jednak na Tuska

IP: *.c154.petrotel.pl 14.10.05, 15:43
Jestem stary komuch. Dużo widziałem i słyszałem. W pierwszej turze
prezydenckich nie głosowałem bo nie widziałem sensu. Teraz po zebraniu
wszystkich "za i przeciw" wyszło, że należy głosować na Tuska Donalda. I
tak zrobię. Będę głosował na Tuska.
    • Gość: jarosław Re: jednak na Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 15:51
      ty jesteś masturbant a nie stary komuch
      • Gość: **** A z tobą stary komuch to jak jest w końcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 10:55
        jw
    • Gość: stary komuch Jednak nie na tuska :(( IP: *.c153.petrotel.pl 14.10.05, 21:08
      Po dzisiejszych wieczornych wiadomościach nie , nie będę głosowal na Tuska.
      Jestem przekonany, że kłamie mówiąc, ze nie wiedział. Ukrywał ten fakt przed
      ujawnieniem, że dziadek podpisał liste volksdeuscha bo tylko taki mógł służyć
      w Wermahcie. Posiada drugie zaświadczenie mówiące za cztery miesiące po
      wcieleniu do Wermahtu Josef Tusk został żołnierzem armii alianckiej. To
      zaświadczenie należy sprawdzić.

      Ps. Nie odpowiadam na szczekanie jakiegoś menela, który nazywa mnie
      masturbantem. Czy wie kto to jest?
      • Gość: mesalka Re: Jednak nie na tuska :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 21:34
        jaroslaw-tak sie podpisal i basta.
        Nigdy sie nie masturbowales? to ciekawe...
      • Gość: jarosław Re: Jednak masturbant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 23:18
        menele mówią na mnie psotny wiatr (hehehehe), masturbancie cichociemny
      • Gość: stary komuch Re: Jednak na Tuska IP: *.c154.petrotel.pl 15.10.05, 11:08
        Jednak będę głosował na Tuska gdyż po zapoznaniu sie z tymi dwoma dokumentami
        (niemieckim i brytyjskim) nalezy stwierdzić, że dziadek nie mógł być
        żołnierzem wermachtu ponieważ już w listopadzie tego samego roku (1944) był już
        w armii polskiej na zachodzie. Będę głosował na jego wnuka.
    • Gość: era Re: jednak na Tuska nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 21:52
      wyjdzie ze dziadek tuska z Wolnego Miasta Gdańska napadł na Polskę
      • Gość: rec Re: jednak na Tuska nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 23:30

        Nikt nie uwierzy by historyk piszacy, ze brat dziadka był w Wermachcie nie
        wiedział, ze dziadek też był. Sztab Tuska skompromitowł sie doszczetnie a pan
        Protasiewicz w szczególności
    • Gość: bea Re: jednak na Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 23:23
      przeciez tusk i lewica to prawie jedno
      • Gość: jarosław Re: jednak na Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 23:24
        przecież samochód i żelazko to prawie jedno
    • Gość: gwe Re: jednak na Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 22:39
      Warszawa, dnia 14 października 2005 r.
      Szanowni Państwo,

      w niedzielę 23 października zadecydujemy o naszej przyszłości. Odpowiemy na
      pytanie, jakiej Polski chcemy: solidarnej, w której liczy się każdy człowiek
      czy liberalnej, w której wygrywają tylko silni i bogaci.

      Jestem za Polską solidarną, w której każdy będzie miał równe szanse na naukę,
      pracę i godne życie, dbającą o wszystkich, a nie tylko o wąskie grupy
      uprzywilejowanych. Chcę obniżki podatków dla wszystkich, a nie tylko dla
      najbogatszych. Zależy mi, aby Polska była krajem przyjaznym i otwartym na ludzi
      aktywnych i przedsiębiorczych. Chciałbym, aby nie szukali oni pracy za granicą,
      ale by mogli realizować swoje ambicje w naszym kraju. Dlatego trzeba stworzyć
      ku temu odpowiednie warunki. O sukcesie zawodowym nie mogą decydować układy,
      ale pracowitość i kompetencje.

      Chcę Polski bezpiecznej i uczciwej. Państwa sprawnego i silnego, godnie
      strzegącego naszych interesów za granicą. Taka będzie IV Rzeczpospolita.

      Wiem jak skutecznie kierować Państwem. Przez lata zdobyłem niezbędne
      doświadczenie. Jako działacz „Solidarności”, prezes NIK, minister
      sprawiedliwości oraz prezydent Warszawy negocjowałem i osiągałem - wśród
      sprzecznych racji – porozumienie dla dobra ogółu. Wymagało to zdecydowania i
      konsekwencji, a jednocześnie umiejętności dialogu i kompromisu.

      Polska potrzebuje dziś prezydenta doświadczonego i wiarygodnego, sprawdzonego w
      działaniu. Prezydenta życzliwego ludziom, który weźmie odpowiedzialność za
      naprawę Państwa i przyszłość Rzeczypospolitej. Takim Prezydentem będę.

      Proszę o Państwa głos.


      Lech Kaczyński
      Kandydat na Prezydenta RP
      www.lechkaczynski.pl



      • Gość: and Re: jednak na Tuska IP: *.c155.petrotel.pl 16.10.05, 10:42
        Zabawne, że w 2005 roku wermahtem nadal można wygrywać bitwy.

        • Gość: anka Głosujemy na L.Kaczyńskiego bo on nie kłamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 10:52
          jest to najlepszy kandydat
          taki sie trafia raz na sto lat
          • Gość: jarosław (NIE) Głosujemy na L.Kaczyńskiego bo on masturbant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 13:23
            to najlepszy masturbant wśród kandydatów taki trafia się raz na sto lat
            • Gość: xxx Re: (NIE) Głosujemy na L.Kaczyńskiego bo on mastu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 13:25
              Już Ci brakuje argumentów merytorycznych!!!!!
              • Gość: jarosław Re: (NIE) Głosujemy na L.Kaczyńskiego bo on mastu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 16:40
                heheheheheheheheh
                o jakich argumentach merytorycznych mówisz? Argument merytoryczny czyli
                odnoszący się do treści czegoś, czego przedmiotu nie zdefiniowałeś. Eh mógłbym
                powiedzieć że brakuje ci elementarnych podstaw logiki formalnej. Ale po co, i
                tak to trafi w ściane. Rozumiesz wogóle co napisałem??
                • Gość: xxx Re: (NIE) Głosujemy na L.Kaczyńskiego bo on mastu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 16:43
                  zrozumiałem, ty chyba nie koniecznie, prosze czasem pomyśl, a życie będzie
                  prostrze
                  • Gość: jarosław Re: (NIE) Głosujemy na L.Kaczyńskiego bo on mastu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 16:49
                    ale co mam niby zrozumieć? Widzisz znów nie zdefiniowałeś o jakie treści ci
                    chodzi. Od myślenia życie nie stanie się prostsze. Tak jak myślą nie ogarniesz
                    całej jego istoty. Możesz co najwyżej próbować je opisać przez abstrahowanie
                    (tworzenie pojęć abstrakcyjnych), i uproszczenie (generalizacje), co oczywiście
                    zawęża i uposzcza ogląd rzeczywistości.
                    pozdrawiam
    • Gość: huny do masturbanta jarosł. Jednak na prof.Kaczyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 15:34
      czołem masturbant jarosław
      mówie ci bracie, tylko na kaczkę
      • Gość: jarosław Re: do masturbanta huny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 16:35
        czołem "huny" masturbancie cichociemny
        pokątny czcicelu Onana, źle wybrałeś
        pozdrowienia
    • Gość: stary komuch Re: jednak na Tuska IP: *.c154.petrotel.pl 17.10.05, 10:27
      A co na to powiecie? Przeczytałem to na tym forum i zdębiałem, a szczęka
      opadła mi do ziemi! Cytuję:
      W ankiecie na temat polskości opublikowanej w miesięczniku ZNAK w nr 11-12 z
      1987 roku - str. 190 Donald Tusk tak mówi o sobie: "Jak wyzwolić się od tych
      stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane
      literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości,
      gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych
      marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie
      skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego
      niechcianego tematu.
      Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i
      Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam
      specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski -
      tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas
      ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem". W dniach 12-14
      czerwca 1992 roku, jako wiceprzewodniczący Zarządu Głównego ZK-P, tuż po
      upadku rządu Bieleckiego, Donald Tusk uczestniczył w II Kongresie Kaszubskim,
      który odbywał się w Domu Technika w Gdańsku przy ul. Rajskiej 6. 13 czerwca
      do uczestników Kongresu wygłosił programowe przemówienie
      zatytułowane: "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne". Przedstawił
      w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno posiadać nie
      tylko własny rząd, ale i własne wojsko i własny pieniądz. Na takie dictum
      siedzący przy mnie goście (ks. prof. Pasierb, posłowie z WAK Alojzy
      Szablewski i Feliks Pieczka, jeden senator, szefowie Wielkopolan i
      Górnoślązaków oraz inni) wyrażali swe oburzenie, gdyż oni nie widzieli Kaszub
      poza Polską. Siedzący w pierwszym rzędzie poseł Feliks Pieczka nie wytrzymał
      i wskoczył na estradę, podszedł do mikrofonu i wygłosił pozaprogramowe,
      piękne, patriotyczne kontrprzemówienie podkreślając, iż oddzielenie Kaszub od
      Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec polskiej racji stanu, ale i wobec
      interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym fragment hymnu kaszubskiego,
      który w języku polskim brzmi: "nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Polski
      Kaszub".

      I co można dostać zajoba, co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja