Dodaj do ulubionych

propozycja romansu

01.10.08, 09:49
Z jaką łatwością(a może jednak trudnością)przychodzi mężczyźnie ze zobowiązaniami zaproponowanie kobiecie romansu,takiego na "dłuższa metę" a nie seks jednej nocy?. Czy są jakieś głębsze analizy tego? jakie czynniki maja wpływ na to że mężczyzna w końcu decyduje się na wyjście z taką propozycją?
Obserwuj wątek
    • staryigruby Re: propozycja romansu 01.10.08, 09:56
      Męski instynkt seksualny, naturalny, silny i wymagający stałej
      kontroli i panowania nad nim.
      • viviene Re: propozycja romansu 01.10.08, 10:13
        Hmm, męski instynkt,stała kontrola,,czy wobec tego ten męski ,stały
        instynkt nie podpowiada mezczyznie,zajetemu,zeby nie wdawac sie z
        romanse? czy usprawiedliwia go fak ,ze przecież panuje nad wszystkim
        i zobowiazan nie zamierza porzucac dla jakiegos tam nawet dłuzszego
        romansu?
        • staryigruby Re: propozycja romansu 01.10.08, 10:28
          Pytasz retorycznie, jak przypuszczam....odpowiedź jest oczywista,
          wystarczy pobieżnie poczytać wpisy na FM, FK - chociażby.
          Gloria pytała, więc odpowiadam. Instynkt jest silniejszy niż sie
          zwykle uważa i dlatego wymaga stałej kontroli.
          Zresztą niekontrolowana seksualność popycha mężczyzn nie tylko do
          zdrad, ale i innych czynów, które rujnują ich życie, takich jak
          gwałty, czy inne przestępstwa.

          >czy wobec tego ten męski ,stały
          > instynkt nie podpowiada mezczyznie,zajetemu,zeby nie wdawac sie z
          > romanse?

          Chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi? Instynkt pcha do
          zaspokojenia popędu, a nie chroni przed romansami. Czy ja się
          wypowiadam zawile? :)
          • viviene Re: propozycja romansu 01.10.08, 10:52
            Chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi? Instynkt pcha do
            zaspokojenia popędu, a nie chroni przed romansami. Czy ja się
            wypowiadam zawile? :)
            - nie wypowiadasz sie zawile,wrecz przeciwnie,wobec tego
            zaspokojeniem popedu moze byc wdanie sie w romans lub jednorazowe
            bzykanko bo taki mamy instynkt,rozładowanie napiecia seks.co z kolei
            tak czy owak sprowadza sie do tego samego i jest usprawiedliwione.
            Gdybym teraz powiedziała mojemu, powiedzmy,partnerowi seks.,że
            miałam taka instynktowna potrzebe popedu a jego długo nie było i
            poddałam sie temu instynktowi z kims innym to chyba by sie nie
            obraził?
            Jak sądzisz? zrozumiał by to.
        • obrotowy trzy w jednym :) 01.10.08, 10:50
          trzy bezsensy w jednym poscie :)

          viviene napisała:

          > Hmm, męski instynkt,stała kontrola,,czy wobec tego ten
          męski ,stały
          > instynkt nie podpowiada mezczyznie,zajetemu,zeby nie wdawac sie z
          > romanse?

          - nie :)

          czy usprawiedliwia go fakt

          - usprawiedliwien - to potrzebuja dzieci w szkole :)

          nie zamierza porzucac dla jakiegos tam nawet dłuzszego romansu

          - a kto tu w ogole mowil, czy myslal o porzucaniu?
          romans jest tylko romansem. gdy sie porzuca dla nowej kobiety,
          to jest to po prostu nowa milosc, a nie romans :)
          • viviene Re: trzy w jednym :) 01.10.08, 10:56
            moze i bezsensy ale jakie prawdziwe..
            oczywiscie masz wiele racji tylko zastanawia mnie jak to dokładnie
            potrafia wytłumaczyc panowie,czy panie moga brac przykład?
            jasne,ze kazdy postepuje wg.własnej woli,potrzeb,sumienia itp.
            • obrotowy Re: trzy w jednym :) 01.10.08, 13:42
              viviene napisała:

              > moze i bezsensy ale jakie prawdziwe..
              > oczywiscie masz wiele racji tylko zastanawia mnie jak to dokładnie
              > potrafia wytłumaczyc panowie,czy panie moga brac przykład?
              > jasne,ze kazdy postepuje wg.własnej woli,potrzeb,sumienia itp.

              ciesze sie, ze ustawilem Cie do pionu :)

              zartuje ...
              bylas w nim.
              oczywiscie Panie moga brac z Panow przyklad.
              przynajmniej w naszej, "Zachodniej" hemisferze.
              gdzie indziej - nie polecam :)

      • modrooka Re: propozycja romansu 01.10.08, 22:08

        > Męski instynkt seksualny, naturalny, silny i wymagający stałej
        > kontroli i panowania nad nim.

        A to to się da kontrolować?
    • obrotowy Re: propozycja romansu 01.10.08, 10:53
      A jakiez to ma znaczenie dla kobiety, czy przyszlo mu to latwo, czy
      trudno?
      I jakie znaczenie ma fakt, czy podjal romans, bo mu w domu czegos
      brakuje, czy dlatego, ze jest kobieciarzem po prostu?
      • viviene Re: propozycja romansu 01.10.08, 10:59
        dla autorki widocznie ma to znaczenie,zeby nie miec skrupułów
        chyba,ze ma zobowiazania.
        • viviene Re: propozycja romansu 01.10.08, 11:15
          ale kobiety komplikuja sobie zycie,Obrotowy jest cudowny,doznałam
          olśnienia..
          jakie to proste i musze mu podziekować:):):)
          zatem gdy spotkam na swojej drodze "ktosia"to w zupelnie naturalny
          sposób powiem byłemu(gdy zapyta),że "jest to po prostu nowa miłość a
          nie romans:)",zakładając,rzecz jasna,ze wczesniej on nie powie mi
          tego samego.
          • obrotowy Re: propozycja romansu 01.10.08, 13:43
            rozkladam rece, z radosci, ze trafilem na "bratnia dusze" :)
    • ivva1 Re: propozycja romansu 01.10.08, 17:20
      tyle tylko,że w naszej słowiańskiej kulturze jak facet ma romans i wychodzi to na jaw, to znaczy,że czegoś mu brakowało w dotychczasowym związku i jest to odbierane jakoś bardziej normalne.
      Jeśli kobieta ma romans to raczej nasuwa się inne słowo....
      Ja osobiście się z tym nie zgadzam, ale takie są fakty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka