norwich_city 24.11.08, 10:17 jem i jem i nie mogę przytyć a przydałoby mi się pare kg :) Ma ktoś jakiś sposób?:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
staryigruby Re: chcę przytyć :)) 24.11.08, 10:19 Zacznij ćwiczenia fizyczne, mięśnie ważą więcej niż tłuszcz i zwykle umiejscawiają się tam, gdzie chcemy :). Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: chcę przytyć :)) 24.11.08, 11:11 Skoro jesz na prawdę dużo i nie możesz przytyć to znaczy że jesteś bardzo chory (w najgorszym przypadku rak, w najlepszym tasiemiec), albo tak eksploatujesz swój organizm, że wszystko spalasz. Na pocieszenie powiem tylko, że parwodopodbnie Twoje "dużo" jest połową tego co zjada typowy kulturysta. Ja też zawsze miałem problem z przybraniem na masie. Okazało się, że pomogła zmiana pracy, na taką, gdzie mam do dyspozycji dobrą stołówkę. W domu jem drugi obiad. Nagle kilogramy zaczęły lecieć. Do tego dodałem białko i siłownię i muszę powiedzieć, że jestem coraz bardziej zadowolony ze swojego wyglądu. Muszę tylko pilnować, żeby zatrzymać się w odpowiednim momencie :) polecam www.sfd.pl Odpowiedz Link Zgłoś
pancwynar Re: chcę przytyć :)) 25.11.08, 16:39 białko czyli co? rano litr mleka, wieczorem gomuła sera? czy odwrotnie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: chcę przytyć :)) 26.11.08, 03:36 nie misiu, taki proszek co się do mleka wsypuje, miksuje i pije :) Odpowiedz Link Zgłoś
pancwynar Re: chcę przytyć :)) 26.11.08, 07:21 eee, to 'sztuczności'.. to ja dziękuję pozostanę przy naturze:) jak dojdę na siłowni 'do ściany' pewnie będzie już wiosna i wrócę na rower; a do tego nigdy nie potrzebowałem 'wspomagaczy' pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
katz3 Re: chcę przytyć :)) 24.11.08, 14:27 Po pierwsze budulec - czyli jeżeli jedzenie nic nie daje to ŻREĆ! np 5 dużych posiłków dziennie z maksymalną zawartością białka (ryż, białe mięso drobiowe, twarogi) i dużą zawartośćią węglowodanów (makaron). Po drugie budowa - czyli siłka i odpowiedni trening - mocno ale bez przegięć żeby nie spalać tego co urośnie. Po trzecie zmień klub - czyli kanarki to nie są ptaki wagi ciężkiej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: chcę przytyć :)) 26.11.08, 17:54 z maksymalną zawartością białka (ryż, białe mięso drobiowe, > twarogi) RYŻ ? Z białkiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
silling metabolizm 24.11.08, 15:48 wszystko zalezy od metabolizmu, mam ten sam problem... robili badania w Mayo Clinic i normalnie jak zwieksza sie ilosc przyjmowanych kalorii to rosnie masa ciala, ale jest mala grupa ludzi - kolo 2-3% z bardzo szybkim metabolizmem, u ktorych nie wystepuje ta zaleznosc - tzn moga wiecej jesc a dalej waza tyle samo, cos zaczyna drgac dopiero przy 4500 kilo kalorii na dzien, a to jest naprawde sporo... trudno tyle zjesc pomaga zmiana trybu zycia, zeby po prostu mniej spalac, - jak nie music biec to idz, jak nie musich chodzic to stoj, jak nie musisz stac to siedz, jak nie musisz siedziec to lez... + cwiczenia na mase i stress tez ma znacznie, mozg spala niesamowite ilosci energii, zupelnie bez porownania do jego masy w stosunku do reszty ciala... Odpowiedz Link Zgłoś
silling pare dobrych linkow 24.11.08, 16:08 najprawdopodobniej jestes EKTOMORFIKIEM, tu jest wiecej o typach budowy ciala i metabolizmu www.sfd.pl/TYPY_BUDOWY_CIA%C5%81A-t309515.html 10 patentów na zwiększenie masy www.sfd.pl/10_patent%C3%B3w_na_zwi%C4%99kszenie_masy-t409897.html generalnie warto pogrzebac na SFD.pl - dzialy odzywianie, trening dla poczatkujacych (np www.sfd.pl/Pierwsza_Wizyta_Jasia_na_FORUM-t355004.html www.sfd.pl/Dieta_na_mas%C4%99_-_dodatkowe_kg_dla_wszystkich_potrzebuj%C4%85cych!-t240536.html www.sfd.pl/Dieta_masowa_dla_opornych_-t315325.html ) w sumie duzo ludzi ma taki problem i jakos z tego wychodza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: chcę przytyć :)) 24.11.08, 16:51 masz zaburzenia hormonalne i metaboliczne. hormonalne sa efektem trzepania mozgu masturbacja a metaboliczne chronicznym niedoborem miedzi. Jedz salate, wolowine, watrobke i nie trac miedzi z nasieniem. No i nie trzep mozgu bo ma on ciekawsze zastosowania. Odpowiedz Link Zgłoś
silling zaburzenia 24.11.08, 16:55 to nie sa zadne zaburzenia tylko po prostu sa rozne typy metabolizmu i budowy ciala... no i masturbacja nie jest odpowiedzialana za cale zlo tego swiata ;) Odpowiedz Link Zgłoś
purchawkapuknieta Re: zaburzenia 29.11.08, 21:19 > to nie sa zadne zaburzenia tylko po prostu sa rozne typy metabolizmu i budowy > ciala... ha! wiedziałam! konowały, psia ich mać. sfałszowali wyniki badań i wcisnęli mi kit, ze mam nadczynność tarczycy! a ja jeste ektoplazmomorfikiem (mam nadzieję, że nic nie przekręciłam) Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: chcę przytyć :)) 24.11.08, 22:53 Miedz moze pewnie uzupelnic pocierajac klamki zamiast bobra. A wage jedzac odpowiednio duzo, i szkoda cudowac o ektomorfikach, wiekszosc tych "ja duzo jem" je tak naprawde jak chomik anorektyk. 99% tych co to wczesniej nie mogli utyc po 30-ce nagle zaczyna tyc. Dlaczego? Metabolizm sie zmienil? Nie bardzo, wiecej koryta mniej ruchu, to zawsze dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
silling z wiekiem zmienia sie metabolizm 25.11.08, 15:11 tak z wiekiem zmienia sie metabolizm wiekszosc zaczyna tyc po 30-tce, ale nie wszyscy i o nich mowimy dla niektorych przybranie na masie to jest prawdziwa walka i nie chodzi tu tylko o to ile jesz np.: jako nastolatek jadlem praktycznie to samo i tyle samo co moj brat i mialem podobny styl zycia, on wazyl 90, a ja 55, po prostu sa rozne typy budowy i rozne typy metabolizmu dobrze jest sie choc troche na znac na temacie jak juz sie o czym chce pisac albo mowic Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: z wiekiem zmienia sie metabolizm 26.11.08, 01:38 > dobrze jest sie choc troche na znac na temacie jak juz sie > o czym chce pisac albo mowic Dobrze jest oprocz teorii z sfd chwile tez samodzielnie pomyslec. Znakomita wiekszosc ludzi zaczyna tyc miedzy 20tym a 30tym rokiem zycia choc roznica w metabolizmie 20-to a 30-to latka to pojedyncze procenty. Wynika to z tego, ze w wiekszosci przypadkow wlasnie wtedy u ludzi zmienia sie tryb zycia. Konczy sie bieganie za pila, wloczenie z kolegami i niedojadanie, zaczyna sie siedzaca praca i zarcie do komputera. Malo tego, dzis otylosc staje sie coraz bardziej powszechna nawet wsrod dzieci i nastolatkow. Z czego to wynika? Ze rodzi sie coraz wiecej endomorfikow a mniej ektomorfikow? Nie, to co sie zmienia to sposob spedzania czasu. Jeszcze "za moich czasow" standardem bylo, ze po szkole ganialismy do poznej nocy po dworze, a dziewczyny graly w gume czy cos takiego. Komputer byl na osiedlu jeden. Dzis natomiast nastolatek wraca ze szkoly, siada przed komputerem i zaczyna wypisywac na forum pseudomadrosci o metabolizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
silling "teoria" 26.11.08, 16:29 "teoria z sfd" ;) to nie jest "teoria z sfd" ani "pseudomadrosci", a po prostu wiedza na temat tego jak funkcjonuje czlowiek, cos czego sie uczysz na medycynie czy AWFie i co stosuja w praktyce wszyscy majacy troche wspolnego ze sportem... sfd jest po prostu duza baza danych i latwo tam znalezc sporo informacji - i to informacji skonfrontowanych z praktyka... polecam (choc oczywiscie jest tam tez sporo smieci i masa dzieciakow, jak na kazdym popularnym forum) Jasne - siedzacy tryb zycia i zla dieta prowadza do plagi otylosci. Ale tryb zycia i srodowisko to nie sa jedyne czynniki jakie maja wpyw na mase. Jest jeszcze genetyka. Niektorzy cale zycie walcza z nadwaga inni z niedowaga. O tym decyduja glownie geny. I nie mowimy tu o wiekszosci ludzi tylko o tych co maja trudnosci z przybraniem na masie, a chcieli by troche wiecej wazyc... Czyli o tych co miaja ten najbardziej pechowy genotyp. Dobrze miec jakas wiedze, nie zawsze wystarczy jedynie "samodzielnie myslec" i wymyslac madrosci na poczekaniu... Nie kazdy potrafi samodzielnie dojsc do tego co nauka wypracowywala przez dziesiatki lat ;) Nastolatkiem juz nie jestem ladne kilkanascie lat niestety ;) Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: "teoria" 26.11.08, 22:15 Naprawde musze lopatologicznie? :-| Tytulem wstepu, zeby jednak ukrocic dyskusje na poziomie "a ja mam dluzszego", wlasnie sprawdzilem swoj profil na sfd, zarejestrowany blisko 5 lat temu, przeczytane prawie 15tys artow. Z perspektywy czasu, stwierdzam, ze 90% z nich to albo smiec, albo rzeczy oczywiste, 1% rzeczy naprawde wartosciowe. I jeszcze wycieczka osobista: naczytales sie artykulow i teraz probujesz na sile wpasowac otaczajaca Cie rzeczywistosc w ich ramy - dosyc typowe dla nastolatkow lub neofitow z sfd. Ponadto prezentujesz dosyc czesto spotykany na sfd poglad, ktory mozna podsumowac "geny, geny uber alles", zgaduje, ze jestes tez zwolennikiem twierdzenia, ze 70% wyniku sportowego to dieta a nie trening? Geny sa bardzo wygodna furtka, dajaca wymowke dla lenistwa i braku konsekwencji i z furtki tej ludziska nagminnie korzystaja zadowalajac sie stiwerdzeniem "ja nie moge schudnac lub przytyc bo mam takie to a takie niedobre geny". (do przemyslenia: czy tzw endomorficy w obozach koncetracyjnych byli otyli?) A teraz do rzeczy: Owszem, sa odchylki od normy, jednak zgodnie z rozkladem normalnym, zdecydowana wiekszosc ludzi ma cechy w widelkach tzw. przecietnosci. Jednostki istotnie odstajace od ogolu to albo ludzie z wrodzonymi zaletami, to ci co zostaja mistrzami olimpijskimi, lub z wrodzonymi wadami, ci z kolei zostaja kuriozami w obwoznych cyrkach. Dopoki poruszamy sie w obszarze normalnosci, normalny wyglad, normalna sprawnosc, normalne zdrowie, dopoty to wszystko jest w zasiegu normalnego czlowieka i zostawmy juz odchylki genetyczne w spokoju. Sfd roi sie od wolan "jem duzo, nie moge przytyc" lub "jem malo a nie moge schudnac", na pewno to wiesz, skoro tak pilnie je czytasz. Po zapytaniu o detale diety czy trybu zycia, praktycznie zawsze okazuje sie, ze ludzie ci jedza byle jak, nie tak jak trzeba i maja niewlasciwy tryb zycia - to rowniez powinienes wiedziec. I tutaj - uwaga - klania sie umiejetnosc czytania ze zrozumieniem i wyciagania wnioskow. Skoro tak jest na sfd, to zapewne tak jest na kazdym innym forum, lub ogolniej, tak po prostu jest. Konczac to bredzenie. Ja stosujac brzytwe Ockhama, z gory zakladam, ze autor watka nalezy do tych 90-ciu paru procent, ktorym wydaje sie, ze wlasciwie sie odzywiaja, itd, Ty natomiast z gory zakladasz, ze nalezy to tego niewielkiego odprysku spoleczenstwa z odbiegajaca mocno od normy genetyka. EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
silling Re: "teoria" 27.11.08, 21:26 hm, i tak i nie SFD - Chyle czola przed 5-letnim stazem na sfd, ja bym napewno tam tyle nie wytrzymal ;). W ogole to nie przepadam za tym forum (tu akurat kula w plot). Ale jak dla mnie nadaje sie jako zrodlo informacji na poczatek. Nawet jesli nie jest 100% scisle. Jakos trzeba zaczac. Alternatywa sa bardziej naukowe zrodla, ale mysle, ze naukowy zargon odstrasza zwyklych ludzi jeszcze bardziej niz dresiarze na sfd ;) Prywatnie najbardziej cenie sobie kontakt z ludzmi, ktorzy zajmuja sie sportem profesjonalnie (zwlaszcza z trenerami) ,ale tego nie da sie niestety podlinkowac... Genetyka - tak w ogole to oczywiscie mozna wszystko trywializowac - "przede wszystkim liczy sie zdrowy rozsadek" etc, ale praktycznie zawsze liczy sie i teoria i praktyka. Nie do wszystkiego da sie dojsc na chlopski rozum. Po prostu ludzie maja rozne predyspozycje, jedni nadaja sie bardziej do dlugich dystansow (typ wytrzymalosciowy), inni do sprintu, inni troche do tego i do tego (wiekszoc - jak w krzywej gausse'a) Znac swoj typ matabolizmu jest dobrze, ale nie po to, zeby sobie znajdowac wymowki w stylu "takim mnie panie boze stworzyles to takim mnie masz" tylko, zeby bardziej swiadowie sie za siebie wziasc i unikac podstawowych bledow... I tu akurat zgadzam sie, ze trening jest bardzo wazny, tylko trzeba go umiec dostosowac do indywidualnych potrzeb oczywiscie. Tak naprawde nie wiemy czy norwich_city ma bardzo zla diete i tragiczny styl zycia czy tez jest typowym ektomorfikiem. Ja zakladam, ze skoro juz sie o to pyta i to na forum, ktore normalnie zajmuje sie zupelnie innymi tematami to znaczy, ze ma prawdziwy problem i z sprobowal sobie juz wczesniej jakos z tym poradzic... Wiec dla mnie raczej to drugie... Tak na marginesie, nie mozna wyciagac ogolnych wnioskow z jednego przykladu, to jest blad logiczny: "Skoro tak jest na sfd, to zapewne tak jest na kazdym innym forum, lub ogolniej, tak po prostu jest." To jakby powiedziec "skoro Russell jest murzynem to zapewne kazdy inny czlowiek jest murzynem czyli wszyscy ludzie sa murzynami"... Zacytuje: "klania sie umiejetnosc wyciagania wnioskow" Widze calkiem spore dziury w logicznym mysleniu, zbyt szerokie uogolnienia, zbyt daleko wyciagniete wnioski - chyba juz sie domyslam czemu nie przepadasz za teoria ;) Brzytwa ockhama tez znaczy cos innego. Nie chodzi o przyjmowanie tego co jest najbardziej prawdopodone w sytuacji, kiedy mamy kilka mozliwosci, a nie wiemy ktora jest prawdziwa. Tylko chodzi o to zeby nie mnozyc bytow ponad potrzebe. Czyli szukamy mozliwie proste wytlumaczenie zjawiska, nie dodajemy nowych czynnikow jezeli nie trzeba. "Klania sie czytanie ze zrozumieniem" ;) cheers Odpowiedz Link Zgłoś
oscarmielec Re: chcę przytyć :)) 26.11.08, 01:22 jakby sie dalo to ja chetnie oddam 2-3 kilo:P Odpowiedz Link Zgłoś
tresa5 Re: chcę przytyć :)) 27.11.08, 21:35 Zazdroszcze:-) Mam wrecz przeciwnie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gs_win PO Co przytyć ? Przeciez to idiotyzm 29.11.08, 15:16 Włóż sobie do plecaka z 10kg cegieł i noś - CAŁY CZAS przez CAŁY DZIEŃ . Zobaczysz jakie to fajne . Ludzie tacy jak ja nie mogą schudnąć , a tu ktoś chce przytyć . PO CO ? Klęska głodu się szykuje ? - bo przecież tluszcz istnieje TYLKO aby przetrwać klęski głodu i w naszejk cywilizacji jest do niczego nie potrzebny . Odpowiedz Link Zgłoś
purchawkapuknieta Re: chcę przytyć :)) 29.11.08, 21:22 bo źle jesz. 1. kilka piw dziennie 2. dużo fastfudów 3. czasem jakieś zdrowe przekąski: goloneczka, żeberka. 4. zero ruchu. do kiosku podjeżdżaj samochodem. no, takie tam. sprawdzone. mój brat zrobił tak niemal 20 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
shimala Re: chcę przytyć :)) 29.11.08, 21:32 Zapewne teraz jesteś przed trzydziestką. Możesz się napychać i gromadzić komórki tłuszczowe... za kilka lat będziesz żałował, że chciałeś przytyć..Twoja tusza o tym poświadczy. Nie napychaj się na siłę, przyjdzie czas, że nabierzesz masy Odpowiedz Link Zgłoś