Dodaj do ulubionych

Tylko seks

29.11.08, 01:04
Założenie było bardzo proste - spotykamy się dla czystej
przyjemności, bez emocji.
Ja po rozstaniu, on .. no cóż mam kobietę od 5 lat. Jesteśmy
znajomymi ze studiów.
Sex był nieziemski, 4 h potrafił sprawiać mi rozkosz a jednocześnie
tylko raz miał orgazm. Żaden mężczyzna z którym byłam nawet były
narzeczony aż tak bardzo się nie starał,bym była zadowolona. Nie
ukrywam, że ekstaza trochę namieszała mi w głowie i emocje dochądzą
do głosu.
Jednocześnie on mówi, że chce tylko seksu.... Póżniej że ma dylemat
moralny - nie wgłębiałam się w ten temat ( twierdzi, że jestem
pierwszą kobietą z którą zdradził "swoją") wiem, że mnie lubie, czy
możliwe by czuł lub chciał coś więcej? Jesteśmy umówieni na kolejne
spotkanie...
Potrzebuję męskiej opini...
Obserwuj wątek
    • silic Re: Tylko seks 29.11.08, 01:43
      wiem, że mnie lubie, czy
      > możliwe by czuł lub chciał coś więcej?

      Tak. Chce cię puknąć przynajmniej jeszcze raz.
      Im szybciej wybijesz sobie rojenia z głowy tym mniejsze będzie rozczarowanie.
      • obrotowy przeciwnie :) 29.11.08, 05:17
        jest tu tyle "goracych" bledow typograficznych
        - ze to dobrze wrozy :)
    • menk.a Re: Tylko seks 29.11.08, 09:44
      Bawisz się zapałkami i pytasz czy można się poparzyć. Miej w pobliżu panthenol. ;))
    • minasz Re: Tylko seks 29.11.08, 11:12
      przez 4h dochodzi do orgazmu to ma cos nie tak z potencja hehehe
      super kochanek hehehe
      • shimala Re: Tylko seks 29.11.08, 11:43
        minasz napisał:

        > przez 4h dochodzi do orgazmu to ma cos nie tak z potencja hehehe
        > super kochanek hehehe

        Odpowiem tak: polecam film 'Intymność' - edukacyjnie ;)
        • minasz Re: Tylko seks 29.11.08, 17:28
          wiesz ja nie musze czerpac swojej wiedzy o seksie z filmow hehe
    • showmessage Re: Tylko seks 29.11.08, 13:11
      > Sex był nieziemski, 4 h potrafił sprawiać mi rozkosz a jednocześnie
      > tylko raz miał orgazm. Żaden mężczyzna z którym byłam nawet były
      > narzeczony aż tak bardzo się nie starał,bym była zadowolona. Nie
      > ukrywam, że ekstaza trochę namieszała mi w głowie i emocje dochądzą
      > do głosu.
      :P Zatem nie wiesz co to sex, ale to na marginesie. hehhehehehehe
      (wiem jestem okropny :P)

      > Jednocześnie on mówi, że chce tylko seksu.... Póżniej że ma dylemat
      > moralny - nie wgłębiałam się w ten temat ( twierdzi, że jestem
      > pierwszą kobietą z którą zdradził "swoją") wiem, że mnie lubie, czy
      > możliwe by czuł lub chciał coś więcej? Jesteśmy umówieni na kolejne
      > spotkanie...
      > Potrzebuję męskiej opini...

      Taa tylko w jakiej kwestii? Czy chce sexu? Tak, pewnikiem chce. Czy ma dylemat?
      Taa, no pewnie że ma. Zdrada to zdrada. Dylemat jest taki: być dalej oszustem,
      przestać oszukiwać, zerwać i zacząć coś nowego. Są trzy możliwości, z których
      każda ma poważne minusy. Jak dla mnie wpie... się sam w te dylematy i będzie
      musiał coś z tym zrobić. Wszystko zależy od tego jakim jest gościem. Może będzie
      miał na tyle jaj żeby zerwać z przeszłością i wejść w coś poważniejszego z Tobą.
      Najprościej go o to zapytać o ile umiecie być ze sobą szczerzy. Jak nie to
      możesz poczekać i dalej się bawić aż sprawy się same wyjaśnią, lub zerwać jak Ci
      ten układ nie pasuje. Shima, zrób tak żeby Ci było dobrze, bo beznadziejnie się
      katować nie ma sensu i jemu też nie pomoże.
      • shimala Re: Tylko seks 29.11.08, 14:19
        showmessage napisał:

        > > Sex był nieziemski, 4 h potrafił sprawiać mi rozkosz a
        jednocześnie
        > > tylko raz miał orgazm. Żaden mężczyzna z którym byłam nawet były
        > > narzeczony aż tak bardzo się nie starał,bym była zadowolona. Nie
        > > ukrywam, że ekstaza trochę namieszała mi w głowie i emocje
        dochądzą
        > > do głosu.
        > :P Zatem nie wiesz co to sex, ale to na marginesie. hehhehehehehe
        > (wiem jestem okropny :P)

        Tak jesteś okropny, ale chyba masz trochę racji. Chyba nie
        wiedziałam czym jest sex dopóki nie byłam z nim. Miałam różnych
        partnerów, ale jak pisałam - nigdy nie doświadczyłam ekstazy. Teraz
        wiem czym ona jest... Mówią, że kobieta rozsmakowuje się w seksie
        koło trzydziestki - ja wkraczam w ten okres.
        >
        > > Jednocześnie on mówi, że chce tylko seksu.... Póżniej że ma
        dylemat
        > > moralny - nie wgłębiałam się w ten temat ( twierdzi, że jestem
        > > pierwszą kobietą z którą zdradził "swoją") wiem, że mnie lubie,
        czy
        > > możliwe by czuł lub chciał coś więcej? Jesteśmy umówieni na
        kolejne
        > > spotkanie...
        > > Potrzebuję męskiej opini...
        >
        > Taa tylko w jakiej kwestii? Czy chce sexu? Tak, pewnikiem chce.
        Czy ma dylemat?
        > Taa, no pewnie że ma. Zdrada to zdrada. Dylemat jest taki: być
        dalej oszustem,
        > przestać oszukiwać, zerwać i zacząć coś nowego. Są trzy
        możliwości, z których
        > każda ma poważne minusy. Jak dla mnie wpie... się sam w te
        dylematy i będzie
        > musiał coś z tym zrobić. Wszystko zależy od tego jakim jest
        gościem. Może będzi
        > e
        > miał na tyle jaj żeby zerwać z przeszłością i wejść w coś
        poważniejszego z Tobą
        > .
        > Najprościej go o to zapytać o ile umiecie być ze sobą szczerzy.
        Jak nie to
        > możesz poczekać i dalej się bawić aż sprawy się same wyjaśnią, lub
        zerwać jak C
        > i
        > ten układ nie pasuje. Shima, zrób tak żeby Ci było dobrze, bo
        beznadziejnie się
        > katować nie ma sensu i jemu też nie pomoże.
        >
        Sexu on na pewno chce. Bo nie chciałby się spotkać. Mówił, że go w
        zupełności zaspokoiłam - jest dominujący i czeka z niecierpliwością
        na kolejne spotkanie.
        Co do szczerości w tej kwestii, to jesteśmy ze sobą szczerzy ...
        mówi, że by go zaj...li gdyby, gdyby coś się wydarzyło (nie wiem
        jeszcze czy ma jaja ;) ). Ja chcę to kontynłować, bo jest nieziemsko
        i chyba mam trochę nadzieji, że może coś być z tego wyjść... ale
        czekając na dalszy bieg zdarzeń ... mogę bardziej się zaangażować...
        W swerze erotycznej - odnalzały sie dwie połówki jabłka, w
        życiowej.. to kwestia komunikacji - mówił, że seks w jego życiu
        zajmuje bardzo ważną pozycję a "jego kobieta" ma dużo mniejsze
        potrzeby.
        Wy mężczyźni jesteście w swej prostocie bardzo skomplikowani!
        Dlaczego odpisałąm na ten post - pisanie pomaga mi poukłądać myśli i
        emocje i... trochę zrozumieć a nie mam z kim porozmawiać na ten temat
        • showmessage Re: Tylko seks 30.11.08, 03:57
          Shimi, fajnie że doznałaś ekstazy ale... 4 godziny to nie jest za długo. Zamknij
          się z gościem w domu na parę dni. Żarcie, spanie i sex. Z każdej strony i w
          każdym aspekcie. Potem pogadamy. ;)

          Jak nie przerwiesz to na pewno się bardziej zaangażujesz, niestety. Wiem o czym
          mówię. Układ na sex się nie sprawdza. Chyba że nie trwa długo.
          Sex w życiu każdego faceta jest szczególnie ważny. ;) Czy go odbijesz? Zależy na
          ile jest związany z tamtą kobietą. Obstawiam że da się zrobić, tylko nie
          przyciskaj go za mocno. ;)
    • grassant Re: Tylko seks 29.11.08, 14:24
      4h pieprzenia? tego nawet maratończyk, ani triathlonista nie dokona.
      Równie dobrze mogłabyś napisać 16 godzin.
      • wonderland Re: Tylko seks 29.11.08, 17:20
        haha haha
      • minasz Re: Tylko seks 29.11.08, 17:31
        to zalezy co ona rozumie przez słowo pieprzenie - moze nie wkładanie non stop
        tylko np całuski hehe
        • kochamkobiety Re: Tylko seks 29.11.08, 18:53
          minasz napisał:

          > to zalezy co ona rozumie przez słowo pieprzenie - moze nie
          wkładanie non stop
          > tylko np całuski hehe

          Kolega by tyle nie całował:) Myślę, że on po prostu lubi zakisić
          ogórka:) W Polsce to popularne.
        • shimala Re: Tylko seks 30.11.08, 08:40
          Panie kolego! Widzę,że Pańska perspektywa jest bardzo wąska i nie
          wykracza poza czubek Pańskiej "główki". W związku z tym już bardzo
          dziękuję za opinię
          • shimala Re: Tylko seks 30.11.08, 08:41
            shimala napisała:

            > Panie kolego "minasz" !
            Widzę,że Pańska perspektywa jest bardzo wąska i nie
            > wykracza poza czubek Pańskiej "główki". W związku z tym już bardzo
            > dziękuję za opinię
            • suomi77 Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co on 30.11.08, 12:43
              mysli, ale wiem od braci i znajomych z forum ( facet Ci nie powie) ,
              ze tak naprawde jesli panna za szybko pojdzie do lozka lub zgadza
              sie na pewnien uklad, facet sie cieszy, ale nie traktuje jej
              zbyt ...hmm powaznie czy z szacunkiem. Skoro idzie na cos takiego za
              rok moze pojsc na to samo z innym. Nie zrozum mnie zle ;-).
              Zrob tak, zeby Tobie bylo OK, niestety my Polki mamy przechlapane,
              trole przebieraja a my laski same
              • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 15:22
                suomi77 napisała:
                > Zrob tak, zeby Tobie bylo OK, niestety my Polki mamy przechlapane,
                > trole przebieraja a my laski same

                zgadzam sie w 100 % , przyznam szczerze ze "wrocilem do obiegu" po 8 latach ,
                jestem w szoku , zajebiscie duzy wybor :)
                • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 16:34
                  znaczy że wcześniej takiego wyboru nie było i brałeś co popadnie?
                  • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 16:39
                    inaczej do tego podchodzilem , od dupy strony...
                    • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 16:42
                      dziwne
                      zazwyczaj po przejściach podchodzi się od dupy strony <lol>

                      no dobra, wyjaśnij Twe aktualne podejście :)
                      • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 16:50
                        no wlasnie jak bylem mlody to robilem to zle i nic z tego nie wychodzilo ,
                        znaczy nic na dluzej co i tak gdzies mi tam pasowalo , bo panny byly , potrzeby
                        zaspokajalem , tylko szybko sie zawijaly.
                        po 2 dlugich zwiazkach (malzenstwo included) i 8 latach zrozumialem ze
                        powinienem od poczatku sluchac rad starszych i stosowac w praktyce.
                        nie to ze chce miec znowu babe w domu bo jest mi do niczego nie potrzebna , moim
                        celem jest nawiazanie jak najwiekszej ilosci relacji kolezensko-poruchawczych z
                        paniami , bez opcji na zwiazek tylko na dlugie kolezenstwo
                        • shimala Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 16:56
                          4groove napisał:

                          > no wlasnie jak bylem mlody to robilem to zle i nic z tego nie
                          wychodzilo ,
                          > znaczy nic na dluzej co i tak gdzies mi tam pasowalo , bo panny
                          byly , potrzeby
                          > zaspokajalem , tylko szybko sie zawijaly.
                          > po 2 dlugich zwiazkach (malzenstwo included) i 8 latach
                          zrozumialem ze
                          > powinienem od poczatku sluchac rad starszych i stosowac w praktyce.
                          > nie to ze chce miec znowu babe w domu bo jest mi do niczego nie
                          potrzebna , moi
                          > m
                          > celem jest nawiazanie jak najwiekszej ilosci relacji kolezensko-
                          poruchawczych
                          > z
                          > paniami , bez opcji na zwiazek tylko na dlugie kolezenstwo

                          I o to namacalny dowód, że mężczyżni też są: LAFIRYNDAMI!
                          • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 16:58
                            ale jak to pasuje , zreszta slowo lafirynda jest rodzaju zenskiego , jak zreszta
                            ku......
                            a o facecie co mozna powiedziec ? Jebaka ? :) to miód na uszy chyba każdego
                            • shimala Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:01
                              4groove napisał:

                              > ale jak to pasuje , zreszta slowo lafirynda jest rodzaju
                              zenskiego , jak zreszt
                              > a
                              > ku......
                              > a o facecie co mozna powiedziec ? Jebaka ? :) to miód na uszy
                              chyba każdego

                              No nie, komplementów to ja tutaj nie zamierzam składać męskiemu
                              gronu - miałam na myśli męską lafiryndę
                              • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:06
                                nie istnieje cos takiego jak "meska lafirynda" ani w slowniku ani w zyciu
                                a czy ja Ci bronie rozkladac nogi na lewo i prawo ? Dziewczyno , zyj jak chcesz
                                , tylko nie badz hipokrytka i nie piętnuj potem innych ze robia tak samo .
                                Widzisz , mam kolezanke ktora rżnie sie na lewo i prawo z kazdym ktory sie
                                nawinie , wyglada jako tako i ma cokolwiek do powiedzenia - ona o tym mowi
                                wprost , i bez skrupolow zero hipokryzje - za to ja lubie
                                • shimala Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:12
                                  Nikogo nie krytykuję. Moja wypowiedz dotyczyła:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=87858742&a=87906901
                                  Nie jestem hipokrytką

                            • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:04
                              ja tam wolę "klasyczny walidupa"
                              • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:06
                                ooooo , też ładnie :)
                                • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:09
                                  i teraz jeszcze na miłą wyszłam :)
                                  • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:10
                                    ostatnio kolezanka z pracy sprzedal mi takiego hint'a ze najgorsze co mozna
                                    powiedziec o pannie to ze "jest mila i sympatyczna" , ze ona to odbiera jak
                                    "brzydka i glupia"
                                    • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:14
                                      nawet nie strasz, że takie coś jeszcze trzeba interpretować ;/
                                      cholera czy mi ktoś ostatnio tak powiedział???
                        • modrooka Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 16:57
                          > nie to ze chce miec znowu babe w domu bo jest mi do niczego nie potrzebna , moi
                          > m
                          > celem jest nawiazanie jak najwiekszej ilosci relacji kolezensko-poruchawczych
                          > z
                          > paniami , bez opcji na zwiazek tylko na dlugie kolezenstwo

                          A że mnóstwo na mieście wygłodniałych, średnioatrakcyjnych, 30-letnich
                          singielek, będziesz miał mnóstwo roboty. Szykuj kondychę
                          • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:02
                            pół mojej firmy to takie damy
                            • modrooka Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:06
                              > pół mojej firmy to takie damy

                              Ale czy jesteś przygotowany na taką dawkę estrogenów?
                              • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:09
                                nie dotykam sie juz panien z branzy , za duze cwaniary
                                • modrooka Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:17
                                  Jak zaczniesz tak wybrzydzać to się okaże, że spełniające Twoim wymaganiom laski
                                  w ogóle nie istnieją. Mimo iż cyrklujesz w średnio-urodziwym targecie
                                  • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:22
                                    istnieja , istnieja
                                    • modrooka Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 01.12.08, 13:26
                                      Wierzę Ci na słowo. A ta rozmową zrobiła się nudna i bez polotu
                        • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:03
                          4groove napisał:

                          > no wlasnie jak bylem mlody to robilem to zle i nic z tego nie wychodzilo ,
                          znaczy nic na dluzej co i tak gdzies mi tam pasowalo , bo panny byly , potrzeby
                          zaspokajalem , tylko szybko sie zawijaly.
                          ....

                          moim celem jest nawiazanie jak najwiekszej ilosci relacji
                          kolezensko-poruchawczych z paniami , bez opcji na zwiazek tylko na dlugie
                          kolezenstwo

                          coś mam wrazenie ze wróciłeś do punktu wyjścia :)))
                          • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:08
                            nieeeee, teraz to ja do nich dzwonie regularnie , nie wiem dlaczego ale
                            wszystkie to lubia , chociaz i tak za bardzo nie mam nic do powiedzenia to one
                            nawijaja jak szalone
                            • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:11
                              jak Ty rozumiesz potrzeby kobiety :))) znaczy że dzwonisz nawet wtedy gdy nie
                              masz nic do powiedzenia byle się kobieta wygadała ( i nie pisała na forum że
                              faceci nie dzwonią) :)))
                              • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:18
                                o widzisz :) rozumiesz co nieco :)
                                a jak kobita ma slaby dzien i nie ma checi na gadanie to wdrażam metodę tatusia
                                - "zadawaj pytania, zadawaj pytania - gadaj z babą pytaniami" - no i pęką w dosc
                                krotkim czasie prawie kazda
                                • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:19
                                  4groove napisał:

                                  > o widzisz :) rozumiesz co nieco :)
                                  > a jak kobita ma slaby dzien i nie ma checi na gadanie to wdrażam metodę
                                  tatusia - "zadawaj pytania, zadawaj pytania - gadaj z babą pytaniami" - no i
                                  pęką w dosc krotkim czasie prawie kazda

                                  pękają w jakim sensie?
                                  • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:40
                                    no zaczyna gadac , a jak zacznie to ja wtedy na kanape , papierosek i slucham co
                                    dziesiate slowo
                                    • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 17:43
                                      i nigdy nie wpadłeś po pytaniu; czy ty mnie w ogóle słuchasz? tak? to powtórz o
                                      czym mówiłam :))))
                                      • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 18:04
                                        nie
                                        • lacido Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 18:18
                                          to mało spostrzegawcze te kobietki były chyba :)))
              • shimala Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 16:26
                Jak mężczyzna zmienia partnerki - to tylko zdobywa doświadczenie
                Jak kobieta zmienia partnerów bądź wybiera sex- to jest q..ą

                Średniowieczne poglądy, jak może się cokolwiek zmienić skoro same
                kobiety propagują ten tok myślenia i żyją w zakłamaniu

                • 4groove Re: Shimala, nie jestem facetem, wiec nie wiem co 30.11.08, 16:40
                  Kurwą ? Nieeeeeeeee...Jest lafiryndą
    • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 15:28
      jeszcze sie pytasz, oczywiście że chciałby więcej.. seksu :)))
      • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 15:29
        z czego sie tak cieszysz ?
        • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 16:32
          cieszę sie cudzym szczęściem :D
          • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 16:42
            wydaje mi sie ze dobra z Ciebie dziewczyna , ciut naiwna , ale wszystkie to
            macie w mniejszym lub wiekszym stopniu...
            Ale co Cie obchodzi cudze ? miej to w dupie , pracuj nad swoim :)
            • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 16:46
              4groove napisał:

              > wydaje mi sie ze dobra z Ciebie dziewczyna ,

              no wydaje Ci się :)

              ciut naiwna ,

              znowu CI się wydaje

              > Ale co Cie obchodzi cudze ? miej to w dupie , pracuj nad swoim :)

              jak nie mam swojego to cieszę się cudzym :))) a co do pracowania to jakiś leń
              mnie opętał chyba ;/
              • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 16:51
                o juz nierob z siebie takiej nieszczesliwej harpii
                • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 17:01
                  a dlaczego harpii?? śpiewać nie bardzo potrafię ;/
                  • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 17:11
                    nie kaz mi tlumaczyc...
                    chyba Ci sie z harfą pomylilo
                    • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 17:17
                      no nie wiem o co chodzi ja znam takie wyjaśnienie tego słowa:

                      harpie - stworzenia które uwodziły śpiewem Odyseusza

                      <lol>
                      • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 17:19
                        wydaje mi sie ze nie spiew byl w nich najistotniejszy
                        • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 17:21
                          ale od tego się zaczęło :))) gdyby nie śpiew nie byłoby reszty ( i pewnie o tę
                          resztę CI chodziło) :D
                          • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 17:43
                            tylko sie tu nie wymandrzaj !
                            tatus nie nauczyl , ze z facetem sie nie dyskutuje ?
                            • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 17:46
                              widać mam braki w edukacji prorodzinnej ;/
                              nie nadaję się na żonę <lol> i co ja biedna teraz pocznę, chyba korepetycji
                              potrzebuję :P
                              • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 18:09
                                ty potrzebujesz faceta na regularne przeglady , a nie korepetycji
                                Kobieta zaspokojona zachowuje się mądrze i jest grzeczna
                                • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 18:21
                                  phi też coś (podobno jestem niereformowalna)


                                  > Kobieta zaspokojona zachowuje się mądrze i jest grzeczna

                                  no co Ty powiesz, myślałam, że mężczyźni lubią te niegrzeczne :)))
                                  a mądrze tak obiektywnie czy mądrze czyli zgdonie z oczekiwaniami mężczyzny?
                                  • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 18:36
                                    dobra dobra gadaj zdrów
                                    mądrze czyli zgodnie z oczekiwaniami faceta

                                    dlaczego faceci wola niegrzeczne :
                                    proste , bo z reguly szybciej ida do lozka
                                    ale kobieta w domu to juz zupelnie co innego
                                    • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 18:44
                                      4groove napisał:

                                      > dobra dobra gadaj zdrów
                                      > mądrze czyli zgodnie z oczekiwaniami faceta

                                      eeeeeeeeeee to mam gdzieś taką mądrość :)

                                      > dlaczego faceci wola niegrzeczne :
                                      > proste , bo z reguly szybciej ida do lozka
                                      > ale kobieta w domu to juz zupelnie co innego

                                      czyli znowu wszystko rozbija się o oczekiwania czyli z taką niegrzeczną, która
                                      szybko idzie do wyra się nie wiąże tylko się szuka takiej na kochankę a w domu
                                      się trzyma tę grzeczną która gotuje obiadki i zajmuje dziećmi ;/
                                      • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 19:14
                                        lepiej nie moglas tego ujac
                                        • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 19:21
                                          znaczy że świetnie pasujesz do tego forum bo stąd te mądrości
                                          • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 19:50
                                            ja wszedzie swietnie pasuje
                                            • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 21:58
                                              tzn, że jesteś taki szablonowy? nuda ... ;/
                                              • 4groove Re: Tylko seks 30.11.08, 22:04
                                                GWARANTUJE ze bys sie ze mna nie nudzila
                                                • lacido Re: Tylko seks 30.11.08, 22:10
                                                  do tego potrzebne są rekomendacje :)))
    • forgetmenot30 Re: Tylko seks 30.11.08, 19:01
      zastanów się czy chcesz być z facetem, który tak rewelacyjnie
      oszukuje osobę, którą kocha. Ciebie wcześniej czy później tak samo
      załatwi. Swoją drogą, gdyby nie było takich ludzi jak Ty, to świat
      byłby piękniejszy. Na szczęście nic w przyrodze nie ginie i zło
      wcześniej czy później powraca do tego kto je sieje.
      • menk.a Re: Tylko seks 30.11.08, 20:37
        forgetmenot30 napisała:

        > Na szczęście nic w przyrodze nie ginie i zło
        > wcześniej czy później powraca do tego kto je sieje.

        Interesująca wizja. Jak z Disneya. ;)
        • nawrocona5 Re: Tylko seks 30.11.08, 20:54
          To juz prędzej Bracia Grimm..
          Az grozą powiało...

      • shimala Re: Tylko seks 01.12.08, 10:20
        forgetmenot30 napisała:

        > zastanów się czy chcesz być z facetem, który tak rewelacyjnie
        > oszukuje osobę, którą kocha. Ciebie wcześniej czy później tak samo
        > załatwi. Swoją drogą, gdyby nie było takich ludzi jak Ty, to świat
        > byłby piękniejszy. Na szczęście nic w przyrodze nie ginie i zło
        > wcześniej czy później powraca do tego kto je sieje.

        Taaa?? TAK? Byłam bardzo grezczną dziewczynką! Do kościoła chodziłam, regularna,
        spowiedz, miałam kilku mężczyzn, ale żadnego nie zdradzałam i każdy był wolnym
        mężczyzną. Mój ostatni z którym byłam 4 lata był moim narzeczonym ... jeszcze
        terminu w kościele nie odwołałam i sali... zostawił mnie dla innej - nikomu nie
        wyrządziłam zła, które mogłoby do mnie wracać! Nie uważam tamtej kobiety za
        "ździre", mimo, że mam do tego prawo, ale widocznie nam nie bylo pisane i chyba
        nie do końca się zgrywaliśmy. Nic nie wiesz o życiu skoro tak piszesz! Dobrze
        jest osądzać...
    • menscizna Re: Tylko seks 30.11.08, 21:07
      Dobry seks skłania i nakłania, że może i tak na innych polach się dogadacie. Ale
      to nie ma żadnego znaczenia. Musisz go poznać lepiej od strony charakteru, w
      realnym życiu - na zakupach w przychodni -jakie ma wartości. Ogranicz seks,
      zaproponuj wyjście na basen, czy cokolwiek. zobacz co za ziółko. Wrzeszczy na
      babki w kasie? Przepuszcza dzieci w przejściu? Pyta się, czy ci nie przeszkadza
      papieros? itp.

      Z zasady jednak - nie pakuj się w gościa z żoną, bo wyczyszczenie sytuacji
      zajmie lata.

      Poza tym, wynika że z żoną jest chyba dość szczęśliwy, więc będzie się miotał w
      lewo i prawo i stracą na tym wszyscy.


      • shimala Re: Tylko seks 01.12.08, 10:08
        menscizna napisał:

        > Dobry seks skłania i nakłania, że może i tak na innych polach się dogadacie. Al
        > e
        > to nie ma żadnego znaczenia. Musisz go poznać lepiej od strony charakteru, w
        > realnym życiu - na zakupach w przychodni -jakie ma wartości. Ogranicz seks,
        > zaproponuj wyjście na basen, czy cokolwiek. zobacz co za ziółko. Wrzeszczy na
        > babki w kasie? Przepuszcza dzieci w przejściu? Pyta się, czy ci nie przeszkadza
        > papieros? itp.

        O to chodzi, że jest uroczy w życiu... Nie wpada w złość z byle głupstwa, w
        kawiarni, widząć, że kelnerka jest zajęta nie czekał i nie złościł się tylko
        podszedł do barku i sam przyniósł zamówienie. U mnie w domu, nawet sam po sobie
        zmywa mimo, że protestuję (wiem, to może być na pozorowane ;) ). Gdy jesteśmy ze
        sobą, nie ważne czy chodzi o seks czy coś innego, całą swoją uwagę skupia na
        mnie. Po seksie czy też w przerwie... jak siedzi na kanapie, to nie włącza tv
        (jak miał mój były w zwyczaju) tylko rozmawia ze mną...
        >
        > Z zasady jednak - nie pakuj się w gościa z żoną, bo wyczyszczenie sytuacji
        > zajmie lata.
        >
        Nie jest żonaty!!!! Nie spotykam się z żonatymi! Ma dziewczynę od 5 lat i nawet
        nie są narzeczeństwem! Po takim okresie... gdyby to była miłość to już by byli
        małżeństwem i mieli dzieci! Mówi, że teraz z nią są w dobrym okresie... to
        dlaczego w tym dobrym okresie spotkał się ze mną i dlaczego się spotyka??? Fakt,
        chodziło mi o seks (można powiedzieć, że żaden facet by nie odmówił gdyby laska
        chciała tylko seksu) i jemu też ale to chyba nie tylko dlatego.
        • kag73 Re: Tylko seks 01.12.08, 11:17
          Wybcz, ale nie widze roznicy czy to zona czy dziewczyna od 5 lat,
          jest z kims. Wredniak. Nie cierpie podejcia typu po slubie to co
          innego a do slubu to mozna sie bzykac na lewo i prawo.
          Mysle, ze rzecz polega na tym, ze ten seks z Toba go kreci. Zakazany
          owoc, cos nowego. Wasze spokania sa mila odskocznia, urozmaiceniem.
          Dlaczego nie. Pewnie inaczej rzecz sie ma kiedy jest sie para na co
          dzien i minie troche czasu. I to jest sztuka, ze stalym partnerem
          odkrywac sie ciagle na nowo, probowac nowych rzeczy, w lozku nie
          musi byc nudno. Mozna miec odmiane z wlasna partnerka, potrzeba
          tylko fantazji i checi eksperymenowania.
          Rozumiem, Ty zostalas zle potraktowana, dlatego teraz gwizdzesz na
          jego partnerka, kto myslal o Tobie. Przerabialam to kiedys. Az w
          koncu przez przypadek mialam jego dziewczyne przy telefonie, mily
          glos, sympatyczna osoba i pomyslam sobie, ze przeciez obie jestesmy
          kobietami i to z nia powinnam sie solidaryzowac. Facetow, ktorzy sa
          dobrzy w lozku jest na peczki i o dziwo... niektorzy z nich sa
          jeszcze do wziecia.

          • shimala Re: Tylko seks 01.12.08, 11:45
            kag73 napisała:

            > Wybcz, ale nie widze roznicy czy to zona czy dziewczyna od 5 lat,
            > jest z kims. Wredniak. Nie cierpie podejcia typu po slubie to co
            > innego a do slubu to mozna sie bzykac na lewo i prawo.

            Masz rację


            > Mysle, ze rzecz polega na tym, ze ten seks z Toba go kreci. Zakazany
            > owoc, cos nowego. Wasze spokania sa mila odskocznia, urozmaiceniem.
            > Dlaczego nie.

            Możliwe, że masz rację

            Pewnie inaczej rzecz sie ma kiedy jest sie para na co
            > dzien i minie troche czasu. I to jest sztuka, ze stalym partnerem
            > odkrywac sie ciagle na nowo, probowac nowych rzeczy, w lozku nie
            > musi byc nudno. Mozna miec odmiane z wlasna partnerka, potrzeba
            > tylko fantazji i checi eksperymenowania.

            Ja o tym wiem, to, że nie są ze sobą zgrani to już nie mój problem

            > Rozumiem, Ty zostalas zle potraktowana, dlatego teraz gwizdzesz na
            > jego partnerka, kto myslal o Tobie.

            Myślę troszkę inaczej. Gdyby to byłą naparwdę miłość, to byliby już po ślubie.
            Jak nie ona ma wymówkę, by tego uniknąć, to on coś znajduje, coś wygasło - są ze
            sobą z przyzwyczajenia, nawet ze sobą nie mieszkali nigdy, boją się odejść od
            siebie, bo boją się samotności... mój były też próbował mnie zaciągnąć
            wcześniej do ołtarza, ja miałam wymówki różnego rodzaju a prawda byłą taka, że
            to nie był mężczyzna dla mnie i w podświadomości to wiedziałam.


            Facetow, ktorzy sa
            > dobrzy w lozku jest na peczki i o dziwo... niektorzy z nich sa
            > jeszcze do wziecia.

            Nie zgadzam się! Facetów, którzy chwalą się, że są dobrzy w łóżku jest na pęczki
            a prawdziwych znawców tematu- niewielu.
            >
            >
            • kag73 Re: Tylko seks 01.12.08, 13:23
              "Myślę troszkę inaczej. Gdyby to byłą naparwdę miłość, to byliby już
              po ślubie.
              Jak nie ona ma wymówkę, by tego uniknąć, to on coś znajduje, coś
              wygasło - są ze
              sobą z przyzwyczajenia, nawet ze sobą nie mieszkali nigdy, boją się
              odejść od
              siebie, bo boją się samotności... "

              Moze tak i jest. Zapytaj go o to dlaczego sie jeszcze nie pobrali.
              Na razie on szuka u Ciebie tylko seksu. Kto wie, moze testuje a jak
              bedzie mial pewnosc, ze z Toba moze sprobowac czegos wiecej, pozegna
              sie z przyjaciolka. Poki co sytuacja mu odpowiada. Chyba, ze Ty
              chcesz czegos wiecej niz seks. Jezeli nie, wszystko gra, badz
              swiadoma tego, ze to tylko seks i spobuj sie nie angazowac uczuciowo.

              "Nie zgadzam się! Facetów, którzy chwalą się, że są dobrzy w łóżku
              jest na pęczki a prawdziwych znawców tematu- niewielu."


              Moze spotkalam na drodze innych facetow. Zaden sie nie chwalil a
              wiekszosc byla calkiem calkiem. Poza tym jestem duza dziewczynka,
              wiem czego chce i co mi sie podoba i potrafie to
              fecetowi "zakomunikowac". Jak mu zalezy, to sie postara. Z
              doswiadczenia moge powiedziec, ze dla wiekszosci facetow tak samo
              wazne jak wlasna satysfakcja seksulna jest zaspokojenie partnerki.
              Hmm, ale owszem faceci sa rozni. Nie wykluczam.
              • shimala Re: Tylko seks 01.12.08, 14:05
                Zapytaj go o to dlaczego sie jeszcze nie pobrali.


                Pytałam: najpier mieli kupić mieszkanie, nie kupili choc mieli okazję, pozniej
                mili kupic dom - jakos nie kupili.... wymówki


                Poki co sytuacja mu odpowiada. Chyba, ze Ty
                > chcesz czegos wiecej niz seks. Jezeli nie, wszystko gra, badz
                > swiadoma tego, ze to tylko seks i spobuj sie nie angazowac uczuciowo.

                Za póżno - to czego doświadczyłam z nim... bez zaangażowania nie byłoby możliwe
                :( Jesteś kobietą więc chyba mnie rozumiesz... pełen orgazm nie przychodzi tak
                od razu sam z siebie z nowym partnerem potrzebne jest zaufanie i to coś - chyba
                że tylko ja tak mam.
                Oczywiście mu "wyklepałam", że warunki się trochę zmieniły, że się zaangażowałam
                - głupota. Dwa dni milczał. Jak się odezwał powiedział: nie chciałbym w to
                mieszać uczucia, nie planuję niczego ... Umowę mamy taką, że zobaczymy co się
                będzie działo ... Więc chyba masz rację, że będzie mnie teraz testował....
                Odkryłąm karty i chyba popełniłam błąd... zobaczymy
    • alfalfa Re: Tylko seks 01.12.08, 14:23
      shimala napisała:

      pierdu, pierdu a na koniec:
      > Potrzebuję męskiej opini...

      Opinii?

      > Jednocześnie on mówi, że chce tylko seksu....

      Masz "opinię", czego chcesz jeszcze?

      A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka