna płynące nie ruszają. Jak się nauczysz
                  kulturalnie rozmawiać - napisz.
                  Można?
                • pol_krzaka Re: milczenie faceta 13.08.08, 11:26
                  Załóżmy że dostałabyś teraz od Lupusa w ryj a potem przeprosił by smsem. Jak byś
                  na to zareagowała?
                  • lupus76 Re: milczenie faceta 13.08.08, 12:35
                    pol_krzaka napisał:

                    > Załóżmy że dostałabyś teraz od Lupusa w ryj
                    Nie dostałaby. Dopóki rece miałaby przy sobie - na pewno by nie dostała :)
        • mag26nov Re: milczenie faceta 21.08.08, 13:50
          a ja Cię popieram. Jak jest taki chojrak, żeby tak się odzywać, to
          nic mu nie będzie po plaskaczu w czoło. Na drugi raz niech się
          zastanowi zamiast takie mądre uwagi rzucać.
          Na przyszłość polecam stosowanie jego taktyki - jak odezwie się do
          Ciebie w ten sposób, to odpal mu czymś podobnym - jak trafia do
          niego dosadne słownictwo, to proszę bardzo.
    • menk.a Re: milczenie faceta 13.08.08, 12:51
      rita1234 napisała:

      > Teraz jego kolej :/

      Żeby Ci przylać? Bo chyba tylko na to możesz jeszcze czekać.
      Gdyby to on Cię uderzył, równie łatwo byś usprawiedliwiała jego postępowanie,
      jak to robisz w swoim przypadku?
    • rumnieburak Re: milczenie faceta 13.08.08, 13:27
      rozwiążcie to w bardziej cywilizowany sposób, może jakiś pojedynek na pistolety ?
      • rita1234 Re: milczenie faceta 13.08.08, 13:40
        O matko! Co wy tu piszecie!
        Tez niemądra jestem oczekując cokolwiek od tego forum.

        > Załóżmy że dostałabyś teraz od Lupusa w ryj !!!!!!!
        SZOK
        Jaki ryj??? Pacłam go w czoło- róznica! A RYJ krzaczku masz sam najwidoczniej
        (tez lubisz wyzywac??)

        > Teraz jego kolej :/
        Żeby Ci przylać?
        Rozumiem, ze nie czytałas całego postu bo byś wiedziała, ze chodzi o przeprosiny
        za obelge i telefon. Ja napisałam juz sms i wykonałam telefon, chciałam
        porozmawiac. Wiecej narzucać sie nie będe.

        Widze, ze na tym forum "wyzywanie się" jest dla Was rzeczą naturalną. Jesli
        rzucacie sie mięsem na codzień i nie robi to na was wrazenia- wasza sprwa. MNIE
        RUSZYŁO!

        >Gdyby to on Cię uderzył, równie łatwo byś usprawiedliwiała jego postępowanie
        Nie uderzył by mnie nigdy - bo go nigy nie wyzwałam!!

        > LUPUS "WAL SIE W GŁOWE!" miło?
        Widzisz - mnie obelgi z ust kretyna płynące nie ruszają. Jak się nauczysz
        kulturalnie rozmawiać - napisz.

        A jednak ruszyło, skąd słowo KRETYN w twojej wypowiedzi? I tez zauwazyłes ze to
        nie kulturalne. A tak powiedział chlopak do swej dziewczyny. Zatem tymbardziej
        było to nie wporzadku.
        KONIEC TEMATU>
        • silic Re: milczenie faceta 13.08.08, 14:17
          Ile ty masz lat ? 8 ? 12 ?
          Porównujesz uderzenie kogoś (celowe, z rozmysłem!) do powiedzenia "wal się w
          głowę" ?? Ani to wyzywanie, ani rzucanie mięsem ani tym bardziej obelga. Było to
          niekulturalne, ale nie zasługiwało na UDERZENIE. Ty się nie narzucasz, ty
          strzelasz focha.
          Chodzi o to, że zdobyłaś się na UDERZENIE swojego chłopaka. To właściwie nie
          wiem jeszcze czego chcesz od niego...ma cię gdzieś i słusznie. Może następnym
          razem się zastanowisz.
          • rita1234 Re: milczenie faceta 13.08.08, 15:31
            33 l. nie porównuje, poprostu za wal sie w głowe dostał w gowe.
            Przeciez mowie ze załuje tego, jemu tez napisałam....

            Obys był zawsze tak mądry i wyrozumiały gdy jestes pod wpływem emocji.
            Teraz kazdemu łatwo oceniac jak sie siedzi w fotelu i wszystko gra...
        • menk.a Re: milczenie faceta 13.08.08, 16:41
          rita1234 napisała:

          > O matko! Co wy tu piszecie!
          > Tez niemądra jestem oczekując cokolwiek od tego forum.

          Oczekujesz pogłaskania po głowie, zgodzenia się z Twoim punktem widzenia,
          usprawiedliwienia Twojego postępowania,... Rzeczywiście pomyliłaś się licząc na
          to tutaj.

          >
          > > Teraz jego kolej :/
          > Żeby Ci przylać?
          > Rozumiem, ze nie czytałas całego postu bo byś wiedziała, ze chodzi o przeprosiny
          > za obelge i telefon. Ja napisałam juz sms i wykonałam telefon, chciałam
          > porozmawiac. Wiecej narzucać sie nie będe.
          >

          Skądże. Przeczytałam cały Twój post. I nawet o dziwo zrozumiałam. Nie mniej
          jednak podtrzymuję, co napisałam.
          W sytuacji, którą opisałaś, nie ma krztyny usprawiedliwienia dla Ciebie. Emocje
          emocjami. Tutaj cięty język dałoby się usprawiedliwić nie rękoczyny.
          Facet ma prawo nie chcieć Cię znać. Ma prawo Ci nie wybaczyć. Nie dręcz go i
          narzucaj się. Za głupotę czasem trzeba zapłacić.

          > Widze, ze na tym forum "wyzywanie się" jest dla Was rzeczą naturalną. Jesli
          > rzucacie sie mięsem na codzień i nie robi to na was wrazenia- wasza sprwa. MNIE
          > RUSZYŁO!
          >
          > >Gdyby to on Cię uderzył, równie łatwo byś usprawiedliwiała jego postępowanie
          > Nie uderzył by mnie nigdy - bo go nigy nie wyzwałam!!

          Tak na forum jak i poza nim nikogo nie atakuję, nie rzucam mięsem (chociaż
          zależy co dla kogo znaczy 'rzucać mięsem'). I mylisz się twierdząc, że to z tego
          powodu nie znajdujesz tu zrozumienia.
          • lacido Re: milczenie faceta 21.08.08, 14:07

            > rita1234 napisała:
            >
            > > O matko! Co wy tu piszecie!
            > > Tez niemądra jestem

            jakieś wnioski są :)))
    • pijawka_lekarska Re: milczenie faceta 13.08.08, 14:23
      Nie dziwie się Twojemu facetowi. Według mnie nic nie usprawiedliwia
      przemocy fizycznej w związku. Wiałabym z prędkościa światła od
      faceta, który by podniósł na mnie rękę, niezależnie od powodu. Sama
      nigdy nie uderzyłam faceta i nie wyobrazam sobie, że mogłabym.

      Była dziewczyna mojego faceta miała zwyczaj z całej siły walnąć go w
      ramie lub kopnąć w piszczel, gdy zachował się jej wg. niej
      wkurzająco. I jeszcze się dziwiła, że od niej odszedł, "no bo
      przeciez to normalne, że kogoś czasem poniesie". Boże, spuść nogę i
      kopnij!
    • boksereczka Re: milczenie faceta 14.08.08, 21:45
      Zupę zrobił za słoną?? Jeśli tak to trzeba było mu zrobić jeszce
      kręcenie wora.
    • shine69 Re: milczenie faceta 15.08.08, 02:57
      to wyobraź sobie, że się kłócicie, ty mu mówisz "spadaj", a on odpowiada: "jak
      spadaj, to proszę" i wyrzuca cię przez okno. Tylko pierwsze piętro, więc żyjesz.
      Nastepnego dnia pisze smsa - SORY.PONIOSLO MNIE.SPROWOKOWALAS MNIE ALE
      ZALUJE.POZDRO:*

      byłoby git?
    • wacikowa Re: milczenie faceta 15.08.08, 08:42
      > Pokłociłam sie z chlopakiem, on coś powiedział niemiłego do mnie, a ja go za
      > to walnełam w głowe :/

      Czym? Kijem bejsbolowym?... Może długo dochodzić do siebie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka