Dodaj do ulubionych

Alimenty po nowemu

07.10.08, 18:04
Będziesz bulił na jej dziecko, gdy cie odejdzie i wyda sie za Twego
kolege z pracy; najświersze pezepisy alimentacyjne /;d;p
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 18:14
      no_okki napisał:

      > Będziesz bulił na jej dziecko, gdy cie odejdzie i wyda sie za Twego
      > kolege z pracy; najświersze pezepisy alimentacyjne /;d;p

      Będę wulgarna w tym momencie: do chooja pana jakie JEJ dziecko? Partenogeneza
      się szerzy???
      • grzech_o_1 Przeczytałem wątek i osłupiałem i 07.10.08, 18:19
        zgłupiałem. Co mi się rzadko zdarza.
        Facet ma otrzepać ręce i mieć z głowy? A jego dzieciak sam się
        wyżywi?
        Durny jestem że nie pojmuję, czy co?
        • menk.a Re: Przeczytałem wątek i osłupiałem i 07.10.08, 18:20
          grzech_o_1 napisał:

          > zgłupiałem. Co mi się rzadko zdarza.
          > Facet ma otrzepać ręce i mieć z głowy? A jego dzieciak sam się
          > wyżywi?
          > Durny jestem że nie pojmuję, czy co?

          Nokki znowu bzdurzy jak pijany zając. Zająca bym usprawiedliwiła. Jego nie.
          • grzech_o_1 Re: Przeczytałem wątek i osłupiałem i 07.10.08, 19:00
            Ale kiedyś czytałem, że nawet zając od czasu do czasu rozum ma.
            :)))
    • facettt chyba przestaje rozumiec tekst pisany... 07.10.08, 19:04
      a co tu NOWEGO ?

      Gdy sie rozwiodles i NOWY maz nie uznal dziecka za swoje,
      a Ty nie zrzekles sie do niego praw rodzicielakich
      - to i tak placiles...

      Gdzie te zmiany?
      • pyzz Re: chyba przestaje rozumiec tekst pisany... 07.10.08, 21:15
        Tyy, wygląda na to, że wszyscy rozumieją znaczenie postu otwierającego, oprócz
        mnie. Ktoś mógłby przepisać go po polsku??
    • triss_merigold6 Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 20:56
      Yyyy a co w tym nowego? Pozbawienie praw rodzicielskich też nie
      skutkuje zniesieniem obowiązku alimentacyjnego.
      BTW KRiO nie przewidywał opcji, że dziecię po rozstaniu rodziców
      przechodzi z automatu na utrzymanie aktualnego partnera mamusi.
    • zeberdee24 Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 21:20
      No i prawidłowo - na swoje dziecko płacisz, a mamusię kurwę masz
      rozliczać dokładnie z wydatków.
      • menk.a Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 21:22
        zeberdee24 napisał:

        > No i prawidłowo - na swoje dziecko płacisz, a mamusię kurwę masz
        > rozliczać dokładnie z wydatków.

        Słyszeli??? Wasze matki-rozwódki to qrwy!
        • menk.a Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 21:23
          Matki Waszych dzieci z którymi nie jesteście - też. Sprawiedliwie musi być.
      • modrooka Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 21:23
        Kurwę bo sobie ułożyła życie z kimś innym? Już prędzej spryciarę
        • menk.a Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 21:24
          modrooka napisała:

          > Kurwę bo sobie ułożyła życie z kimś innym? Już prędzej spryciarę

          A to już nie miała do tego prawa?
          • modrooka Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 21:28
            Alez oczywiście że miała. Spryciara to nie jest chyba obraźliwe. Przynajmniej w
            moim mniemaniu.
            • menk.a Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 21:30
              Aaaa bo zjeżyło mnie to słowo. ;)
              • modrooka Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 21:33
                Dobra, następnym razem użyję "sprytnica" :D
    • modrooka Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 21:21
      Było przyjemnie? Było. Nie zabezpieczył się dobrze? nie. To o co chodzi?
    • andreas3233 Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 22:24
      Powinno byc tak: kobieta odchodzi z dzieckiem - do innego partnera,
      to i z uprzedniego spadaja wszelkie obowiazki / w tym
      alimentacyjny...
      A, ze tak nie jest: to tylko niesprawiedliwosc polskiego prawa...:(((
      • no_okki Re: Alimenty po nowemu 07.10.08, 23:04
        Znam przypadek, co co trochę w ciązę zachodziła z coraz to nowym
        typkiem, a mąż był tylko do płacenia coraz wyższych alimentów.
        I co szanowne Panie na TO ??/.;d
        • menk.a Re: Alimenty po nowemu 08.10.08, 08:27
          no_okki napisał:

          > Znam przypadek, co co trochę w ciązę zachodziła z coraz to nowym
          > typkiem, a mąż był tylko do płacenia coraz wyższych alimentów.
          > I co szanowne Panie na TO ??/.;d

          A ja znak kilka przypadków, gdzie tatusiowie na własne dzieci nie
          płacą ani nie chcą ich widywać. I co pan na to??

          A słyszał pan o czymś takim jak zaprzeczenie ojcostwa??
      • menk.a Re: Alimenty po nowemu 08.10.08, 08:28
        andreas3233 napisał:

        > Powinno byc tak: kobieta odchodzi z dzieckiem - do innego
        partnera,
        > to i z uprzedniego spadaja wszelkie obowiazki / w tym
        > alimentacyjny...
        > A, ze tak nie jest: to tylko niesprawiedliwosc polskiego prawa...:
        (((

        Znaczy ten w jednej chwli przestaje być ojcem??? Ty tak byś zrobił?
        • viviene Re: Alimenty po nowemu 08.10.08, 09:09
          moze Andreas nie ma dzieci? jesli nie,chwała mu za to.
          Boże chron dzieci przed takim ojcem!! przed wszystkimi,ktorzy chca
          sie ich pozbyc na rzecz i utrzymanie innych panow,za to o cudze
          chetnie sie troszcza gdy znajda kobiete z takim przybytkiem.
          • andreas3233 Re: Alimenty po nowemu 11.10.08, 00:28
            viviene napisała:

            > moze Andreas nie ma dzieci? jesli nie,chwała mu za to.
            Dziekuje..:))))
            > Boże chron dzieci przed takim ojcem!!

            Prawda, zawsze bolala i boli. Kobieta traci zainteresowanie, to i
            mezczyzna traci zainteresowanie.
            przed wszystkimi,ktorzy chca
            > sie ich pozbyc na rzecz i utrzymanie innych panow,
            Jesli kobiece zachowanie sie to usprawiedliwia...to czemu
            nie..??
            za to o cudze
            > chetnie sie troszcza gdy znajda kobiete z takim przybytkiem.
            Ale to juz jest jego wybor swiadomy.., i to juz nie Twoj problem...
        • andreas3233 Re: Alimenty po nowemu 10.10.08, 23:58
          menk.a napisała:

          > andreas3233 napisał:
          >
          > > Powinno byc tak: kobieta odchodzi z dzieckiem - do innego
          > partnera,
          > > to i z uprzedniego spadaja wszelkie obowiazki / w tym
          > > alimentacyjny...
          > > A, ze tak nie jest: to tylko niesprawiedliwosc polskiego
          prawa...:
          > (((
          >
          > Znaczy ten w jednej chwli przestaje być ojcem???
          No, wlasnie tak!! Ona odchodzi, to i zabiera zobowiazania ze
          soba.
          Ty tak byś zrobił?
          Gdyby prawo na to zezwalalo/ a powinnoo.../,to - TAK.
          • menk.a Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 12:30
            andreas3233 napisał:

            > menk.a napisała:
            >
            > > andreas3233 napisał:
            > >
            > > > Powinno byc tak: kobieta odchodzi z dzieckiem - do innego
            > > partnera,
            > > > to i z uprzedniego spadaja wszelkie obowiazki / w tym
            > > > alimentacyjny...
            > > > A, ze tak nie jest: to tylko niesprawiedliwosc polskiego
            > prawa...:
            > > (((
            > >
            > > Znaczy ten w jednej chwli przestaje być ojcem???
            > No, wlasnie tak!! Ona odchodzi, to i zabiera zobowiazania ze
            >
            soba.
            > Ty tak byś zrobił?
            > Gdyby prawo na to zezwalalo/ a powinnoo.../,to - TAK.

            Zatem życzę Ci, abyś nie został ojcem. Jest to w dobrze pojętym
            interesie Twoich niedoszłych dzieci. ;)
            • menk.a Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 12:32
              Acha dodm dla porządku, że prawo nakazuje, zakazuje, sugeruje, a
              ludzie i tak czynią, co chcą. Dlatego alimenty na dzieci regularnie
              płaci tylko 12% zobligowanych do tego rodziców. Mimo obowiązku
              (czyli nakazu) alimentacyjnego. ;)
          • greczynka_77 Re: Alimenty po nowemu 17.10.08, 11:32
            szokujace.
      • demonii.larua Re: Alimenty po nowemu 09.10.08, 17:31
        Oho! Ty może już nie zajmuj się genetyką populacyjną, bo na zdrowiu podupadasz
        od tego.
        • andreas3233 Re: Alimenty po nowemu 10.10.08, 23:50
          demonii.larua napisała:

          > Oho! Ty może już nie zajmuj się genetyką populacyjną,
          Teraz nieco sie zajme demografia
          historyczna...
          bo na zdrowiu podupadasz
          > od tego.
          Demografia historyczna mi sluzy..:)))
      • morekac Re: Alimenty po nowemu 20.10.08, 15:28
        I powinno byc tez tak, że jak mąż odchodzi do nowej partnerki, to ze
        starej spada obowiązek utrzymywania wspolnych dzieci. Byłoby super...
    • pluskwaparszywka Re: Alimenty po nowemu 08.10.08, 17:31
      D!@#$%^E)(*%#$$B$%#@(*I)(@#$*&%L
      • grzech_o_1 To nie koniec. Wynik trzeba podstawić 10.10.08, 22:10
        jako pierwszą niewiadomą do układu równań Parka i Goriewa.
        Potrzebne są jeszcze dwie niewiadome.
        :)))
    • lacido Re: Alimenty po nowemu 10.10.08, 11:07
      to teraz nieźle pojechaleś.Nie ma mnie tydzień na forum i widzę, że
      niektóych rozum poszedł sobie na spacer.

      To że kobita ma innego faceta nie znaczy że u dziecka zmieniły sie
      geny.
      • demonii.larua Re: Alimenty po nowemu 10.10.08, 13:05
        Chociaż czasem to nie było by takie głupie, taka zmiana :) Na korzyść dziecka
        tylko by wyszło.
        • bura.kocica Re: Alimenty po nowemu 10.10.08, 18:22
          alimenty- mnie mierzi samo to słowo, każdy facet, przez duże F, sam
          wie i dobrowolnie łoży na swoje dziecko; co dziecko jest winne jaka
          jest mamusia? ono matki nie wybierało, ale on kobietę, której zrobil
          to dziecko owszem, więc niech łoży jeszcze na nią!!! a na drugi raz
          się zastanowi....
          • pluskwaparszywka Re: Alimenty po nowemu 10.10.08, 19:53
            masz dzieci?
            • grzech_o_1 Mnie wygląda na to, że chyba nie ma. 10.10.08, 22:14
              Ale może się mylę? A to możliwe, bom facet.
              :))))))))
            • bura.kocica Re: Alimenty po nowemu 11.10.08, 00:15
              pluskwaparszywka napisał:

              > masz dzieci?

              Ja? Nie mam.
      • andreas3233 Re: Alimenty po nowemu 11.10.08, 00:11
        lacido napisała:

        > To że kobita ma innego faceta nie znaczy że u dziecka zmieniły sie
        > geny.
        Geny dziecka sie nie zmienily - zgoda.
        To kobieta zmienila zainteresowania, w zwiazku z tym zmienil sie
        uklad zaleznosci i zobowiazan....
        • babe007 Re: Alimenty po nowemu 11.10.08, 07:29
          andreas3233 napisał:

          > lacido napisała:
          >
          > > To że kobita ma innego faceta nie znaczy że u dziecka zmieniły
          sie
          > > geny.
          > Geny dziecka sie nie zmienily - zgoda.
          > To kobieta zmienila zainteresowania, w zwiazku z tym zmienil sie
          > uklad zaleznosci i zobowiazan....

          Jeżeli juz to tylko w stosunku do kobiety (zdecydowanie nie jest
          już "jego"). A dziecko? Dziecko nadal pozostaje w
          ojcowskim "układzie zalezności i zobowiązań". I na szczęście,
          jeżeli jakiś dupek ma takie podejście do sprawy jak ty to przypomni
          mu o tym sąd (komornik, prokurator...).
          • andreas3233 Re: Alimenty po nowemu 11.10.08, 11:24
            babe007 napisała:

            > Dziecko nadal pozostaje w
            > ojcowskim "układzie zalezności i zobowiązań". I na szczęście,
            > jeżeli jakiś dupek ma takie podejście do sprawy jak ty to
            przypomni
            > mu o tym sąd (komornik, prokurator...).

            O, wlasnie, wlasnie:))) I to jest wlasnie razaca nierownosc wobec
            prawa. Dlaczego w przypadku kobiecych oszustw reprodukcyjnych - nie
            uruchamia sie podobnych dzialan maszynerii prawa..????
            Czy to jest sprawiedliwe..???
            Ujawniasz typowo kobiecy sposob rozumowania:''ma byc tak, aby mi
            bylo dobrze, a nie tak - aby bylo sprawiedliwie''...
            • babe007 Re: Alimenty po nowemu 11.10.08, 12:20
              andreas3233 napisał:

              > Ujawniasz typowo kobiecy sposob rozumowania:''ma byc tak, aby mi
              > bylo dobrze, a nie tak - aby bylo sprawiedliwie''...

              Czyli, że sprawiedliwym jest jak tatuś wymazuje gumka myszką ze
              swojego życia (i "układu zalezności i zobowiązań") SWOJE WŁASNE
              dziecko bo (trywializując) juz nie lubi jego mamusi? W dziwnym
              świecie żyjesz. Znam ludzi (mężczyzn, żeby była jasność) u których
              za takie poglądy zostałbyś automatycznie wykluczony z grona
              znajomych. No ale to prawdziwi faceci są, a nie "cienkie bolki".
        • lacido Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 13:43
          a jeśli rozstanie jest z winy faceta to co?
      • no_okki Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 14:05
        lacido napisała:

        > to teraz nieźle pojechaleś.Nie ma mnie tydzień na forum i widzę,
        że
        > niektóych rozum poszedł sobie na spacer.
        >
        > To że kobita ma innego faceta nie znaczy że u dziecka zmieniły sie
        > geny.

        = musisz mieć jednak opieke nade mną;
        Kwiatek dla nauczycielki.../;p;d
    • uninhibited123 Re: Alimenty po nowemu 11.10.08, 13:58
      Ojcem dziecka jest się do końca życia, niezależnie od tego, czy żona
      się z tobą rozwiodła czy to ty ją zostawiłeś, czy się wyrzekniesz
      dziecka czy ex znajdzie sobie "nowego" lepszego mężczyznę i on
      zaakceptuje dziecko.
      Alimenty powinien płacić ojciec, nie ktoś inny. Jesli okaze sie, że
      dziecko nie jest twoje, to należy wypytać ex i ojciec niech "buli".
    • dziewczynazbagien Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 12:19
      mam pyt jak to jest z wysokościa alimetow oblicza sie przez wysokość
      zarobkoów? trzeba miec zaświadczenie o dochodach? tzn przedswaweic w
      sadzie?
      • menk.a Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 12:39
        dziewczynazbagien napisała:

        > mam pyt jak to jest z wysokościa alimetow oblicza sie przez
        wysokość
        > zarobkoów? trzeba miec zaświadczenie o dochodach? tzn przedswaweic
        w
        > sadzie?

        Wysokość alimentów zależy głównie od 2 rzeczy: usprawiedliwionych
        potrzeb dziecka i możliwości zobowiązanego do alimentacji rodzica. ;)
        • ravenheart1 Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 13:18
          a nie od mściwości eks-żony/męża ?
          • menk.a Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 13:26
            Co to znaczy? Który jest mściwy: rodzic przy wysokich zarobkach
            uchyla się od łożenia na dziecko albo proponuje jakich ochłap jako
            zaspokojenie potrzeb dziecka, czy ten wnioskujący o alimenty
            adekwatne do możliwości alimentującego i potrzeb dziecka (czyt.
            wyższe) albo ściganie przez komornika? Który jest mściwy? ;)
            • ravenheart1 Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 13:34
              grunt to spokój ;)

              z tą mściwością, to trochę sobie zażartowałem ...

              ale znam też przypadek, kiedy wniosek o zwiększenie alimentów podyktowany był nie przymierającym z głodu dzieckiem, ale chęcią posłania owego dziecka do prywatnego liceum ...
              • grzech_o_1 Trochę typowe myślenie. 14.10.08, 13:52
                Do czego służą alimenty panie Kolego? Alimenty maja zaspokajac
                potrzeby życiowe dziecka a także jego rozwój. Dziecko idzie do
                przedszkola, do podstawówki, do średniej i wreszcie studia. A więc
                alimenty musza być sukcesywnie podwyższane.
                Jak sie robi dzieciaka i sie później matkę z dzieckiem puszcza
                kantem, to trzeba się liczyć z tym, ze obowiązek alimentacyjny
                bedzie trwał nawet do 25 lat i facet będzie tyle lat bulił jak za
                zboże. Bo do kuuswy na kogo buli? Przecież nie na dziecko sasiada,
                tylko własne.
                A facetom się roji we łbach, że na 2 letnie dziecko buli 400 zetów
                i tyle bedzie bulił zawsze. Chore umysły.
                • menk.a Re: Trochę typowe myślenie. 14.10.08, 14:36
                  grzech_o_1 napisał:

                  > Jak sie robi dzieciaka i sie później matkę z dzieckiem puszcza
                  > kantem, to trzeba się liczyć z tym, ze obowiązek alimentacyjny
                  > bedzie trwał nawet do 25 lat i facet będzie tyle lat bulił jak za
                  > zboże. Bo do kuuswy na kogo buli? Przecież nie na dziecko sasiada,
                  > tylko własne.

                  Dziecko jest własne a nie sąsiada nawet jeśli to matka puściła
                  kantem ojca. Nie ma znaczenia kto kogo. Dziecko zawsze jest ojca i
                  matki i oboje muszą brać za nie odpowiedzialność bez uchylania się
                  od tego.
                  Wielką hańbą dla rodzica jest o tym zapominanie, unikanie
                  odpowiedzialności, wręcz wymazywanie dziecka ze swojego życia, nie
                  kontynuowanie więzi rodzicielskiej.
                  Tak tylko dopisuję. ;))

                  > A facetom się roji we łbach, że na 2 letnie dziecko buli 400 zetów
                  > i tyle bedzie bulił zawsze. Chore umysły.

                  Bo rodzice patrzą wtedy na swoje dziecko przez pryzmat swojej eks.
                  Bo usprawiedliwiają to rozstaniem z matką/ojcem. Całkowicie
                  niesłusznie i niewłaściwie. Więc jakim prawem ta wredna baba czy ten
                  okropny facet śmie żądać więcej? Poza tym traktują to przysłowiowe
                  300zł (to przeciętna wysokość alimentów w PL) jako zmycie odium
                  odpowiedzianości ze swoich barków: masz i udław się. Zapominając, że
                  utrzymanie dziecka kosztuje wielokrotnie więcej. Że musi jeść
                  codziennie, ze rośnie i wyrasta z ubrań, że potzrebuje książek, że
                  powinno pojechać na wycieczkę czy pójść czasem do kina. O tym
                  zapominają niedzielni rodzice lub też rodzice, którzy nawet takimi
                  świątecznymi nie są.

                  Koniec. ;)
                  • grzech_o_1 Menka. Pozwole sobie jeszcze na taką 14.10.08, 14:56
                    uwagę. Może alimenciarze 300 złotowi obecni i przyszli to
                    przeczytaja i może coś im zaświta w głowach. Oby.

                    Jedno ma już 37 lat, drugie 23. Gdyby corocznie koszty wszelkie
                    sumował, doliczał kapitalizacje roczną, procent składany - to byśmy
                    mieli niewiarygodny pałac w Spocie lub gdzie indziej.
                    Ale nie mamy i mieć nie bedziemy. Ale mamy dwoje dzieci które
                    spłodziliśmy. Wychowanych i wykształconych i usamodzielnionych.
                    Pozdro Menka.:)
                    • pluskwaparszywka teraz bez jaj 14.10.08, 15:35
                      z wiadomych powodów robiłam rozliczenie kosztów Gucia. z 1/3 opłat stałych to
                      jest 1900 zł miesięcznie!!! a i tak nie wzięłam pod uwagę, np. wakcji, za które
                      będę w lato płacić itp.
                      Gucio ma 5 miesięcy.
                      • grzech_o_1 Re: teraz bez jaj 14.10.08, 16:27
                        Paszywko.
                        Nawet nie próbuję, nie podejmę się zrobić jakiegoś rozrachunku
                        perspektywicznego, bo nawet nobliści z ekonomii i finansów by mieli
                        z tym kłopoty poważne.
                        Ale.
                        Kostka trzy latka, Gutek 5 mieięcy. Czyli w rachunkach idziemy ze
                        23 lata do przodu. Progresja wzrostu, co trzy lata. Czy gość zdaje
                        sobie sprawę? Że to sumarycznie suma astronomiczna? Ale zapłaci za
                        wszystko. to tylko kwestia Twej konsekwencji i jeżeli już, to nawet
                        bezwzględności.
                        Bo Ci mogę powiedzieć. Będzie miał 70 czy 80 lat, bezwzględnie
                        naśle na Kostkę i Gucia Opiekę społeczną, że on jest bezradny i bez
                        środków do życia. I że dzieci mają go alimentować.
                        Sprawdzone Pluskiewko osobiście, bo taki cyrk z Panią żeśmy
                        przeżyli. Całe szczęście że mieliśmy dokumenty sądowe o pozbawieniu
                        praw opieki, a przez 20 lat nie zapłacił ani zeta alimentów, ani
                        nic. I się od nas odczepili.
                  • pluskwaparszywka Re: Trochę typowe myślenie. 14.10.08, 15:30
                    moja babcia ma powiedzenie, które już kilka razy przytoczyłam. napiszę wielkimi
                    literami:
                    OJCIEC DZIECIĘCIU, JAK BYK CIELĘCIU.

                    O! i kropka!
              • menk.a Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 14:23
                ravenheart1 napisał:

                > grunt to spokój ;)

                Nie jestem histeryczką. Zimna krew to podstawa. I tylko spokój może
                nas uratować. ;))
                >
                > z tą mściwością, to trochę sobie zażartowałem ...
                >
                > ale znam też przypadek, kiedy wniosek o zwiększenie alimentów
                podyktowany był nie przymierającym z głodu dzieckiem, ale chęcią
                posłania owego dziecka do prywatnego liceum ...
                >
                >

                Po pierwsze obojgu rodzicom powinno zależeć na tym, aby ich dziecko
                miało to co najlepsze. Jeśli jakaś konkretna szkoła jest lepsza od
                innych to czemu dziecku nie dać takiej szansy? Tym bardziej po
                drugie, jeśli rodzców na to stać. Ja nie widzę problemu.;)
                • ravenheart1 Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 15:10
                  menk.a napisała:

                  > Po pierwsze obojgu rodzicom powinno zależeć na tym, aby ich dziecko
                  > miało to co najlepsze. Jeśli jakaś konkretna szkoła jest lepsza od
                  > innych to czemu dziecku nie dać takiej szansy? Tym bardziej po
                  > drugie, jeśli rodzców na to stać. Ja nie widzę problemu.;)

                  w omawianym przypadku problem polegał właśnie na możliwościach finansowych osoby
                  obciążonej alimentami ....
                  • menk.a Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 15:24
                    ravenheart1 napisał:

                    > w omawianym przypadku problem polegał właśnie na możliwościach
                    finansowych osoby
                    > obciążonej alimentami ....

                    I koniec końców na czym stanęło w omawianym przypadku? ;)
                    • ravenheart1 Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 21:32
                      sprawa w toku ...

                      to akurat nie moje zmartwienie tylko znajomego i jego eks, właściwie to sam sobie winien, że sobie taką kobitę wybrał ;)
                      • menk.a Re: Alimenty po nowemu 15.10.08, 09:12
                        ravenheart1 napisał:

                        > sprawa w toku ...
                        >
                        > to akurat nie moje zmartwienie tylko znajomego i jego eks,
                        właściwie to sam sobie winien, że sobie taką kobitę wybrał ;)

                        Miłość zaślepia, a małżeństwo i rozwód otwiera oczy. :D
                        A poważniej... zawsze mnie zastanawia, jak ludzie ulegają urazom i
                        nawet przez wzgląd na to, co dobre było nie potrafią rozstać się
                        jak 'człowieki' tylko tną kanapę na pół, wolą zniszczyć niż
                        podzielić czy oddać. A najgorsze już, że nie są w stanie ugryźć się
                        w jezor i schować tych swoich urazów i żali do kieszeni, tylko
                        kupczą i wykorzystują własne dzieci jako narzędzie do rozgrywek
                        między sobą. Albo po rozstaniu zapominają, że są ojcami czy matkami.
                        Uchylają się od zobowiązań wobec dziecka tak finansowych, jak i
                        utrzymywania kontaktu.

                        Z samego rana takie głupoty wypisuję. Gdzie moja głupawka?? Widział
                        ktoś?;)
                  • babe007 Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 15:33
                    > w omawianym przypadku problem polegał właśnie na możliwościach
                    finansowych osob
                    > y
                    > obciążonej alimentami ....


                    No ale to weryfikuje sąd.
              • pluskwaparszywka Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 15:28
                a co to ma wspolnego z mściwością? jeżeli ojca dziecka stać na to, by dziecko
                chodziło do prywatnego liceum, to dlaczego ma nie chodzić?
                • grzech_o_1 Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 16:32
                  Pluskiewko. Wierz mi. Facet z wściekłości, nienawiści, potrafi
                  rzucić bardzo dobrze płatną pracę. Pójść na zasiłek dla
                  bezrobotnych by tylko nie płacić byłej żonie i własnemu dziecku.
                  Pluskwo, ten świat już widział wszystko.
              • babe007 Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 15:31
                ravenheart1 napisał:

                > grunt to spokój ;)
                >
                > z tą mściwością, to trochę sobie zażartowałem ...
                >
                > ale znam też przypadek, kiedy wniosek o zwiększenie alimentów
                podyktowany był n
                > ie przymierającym z głodu dzieckiem, ale chęcią posłania owego
                dziecka do prywa
                > tnego liceum ...
                >


                Mylisz pojęcia. O podniesienie alimentów wystepuje sie nie wtedy,
                kiedy dziecko zaczyna przymierac głodem, tylko wtedy, kiedy rosna
                jego koszty utrzymania. A na jakim poziomie ma być to utrzymanie
                zależy od poziomu zycia obojga rodziców. Nie wiem czemu prywatne
                liceum uważasz za coś co nie powinno wpływać na wysokość alimentów.
                W końcu to dla dobra dziecka, a na tym dobru przecież zależy
                obydwojgu rodzicom, nie prawdaż ;-P?
                >
        • grzech_o_1 Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 13:34
          To trochę bardziej skomplikowane, a co by nie powiedział, sądy mają
          gigantyczne doświadczenie. Alimenty mogą być tylko na dziecko
          [dzieci] i musza zaspokajać minimum potrzeb w danym wieku.
          Oczywiście co kilka lat mozna [i należy] występować o ich
          podwyższanie. Może być do alimentacji uprawniona była żona jeżeli
          następuje drastyczne pogorszenie warunków życiowych.
          Sądy biorą nie tylko pod uwagę zarobki [dochody] zobowiązanego do
          alimentów. Bo gościu może powiedziec, ze sracił dobra pracę i teraz
          zarabia ustawowe minimum. Sad bierze też pod uwagę potencjalne
          możliwosci dochodów, a sprawa gościa, by się wziął za solidną
          robotę na rzecz własnych dzieci.
          Pozdro.:)))
          • menk.a Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 14:26
            Dlatego wspomniałam o możliwościach. Co nie oznacza wyłącznie
            sytuacj obecnej.;)
    • kobieta39l Re: Alimenty po nowemu 14.10.08, 14:59
      Na dziecko własne to bulić trzeba bez dyskusji!
      Nawet jak ex za mąż za innego wyjdzie, chyba że :
      - ów nowy mąż jest ojcem a nie Ty
      - na żonkę co za mąż wyszła miałbyś placić
      To
      wówczas pierwsza krzyczeć będę - nie godzi się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka